Archiwum Polityki

Orły Samoobrony

Partia protestu, blokad i chłostania komorników zmienia wizerunek. Andrzej Lepper chce, by w nowym parlamencie jego ugrupowanie zajęło jak najwięcej foteli po SLD, przestało się kojarzyć tylko z rolnikami, by zaczęto je uważać za jedyną patriotyczną lewicę. A za cztery lata, kiedy wypali się POPiS, można będzie sięgnąć po władzę. Dlatego tworzy nową gwardię. Nie podoba się to starym działaczom, którzy buntują się i odchodzą.

Jedzą kiełbaski, popijają piwem i słuchają dowcipów o Kajtku bez majtek. Dwunastego sierpnia, w zimne i deszczowe popołudnie, na stadionie w Darłowie kilka tysięcy zmarzniętych ludzi – mieszkańców i wczasowiczów – oczekuje chleba i igrzysk. W miejscu, gdzie zapiekanki kupuje się na centymetry (55 cm kosztuje 6 zł), darmowa zabawa to w złą pogodę duża atrakcja. Grają Waldemar Kocoń i grupa Bolter. Funduje Samoobrona. Andrzej Lepper pojawia się tuż przed zespołem Ich Troje.

Polityka 34.2005 (2518) z dnia 27.08.2005; Kraj; s. 31