Archiwum Polityki

Dziedzictwo cara Borysa

Chcąc przewidzieć, co będzie po Putinie, który za rok kończy ­prezydenturę, warto uważniej przyjrzeć się czasom Jelcyna. Tam znajdziemy początki wielu procesów formujących Rosję dzisiejszą i być może Rosję jutra.

Po śmierci Borysa Jelcyna zagranica chwaliła jego odwagę oraz wkład w demontaż systemu komunistycznego i radzieckiego imperium. Za to Rosjanie byli bardziej oszczędni w słowach i emocjach, choć jednocześnie nie kryli, że nazwisko zmarłego zawsze będzie im się kojarzyć z odpowiedzialnością za rozpad ZSRR, a także z totalnym chaosem, w jakim – za jego sprawą – pogrążyło się państwo rosyjskie w latach 90.

Tylko nieliczni, głównie przedstawiciele liberalnych elit, mówili o Jelcynie jako o przywódcy, który dał Rosjanom wolność.

Polityka 19.2007 (2603) z dnia 12.05.2007; Ludzie; s. 104