Archiwum Polityki

Szlaufy, blachary, razówki

O nieletnich prostytutkach zwanych galeriankami mówi dr Elżbieta Michałowska z Instytutu Socjologii Uniwersytetu Łódzkiego

Joanna Podgórska: – Twierdzi pani, że galerianki, czyli gimnazjalistki prostytuujące się w centrach handlowych, to dziś jedno z najniebezpieczniejszych zjawisk wśród młodzieży i coraz bardziej powszechne. Naprawdę jest tak źle?

Elżbieta Michałowska: – Galerianki to tylko wierzchołek góry lodowej. Zjawisko prostytucji nieletnich niestety się rozszerza. Różne typy motywacji i potrzeb rodzą różne typy prostytucji. Jest prostytucja wymuszona, do której dziewczynki nakłania dom.

Polityka 39.2009 (2724) z dnia 26.09.2009; Kraj; s. 28