Archiwum Polityki

Wygnanie z raju

Rumunia nie będzie rajem dla pedofilów – grzmiał premier Adrian Nastase. Po szokującym raporcie światowej fundacji SOS „Ratujcie dzieci” policja zaczęła aresztować zagranicznych obywateli, którzy dotąd cieszyli się nietykalnością, a parlament w trybie nagłym potroił kary za pedofilię. Nawet do 25 lat więzienia.

Według raportu fundacji SOS w Rumunii od trzech lat gwałtownie wzrastała liczba ujawnionych przypadków pedofilii. W 2000 r. zanotowano ich 328, w 2001 r. – 650, a do końca września tego roku już prawie tysiąc. I to tylko takich spraw, w które wkraczała policja. Oczywiście te dane były dobrze znane premierowi Nastase, ale nie był on już w stanie opanować emocji, kiedy pod koniec października trzy głośne afery wstrząsnęły Rumunią. Niemal dzień po dniu policja aresztowała za pedofilię 67-letniego francuskiego biznesmena Michela Sounaleta, który z zapadłej wioski Popricani uczynił kwitnącą miejscowość, obywatela Irlandii Mitchella Vincenta Everarda (52 lata) oraz znanego historyka, Amerykanina prof.

Polityka 49.2002 (2379) z dnia 07.12.2002; Świat; s. 54