Archiwum Polityki

Dwóch przeciw hydrze

15 lat temu cosa nostra zgładziła swoich największych wrogów – dwóch sędziów z Palermo, którzy ośmielili się wypowiedzieć jej wojnę. 23 maja 1992 r. zginął od bomby Giovanni Falcone, 19 lipca ten sam los spotkał jego przyjaciela Paola Borsellino. Dziś zabójcy antymafijnych sędziów są za kratkami. Ale pytania o to, kto tak naprawdę, na jakim szczeblu wydał wyrok, pozostają bez odpowiedzi.

Giovanni Falcone i Paolo Borsellino są we Włoszech legendą. Połączyło ich wspólne pochodzenie, praca, przyjaźń, determinacja. Wspólny cel: uwolnić Sycylię od jej największej plagi. Ten sam tragiczny los. Po śmierci wciąż funkcjonują razem w zbiorowej świadomości. Na tablicach z nazwami ulic, placów, szkół... Reżyserzy kręcą o nich filmy, muzycy tworzą pieśni. I nawet mafiosi ich szanują – tak jak wcześniej się ich bali.

Pracowali razem od 1983 r., kiedy to nowy szef Biura Śledczego w Palermo Antonino Caponnetto powołał do życia sztab antymafijny.

Polityka 29.2007 (2613) z dnia 21.07.2007; Świat; s. 47
Reklama