Archiwum Polityki

Amerykanin w Paryżu

Francja ma nowych aktorów w polityce zagranicznej. To nowy prezydent, któremu stuknęło właśnie pierwsze sto dni, jego charyzmatyczny minister spraw zagranicznych Bernard Kouchner, ale i tajemnicza żona prezydenta Cécilia.

Dotąd było nie do pomyślenia, żeby prezydent Francji jechał na wakacje do Ameryki. Owszem, Jacques Chirac objeżdżał USA, a nawet mało co nie ożenił się z Amerykanką, ale wtedy nie tylko prezydentura, ale nawet polityka nie była mu w głowie. Za to Sarkozy bez żenady udał się nad malownicze jezioro Winnipesaukee, o dwie godziny drogi samochodem od posiadłości rodziny Bushów nad Oceanem.

Czy rzeczywiście Sarkozy położy kres francuskiemu boczeniu się na Busha i Amerykanów?

Polityka 37.2007 (2620) z dnia 15.09.2007; Świat; s. 48