Wyszukaj na forum

Forum


Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Psychiatria jest kupiona przez przemysł farmaceutyczny

(3)
2009-01-25 07:23 | bonus1
„Psychiatria jest kupiona przez przemysł farmaceutyczny“
/tekst originalny: http://antypsychiatria.blogspot.com /

Na znak protestu dr Loren R. Mosher wystȩpuje w 1998 roku z APA, Amerykańskiego Stowarzyszenia Psychiatrycznego. Jako kierownik waszyngtońskiego centrum badań naukowych nad Schizofrenią (NIMH) i twórca ośrodków pod nazwą SOTERIA udowodnił, że 85 90 % jego pacjentów, dotkniȩtych tą „chorobą“, powraca do życia w społeczeństwie, bez konieczności stosowania medykamentacji psychotropowej.

W nadziei na coraz szybsze szerzenie siȩ informacji w temacie, że Schizofrenia nie jest chorobą biologiczną i nie powinna być „leczona“ psychotropami (neuroleptykami), przypomnijmy choć w kilku zdaniach jedną z wielu ciekawych postaci, która – jako członek APA (American Psychiatric Association = Amerykańskiego Stowarzyszenia Psychiatrycznego) – oficjalnie przeciwstawiała siȩ nie tylko zaprzedaniu siȩ psychiatrii przemysłowi farmakologicznemu, ale właśnie bezsensownemu aplikowaniu neuroleptyków osobom dotkniȩtym Schizofrenią. W roku 1971 Loren R. Mosher zainicjował w Kalifornii pierwszy w swym rodzaju projekt alternatywnego obchodzenia siȩ ze Schizofrenią pod nazwą „Soteria“ (z greckiego: schronienie, bezpieczeństwo), który do dziś na całym świecie znajduje coraz szerszą rzeszȩ sympatyków tej koncepcji, zakładającej, że nie psychotropy, a po prostu intensywniejszy wkład ludzkiej energii, opieki i zrozumienia przynosi osobom dotkniȩtym trwałą ulgȩ emocjonalną.

Dr Loren R. Mosher (1933-2004) – ekspert d/s Schizofrenii. Od 1968 1980 roku był kierownikiem amerykańskiego centrum badań naukowych nad Schizofrenią w Waszyngtonie, NIMH (Narodowego Instytutu Zdrowia Psychicznego), ostro protestującym przeciwko używaniu psychotropów wobec ludzi z problemami natury psychicznej oraz całkowitemu uzależnieniu siȩ zrzeszeń psychiatrycznych od przemysłu farmakologicznego. W swoich licznych wystąpieniach opowiadał siȩ, że na przykład takie centra terapeutyczne, jak St. Elisabeth Hospital (USA) najchȩtniej widziałby „zrównane z ziemią“. Również jako redaktor naczelny Schizophrenia Bulletin Mosher przez dziesiątki lat odgrywał poważną rolȩ na arenie miȩdzynarodowej. Pomimo tego, a może właśnie dziȩki jego wielkiemu zaangażowaniu w badania nad Schizofrenią, stał on niezwykle krytycznie wobec wciąż stosowanych metod psychiatrii konwencjonalnej.

Dr Mosher medycynȩ ukończył na uniwersytetach Stanford i Havard. Angażował siȩ na rzecz niefarmakologicznej terapii Schizofreników twierdząc, że są to ludzie o udrȩczanych duszach, którym potrzebne jest wsparcie środowiska, gdzie bȩdą mogli odbudować pewność siebie. Leki uważał za niedopuszczalne z zasady, a użycie ich akceptował jedynie w sytuacjach, kiedy wystȩpują drastyczne epizody, w których istniałoby zagrożenie używania przemocy ze strony osoby dotkniȩtej lub widoczna wola popełnienia samobójstwa. Był twórcą małych, bezlekowych ośrodków terapeutycznych, które były bardziej podobne do domów rodzinnych, aniżeli do szpitali. W jednym z takich ośrodków, „Dom Soteria w San Jose“, personel opiekuńczy żył razem z małą grupą pacjentów, dzieląc siȩ z nimi wszystkimi pracami dnia codziennego. Jak mówił sam dr Mosher: „Pomysłem było, żeby poradzić sobie ze Schizofrenią nie za pomocą leków, a na bazie i przy pomocy ludzkiego związku z samymi Schizofrenikami, co bezsprzecznie daje im dużo wyższą jakość życia“. W efekcie tej pracy, której metod nie chciało i do dzisiaj nie chce zaakceptować – jak mówił Mosher – „zaprzedane farmaceutyce Amerykańskie Zrzeszenie Psychiatryczne“, ogłoszono w ostatnich zapisach z roku 2002, że 85 90 % klientów jego projektów powracało do życia w społeczeństwie bez użycia konwencjonalnych metod, stosowanych w szpitalach klinicznych.

