Archiwum Polityki

Politycy zbyt obiecujący

Korupcja to zjawisko poważne, dlatego cieszy, że do grona instytucji, które zjawisku korupcji chcą się stanowczo przeciwstawić, dołączyło Biuro Bezpieczeństwa Narodowego. Nie ma co ukrywać, od dawna na to czekaliśmy, bo w walce z korupcją przyda się każdy, kto ma jakieś ciekawe pomysły, a BBN takie pomysły ma i prasa właśnie je ujawniła. Zdaniem Biura, które szykuje w tej sprawie obszerny raport, do szerzenia korupcji bardzo przyczynia się m.in. zjawisko przemieszczania się różnych osób z jednych określonych środowisk i instytucji do innych. Autorom raportu takie przemieszczanie się wydaje się podejrzane, dlatego chcieliby je zastopować, aby zatrzymać w ten sposób procesy korupcyjne. Postulują oni np. uniemożliwienie powrotu do wojska oficerom, którzy wcześniej z tego wojska odeszli do cywila, a także utrudnienie przechodzenia różnych osób z biznesu do polityki.

Są to propozycje słuszne, bo nie wiadomo, o co właściwie chodzi oficerom, którzy po przejściu do cywila chcą wracać z powrotem do wojska, a jak nie wiadomo, o co chodzi, to z pewnością chodzi o korupcję. Z kolei doskonale wiadomo, że biznesmenom, którzy chcą przejść do polityki, chodzi o to, żeby w tej polityce robić jeszcze lepsze biznesy niż w biznesie, dlatego takim przejściom należy postawić tamę.

Pytanie, czy propozycje BBN nie są zbyt skromne? Czy w walce ze zjawiskiem korupcji nie należałoby pójść dalej i na wszelki wypadek uniemożliwić nie tylko ponowne wstępowanie do wojska oficerom, którzy przeszli do cywila, ale także przechodzenie do cywila osobom, które wcześniej wstąpiły do wojska. Można by też utrudnić cywilom i oficerom wstępowanie do biznesu i polityki, zwłaszcza zaś uniemożliwić politykom i biznesmenom wstępowanie do wojska?

Polityka 1.2009 (2686) z dnia 03.01.2009; Fusy plusy i minusy; s. 103
Reklama