Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Przymus koniem

(1)
2009-11-10 19:05 | Bobas
No, to mamy, co mamy. Czy społeczeństwo zdawało sobie sprawę, że zagwarantowanie wolności po dwudziestu latach transformacji wymaga takiej armii dla jej kontrolowania? Konia z rzędem temu, kto wyznaje się na zakresach kompetencji i rodzajach umundurowania poszczególnych służb t.zw. siłowych. W tej sytuacji występowanie „przebierańców” wysoko prawdopodobne. Nie dziwię się niektórym kierowcom, uciekającym przed próbującym zatrzymywać ich organom ścigania. Jest to bezpieczniejszy sposób niż ryzyko nieodróżnienia owych „przebierańców” od Państwowej Straży Rybackiej.

Najbardziej zabawnym jawi mi się, że przy tak licznej armii, chroniącej naszej wolności przed zagrożeniami, rząd, w osobie niedawnego ministra sprawiedliwości Andrzeja Czumy, sprzyja liberalizacji prawa posiadania broni palnej, zdając się mówić społeczeństwu „brońcie się sami!”. Wprawdzie wspomniany minister przestał już nim być, ale projekt ustawy poddany został procedurze legislacyjnej przez Komisję Sejmową „Przyjazne Państwo”. Projekt ten jest silnie lobbowany przez jakąś enigmatyczną fundację strzelecką, pragnącą wyręczyć polską armię – zaangażowaną w działania militarne w Afganistanie i Iraku – w jej statutowej obronie granic kraju przed wrogą napaścią, zagrażającą naszej obywatelskiej wolności.

Najbardziej zatrważający jest dla mnie tak wysoki potencjał psychopatów w społeczeństwie, gotowych świadczyć swe usługi w publikowanym w artykule zakresie. Tak tak, bo to trzeba okazywać pewne skłonności, które mogę tylko jako psychopatyczne traktować.