Niestety tworzenie i prowadzenie projektów Soteria doprowadzało do ciągłych spiȩć w stosunkach Dr Moshera z oficjałami krȩgów psychiatrycznych, a po opublikowaniu wyników prac, z których jednoznacznie wynikało, że dają one wiȩksze efekty w stosunku do metod opartych na terapiach farmakologicznych w psychiatrii, obciȩto wszelkie dotacje finansowe oraz pozbawiono go w roku 1980 wszystkich pelnionych funkcji, m.in. kierownictwa we wspomnianym Narodowym Instytucie Zdrowia Psychicznego (NIMH). Dr Mosher pisał w tym czasie: „Wszystko to wydarzyło siȩ na skutek mojej nieustȩpliwej krytyki wobec przesadnego używania medykamentów i stanowiło pogwałcenie prawa do niefarmakologicznej interwencji psychologicznej w leczeniu zaburzeń psychicznych“.

Nastȩpnie dr Mosher zaczął wykładać psychiatriȩ na Uniformed Service University w Betheseda (nauki medyczne) i został kierownikiem Urzȩdu d/s Zdrowia w Montgomery. Był założycielem domu kryzysowego w Rockville, zwanego „Domem McAuliffe“, który oczywiście również bazował na pomyśle Soterii. Oprócz tego intensywnie dzielił siȩ osiągniȩtą wiedzą w czasopismach naukowych i w swoich książkach, a jego liczne publikacje miały duży wpływ na rozwój psychiatrii socjalnej. Ostatnim punktem w jego karierze był Uniwersytet Kalifornia w San Diego, gdzie był klinicznym profesorem psychiatrii na fakultecie medycznym.

Mosher nawoływał psychiatriȩ do konieczności zmiany spojrzenia na Schizofreniȩ i potrzeby przejścia na płaszczyznȩ fenomenu, a nie – jak dotychczas jest to praktykowane - choroby biologicznej. Osiągając wyjątkowe sukcesy w Soterii Mosher wciąż dopominał siȩ o radykalny zwrot w leczeniu Schizofrenii i wprowadzenie metod terapeutycznych, opartych na subtelnym towarzyszeniu i współuczestniczeniu w życiu Schizofrenika, w atmosferze wzajemnego zaufania i wsparcia. Koncepcją jego „otwartych domów“ były nastȩpujące pryncypia: „Być z nim“ (dotkniȩtym), „Wysłuchiwać“, „Wspierać zdolność samoleczenia“, „Przede wszystkiim - nie szkodzić“, czy też „Small is beautufull“ (skromność jest piȩkna). W późniejszym czasie, jako kierownik regionalnej służby psychiatrycznej w Montgomery Country i San Diego, tworzył podobne ośrodki dla ludzi z innymi diagnozami psychiatrycznymi. Jednocześnie nawiązywał kontakty na całym świecie z psychiatrami, domagającymi siȩ natychmiastowych reform tego kierunku medycyny, czego efektem była imponująca książka, napisana w roku 1989 przy współpracy Lorenzo Burti z Verony, Community Mental Health, zawierająca zbiór innowacyjnych doświadczeń psychiatrii socjalnej.

W roku 1998 w spektakularnym proteście przeciwko „nieświȩtej koalicji przemysłu farmakologicznego i Amerykańskiego Stowarzyszenia Psychiatrycznego“ Mosher wystąpił z tej organizacji i już do końca życia zagorzale walczył przeciwko dewartościowaniu jego koncepcji leczenia Schizofrenii. Treść tego listu, złożonego wraz z jego wystąpieniem z APA na rȩce ówczesnego Prezydenta Stowarzyszenia, Rodrigo Munoz, publikujemy poniżej w tłumaczeniu na jȩzyk polski:

"Drogi Rod,
...po niemalże trzech dekadach i z mieszanymi uczuciami radości i zawodu składam (na twoje rȩce – A.S.) ten list, który zawiera również moje oświadczenie o rezygnacji. Głównym powodem tej akcji jest moje przekonanie, że w rzeczywistości wystȩpujȩ z Amerykańskiego Towarzystwa Farmakologii. Szczȩśliwym przypadkiem prawdziwa identyfikacja tej organizacji nie wymaga zmiany akronimu (obydwie organizacje posługują siȩ skrótem APA – American Psychiatric Association oraz APA - American Pharmacology Association – przyp. A.S.). Nieszczȩśliwym natomiast jest, że APA odzwierciedla w tym, co mówi i robi nasze uzależnione od narkotyków społeczeństwo i jeszcze to wzmacnia. Nawet wspiera wojnȩ narkotykową!

Klienci z wieloma diagnozami na przykład stanowią dla psychiatrii bardzo poważny problem. Przyczyną tego nie mogą być oczywiście te dobre leki, czytaj: na receptȩ, które przypisuje psychiatria. Te „złe“ medykamenty to oczywiście tylko te, które można nabyć bez recepty! Marksista zauważyłby w tym przypadku, że APA, jako organizacja kapitalistyczna, lubi tylko te narkotyki, z których może czerpać profit w sposób bezpośredni lub pośredni.

Nie chcȩ przynależeć do tej grupy. W tym momencie historii psychiatria, według mnie, została już prawie doszczȩtnie kupiona przez przemysł farmaceutyczny. APA nie mogła dalej funkcjonować bez wsparcia firm farmaceutycznych w formie mityngów, sympozjów, warsztatów, ogłoszeń prasowych, wspaniałych konferencji, właściwie bezgranicznego dostȩpu do dokształcania i tak dalej; i tym podobne. Psychiatrzy stali siȩ faworytami kampani prasowych przemysłu farmakologicznego. APA oczywiście broni poglądu, że - przy tak uwodzicielskich warunkach - niezależność i autonomia nie stoją do dyspozycji.

