Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Archiwum Polityki

Farfał, Rudomino i domino

Zmiana władzy w telewizji publicznej to żadna nowość, lecz szeregowym pracownikom tym razem szczególnie trudno się odnaleźć. Komu zaufać, by przetrwać?

Kłopoty zaczęły się niemal nazajutrz po zawieszeniu prezesa Andrzeja Urbańskiego i powołaniu alternatywnego zarządu spółki. W studiu TVP przy Woronicza szykowano tradycyjną szopkę noworoczną. Szopka rozrywa widzów od lat, ale tajemnicą poliszynela było, że prezes Urbański nie należał do jej entuzjastów. Prezesa przekonano obietnicą, że zagra w szopce kluczową rolę węża. Kukła węża z głową prezesa miała wpełzać na drzewo złych i dobrych wiadomości.

Niestety, gdy weszliśmy do studia, w telewizji działały równolegle dwa zarządy, a decyzja Krajowego Sądu Rejestrowego nie była znana – opowiada pracownik telewizji, który brał udział w przygotowaniu szopki. O wężu z głową prezesa Urbańskiego myśleliśmy już bez przekonania. Nie mogliśmy węża wymienić, bo nie mieliśmy głowy pana Farfała. I nie wiedzieliśmy, czy prezes Farfał wyraził życzenie, żeby grać, czy nie będzie nietaktem brak głowy pana Tomasza Rudomino z nowego zarządu. Dla świętego spokoju wycięliśmy rolę węża w ogóle.

Następnie pojawił się problem tradycyjnych życzeń, które szefostwo telewizji składa widzom z szampanem w ręku. Który zarząd poprosić? – Na szczęście zgodziła się pani dyrektor Jedynki Dorota Macieja, która wówczas nie była jeszcze zwolniona.

Do gabinetu dyrektor Doroty Maciei, byłej bliskiej współpracownicy Urbańskiego, Tomasz Rudomino zjechał windą 5 stycznia 2009 r. Był miły, lecz trzymał w ręku pismo. Na początku mogła być wściekła, że ją zwalniają, ale z pewnością zrozumiała, że zrobili jej przysługę. Zwolnienie oznacza dużą odprawę zapisaną w kontrakcie. Gdyby musiała się sama zwolnić, dostałaby mniej. Jeśli chodzi o kolejność osób, do których zjeżdża nowy członek zarządu, w TVP istnieje teoria, że w pierwszej kolejności odwiedza on krytyków swojego programu „Podróżnik”.

Polityka 3.2009 (2688) z dnia 17.01.2009; Temat tygodnia; s. 14
Reklama