Archiwum Polityki

Big Father

Czy Władimir Putin zostanie kimś w rodzaju przywódcy duchowego narodu, rosyjskim ajatollahem Chomeinim czy Deng Xiaopingiem? Kimś może nawet bez formalnej władzy, trzymającym jednak wszystko mocną ręką?

Jeszcze nie tak dawno wydawało się, że 2008 r. będzie przełomowym w rosyjskiej polityce. Władimir Putin powtarzał, że nie zamierza zmieniać konstytucji i ubiegać się o trzecią kadencję. Udało mu się do tego przekonać nawet najbardziej nieufnych krytyków. Najciekawsze było to, kto w rzeczywistości zostanie następcą rosyjskiego prezydenta i stanie na czele kraju na najbliższe cztery, a może i osiem lat; kto zostanie nowym Putinem. Państwowe kanały telewizyjne nadawały reportaże z udziałem walczących o prezydencką przychylność pierwszych wicepremierów – Dmitrija Miedwiediewa i Siergieja Iwanowa.

Polityka 47.2007 (2630) z dnia 24.11.2007; Świat; s. 58
Reklama