Archiwum Polityki

Rosyjska ruletka

Rosyjskie kasyna i salony gier znikną z dużych miast. Pograć w ruletkę czy Black Jacka będzie można tylko w czterech specjalnych strefach na peryferiach kraju. Władimir Putin twierdzi, że takie zmiany mają chronić młodzież przed deprawacją. Ale troska o społeczne morale nie była jedynym motorem tej decyzji.

W Rosji jest tysiąc legalnych kasyn i 14 tys. salonów gier. W czasach sowieckich podobne rozrywki były zakazane, musiała wystarczyć jedyna państwowa loteria. Kiedy komuna upadła, rozkwitły jaskinie hazardu – zeszłoroczne obroty kasyn wyniosły 6 mld dol. (w amerykańskim Las Vegas 6,6 mld dol.). Jednak dane należy traktować ostrożnie, przecież są podstawą do naliczania podatków. Według dziennika „Izwiestia” w 2006 r. obroty osiągnęły raczej sumę 20 mld dol.

Polityka 17.2007 (2602) z dnia 28.04.2007; Świat; s. 64
Reklama