Archiwum Polityki

Rewolta w kopertach Marcin Zaremba

Specjalny zespół stołecznej milicji cenzurował prywatne listy warszawiaków, żeby zablokować rozpowszechnianie informacji o wydarzeniach Marca 1968 r. Proceder rodem z Orwella można dziś potraktować jako gigantyczne badanie opinii publicznej. Wsłuchajmy się w jej głos.

Dantejskie sceny, bili pięściami po twarzy, pałami masakrowali dziewczęta. Bili, kogo popadło, bezbronnych, niewinnych ludzi na ulicy. Dziewczyny uciekały przez prywatne mieszkania, ludzie chowali, bronili. Mówię Ci »krwawa niedziela«. Mnóstwo ludzi pobili, pozabierali legitymacje i indeksy. Dziewczyny mdlały, piekło, jakaś babka z prawa podobno zmarła... Studenci zbiegli na stopnie kościoła św. Krzyża i krzyczeli pachoły, gestapo, mordercy, łapanka. Milicja na schody do kościoła, tłuką i piorą na lewo i prawo, po głowach, żebrach, plecach, gdzie popadło.

Polityka 10.2008 (2644) z dnia 08.03.2008; Historia; s. 70
Reklama