Każdy, kto posiada jeszcze resztkȩ zdrowego rozsądku, a bierze udział w naszych corocznych spotkaniach; bȩdzie mógł dostrzec, jak mocno przykłada siȩ swoimi róznorodnymi; ponȩtnymi ofertami przemysł farmaceutyczny i jak wielkie masy przyciągają sponsorowane przez nią sympozja w czasie, kiedy poważne posiedzenia naukowe odwiedzane są bardzo znikomo. Wpływ przemysłu farmaceutycznego odzwierciedla siȩ również w edukacji psychiatrów. Głównym tematem jednego z tutejszych Curriculum była np. owa pół-nauka sprytnego i efektywnego handlowania medykamentami, chodziło przede wszystkim o polecanie recept lekarskich.

Takie psycho-farmakologiczne ograniczanie naszej wiedzy medycznej, bo żadaja, abyśmy byli wykształconymi lekarzami, ogranicza też nasze horyzonty intelektualne. Nie staramy siȩ już o zrozumienie człowieka w jego całościowym kontekście socjalnym, ale jesteśmy po to, aby regulować neuroprzekażniki naszych pacjentów. Problemem jest jednak, że niezmiernie trudnym jest (rozpoznać – przyp. A.S.), jak miałaby wyglądać ich konfiguracja.
Przez takie tunelowe spojrzenie, oparte prynzypialnie na podstawach neurologicznych, definiujemy pacjenta, aby trzymać nas na dystans do konglomeratów molekularnych, których siȩ podjȩliśmy. Nie tylko nie zauważamy nadużycia i szerokiego stosowania chemikalii w nadmiernych ilościach, ale napȩdzamy to wrecz wszȩdzie tam, gdzie dokładnie wiemy, że bȩdzie to miało trwałe nastȩpstwa: dyskineza późna, demencja oraz poważne symptomy odwykowe (dyskineza = zespół objawów chorób nerwowych /neurologicznych/, związany ze stosowaniem leków psychotropowych; dymensja = otępienie, spowodowane uszkodzeniem mózgu, znaczne obniżenie się sprawności umysłowej – przyp. A.S.). Tak wiȩc, czy chcȩ być chemikiem przemysłu farmaceutycznego, który traktuje swoje molekuły jego książką formułek? Nie, wielkie dziȩki. Napawa mnie raczej smutkiem, że po 35 latach odłączam siȩ od takiej organizacji, która w żaden sposób nie potrafi reprezentować moich interesów. Nie leży w moich możliwościach wkupowanie siȩ w przyjȩty, zredukowany, biomedyczny model, który grupy kierownicze organizacji wpisały sobie na swoje sztandary psychiatryczne, aby żenić siȩ z somatyczną (cielesną – przyp. A.S.) medycyną. Tutaj rozchodzi siȩ o jakiś nurt mody, o politykȩ, o pieniądze – jak w przypadku wewnȩtrznej fuzji z przemysłem farmaceutycznym.
Na domiar złego APA wkroczyła jeszcze na drogȩ nieświȩtego związku z NAMI (National Alliance for the Mentally Ill = Narodowa Aliancja na rzecz Chorób Psychicznych). (Nie mogȩ sobie przypomnieć, żeby członkowie naszej organizacji byli zapytani o zgodȩ na popieranie koalicji z taką organizacją.) Prowadzi to wiȩc do tego, że publicznie rozpowszechniane przez obydwie te organizacje dogmaty, jeżeli chodzi o określanie przyczyn „wariactwa“, są do siebie w fatalny sposób podobne. W czasie, kiedy ona sama określa siȩ, jako obrońca interesów klientów, APA wspiera równocześnie nie-członków, np. rodziców w ich życzeniu przejȩcia kontroli nad ich złym lub zwariowanym potomstwem na drodze legalnie podtrzymywanego uzależniania. NAMI, za aprobatą APA, powołała do życia agendȩ (dokument programowy – przyp. A.S.), który popiera neuroleptyki i umożliwia ich używanie, pomimo przyspieszania uzależnienia do tego stopnia, że pogwałcone zostają prawa obywatelskie ich potomstwa. Zazwyczaj stoimy po prostu z boku i pozwalamy na to, aby takie faszystowskie agendy mogły siȩ rozprzestrzeniać. Ich psychiatryczny Bóg, dr E. Fuller Torrey, może wypowiadać diagnozy i proponować leczenie psychiatryczne wszystkim tym, z którymi siȩ nie dogadał w organizacji NAMI. Stanowi to jasne pogwałcenie etyki medycznej. Czy APA protestuje z tego powodu? Oczywiście nie, gdyż dr. Torrey wypowiada to, z czym APA zgadza siȩ, a czego jednak nie może wyrażnie określić, jako własnej sprawy. Jest on szpikulcem dzidy, ale nie jest już członkiem APA (sprytna działalność, APA!).

