Archiwum Polityki

Szablą i kluczem francuskim

W tym sezonie politycznym nosi się Polskę. Opluwający się nawzajem koalicjanci zapewniają, że jeśli pozostaną w rządzie, to nie dla siebie bynajmniej, lecz dla ojczyzny. Jednocześnie mamy miesiąc rocznic i raz po raz podnosi się okrzyk Polska! Polska! Aż chciałoby się postawić naiwne pytanie Panny Młodej z „Wesela”: „A kaz tyz ta Polska?”.

Najpoważniejszym świętem narodowym IV RP staje się 1 sierpnia. Poczynając od tego roku cały kraj został włączony do obchodów rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego. 1 sierpnia to przypomnienie Polski romantycznej, bohaterskiej i tragicznej zarazem. Położenie, w jakim znaleźli się powstańcy, obrazuje fatalizm polskiego losu: z jednej strony Niemiec, odwieczny wróg, z drugiej zdradliwy Rosjanin, w tle zaś Europa, która jeszcze raz nas zawiodła i nie udzieliła pomocy w takim wymiarze, w jakim mógł oczekiwać naród posyłający na szaniec najlepszych synów.

Polityka 32.2007 (2616) z dnia 11.08.2007; Temat Tygodnia; s. 26