Archiwum Polityki

Poemat o chińskiej golonce

Kuchnia chińska ma tradycję liczącą wiele tysięcy lat. Od kilku na szczęście kwitnie ona także w Warszawie.

Cesarz Kangxi (panował w końcu XVII w.) wsławił się wprowadzeniem bankietów długowieczności. Rozpoczął je w dzień swoich 50 urodzin i powtarzał co dziesięć lat. Na przyjęciach tych podejmował 70-latków, potem 80-latków i wreszcie 90-latków z całego państwa. Były to gigantyczne uczty na kilkaset stołów i parę tysięcy biesiadników.

Bankiety długowieczności kontynuowali potomkowie cesarza. A jego wnuk Qialong (dożył na tronie 90 urodzin, po czym abdykował) wydał bankiet, podczas którego sprowadzono dla sędziwych gości 1000 mongolskich kociołków, czyli metalowych naczyń z paleniskami na węgiel drzewny.

Polityka 23.2005 (2507) z dnia 11.06.2005; Społeczeństwo; s. 106
Reklama