Krótkowzroczność tego małżeństwa z rozsądku, pomiȩdzy APA, NAMI oraz przedsiȩbiorstwami farmaceutycznymi, które z radością wspierają obydwie te grupy w związku z ich wspólnym stanowiskiem wobec leczenia pro-medykamentacja, jest obrzydliwością. Nie chcȩ być czȩścią psychiatrii ucisku i kontroli socjalnej.

Choroby umysłowe, które niby mają mieć podłoże biologiczne, pasują w takim samym stopniu zarówno rodzinom, jak i lekarzom praktycznym. Ale to nie jest ubezpieczeniem od odpowiedzialności osobistej. Jesteśmy po prostu bezsilnie uwiȩzieni w wirze patologii mózgu, za co odpowiedzialne jest nic innego, jak tylko DNA. Tak wiȩc niech wszyscy, którzy mają patologiȩ mózgu, staną siȩ zadaniem dla neurologów. (Syfilis bȩdzie tutaj świetnym przykładem.) Żeby osiągnąć zgodność co do „chorób umysłowych“, wszystkie rodzaje zaburzeń psychiatrycznych bȩdą neurologicznym terytorium tych kolegów. My zepchniemy to na nich, a oni bȩdą unikać przejȩcia odpowiedzialności i opiniowania problematycznych indywiduów, bez oglȩdzin. Bȩdzie to wymagało oparcia siȩ na pryncypium konsystencji, że przekażemy im nasze „biologicznie spowodowane choroby umysłowe“. Fakt, że nie ma niepodważalnej zgodności, która by potwierdzała taką klasyfikacjȩ „chorób psychicznych“, jest w tym miejscu małoznaczącym szczegółem. Moda, polityka i pieniądze – to o to w tym wszystkim chodzi. Rozmiary tej intelektualnej i naukowej nieprawości stały siȩ dla mnie zbyt bezczelne, żebym popierał je swoim członkostwem.

Nie jest dla mnie zaskakujące, że opuszczający uczelnie psychiatrzy są nastȩpnie słusznie potȩpiani przez inne szkoły amerykańskie. Powinno być to powodem do niepokoju, kiedy spogląda siȩ na dzisiejszy stan psychiatrii. Może to oznaczać, że psychiatriȩ uważają, bynajmniej po czȩści, jako coś ograniczonego i bez wyzwań. Dla mnie wydaje siȩ być jasne, że zbliżamy siȩ do sytuacji, w której, może wykluczając akademików, wiȩkszość psychiatrów nie ma żadnego rzeczywistego związku z osobami z zaburzeniami i tymi „zaburzającymi“, które leczą – a co ma przecież tak poważny wpływ na proces zdrowienia. Ich jedyną rolą bȩdzie już tylko wypisywanie recept i są nic nie mówiącymi postaciami w przebraniu ludzi pomagających.

I w końcu dlaczego APA musi udawać, że wie wiȩcej niż wie rzeczywiście? DSM IV Diagnostic and Statistic Manual for Mental Health (podrȩcznik z definicjami diagnoz dla lekarzy rodzinnych, psychiatrów, psychologów i psychoterapeutów – przyp. A.S.) jest wymysłem, na bazie którego psychiatria generalnie szuka uznania wśród innych ludzi medycyny. Wtajemniczeni wiedzą, że jest to dokument bardziej polityczny, niż naukowy. /.../ DSM IV stał siȩ biblią, bestselerem, na którym można robić pieniądze, pomimo jego ciȩżkich, merytorycznych słabości. Ta instrukcja obsługi ogranicza i definiuje praktykȩ, niektórzy traktują ją, jak poważne zalecenia do działania, inni są w jej przypadku bardziej realistyczni. Że w ten sposób można być dobrze opłacanym. W ten sposób można też łatwo osiągnąć usprawiedliwienie dla diagnostycznej niezawodności projektów badawczych.

Zasadniczym punktem jest jednak (pytanie): o czym opowiadają nam te kategorie? Reprezentują one faktycznie osobȩ z jakimś problemem? Nie robią tego i nie mogą tego czynić, gdyż - nie mając zewnȩtrznych kryteriów wartościowania - nie są w stanie dać diagnoz psychologicznych. Nie ma ani żadnych wyników testów krwi, ani specyficznych, anatomicznych zmian chorobowych, które pozwalałyby wykryć jakąś wiȩkszą chorobȩ umysłową. No, a gdzie my jesteśmy? Organizacja APA wkupiła siȩ w domyślny lub wyjaśniający teoretyczny manewr oszustwa. Czy psychiatria, w dzisiejszej jej formie, praktykowania jest manewrem oszustwa?

Co polecam organizacji, którą opuszczam po tym, jak przez trzy dekady przeżywałem jej historiȩ?

1. Najważniejsze na początek: dopuście, abyśmy znowu byli sobą. Pozwólcie nam na skończenie tych nieświȩtych aliancji, bez pytania o pozwolenie ich członków.
2. Pozwólcie nam na rozgraniczenie nauki, polityki i pieniȩdzy. Pozwólcie nam wszystko porządnie poetykietować, to znaczy: pozwólcie nam być samymi sobą.
3. Pozwólcie nam na opuszczenie wspólnego łóżka, które dzielimy z NAMI i towarzystwami farmakologicznymi. APA powinna - jeżeli w ogole chce być wiarygodna – służyć docelowo właściwym grupom ludzi, czyli byłym pacjentom, tym którzy przeżyli psychiatriȩ etc.
4. Pozwólcie nam na rozmowy z innymi członkami. Nie może po prostu być tak, żebym stał bezradnie sam ze swoimi poglądami.

