Archiwum Polityki

Niania z rewolwerem

Wyszło do szkoły. Albo na basen, do sklepu, na francuski czy na chwilę do koleżanki dwie ulice dalej. Samo, jak zawsze. Miało wrócić już dawno, ale ciągle go nie ma. Polakom najtrudniej jest uwierzyć, że ktoś je porwał.

Przy szesnastoletnim Karolu z Lubawy zatrzymało się Audi na fałszywych numerach rejestracyjnych, kiedy chłopiec szedł rano do szkoły. Mężczyzna, który wysiadł z auta, zmusił Karola, by szybko wsiadł z nim do samochodu. Tego dnia Karol nie pojawił się w szkole. - Poczta kurierska - usłyszało przez drzwi polsko-włoskie małżeństwo mieszkające w Aninie. Niczego złego się nie spodziewając, otworzyli nieznajomemu. Do domu wtargnęło czterech zamaskowanych mężczyzn. Kilka minut później odjechali porywając córkę - półtoraroczną Basię.

Polityka 7.1999 (2180) z dnia 13.02.1999; Społeczeństwo; s. 72