Archiwum Polityki

Odlot na kwasie

Albert Hofmann, stuletni twórca LSD, nie ma wyrzutów sumienia – nadal wierzy, że halucynogenny potencjał tego narkotyku da się wykorzystać dla dobra ludzkości.

W kwietniowe popołudnie 1943 r. Albert Hofmann, pracownik szwajcarskiej firmy farmaceutycznej Sandoz (dzisiejszy Novartis), wsiadł po pracy na rower i pojechał do domu. To, co wydarzyło się podczas przejażdżki i w ciągu kilku następnych godzin, badacz – który w styczniu tego roku świętował setne urodziny – pamięta do dziś: „Wszystko w polu widzenia falowało i było zniekształcone jak w krzywym zwierciadle”.

Najgorsze przyszło jednak później: „Zawładnął mną demon, który wziął w posiadanie moje ciało, umysł i duszę.

Polityka 5.2006 (2540) z dnia 04.02.2006; Nauka; s. 70