Archiwum Polityki

Figura Marilynopodobna

Ogoliła głowę. Rzuciła wyzwanie publiczności. Dawniej prowokowała ją zmysłowością, teraz zaprzecza obrazowi seksownej blondynki, który towarzyszył jej przez lata. Przekracza granicę między młodością a dojrzałością. Katarzyna Figura dużo przeżyła i uważa, że jej się to opłaca.

Stale żyje na powierzchni, ani przez chwilę w ciągu ostatnich dwudziestu lat nie kryła się przed oczami publiczności. Jak na scenie wywalała swoje emocje, gorzkie rozczarowania, zawiedzione ambicje, kobiece rozterki. Jedni powiadają, że w ten sposób budowała swój gwiazdorski wizerunek, inni, że taka właśnie jest: spontaniczna, cielesna, obecna. Internauci nieustannie komentują jej poczynania, wypisują swoje, jak to oni, nie zawsze życzliwe uwagi: „Botoksik by się przydał”, „Lubię Kaśkę.

Polityka 5.2006 (2540) z dnia 04.02.2006; Kultura; s. 58