Archiwum Polityki

Szkoła namysłu

Amerykański koledż jest oryginalnym rozwiązaniem. Dzięki niemu mnóstwo młodych ludzi ma szansę na elitarną edukację, a jednocześnie – odłożenie decyzji o przyszłej profesji na później.

Czas spędzony w szkole przez uczniów amerykańskich szkół publicznych nie jest całkowicie stracony. Szkoły te (POLITYKA 22) sprzyjają rozwojowi samodzielnego myślenia i pielęgnują poczucie wolności. Ci młodzi ludzie, którzy mają na to ochotę, mogą się nawet uczyć. Bezinteresowne umiłowanie wiedzy jest jednak wśród amerykańskich nastolatków (jak zresztą wśród wszystkich) uczuciem zdominowanym na ogół przez inne emocje związane z wiekiem dojrzewania. Kończą więc przeważnie szkołę średnią niedojrzali najczęściej 17-latkowie – przynajmniej pod względem edukacyjnym.

Polityka 24.2008 (2658) z dnia 14.06.2008; Ludzie; s. 106