Archiwum Polityki

Wrócę nad ranem

Świętowanie osiemnastych urodzin raczej nie wprowadza młodego człowieka w nieznane mu dotychczas rejony. Pozwala natomiast wyjść z podziemia i ze znajomością owych rejonów się ujawnić. Przedstawiamy wielkomiejską i ekstremalną wersję „osiemnastek”, która już wkrótce może stać się normą.

Osiemnastka: magiczna cezura i drzwi do wszystkiego, co wcześniej zakazane. Małolat czeka na nią z bijącym sercem. – Należy do szerokiej grupy obrzędów przejścia, jak np. pierwsza komunia – tłumaczy prof. Wojciech Burszta, antropolog kultury. – Wywodzi się z przeświadczenia, że dokonujemy w tym momencie życiowego skoku. Przekonanie to na co dzień podtrzymuje kultura, atakująca seriami zakazów: „od lat 18”.

Problem w tym, że młody człowiek z zakazanym światem zwykle zdążył zapoznać się już kilka lat wcześniej.

Polityka 32.2004 (2464) z dnia 07.08.2004; Społeczeństwo; s. 80
Reklama