Archiwum Polityki

Włoski dla początkujących

[bardzo dobre]

Ten duński film nosi znamiona kopenhaskiego trendu kina ambitnego pod przywództwem Larsa von Triera („Przełamując fale”, „Idioci”), Dogmy, z zasadą, by uniknąć sztucznej inscenizacji i zbliżyć się do codzienności, jak wygląda ona w oczach każdego; nie posuwa się jednak do ostatecznej surowości Dogmy (zdjęcia chwiejne z ręki, brak oświetlenia itd.). Co prawda przyglądamy się postaciom twarz w twarz – kamera unika oddalania się, sytuacje są przeciętne, wypowiedzi chaotyczne, wykonawcy bylejacy. Czujemy się jak owe kobitki w miasteczku przesiadujące w oknie i oczekujące, by coś się zdarzyło. Okazuje się, że można sporo zobaczyć! Oto przyjechał nowy pastor młody, niepewny, niezręczny, który musi znieść niechęć poprzedniego dymisjonowanego i popełnia raz po raz gafy; miejscowa fryzjerka ma kłopoty z chorą, rozgrymaszoną, konającą matką; sprzedawczyni w cukierni ma dziurawe ręce i regularnie traci pracę; inni męczą się ze swoimi charakterami, które utrudniają im kontakty, wszyscy zaś są ofiarami niedołęstwa, jak to bywa ze zwykłymi obywatelami. Ale jest tu ośrodek: studium języka włoskiego, również klasy niewysokiej, ale który stanowi okazję, by się spotkać – i porozumieć. Finał nie uniknął sentymentalizmu, czego Dogma nie dopuszcza, ale nie żałujemy, mieliśmy ochłap życia podobnego do życia, z akcentem emocjonalnym: wartościowa komedia obyczajowa sezonu. Z.K.

[bardzo dobre]
[dobre]
[średnie]
[złe]
Polityka 47.2001 (2325) z dnia 24.11.2001; Kultura; s. 46
Reklama