Archiwum Polityki

Czarownicca

Marion mówi o sobie: pierwsza stacjonarna czarownica w Polsce. Została inicjowana w Wielkiej Brytanii, w kulcie Wicca. To jeden z najszybciej rozwijających się nurtów neopogaństwa.

Drobna 30-latka na co dzień pracuje w dziale marketingu sporej firmy. Dlatego nie chce podawać prawdziwego imienia. Nie wiadomo, jak zareagowałoby otoczenie. A właściwie wiadomo, że nie najlepiej. Srebrny pentakl, symbol Wicca (pięcioramienna gwiazda, czyli pentagram wpisany w okrąg) nosi schowany pod bluzką. Gdy się wysunie, ludzie najczęściej mylą go z gwiazdą Dawida i pytają, czy ma żydowskie pochodzenie. – Nie zaprzeczam. W Polsce lepiej być Żydówką niż czarownicą – deklaruje.

Polityka 35.2008 (2669) z dnia 30.08.2008; Ludzie; s. 87