Archiwum Polityki

Wielbłądy jak króliki

W Australii ważą się losy zdziczałych wielbłądów. To większy problem, niż mogłoby się zdawać. Włóczy się ich tu ponad milion, już za 10 lat będzie ich dwa razy więcej. Ogołacają pastwiska, w poszukiwaniu wody bezczelnie wdzierają się do gospodarstw rolnych, tratują i zżerają delikatną roślinność buszu i pustyń. Rząd Kevina Rudda zaplanował obławę na 650 tys. winowajców, myśliwi mieliby do nich strzelać z samochodów i pokładów helikopterów. Na razie jednak na celowniku znalazł się premier Rudd.

Polityka 36.2009 (2721) z dnia 05.09.2009; Flesz. Ludzie i wydarzenia; s. 11