Archiwum Polityki

Maleńkie piersi panny Szymbortówny

Wyjątkowo krótki tegoroczny karnawał kończy się już 5 lutego. Ale zdaje się, że będzie dość huczny, choć pewnie nie aż tak jak w minionych stuleciach.

Bolesław Prus w jednej z „Kronik tygodniowych” opisał bal w szynku na Nowej Pradze, podczas którego dwaj uczestnicy zostali postrzeleni z pistoletu, a pozostali pozbawieni portmonet i zegarków. Stójkowi przybyli na miejsce zajścia zdążyli jeszcze skorzystać z dobroci stołu. Zjedli słynne warszawskie flaki z pulpetami oraz półmisek tłustych matjasów pod śmietanową pierzynką. Pulpety to ważna warszawska specjalność. Niby prosty to przepis, a jednak wymagający kunsztu.

Polityka 4.2008 (2638) z dnia 26.01.2008; Ludzie; s. 106