Wydaje siȩ, że zapomnieliśmy o podstawowych pryncypiach: że koniecznością jest zaspokajanie potrzeb pacjentów, klientów i konsumentów. Nigdy nie zapomnȩ tej mądrej wypowiedzi Manfreda Bleuler, która brzmiała: „Loren, nigdy nie możesz zapomnieć, że jesteś osobą zatrudnioną u pacjentów“. W końcu to pacjenci bȩdą tymi, którzy zadecydują, czy psychiatria przeżyje na rynku usług, czy też nie.

Loren Mosher"

List opublikowany był m.in. w Niemczech, w piśmie Soziale Psychiatrie, nr 3 (2000), str. 28 – 29.

Pozdrawiam... bonus1
  • 2015-02-13 05:19 | Jack.

    Re:Psychiatria jest kupiona przez przemysł farmaceutyczny

    Gdyby tak, jeszcze ludzie wiedzieli,ze schizofrenia,jest objawem opetania...
  • 2018-07-11 14:30 | edek234

    Re:Psychiatria jest kupiona przez przemysł farmaceutyczny

    Realne wnioski że choroby psychiczne to mit który powinien się nazywać uszkodzeniami prawej półkuli . Który wyklucza nas ludzi wrażliwych z życia społecznego i stygmatyzuje . Daje pole do pośmiewiska dla innych ludzi.
    Warto zaznaczyć iż starożytni w tym także Leonardo Da Vinic ale jak sam Nikola Tesla posiadali zdolność nie tylko pamięci fotograficznej dźwiękowej a jak wiadomo byli geniuszami ale mieli także zdolność do tworzenia wynalazków poprzez wizje. I teraz pytanie czy oni byli geniuszami czy chorymi ludźmi -> wg mnie geniuszami a tak myślę osobiście że każdy jest geniuszem gdyby nie miał tak zaśmieconego umysłu.
    Od razu na wstępie warto zaznaczyć iż słowo psychika wywodzi się z języka greckiego który znaczy dusza a chodzi o prawą półkulę mózgu.
    Okazuję się że nie tylko dopamina stoi za tzw. Stanami psychotycznymi, ale także brak równowagi hormonalnej w organizmie, mogą występować schorzenia współistniejące jak zespół Cushinga lub zespół Addisona. Zespół Cushinga czyli inaczej nowotwór przysadki mózgowej wywołuje w reakcjach stresowych nadmierne wytwarzanie się hormonu acth, który w bardzo dużych dawkach uszkadza prawy hipokamp oraz istotę białą mózgu ( prawa półkula zwana przez lekarzy psychiką ), potem poprzez system połączeń nerwowych organizm dostaje sygnał by kora nadnerczy wytwarzała kortyzol ( hormon stresu). Uszkodzenia są rzędu mikronów widoczne tylko na pozytonowej tomografii emisyjnej lub na dobrej jakości rezonansie magnetycznym powyżej 2 Tesli.
    Z amerykańskich periodyków medycznych dowiedziałem się iż właśnie reakcja stresowa oraz nadmierne wytwarzanie się hormonu acth oraz kortyzolu podnosi poziom dopaminy w mózgu. Przy chorobie Addisona jest troszkę inaczej, gdzie kora nadnerczy zaczyna wytwarzać nadmierne ilości kortyzolu co również poprzez system nerwowy organizm dostaje sygnał by przysadka zaczęła wytwarzać acth i również następuje uszkodzenie prawego hipokampu oraz istoty białej mózgu. Ważną rzeczą jest skontaktowanie się z dobrym w swoich fachu endokrynologiem by wykonać serie testów hormonalnych na acth, tyreotropinę i kortyzol czy chorobą która wywołuje schizofrenie czy depresje nie jest czasem zespół Cushinga czy zespół Addisona. Tyreotropina to hormon który wraz z kortyzolem jest odpowiedzialny za depresje. Depresja często towarzyszy schizofrenii. Warto też sobie dać spokój z psychiatrami i uwierzyć w siebie i iść do neurologa . Z wszystkimi wynikami badań . Psychiatrzy niejednokrotnie sami są chorzy tylko po to by lepiej wmawiać swoim pacjentom. To zapewnia dobre zyski, niby nie łamią prawa ale go nadużywają. Tyreotropina również wydziela się z przysadki mózgowej. A co się dzieje od stresu – uszkadza się pamięć długotrwała .
    Jak to najprościej wygląda:
    hormony tyreotropina+acth+kortyzol wywołuje schizofrenie
