Archiwum Polityki

Kadry

Są ambitni, wykształceni. Otarli się o politykę, ale jeszcze stanowią jej tło. Nowi członkowie gabinetów politycznych wkraczają na rządowe korytarze.

W ślad za ministrami do ponurych gmachów urzędów wchodzi ich bezpośrednie zaplecze, to już ponad 50 osób. Kilka stanowisk – w zależności od resortu od trzech do pięciu etatów – podlega bezpośrednio ministrowi. Miały osłodzić władzy ograniczenia płynące z ustawy o służbie cywilnej, która stanowiska dyrektorów generalnych resortów oraz dyrektorów departamentów przeznacza dla zawodowych urzędników.

Jedynie w gabinecie politycznym zatrudnić można według uznania.

Polityka 2.2006 (2537) z dnia 14.01.2006; Passent; s. 94