Archiwum Polityki

Cztery lata bez wizji

Ach, co to był za triumf! Prawie taki, jaki szykuje się teraz. Poprzednia władza obrócona w perzynę. W Sejmie o włos od jednopartyjnej większości. Senat wzięty. Własny prezydent. Własna telewizja. I jak to się mogło zamienić w taką katastrofę?

Czego tej władzy zabrakło? Fachowców? Na każdy urząd miała ich po kilku i to całkiem niezłych jak na nasze warunki. Sukcesów? Było ich wiele: wzrost gospodarczy, wstąpienie do Unii, spadek bezrobocia, zrównoważenie budżetu, umocnienie złotówki. Silnego przywództwa? Tego Leszek Miller i Aleksander Kwaśniewski dostarczali aż nadto. Społecznego zaplecza? Wyniki poprzednich wyborów do Sejmu i późniejszych o rok wyborów samorządowych świadczą, że było potężne. Więc co właściwie się stało?

Polityka 38.2005 (2522) z dnia 24.09.2005; Raport; s. 4