Archiwum Polityki

Biedak ugotował, bogacz się zajada

Bouillabaisse to marsylska zupa rybna, którą zajadają się zamożni smakosze. Sushi zaś to snobistyczne danie znane na wszystkich kontynentach. Co łączy obie te potrawy?
Oba dania mają podobny rodowód. A prawdę mówiąc, można do nich dopisać jeszcze parę innych równie dziś modnych smakołyków jak np. belgijska zupa waterzoi, francuska cebulowa czy szkocki haggis. Wszystkie były przed wieloma laty potrawami biedaków. Ubodzy rybacy z okolic Marsylii dobrą część swoich połowów sprzedawali kupcom i restauratorom. Sami zadowalali się drobnicą gotowaną w morskiej wodzie. Japońscy nędzarze kupowali za równowartość kilku groszy dwa zlepione ze sobą słupki ryżu ozdobione kawałeczkiem surowej ryby lub krewetką.

Polityka 39.2010 (2775) z dnia 25.09.2010; Za stołem; s. 105