Archiwum Polityki

Ludzie spółka z o.o.

Ten handel to żyła złota, interes porównywalny tylko ze sprzedażą broni i narkotyków. Handluje się robotnikami do zbioru owoców, kobietami przeznaczonymi do agencji, dziećmi zmuszanymi do żebrania.

Przez Podkarpacie biegnie ludzki szlak. Ze wschodu i południa przyjeżdżają do nas kobiety i dzieci – Ukrainki, Białorusinki, Bułgarki, Rumunki. Wiele z nich wie, po co jedzie. Dla wielu to finansowy wybór. Dla wielu gehenna, dramat, trauma.

Trzy lata temu do Rzeszowa przyjechało dwóch mężczyzn – Grek Jokis i Polak Marek. Jokis od lat działa w seksbiznesie i przyjechał szukać w Polsce kobiet do pracy w burdelach. Skontaktował się z działającymi na Podkarpaciu właścicielami agencji towarzyskich.

Polityka 21.2008 (2655) z dnia 24.05.2008; Kraj; s. 24
Reklama