Archiwum Polityki

Ken zupełnie nie dla Barbie

Ci, którzy go dotykali, mieli poczucie obcowania ze świętością. Ci, których on dotknął, szybko zaczynali obcować z wiecznością. W Polsce przybywa kolekcjonerów morderczego piękna – mieczy samurajskich.

Ken, czyli po japońsku miecz, to symbol świata, który odszedł i tylko od czasu do czasu w cukierkowatych barwach reanimuje go Hollywood. Świata, który stoi na krańcowo różnym biegunie od tego, który zamieszkuje pokolenie Kena i Barbie. Świata samurajów równie okrutnych, co rozmiłowanych w zachwycie nad przyrodą i pięknem w każdej postaci. W jakiej innej kulturze wojowników uczono tworzenia poezji? Z punktu widzenia współczesnego Europejczyka byłoby to pozbawione sensu.

Sztuka Życia Polityka. Sztuka Życia (90140) z dnia 13.09.2008; s. 15