Archiwum Polityki

Mali mieszkańcy wielkiej Syberii

Spotyka się je wszędzie. Niekoniecznie są bezdomne, często po prostu zaniedbane, pozostawione same sobie przez cały dzień. Głodne i źle ubrane. Zazwyczaj żywo interesują się obcymi.

Masza (Маша)

W starej, drewnianej części Siewierobajkalska, leżącego nad najgłębszym jeziorem świata, dziesiątki dzieci dniami i nocami bawią się w ulicznym pyle, myszkując po mieszkalnych barakach, nazywanych tu kurnikami. W porze obiadu ulice cichną, znikają „milicjanci” i „złodzieje”, uzbrojone w drewniane karabiny armie. Masza ma pięć lat i jej nikt nie woła na obiad. Zostaje sama na tonącej w kurzu drodze, z nieodłączną torbą i w okularach bez szkieł.

Polityka 33.2008 (2667) z dnia 16.08.2008; Na własne oczy; s. 100