Archiwum Polityki

Karuzela z galeriami

To już mały jubileusz: ranking galerii ukazuje się na naszych łamach po raz piąty. Ogłaszamy go co dwa lata, zatem od pierwszych notowań minęło już 10 lat. Sporo w tym czasie się zmieniło.

Kiedyś wystarczyło napisać „galeria”, by czytelnik wiedział, że chodzi o rzeźbę czy malarstwo. Dziś trzeba dodawać „sztuki”, albowiem coraz częściej pierwsze skojarzenie prowadzi do handlowego centrum z hamburgerami i kieckami. Zmieniło się zresztą dużo więcej. Galerii przybyło. Założyć nową placówkę to już dzisiaj nie problem, gorzej z utrzymaniem i zapewnieniem ciekawego programu oraz oferty handlowej. Nowe miejsca powstają najczęściej w adaptowanych na tę okoliczność mieszkaniach (bo taniej), bez wielkich nakładów na aranżację wnętrza (bo taniej, modniej i w kontrze do osławionej white cube), głównie w stolicy (bo najwięcej potencjalnych widzów i klientów).

Polityka 2.2010 (2738) z dnia 09.01.2010; Kultura; s. 48