    hormony tyreotropina+kortyzol wywołuje depresje
    hormony acth+kortyzol wywołuje paranoje
    horomony tyreotropina+acth+oksytocyna+kortyzol wywołuje manie
    Owe objawy może również wywoływać oprogramowanie mózgu takie jak:
    - Religia – nadmierna wiara w boga i rzekome demony – strach przed piekłem i szatanem – jak było napisane wcześniej strach i stres wyzwalają hormon acth -> czyli coś co nas niszczy od wewnątrz, a co dziwne ci ludzie wierzą w to gdy rozleje im się po mózgu hormon acth że to szatan, a to nie, to hormon acth i kortyzol od stresu i programy w mózgu jak brutalne filmy lub gry komputerowe lub ciężka metalowa muzyka
    - mantrowanie np. w różańcu w kółko niby nic złego dla świadomości ”módl się za nami grzesznymi teraz i w godzinę naszej śmierci”, ale przepraszam czemu mam kodować śmierć, słowo powtarzające się aż 50 razy podczas odmawiania – wprost do mojej podświadomości – Nie godzę się na to . I każdemu co logicznie myśli radzę to samo .
    a jaki może być wniosek z tego, tylko taki iż -> Każda religia która zastrasza swoich wyznawców w jakikolwiek sposób jest złą po trzykroć złą religią ponieważ niszczy od wewnątrz . . . Powiem wręcz ich językiem – jest religią Lucyferyczną
    - pochwycenie w Wampiryczną sieć często powiązane z Ruchem Światło Życie lub innymi sektami w kościele – jak to działa np. wrażliwy chłopak zaczyna chodzić na Oazę -> on chodzi już rok, ona przychodzi po roku jego uczęszczania, już po pierwszym spotkaniu czuje w głowie ból a ten ból spowodowany jest falą mózgową theta oraz hormonem tyreotropiną ( służy do uwodzenia przez kobiety), chłopak wpada w melancholie, po wakacjach gdy coraz częściej się widują zakochuje się w pięknej blondynce -> gdy on prosi o spotkanie ( nie wie że nie pasują – On katolik rzymski a ona piotrowa ) ona się zgadza na spotkanie, ale mówi że możemy być tylko przyjaciółmi, chłopak nie wie że to pułapka a gdy chłopak wraca do domu okazuje się że go oszukała i jej umysł wysyła falę mózgową gamma i następuje rozlanie hormonu acth, chłopak wpadł w stan maniakalny ma rozlany po mózgu acth i oksytocynę ( hormon miłości) -> to jest tajemnica wojskowa -> wyzwalanie fali gamma umysłem i skupienie na innym umyśle może wyzwolić rozlanie hormonu acth. Chłopak niczym nie zawinił a potem jest tylko oceniany poprzez pryzmat niewiedzy i zewnętrznego zachowania, wchodzi w strukturę sekty z nadzieją że ją zdobędzie a w sekcie robią z niego osobę chorą psychicznie, wmawiają, manipulują, straszą szatanem, w domu katują brutalnymi filmami, depczą o wszystko, zastraszają, w końcu chłopak wariuje – efekt osiągnięty . Mamy psychola a co dziwne taka kobieta może z takiego chłopaka pobierać energie emocjonalną latami – nawet do wykończenia. Gdy ona spokojnie sobie pomagała ( uprawiała seks przedmałżeński) wbrew nauką religii i nauką sekty w znanej wszystkim paranoi zwanej pomaganiem pod przykryciem psychologicznej gry pod ( czyli wykorzystanie bajki by jeszcze lepiej i więcej uprawiać seksu -> Kubusiem Puchatkiem.
    - ludzie po praniu mózgu jak np. w sekcie Hare Kryszna, przykościelnym Ruch Światło-Życie lub skrajne przypadki sekty Niebo – tutaj wierzy się już w totalne bzdury, jak demony, Duch Święty, Anioły, opętania, mówienie językami, siostra Faustyna, powrót słońca ( tylko pytanie którego Kriszny, Jezusa czy Mitry bo każdy z nich zmartwychwstał 3 dnia) na ziemie…etc i ma się potem zaniki pamięci, do tego stopnia że moja siostra nie pamięta praktycznie nic z przeszłości z domu rodzinnego, ponieważ na tego typu rekolekcjach non stop stresują i wmawiają, warto by nigdy nikt nie posyłał tam swojego dziecka .

