Archiwum Polityki

Koniec romansu

Lot z Jerozolimy do Moskwy trwa niecałe trzy godziny, ale czasami wydaje się, że oba miasta dzielą trzy lata świetlne. Sprzeczności interesów między państwem żydowskim a Rosją (i w przeszłości Związkiem Radzieckim) są głęboko zakorzenione w tradycyjnych kontaktach Kremla ze światem arabskim.

W ubiegłym tygodniu nowy premier Izraela Ehud Barak spędził 24 godziny w towarzystwie Borysa Jelcyna i innych rosyjskich osobistości, ściskał dłonie, uśmiechał się do kamer telewizyjnych, aby na pożegnanie rzucić swoim rozmówcom oględne, lecz bardzo wyraźne "niet". Jerozolima będzie wdzięczna dyplomacji rosyjskiej za ułatwienie rokowań pokojowych z prezydentem Syrii Hafezem Asadem, ale w żadnym przypadku nie ma zamiaru zmieniać mediatora w konflikcie bliskowschodnim. Stany Zjednoczone miały i mieć będą wyłączność w tej dziedzinie.

Polityka 33.1999 (2206) z dnia 14.08.1999; Świat; s. ${issuePage}