Archiwum Polityki

Walka z wiatrakami

Na pytanie, czy Polsce zależy na rozwoju ekologicznej energetyki, każda odpowiedź jest dobra. „Tak” – bo na ten cel państwo już udzieliło prawie 50 mln zł bezzwrotnych dotacji oraz 100 mln zł preferencyjnych kredytów i kasa ciągle jest otwarta. „Nie” – bo pierwsza komercyjna farma wiatrowa ma – jeszcze przed oficjalnym otwarciem – zostać zamknięta, odłączona od sieci rozdzielczej przez państwowy zakład energetyczny, który nie chce zielonego prądu, choć do takich zakupów zobowiązał go minister gospodarki.

Skandal może przekroczyć granice kraju, ponieważ część środków otrzymaliśmy w ramach tzw. ekokonwersji od zagranicznych wierzycieli. Umorzyli oni część długów pod warunkiem, że pieniądze zainwestujemy w ochronę środowiska naturalnego. Ale nie o taki efekt inwestycji im chodziło.

Wiesław Wójcik, wiceprezes Urzędu Regulacji Energetyki, nie ma wątpliwości, że powinniśmy lansować energię pochodzącą ze źródeł odnawialnych, na przykład wiatrową. Szczególnie w rozmowach z Unią Europejską, która założyła, że do 2010 r.

Polityka 26.2001 (2304) z dnia 30.06.2001; Gospodarka; s. 63