Według raportu fundacji SOS w Rumunii od trzech lat gwałtownie wzrastała liczba ujawnionych przypadków pedofilii. W 2000 r. zanotowano ich 328, w 2001 r. – 650, a do końca września tego roku już prawie tysiąc. I to tylko takich spraw, w które wkraczała policja. Oczywiście te dane były dobrze znane premierowi Nastase, ale nie był on już w stanie opanować emocji, kiedy pod koniec października trzy głośne afery wstrząsnęły Rumunią. Niemal dzień po dniu policja aresztowała za pedofilię 67-letniego francuskiego biznesmena Michela Sounaleta, który z zapadłej wioski Popricani uczynił kwitnącą miejscowość, obywatela Irlandii Mitchella Vincenta Everarda (52 lata) oraz znanego historyka, Amerykanina prof. Wiliama Kurta Treptowa (51 lat), który był dyrektorem Centrum Nauki i Kultury Rumunii w Jassach.
Zwłaszcza aresztowanie Treptowa wywołało międzynarodowy skandal i nadało sprawie wielki rozgłos. Treptow miał bowiem rozległe znajomości w sferach rządowych, szerokie kontakty w USA i był autorem licznych publikowanych w Rumunii i w Ameryce książek. I to właśnie on wraz ze swoją partnerką, piękną Rumunką Tatianą Popovici, od lat uprawiali szczególnie perwersyjne czyny, których ofiarą padły setki rumuńskich dzieci. We wszystkich trzech wypadkach policja znalazła niezbite dowody przestępstwa, ponieważ wszyscy aresztowani znajdowali dodatkową przyjemność – i dochody – w filmowaniu swojej aktywności. Najbogatsze archiwum oraz profesjonalny sprzęt do nagrywania znaleziono w Centrum Nauki i Kultury w Jassach, właśnie u Treptowa.
Amerykański historyk przyjechał do Rumunii pod koniec lat osiemdziesiątych i osiedlił się w Jasach na zaproszenie Ilie Ceausescu, młodszego brata dyktatora. Założył centrum naukowe sponsorowane przez różne środowiska USA. Zaczął publikować prace dotyczące historii Rumunii i szybko został członkiem Akademii Nauk.