Archiwum Polityki

Wszyscy byli Królakami

Kiedy wygrał Wyścig Pokoju, wyrósł na bohatera rozpalającego wyobraźnię. Uwielbiano go, noszono na rękach, naśladowano. Majowy wyścig ostatecznie przeszedł do historii trzy lata temu. A

Etap Lipsk–Karl-Marx-Stadt, 190 km długości. Słynny wjazd na ścianę płaczu, wzgórze Meerane, uważane wtedy za najtrudniejszy fragment wyścigu. Niektórzy zsiadają z rowerów i szczyt zdobywają zwykłym truchtem. Jak na dzisiejsze standardy to najwyżej premia górska III kategorii, ale wówczas Meerane budziło lęk. Po pokonaniu ostrego zakrętu przed kolarzami pojawiała się kilkusetmetrowa ścianka. Kto w porę nie zmienił przełożenia, nie miał szans. Stanisław Królak, lider polskiej ekipy, nie był specjalistą od wjazdów.

Polityka 24.2009 (2709) z dnia 13.06.2009; Ludzie i obyczaje; s. 92