Archiwum Polityki

Portret faszysty

Jonathan Littell, Suche i wilgotne. Krótka wyprawa na terytorium faszysty, przeł. Magdalena Kamińska-Maurugeon, Wydawnictwo Literackie, Kraków 2009, s. 142

Ten błyskotliwy esej Littell napisał w trakcie pracy nad „Łaskawymi”. Opowiada o autentycznej postaci, Belgu Leonie Degrelle’u, faszyście i autorze książki „Kampania rosyjska”, która ukazała się w 1949 r. Degrelle ukrył się wtedy w Hiszpanii, gdzie spokojnie dożył sędziwych lat. Rumiana twarz, szeroki uśmiech amanta i wyprężona sylwetka – Degrelle był chętnie fotografowany i stał się ważnym elementem propagandy faszystowskiej. W swojej książce opisał losy Legionu Walonia, który brał udział w kampanii wschodniej jako część Waffen SS. Littell w „Suchych i wilgotnych” analizuje język tej książki i dochodzi do fascynujących wniosków. Faszyzm bowiem to metoda tworzenia rzeczywistości i dlatego Degrelle tworzy opozycje: to, co faszystowskie i cywilizowane jest suche, a to, co sowieckie – wilgotne. Największym wrogiem esesmanów w Rosji okazało się lepkie błoto, roztapiające niemiecką czystość, porządek i twardość. Ciała żołnierzy są zawsze „suche” w przeciwieństwie do „wilgotnych” trupów sowieckich. Piękna śmierć niewinnych młodzieńców kontrastuje z rozkładem ciał, które pochłania błoto. Rosyjscy jeńcy okazują się kanibalami, a Belgowie zawsze potrafią w sposób cywilizowany zdobyć jedzenie. Littell zauważa, że Degrelle wśród wrogów nie wymienia Żydów. To dlatego, że cała opowieść powstała już po rozwiązaniu kwestii żydowskiej. Z analizy tekstu wyłania się psychoanalityczny portret faszysty (Littell opiera się na teorii Klausa Theweleita), nieukształtowanego mężczyzny, który buduje swoje Ja na zewnątrz poprzez dyscyplinę, tresurę, ćwiczenia fizyczne.

Polityka 21.2009 (2706) z dnia 23.05.2009; Kultura; s. 54
Reklama