Archiwum Polityki

Szary człowiek z wysięgnika

To on rzucił hasło zorganizowania demonstracji za przeniesieniem krzyża. Dominik Taras mówi, że jest bardzo dużym patriotą, ale nie czuje się liderem.
Nie jest antychrystem, terrorystą, socjopatą, bolszewikiem ani żydokomuną, choć właśnie tak nazywają go ludzie, którzy ostatnio dzwonią do niego, by podzielić się wrażeniami z manifestacji pod krzyżem. Nie jest też twórcą lewicowych bojówek, nie należy do SLD, Plaftormy ani nie jest narzędziem wykorzystywanym przez Palikota. Poglądów politycznych chyba nie ma, bo nie jest ani za prawicą, ani za lewicą. Nie ma pewności, czy jest jeszcze w centrum. Dominik Taras ma 22 lata i mówi o sobie, że jest zwykłym, rozwożącym na skuterze telepizzę Szarym Człowiekiem z Mokotowa, który dał społeczeństwu impuls do działania.

Polityka 34.2010 (2770) z dnia 21.08.2010; Kraj; s. 24