    - Traumatyczne doświadczenia w dzieciństwie, najczęściej spowodowane przez naszych rodziców i krewnych, jak również umysł przepełniony agresją i lękiem głownie z brutalności z gier komputerowych czy brutalnych filmów puszczanych w telewizji. Podświadomość (psychika) jest dziwną strukturą zbudowaną głównie z istoty białej ( wypustki aksonów i dendrytów) w której są zatopione obwody emocjonalne ( od 5 do 9 ) która tak naprawdę zapisuje wszystko co widziały nasze oczy i uszy. Okazuje się również iż w prawej półkuli istnieją obwody które zapisują obrazy i dźwięki. Obwody te są blokowane nam od dziecka by było łatwo nami sterować za pomocą fluoru ( obwody wyobraźni – pamiętania obrazów) w pastach do zębów i wodzie oraz chloru ( obwody dźwiękowe – do pamiętania dźwięków). Fluor i chlor wyniszczają szyszynkę blokując dostęp do tych obwodów. Ja nazywam to po prostu wyobraźnią ( rozróżnia si wyobraźnie plastyczną i dźwiękową – to nic innego jak dysk twardy mózgu komputera) i warto dbać o higienę wyobraźni by nie przechowywała bzdur które są poza logiką, czyli świadome używanie woli by to co brutalne i złe z mass mediów jak i religijne nie zapisywało się tam w mózgu czy religii potocznie zwanej katolicyzmem ( bóg, piekło, demony etc) -> Totalne bzdury poza logika. Ponieważ lepszy jest spacer po lesie aniżeli kolejny brutalny film czy horror który człek ogląda. Zapanowanie nad tymi obwodami pozwoliła mi dopiero całkowita abstynencja od TV, brutalnych gier i filmów, oraz pozbycie się z życia ludzi którzy tworzą stres samym swoim sposobem bycia.
    Odniosę się teraz do Wikipedii gdzie napisane jest wyraźne niedobór substancji białej występuje w schizofrenii, stwardnieniu rozsianym, porażeniu mózgowym.
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Substancja_bia%C5%82a
    Doszedłem do poważnego wniosku iż chorób psychicznych nie ma, że świat medycyny oszukuje nas, ponieważ są to uszkodzenia prawej półkuli (pleo-cortex) wywołane przez wyżej wymienione czynniki, a gdy uszkodzenie nastąpi człowiek szuka wyjaśnienia za pomocą świadomości i tutaj z powodu religii wkręca sobie sam jakieś bajki o demonach, smokach i duchach :P
    W dziełach Hipokratesa jest interesujące zdanie które mnie zainspirowało:
    "gdyby znać z czego się składa dany organ i podawać to w żywności organ ten regeneruje się"
    i jak się okazuje jest to prawda ponieważ głównymi budulcami istoty białej mózgu są fosfolipidy, inozytol, białka i tłuszcze.
    Opiszę teraz po krótce dietę która w przeciągu 2 lat pozwoli zregenerować prawą półkulę (psychikę) oraz pełną wolność od leków i lekarzy. Zacząłem stosować odpowiednią dietę i regularny tryb życia oraz aktywność fizyczną:
    - woda mineralna ( osobiście używam wody muszynianki z racji największej ilości minerałów ) - pije codziennie z rana jedną butelkę przed jedzeniem, jeśli komuś nie odpowiada ta woda może pić inną ale ważne by z samego rana na czczo wypić jej jak najwięcej
    - prawdziwe nieodtłuszczone kakao lub ziarna kakaowca - zmielone i przygotowane z mlekiem ( ziarna kakaowca posiadają w swoim składzie anandamidy czyli egzogenne kanabioidy, z których mózg potrafi wytwarzać serotoninę -> hormon szczęścia, posiadają także witaminę D, to ta która wytwarza się od słońca i jest ważną witaminą która przeciwdziała depresji, ziarna kakaowca wykazują również zdolności regeneracyjne prawego hipokampu
    - światłoterapia słońcem -> wspomaga obwody emocjonalne do wytwarzania witaminy D co przeciwdziała depresji
    - orzechy i różnego typu masła orzechowe - to najlepsze źródło fosfolipidów jak cholina, fostaldylocholina, Fosfatydyloseryna - orzechy powinny być w naszej diecie codziennie jeśli ma nastąpić jakakolwiek poprawa - najlepsze orzechy by regeneracja następowała w dobrym tempie to:
    - orzechy brazylijskie
    - orzechy macadamia
    - orzechy laskowe
    - orzechy włoskie
    - orzechy ziemne
    - orzechy pekan
    - migdały
    tutaj więcej o orzechach:
    https://allegro.pl/artykul/orzechy-rodzaje-i-wlasciwosci-46543

    - Kolejną sprawą w diecie są nienasycone kwasy tłuszczowe Omega-3, Omega-5, Omega-6, Omega-7, Omega-9 - mają one działanie neuro-protekcyjne oraz mają zdolności regenerujące lewą półkule ( świadomość jak i uszkodzone obwody emocjonalne w prawej półkuli ) - wg badań amerykańskich lekarzy aż 40-45% mózgu składa się właśnie z DHA - jednej ze składowych nienasyconych tłuszczów Omega-3, są budulcem dla krótkich połączeń synaptycznych występujących bardzo gęsto w lewej półkuli (świadomości)
    - okazuję się jednak że te długie połączenia emocjonalne zatopione w istocie białej mózgu również są zbudowane z nienasyconych kwasów tłuszczowych Omega -3 a dokładniej z DHA.
    najlepszym rozwiązaniem jest używanie sprawdzonych i mających certyfikaty badań suplementy diety jak np firma Solgar - ich wadą jest bardzo wysoka cena. Najlepszym rozwiązaniem jest przyjmowanie preparatu pełne spektrum Omega z łososia alaskańskiego lub samego Omega-3 firmy Solgar.
    Jeśli nie mamy aż tylu pieniędzy - ważne by w naszej tygodniowej diecie występowały ryby i owoce morza, ale odradzam tuńczyka z racji iż bardzo chłonie rtęć i metale ciężkie gdy pływa w morzu.
    - Banany i rodzynki - ważne by również były w codziennej diecie - mają bardzo dużą ilość inozytolu i dobrej jakości białka kolejnych ważnych elementów z których zbudowana jest istota biała ( struktury aksonów i dendrytów ). Banany mają też dość sporo magnezu który ma działanie antystresowe dla organizmu.
    - pozbycie się kawy z życia z powodu tego iż naraża na stres -> inaczej mówiąc podnosi kortyzol - hormon stresu a co za tym idzie - może spowodować nawrót psychozy ponieważ gdy pewna granica kortyzolu zostanie przekroczona acth również wystrzeli z przysadki uszkadzając prawy hipokamp i istotę białą mózgu
    - Ashwagandha - hinduskie zioło - adaptogen na stres, który zmniejsza ryzyko wystrzelenia w momencie stresu hormonu acth z przysadki, dobrym rozwiązaniem jest też herbata z lukrecji
    - witamina C - lewoskrętna lub witamina C liposomalna - zmniejsza poziom kortyzolu oraz ogranicza jego produkcje w korze nadnerczy.
    W dniu gdy wypije Ashwagandha, lukrecje oraz zażyję witaminę c - nie ma takiej siły by mnie wytrąciła z równowagi
    - mieszanka ziół wg receptury bonifratrów takich jak lawenda, melisa, waleriana, szyszka chmielu, ziele serdecznika, owoc głogu. Wg najnowszych badań lekarskich z USA kwiaty lawendy wykazuje bardzo podobne działanie jak diazepam.
    http://porady.mobi/jakie-leki-na-nerwice/ - tutaj więcej

    - Najlepsze działanie antystresowa i uspokajające wg moich testów na sobie wykazuje mieszanka wg receptury ojców bonifratrów, z roku ok 1650:
    szyszki chmielu 1g, ziele melisy 1g, kwiaty lawendy 1g, korzeń waleriany 1,75g, owoc głogu 0,75g, kwiat męczennicy 0,5g, Ziele serdecznika 0,5g.
    W takich proporcjach zalewam je przegotowaną wodą i zakrywam podczas parzenia aż do ostygnięcia, herbatę z tych ziół pije się w ciągu dnia.
    Dodatkowo by wyciągnąć z ziół całą ich moc i mieć dla siebie doskonały środek nasenny i antystresowy, zalewam je spirytusem w proporcjach:
    szyszki chmielu 5g, ziele melisy 5g, kwiaty lawendy 5g, korzeń waleriany 7g, owoc głogu 3g, kwiat męczennicy 3g, Ziele serdecznika 3g - zanim zacznie się używać tej nalewki - trzeba odczekać minimum 7 dni. Zanim się położę wypijam dosłownie 25 ml tej nalewki by móc spokojnie spać.
    - oprogramowanie mózgu i myślenie
    Warto odciąć się od wszystkiego co nas niszczy i stresuje. W moim przypadku oglądanie telewizji i granie w gry, jak również interesowanie się bzdurami jak religia, polityka a nawet okultyzm oraz pozbycie się ze swojego otoczenia ludzi co nas stresują - to są rzeczy które powinny zniknąć by podświadomy umysł nie miał danych zbędnych które wytwarzają stres.
    Postanowiłem się podzielić wiedzą, gdy lekarze i leki są mi już niepotrzebni.
    Mam nadzieje że każdy z was przekona się że są to tak naprawdę fizyczne i biochemiczne uszkodzenia prawej półkuli ( psychiki, podświadomości oraz zaburzenia równowagi hormonalnej). Ponieważ gdy psychika pamięta to co dobre i piękne - jak sport, wycieczki do lasu, przyjaciół, spokój, wypady na basen i siłownie, nie ma mowy o schizofrenii a o stanie oświecenia, bo tak naprawdę wszystko zależy od nas, od tego co wkładamy do swojej głowy czy kolejne brutalne filmy i gry czy filmy niosące pokój, miłość i przebaczenie lub gry w których buduje się cywilizacje a nie ją niszczy.
    MÓZG TO TYLKO KOMPUTER a TO WSZYSTKO TO INFORMACJE .
    I PYTANIE CZY W TO WIERZYCIE CO WAM JEST MÓWIONE .
    Warto wiedzieć że jeśli złamano na was paragrafy w tym paragraf 207, to ten do wmawiania innym, bez uprawnień, tak by wmawiać komuś – taka osoba musi mieć do tego uprawnienia -> mają je tylko psychiatrzy, księża , psychologowie i pedagodzy – To taki biznes. Wiecie jak jest – Bóg potrzebuje waszych pieniędzy a psycho-biznes klientów i tak się kręci, już od roku 1966. a w tym wszystkim diabeł i demony i bóg i anioły.  Nie patrzcie na to że to sprawił ksiądz czy lekarz czy nauczyciel, czy wasz ojciec czy matka czy partner .
    IDŹCIE DO SĄDU i ODZYSKAJCIE TWARZ KTORĄ WAM ZABRANO W SPOKOJU, PONIEWAŻ TO DA SIĘ WYGRAĆ GDY SPRAWCĄ WASZEGO NIESZCZĘSCIA JEST CZŁOWIEK BO ZAWSZE ZA WSZYSTKIM STOI INNY CZŁOWIEK . KTÓRY NIE CHCĘ BRAĆ ODPOWIEDZIALNOŚCI .