Archiwum Polityki

Chora władza

Czy zły stan zdrowia lub podeszły wiek głowy państwa ma jakieś znaczenie? Czy chory przywódca jest zagrożeniem dla kraju? A może wyborcy, nim oddadzą głos, mają prawo poznać dolegliwości kandydata?

Kiedy w lipcu 1985 r. 74-letni wówczas prezydent Stanów Zjednoczonych Ronald Reagan publicznie wyznał, że wykryto u niego raka jelita prostego, Amerykanie spojrzeli na niego z wielką przychylnością. Jego otwartość przysporzyła mu wielu zwolenników. Ilustrowane magazyny drukowały infografiki ilustrujące przekrój ciała prezydenta, każdy mógł zobaczyć, gdzie dokładnie umiejscowił się rak.

Można powiedzieć, że ważnych decyzji politycznych nie podejmuje się jelitem prostym, dlatego ważniejsza była diagnoza neurologa.

Polityka 33.2008 (2667) z dnia 16.08.2008; Świat; s. 52