Archiwum Polityki

Niejedno Miasto Boga

Policjanci strzelają tu do dzieci, bandziory gwałcą kobiety. W Rio de Janeiro ubodzy ludzie znaleźli się w zaklętym kręgu: represyjna policja, bezlitośni handlarze narkotyków i obezwładniająca bieda.

Avenida Niemeyer to jedna z najpiękniej położonych dróg w Ameryce Południowej. Nitka autostrady wije się kilkadziesiąt metrów ponad oceanem, na skraju skał i wody. Po jednej jej stronie tłum ludzi wyleguje się na złocistych plażach, po drugiej, na wzgórzu, wznosi się fawela Rocinha, największy slums Ameryki Południowej i jeden z najbardziej dochodowych punktów handlu kokainą i marihuaną w Rio de Janeiro; co tydzień przechodzą przez nią narkotyki o wartości ponad 3 mln dol.

Polityka 34.2004 (2466) z dnia 21.08.2004; Na własne oczy; s. 92
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >