Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Do broni?

(88)
To może być jedna z największych rewolucji w polskim prawie. W przyszłym tygodniu do marszałka Sejmu ma trafić ustawa znacząco ułatwiająca dostęp do broni.
  • 2009-12-11 10:45 | Qba

    Trzymam kciuki za ustawę

    Mam nadzieję że ustawa przejdzie. W końcu bedziemy mieli normalne prawa jak większość europejczyków. Dlaczego Czesi(tam strzelanin nie ma) czy Szwajcarzy mogą mieć dostęp do broni normalny, a u nas nawet na kuszę trzeba mieć pozwolenie?
    Wzrosło by poczucie bez pieczeństwa rozwinęło by się strzelectwo wojskowe i trochę stanął by na nogi nasz przemysł zbrojeniowy. Chociaż powszechności posiadania broni bym się nie spodziewał, bo jest i będzie ona droga.
    No i w końcu zniknie korupcja w KWP. Za załatwienie pozwolenia, które teraz policja wydaje wybitnie uznaniowo już żaden funkcjonariusz nie bedzie mógł wymusić łapówki.
  • 2009-12-11 12:13 | tl111

    Re:Do broni?

    No właśnie, dziennikarze muszą pisać o strzelaninach w obcokrajowych szkołach, a u nas nic. A przecież Polacy nie gęsi i powinni dążyć do standardów zachodnich ! No i to trąbienie na te "blondynki" za kółkiem, a przecież można to załatwić raz a dobrze, a nie jak dzieci za pomocą klaksonu i jakichś tam palców!
  • 2009-12-11 16:02 | tkw

    Re:Do broni?

    Mam prawo do obrony mojego miru domowego i już, każdy, kto chce go naruszyć powinien wiedzieć, że ryzykuje nie tylko "moja dezaprobatę" ale i kulkę. Mieszkam na wsi, na gospodarstwie kupionym po starszym człowieku. Sąsiedzi opowiadali mi, jak przychodzili z sąsiedniej wsi złodzieje z kijami w 5-ciu, kradli bezczelnie owoce a do Dziadka "sper ...". To co miał zrobić sam przeciw 5-ciu ? Z kijem w ręku albo co najwyżej widłami ? A jakby raz wygarnął z lufy, to na drugi raz dobrze by się zastanowili, czy go okradać (i niech mi żadni pożałowania godni pseudo-humaniści nie gadają, że "może ci złodzieje byli głodni", a "może to nie ich wina tylko środowiska", "może kulka to nie jest adekwatna kara za kradzież paru jabłek" itd.).

    Sam staram się o pozwolenie na broń i okazuje się, że w polskim prawie jak masz pozwolenie na broń, to możesz ją wszędzie nosić (jak już pozwolenie dostanę to se kupie taką kaburę jak na westernach i przejdę się po Marszałkowskiej). Nie ma rozróżnienia na broń tylko do trzymania w domu i tylko do obrony miru domowego od broni którą można nosić. To pierwsze to każdy powinien mieć, to drugie już niekoniecznie.
    A tak przy okazji dla zainteresowanych - kryteria uzyskania pozwolenia na broń są dość ostre, o pozwolenie trudno. Ale to mowa jest o broni bojowej, nie dotyczy to broni myśliwskiej. To można uzyskać poprzez koła łowieckie. Powodzenia.
  • 2009-12-11 16:02 | arybaczyk

    bzdurny pomysl, to jest chore!

    bzdurny pomysl, bzdurnych politkow, popychanych przez bzdurnych ludzi.
    Czechy, chociaz sa 4x mniejsze pod wzgledem ludnosci, maja 2x wiecej napadow przy uzyciu broni.
    W szwajcarii nie ma regularnej armii, tylko funkcjonuje pospolite ruszenie i istnieje tez wielowiekowa tradycja. kazdy obywatel regularnie, co dwa lata chyba, odbywa kilkumiesieczne szkolenie wojskowe. - sytuacja zupelnie inna niz w Polsce.
    Moje poczucie bezpieczenstwa zmalalo by wielokrotnie i napewno jeszcze dlugo nie wroce do domu, jesli w Polsce przyjma te ustawe.
    Skoro ta bron jest taka droga i mowisz, ze i tak malo osob by ja kupilo, to jak to ma postawic na nogi nasz 'przemysl zbrojeniowy'? przeciez to bzdura!! zbrojeniowka zyje z dostaw dla panstwa a nie indywidualnych klientow.
    Rozwinelo by sie strzelectwo wojskowe? niby jak? bo kowalski kupilby pistolecik? nie chrzan.
    Zniknie korupcja z KWP, pojawi sie w biurze wojta. A ja akurat bardziej ufam zdolnosci policjanta do oceny kto moze miec bron, niz wojta. kolejny idiotyczny argument.
    Nikt w Polsce, oprocz sluzb mundurowych, nie powinien miec dostepu do broni.

    Wyobrazcie sobie jaka spinke beda mieli policjanci sprawdzajacy na drodze ludzi. Zanim Policja wypracuje metody, zasady obchodzenia sie z uzbrojonymi, itd. O ile latwiej bedzie jakiemus gnojowi z osiedla dostac pistolet, zabrac z szuflady ojca.

    To jest chore i bzdurne. W Polsce, nikt oprocz sluzb mundurowych, nie powinien miec broni, bo jej nie potrzebuje. Ta ustawa moze bardzo zaszkodzic
  • 2009-12-11 16:06 | arybaczyk

    a z drugiej strony

    odnosnie historii starszego pana - nastepnym razem przyjdzie 5 ale nie z kijami, ale z giwerami i jak dziadek bedzie im grozil kulka, to oni pogroza mu 5cioma.

    a bron w domu - moze cos w tym jest. tylko 1 niech pan teraz skontroluje kazdego, ktory ta bron z domu wyniesie, 2 dzieci beda mialy nowa zabawke.
  • 2009-12-11 17:19 | tkw

    Re:Do broni?

    Co do dziadka - wtedy nie miał żadnych szans, mając broń to nawet sam przeciw 5-ciu może trafić i każdy z tych 5-ciu może brałby to pod uwagę.

    Co do wynoszenia broni z domu - jak kogoś złapią poza domem, to beknie i już. W wielu sprawach są zakazy a ludzie je łamią, ale po to jest odpowiedzialność karna. Tylko nie może być tak jak z jazdą po pijaku - niby jest to przestępstwo, co tydzień łapią tysiące cwaniaczków a jakoś nie słyszałem, żeby te tysiące poszły siedzieć. A szkoda.

    Co do dzieci - teraz też, kto ma broń powinien ją przed dziećmi zabezpieczać. Wypadki będą, ale są też wypadki samochodowe ale to nie powód wprowadzenia zakazu ich używania ... Podobnie trzeba przed dziećmi chować lekarstwa, alkohol a jakoś nikt nie mówi o wprowadzeniu zakazu posiadania lekarstw ze względu na dzieci.

    Dodatkowo wprowadziłbym nakaz "przestrzelania" każdej nowej broni na policji, by w razie czego mogła ustalić z jakiej broni pochodzi kula czy łuska znaleziona na miejscu zbrodni.

    pozdrawiam
  • 2009-12-11 17:50 | arybaczyk

    Re:Do broni?

    1) napewno bandyta, ktory nie ma broni zastanowi sie dwa razy zanim kogos napadnie, jesli bedzie mial podejrzenie, ze ta osoba moze miec bron. ok. to jest jakis argument, calkiem niezly. prawdopodbnie ktos kto napada na ulicy bedzie sie bal, ze osoba 3cia moze miec bron i zareagowac. to tez mnie przekonuje.

    ale

    3) powszechna dostepnosc broni pozwoli tez samym bandytom miec do niej latwiejszy dostep. jesli bedzie wiecej broni, latwiej bedzie ja komus ukrasc, zabrac, zgubic, znalezc, a przeniesienie prawa do wydawania pozwolen do wojtow, etc. to juz zupelna degrengolada.
    4)) bandytom latwiej sie zorganizowac do napadu z bronia, niz przecietnemu kowalskiemu do obrony z bronia - to ma znaczenie, bo wiekszosc sytuacji w ktorej ktos uzyje broni to nie pojedynek w samo poludnie, tylko szamotanina, itd. kiedy osoba jest zaatakowana.
    5)w Polsce ludzie duzo pija, duzo wiecej niz w panstwach zachodnich gdzie bron jest dostepna latwiej. Istnieje duze ryzyko, ze bedzie wykorzystana w takich sytuacjach - takze dlatego, ze nie ma kultury uzywania broni!
    6)slyszalem o osobach, ktore maja bron z pozwoleniem do uzywania na strzelnicy, ale wiem ze nosza ja przy sobie (bo oni ciagle ida na strzelnice).
    7)jak kogos zlapia z bronia nielegalnie, to wiadomo, ze bedzie problem. ale to nie jest latwe. i dla policjantow kolejny problem, bo tworzy sie sytuacje w ktorej jego zycie jest zagrozone.
    8)kazdy powinien uwazac, kiedy ma w domu cos niebezpiecznego, ale im wiecej osob bedzie mialo bron, tym wieksza szansa, ze cos sie stanie. poza tym dzieciak 10-18 lat ktoremu cos odbije ma do niej ulatwiony dostep. to rodzi wiele niebezpieczenstw.

    chcialbym, zeby najpierw ktos przeprowadzil porzadne badania, czy latwy dostep do broni zmniejsza ilosc przestepstw. bo to wcale nie jest jasne a slyszalem, ze zwiazek jest raczej negatywny.

    napewno sa sprawdzone metody ustalania z jakiej broni dokonano przestepstwa. ale to juz sie robi po dokonaniu przestepstwa, ktorego moglo by nie byc, gdyby nie bylo broni i latwiej ustalic z jakiej broni cos zrobiono niz potem ja znalezc, tak samo jak zlapac uzbrojonego przestepce.

    narazie za malo sie o tym mowi. moim zdaniem to zbyt powazna rzecz, zeby to przeszlo bez porzadnej dyskusji.

    sceptyczny jestem
  • 2009-12-11 19:08 | tkw

    Re:Do broni?

    3) powszechna dostepnosc broni pozwoli tez samym bandytom miec do niej latwiejszy dostep. jesli bedzie wiecej broni, latwiej bedzie ja komus ukrasc, zabrac, zgubic, znalezc,
    TKW: prawdziwi bandyci naprawdę mają obecnie broni pod dostatkiem. Przypominam, że prawo zabrania posiadania narkotyków na handel a jakoś nie słyszałem, by dilerom go brakowało. Bariery prawne nie dotyczą przestępców, oni mają to "gdzieś".

    a przeniesienie prawa do wydawania pozwolen do wojtow, etc. to juz zupelna degrengolada.
    TKW: niekoniecznie. Kwestia nie polega na tym, kto wyda pozwolenie, może nawet nie jest ono do niczego potrzebne, kwestia polega na tym, by broń posiadana przez obywateli była ewidencjonowana. Dlatego uważam, że każda sztuka legalnie kupiona powinna być od razu zgłoszona w stosownym rejestrze a policja powinna ja "przestrzelać". podobnie jest z samochodami - można powiedzieć, że zabijają rocznie tysiące ludzi a jakoś nikomu nie przeszkadza to, że to starosta powiatowy wydaje prawo jazdy czy rejestruje pojazd. Samochód możesz mieć, pytanie jak będziesz go używał.

    4)) bandytom latwiej sie zorganizowac do napadu z bronia, niz przecietnemu kowalskiemu do obrony z bronia - to ma znaczenie, bo wiekszosc sytuacji w ktorej ktos uzyje broni to nie pojedynek w samo poludnie, tylko szamotanina, itd. kiedy osoba jest zaatakowana.
    TKW: tu jest trochę racji, niby zawsze napadający ma za sobą czynnik zaskoczenia, ale nie w przypadku obrony miru domowego, co innego na ulicy. Jak ktoś zechce napaść na mój dom to raczej zdążę sięgnąć po broń.

    5)w Polsce ludzie duzo pija, duzo wiecej niz w panstwach zachodnich gdzie bron jest dostepna latwiej. Istnieje duze ryzyko, ze bedzie wykorzystana w takich sytuacjach - także dlatego, ze nie ma kultury uzywania broni!
    TKW: wypadki będą, ale to nie powód by zakazać posiadania broni, podobnie jak zdarzają się przypadki, że dzieci zatrują się lekarstwami. Po pijaku często wystarczy nóż - czy mamy oddać wszystkie noże z naszych domów ? Niektórzy już teraz mają w domu broń i są przepisy o odpowiedzialności karnej za jej złe użycie. Piszesz o kulturze używania broni - w stanie wojennym był taki przypadek, pułkownik Ludowego Wojska Polskiego zastrzelił własną córkę i zięcia, bo się pokłócili oglądając dziennik. Wtedy zwykły śmiertelnik broni mieć nie mógł i co, ten pułkownik wykazał się wielką kulturą posiadania broni ?

    6)slyszalem o osobach, ktore maja bron z pozwoleniem do uzywania na strzelnicy, ale wiem ze nosza ja przy sobie (bo oni ciagle ida na strzelnice).
    TKW: to już zadanie dla prawników tak sformułować prawo, żeby sobie nie można było robić takich jaj. Np. chęć wyniesienia broni musi być najpierw zgłoszona na policji. Nawet przy zezwoleniu tylko na posiadanie w domu, nie na wynoszenie jednak czasem trzeba ją wynieść, ale np. obowiązek uprzedniego zgłoszenia tego powinien skutecznie zniechęcić do robienia sobie jaj.

    7)jak kogos zlapia z bronia nielegalnie, to wiadomo, ze bedzie problem. ale to nie jest latwe. i dla policjantow kolejny problem, bo tworzy sie sytuacje w ktorej jego zycie jest zagrozone.
    TKW: policjant ma broń i powinien jej użyć, jeśli trzeba. Już teraz bandyci strzelają do policjantów, nie potrzeba im do tego zezwoleń. A może będzie tak jak w USA, jak cię policja zatrzymuje w samochodzie, to nie wolno wychodzić a ręce na kierownicy, żeby je widział. I nie robić sobie jaj, bo policjant strzeli ...

    8)kazdy powinien uwazac, kiedy ma w domu cos niebezpiecznego, ale im wiecej osob bedzie mialo bron, tym wieksza szansa, ze cos sie stanie.
    TKW: no, ja mam w domu prąd, gaz, noże, szkło i kupę innych niebezpiecznych rzeczy (z przewagą kupy ..). I co z tego ? Trzeba uważać i już a że wypadki się zdarzają to nie powód, by z domu nie wychodzić (to zresztą też nie zabezpiecza przed wypadkami, bo dom się może zawalić).

    poza tym dzieciak 10-18 lat ktoremu cos odbije ma do niej ulatwiony dostep. to rodzi wiele niebezpieczenstw.
    TKW: obowiązkiem dorosłego jest tak zabezpieczyć broń, lekarstwa, alkohol itp. by dzieciak sobie krzywdy nie zrobił. Poza tym to dorosły wychowuje dziecko i powinien go nauczyć, że jak nie wolno to nie u już. Wypadki są i będą - i co z tego ? Zabrać wszystkim samochody, bo są wypadki ? Rocznie w wypadkach samochodowych ginie parę tysięcy ludzi, od broni ginie znacznie mniej, tylko media w pogoni za sensacja to uwielbiają. W Polsce rocznie umiera z różnych powodów coś ok. 300.000 ludzi a może i więcej, czyli tysiąc dziennie i co - zakazać umierania ? Ale jak ktoś zginie "nietypowo", np. zostanie zastrzelony, uduszony, albo w wypadku zginie na raz kilku (im więcej tym lepiej), to media mają radochę.

    chcialbym, zeby najpierw ktos przeprowadzil porzadne badania, czy latwy dostep do broni zmniejsza ilosc przestepstw. bo to wcale nie jest jasne a slyszalem, ze zwiazek jest raczej negatywny.
    TKW: a kto powiedział, że celem pozwolenia ludziom na posiadanie broni w domu jest zmniejszenie liczby przestępstw ? Jak dla mnie to chodzi o ZASADY - mam prawo do obrony własnej, mojej rodziny, mojego domu. I chcę, by każdy, kto na te wartości podniesie rękę nie czuł się tak bezkarny, jak jest dziś. A że być może przegram w tym pojedynku - może się zdarzyć, ale obrona to moje NIEZBYWALNE prawo i chcę mieć środki do jego urzeczywistnienia, bo napastnik już je ma.

    napewno sa sprawdzone metody ustalania z jakiej broni dokonano przestepstwa. ale to juz sie robi po dokonaniu przestepstwa, ktorego moglo by nie byc, gdyby nie bylo broni
    TKW: to się bandziory uśmiali, jak to przeczytali ... Mają tej broni tyle, że muszą najpierw zdecydować która giwerę wezmą dziś ...

    i latwiej ustalic z jakiej broni cos zrobiono niz potem ja znalezc, tak samo jak zlapac uzbrojonego przestepce.
    TKW: ale jak policja będzie miała cechy mojej broni, to ja będę się musiał tłumaczyć, jak ona trafiła na miejsce przestępstwa a nie policja będzie musiała szukać, kto miał tę broń. To jest dość skuteczny hamulec, by nie użyć posiadanej legalnie broni w celach bandyckich. To tak jak z odciskami palców - policja je znalazła na miejscu zbrodni a Ty się tłumacz, skąd się tam wzięły.

    narazie za malo sie o tym mowi. moim zdaniem to zbyt powazna rzecz, zeby to przeszlo bez porzadnej dyskusji.
    TKW: tu nie ma za bardzo o czym dyskutować. Albo uznajemy pewne ZASADY (wolność jednostki, odpowiedzialność jednostki przed prawem, prawo do obrony) albo nie.

    sceptyczny jestem
    TKW: masz do tego pełne prawo.

    pozdrawiam
  • 2009-12-11 19:45 | sa

    Re:Do broni?

    Nie tylko ułatwić dostęp do broni - koniecznie jeszcze ustanowić obowiązek sPOżywania narkotyków!
  • 2009-12-11 19:47 | rudolf

    bzdurna zmiana w kraju debili!!!

    nie sadze, zeby to byl dobry pomysl! w tym kraju wydaje sie, ze jest wiecej debili, niz na pierwszy rzut oka wyglada. nie powinnismy dawac im broni! teraz jest dobrze i nie widze potrzeb zmian. nie wiem, czy nawet testy na inteligencje cos by tu pomogly, bo jak sobie pan jozio z panem markiem popija to chetnie pojda postrzelac...

    ciekawe kto i ile dostal za wprowadzenie zmian w dostepie do broni... kasa musiala byc duza, bo brak takiej potrzeby wydaje sie bardziej niz oczywisty!!!
  • 2009-12-11 19:48 | racjonal

    Re:Do broni?

    w polsce komuna sie nie skończyła - przeszła tylko do partyzantki, naprawde skończy sie dopiero wtedy gdy rzadzący pozwolą polakom na posiadanie broni..., brak tego zwyczaju stawia nas mentalnie w rzędzie takich krajów jak Korea Polnocna czy chiny..
  • 2009-12-11 19:56 | Aga

    Re:Do broni?

    a propo argumentu "bo dyrektywa unijna nie taka restrykcyjna"- przypominam dyrektywa EU zawiera ogolne ramy i mnimalne standardy, nie musi jak rozporzadzenie byc jednakowa w prawie narodowym; jezeli panstwo decyduje sie na ostrzejsze wymagania czapka z glowy dla Polski; bowling for clumbine nie potrzebuje
  • 2009-12-11 19:56 | qqqq

    Re:Do broni?

    TKW: tu nie ma za bardzo o czym dyskutować. Albo uznajemy pewne ZASADY (wolność jednostki, odpowiedzialność jednostki przed prawem, prawo do obrony) albo nie.

    niestety prawo do obrony ma mniej wspolnego z bronia palna, niz ci sie wydaje. z tego co przeczytalem, zadne zmiany w prawie karnym nie sa planowane. odpowiedzialnosc za uzycie broni, bedzie taka sama jak teraz. za pobicie tez groza odpowiednie kary, a mimo to zwykli, wczesniej niekarani (i wielu przypadkach pozniej czesto tez nie) ludzie, po alkoholu uciekaja sie do takich incydentow. po wytrzezwieniu czesto konczy sie na zerwaniu stosunkow pomiedzy osobnikami bioracymi udzial w bijatyce, lub jesli sie wczesniej nie znali, nie ma zadnych konsekwencji. a teraz wybraz sobie, ze takie dwa pijane wieprze mialby przy sobie bron...
    ty tez w sumie nie jestes bezpieczny, poniewaz niektorym czasem odbija. z pozoru normalny czlowiek, moze sobie nagle postanowic wyjsc na ulice i zabic pare osob.
    nie, dla latwego dostepu do broni!
  • 2009-12-11 21:13 | kolo

    Re:Do broni?

    Ciekawe, ale przez cale wieki w Polsce też byla tradycja posiadania broni. Każdy zryw niepodleglościowy (nie koniecznie najrozsądniejszy, przyznaje) wymagal uczesnictwa uzbrojonych ludzi. Czy ten uklad polityczno-militarny w którym istniejemy będzie trwal na wieki ? Czy rozbrojenie spoleczeństwa rozpoczęte przez hitlerowców a kontynuowane przez komuchów ma dalej trwać ?
    Do napadów nie używa się broni legalnej, bo to glupota. Taką broń latwo zidentyfikować.
    Przemysl się rozwinie jak będzie chcial oczywiście. Naszą zbrojeniówke często widać pod Sejmem. Slyszaleś, żeby Czeska Zbrojowka albo HK strajkowaly ? Mają rozwinięty rynek cywilny i mundurowy. Te rynki się uzupelniają i pozwalają na funkcjonowanie tych firm.
    Na 80 mln Niemców, ok 3.8 mln posiada legalne pozwolenie i posiada ok 10 000 000 sztuk broni. Uważasz, że to malo i nie ma wplywu na poziom bezpieczeństwa zewnętrznego Niemców ? Znam ludzi trenujących w niemczech strzelecwo na duże i bardzo duże odleglości. Wystarczy ich przeszkolić w zakresie taktyki i już mamy gotowych snajperów. Uważasz, że my niepotrafimy ?
    Korupcja jest ogólnym problemem i nie należy go sprowadzać tylko do problemu pozwolenia na broń. Tak poza tym wg Pana Rutkowskiego obecnie pozwolenie na broń kosztuje u "niebeiskich" ok. 10 000 PLN. To też a propo twierdzenia, że broń powinna mieć tylko policja. Dobry pomysl, ale nie do zrealizowania.
    Gnoje nie dostaną pozwolenia a broń ma być w sejfie. Jeżeli nie jest, to nie ma znaczenia czy jest to broń cywili czy policjanta.
    Broń palną można kupić takze bez zezwolenia od ponad 5 lat. Czarnoprochowy rewolwer można zaladować 5-6 kulami. Dość, aby 2 takimi rewolwerami obrabować bank. I co ? I nic. Jakoś nie nie widać strzelanin na ulicach. Takie komentarze jak Twoj czytalem także przed tamtą zmianą przepisów. Na forum policyjnym funkcjonariusze tak samo panikowali jakie to będą mieli problemy z uzbrojonym spoleczeństwem, ile to będzie trupów na ulicach. Jeden nawet prognozowal "ustawki" kiboli przy użyciu tej broni.
  • 2009-12-11 21:46 | obywatel

    Re:Do broni?

    Sorry za wyrażenie, ale czy ich po-ye-ba-ło????? W tak skorumpowanym, zdemoralizowanym kraju??? Nie dalej jak tydzień temu jacyś kretyni strzelali do warszawskich tramwajów i autobusów. Na szczęście z wiatrówki. Teraz będą strzelać bronią ostrą. Jakiś miesiąc temu w Krakowie kibole pobili się na noże na przystanku tramwajowym. Teraz będą urządzać strzelaniny, z dużym prawodopodobieństwem, że trafią niewinnego człowieka. Średnio raz na tydzień słyszymy o napadach na sklepy czy małe oddziały banków. Czy wyobrażacie sobie, co się będzie działo, gdy ci wszyscy bandyci dostaną prawdziwą broń do ręki?

  • 2009-12-11 22:13 | malgo

    Re:Do broni?

    SWIETNIE! zaraz kupie karniszkow i wystrzele wszytkich durnow wokol mnie!

    a pytam sie panow politykow, moze wiecej pieniedzy przeznaczyc na policje, straz, niz rozdawac bron zatrzewionemu spoleczesntwu.
  • 2009-12-11 22:19 | baca1962

    no i się popisał

    polakom dano już jedną broń do ręki,samochody. janusz ty bój się boga wszystko tylko nie broń.z kraju 38 milionowego staniemy się,jestem optymista,krojem 10 milionowym.kurna nie ważny będzie stan wojenny.toć sądem sądem ,a sprawiedliwość musi być po naszej stronie.a niechby tam pozwólmy jeszcze na czołgi ,rakiety i inne ustrojstwa służące do zabijania.toć jak iksiński będzie trząsł gruszą a gruszki.....znacie,znamy.powodzenia.mysłę ,że w ten rozwichrzony łeb janusza ktoś naleje oliwy.januszu palikocie nie idź tą drogą
  • 2009-12-11 23:09 | Monteskiusz

    Re:Do broni?

    @baca, ja proponuję dodatkowo obniżyć akcyzę na wódkę(10 zeta flaszka), tanie paliwo tylko dla motocykli i już za 2-3 lata Polska będzie krajem emerytów i rencistów(ci po ciężkich postrzałach po rabunkach gruszek w sadach). Temat jest bardziej komiczny niż poważny, dlatego poczekam na więcej postów i przytoczę kilka poważnych historii dotyczących posiadanej broni w domu.
    Pozdrawiam
  • 2009-12-12 11:41 | stefan

    Re:Do broni?

    Jak ktoś kradnie owce to znaczy że ma zbyt mało $ na giwere ;)
  • 2009-12-12 13:20 | pacy

    Re:Do broni?

    krótko, im mniej broni tym lepiej, do czego właściwie ta broń jest potrzebna ?
    może ktoś to wyjaśnić ? mi do głowy nic nie przychodzi,
    polski związek strzelectwa, co to za bzdurna organizacja ?
    po co ona istnieje, niesie ze sobą jej istnienie jakiś spoleczny pozytek ?
    nie, jest szkodliwa, ale ma prawo istnieć jak skrajna prawica itd... niestety, demokracja ;)

    oby ustawa nie przeszła.
  • 2009-12-12 13:21 | jack

    Re:Do broni?

    i tak rezydent pisu to zawetuje, marnowanie energii.
  • 2009-12-12 14:50 | Niech się sami uzbroją.

    Re:Do broni?

    Dla nabrania doświadczenie niech się sami uzbroją,może dzięki temu zmniejszy się ilość politycznych szulerów w ramach naturalnej selekcji z rewolwerem w ręku.
    Jak zwykle za pomysłem stoi wyższość szkoły biznesu nad szkołą ekonomii.
  • 2009-12-12 15:23 | jol

    Re:Do broni?

    Jeżeli ta bandycka ustawa przejdzie, to dam wójtowi tę stówkę, zrobię kurs na strzelnicy, pojadę do warszafki i powystrzelam wszystkich psycholi, którzy za nią głosowali. Co do jednego. Zacznę oczywiście od Palikota, który miał zdaje się w tej komisji walczyć o lepsze warunki prowadzenia firm, a tymczasem po dwóch latach nadal spadamy w rankingach wyprzedzani przez takie państwa, jak Burkina Faso.
  • 2009-12-12 17:00 | V1

    Re:Do broni?

    A z kąd żeś te dane o napadach wzioł ? - z pustej głowy
  • 2009-12-12 17:03 | logic

    Re:Do broni?

    Niniejszym zgłosiłem twoje groźby napolicje jako groźby karalne
  • 2009-12-12 17:26 | Patiomkin

    Re:Do broni?

    Paru dyskutantów jak widzę nie powinno mieć dostępu nawet do gumy od majtek. A indolencja i niewiedza sięga marsa. Od 4 lat można bez zezwolenia za cenę od 500 do paru tysięcy złotych posiadać broń czarnoprochową. Taką jaką zdobywano Dziki Zachód ,jakoś nie widzę westernów na ulicach. Bandyci i tak mają broń nielegalną bo nie wiem jakim trzeba być idiotą żeby napadać kogokolwiek z legalnie posiadaną jednostką. A zmiana ma dotyczyć nie liberalizacji ale normalizacji dostępu do broni. Żeby kacyk milicyjny nie decydował na zasadzie nie bo nie. Policja nie chce normalizacji w tym zakresie bo straci ostatni bastion władzy. Mają służyć prawu i obywatelom a nie decydować co obywatel może.
  • 2009-12-12 17:41 | shooter

    DO arybaczyk

    Bzdury to Ty kolego piszesz i manipulujesz faktami. W Czechach jest 10 razy więcej borni niz w Posce w posiadaniu obywateli, pomimo, że sa 4 razy mneijsze. Poza tym prawie nie ma tam napadów z bronią z użyciem legalnie posiadanej broni, olbrzymia wiekszość, lub wszystkie to z użyciem nielegalnie posiadanej broni. Co do Twojego powrotu, to skoro z Ciebie taki patriota, że siedzisz na uchodźtwie, to nie zabieraj głosu w sprawach POLSKICH, siedż tam dalej nikt za tobą nie tęskni. Korypcji nie będzie, będa jasne przepisy, nie będzie potrzeby korupcji, bo jesli ktoś spełni ostre wymagania to dostanie, bez żadnej łachy, więc korupcja umrze śmiercią naturalną. A jak urzędnik wyda osobie nieuprawnionej, to pujdzie siedzieć, anie jak teraz, że jak policaj wydaje przestępcom broń legalnie, i nie ma za to żadnej kary dla odpowiedzialnych osób bo swoich się nie rusza. Ostatni eprzypadki postrzeleń wypadkow i wydawania pozwoleń bandytom pochodzą z twojej ukochanej policji, więc to Ty nie chrzań bzdur. Na kurise instruktora strzelectw na którym większosć stanowił resort co tydzień slyszałem historie o wypadkach z bronią, ktore nawet nie wyciekły do prasy. Człowieku warunki przechowywanie nie ulegają zmianie, więc zaden gnój nie weżmie broni z szyflady, bo broń leży w pancernej szafie lub w sejfie. Widać, ze jesteś kompletnie nie zorientowany. Każdy obywatel ma PRAWO miec możliwość bronić się przed bandytami, którzy mają swobodny dostęp do broni nielegalnej. Mundurowi na miejsce zadarzenia przybywają od 30 min do ponad 2 godzin mimo zgłaszanego napadu. Idż se strzel baranka w ścianę i módl sie coby nikt Cie nigdy nie napadł z bronią, a Ty wtedy będziesz się musiał bronić gołymi rękami lub nożem kuchennym.
  • 2009-12-12 18:00 | shooter

    Re:Do broni?

    Zmiany w prawie karnym kolego miły weszły juz w polowie tego roku, beż żadnych fajerwerków i rozgłosu. Oczywiście te dotyczące obrony koniecznej, i są na korzyśc broniącego się, a nie bandytów jak do tej pory
  • 2009-12-12 18:46 | pawel krzywulski

    Re:Do broni?

    Po pierwsze - prawo do posiadania broni to nic innego jak konsekwencja prawa do obrony siebie i bliskich ktorego zwyczajnie nie wolno odebrac ludziom! Tu nie chodzi o to czy kazdy moze sobie kupic bron w supermarkecie czy kazda trzeba rejestrowac i szkolic sie jak sie dzis to robic z prawami jazdy. Tu chodzi o fakt ze policja jest to formacja stosujaca sile przymusu w przypadkach zlamania prawa - ale tylko tych o ktorych wie i jest w stanie sie pojawic...pomijajac czysto ludzkie ograniczenia. Natomiast nie jest formacja ktora kazdemu, wszedzie zawsze przyjdzie z pomoca bo to niewykonalne. Przezornosc i odpowidzialnosc zawsze sa niejako w domysle pozostawianym obowiazkiem kazdego czlowieka - tak jest tez i tu... ale wymaga to dostepu do broni. Tak wiec dostep do broni nie powinien byc warunkowany tym ze ilosc przestepstw spadnie bo to jak stwierdzenie ze do lekarza powinni chodzic ludzie ktorzy umieja czytac i pisac.

    Po drugie - Nikt kto nie zostal napadniety nie wie co to znaczy. Nikt komu nie grozono odebraniem zycia nie wie jak bardzo obezwladniajaca jest ta sytuacja. Nikomu kto nigdy nie probowal bronic sie golymi rekami nie przyjdzie do glowy jak trudne to i niebezpieczne zadanie. Nikt kto choc raz nie bronil sie majac narzedzie pomocnicze jakim jest bron nie zrozumie jak wielki jest to wyrownywacz szans! Niestety sytuacje w ktorych bron staje sie uzyteczna sa tak ekstremalne ze trzeba je przezyc zeby zrozumiec ich logike. To smutne ze nikt nie przeprowadzil takiego badania - a przynajmniej mi nie wiadomo - wsrod uczestnikow takich zdarzen.Dalyby wlasciwszy obraz sytuacji kazdemu madrali ktory chce ograniczenia. Z doswiadczenia wiem ze nigdy - a rozmawialem o tym wielokrotnie - przeciwnikami dostepu do broni nie byli ludzie ktorzy mieli nieprzyjemnosc miec do czynienia z napastnikiem! Rzadko kiedy brali udzial w awanturze w ktorej padly reczne argumenty . Nigdy prawie nie byli nawet napadnieci i pobici. NIGDY nie byli w sytuacji autentycznego zagrozenia zycia.A fakty sa takie ze napastnik rzadko kiedy wybiera cel wobec ktorego nie jest w przewadze i fizycznej i psychicznej. Starcie wrecz czy nawet przy uzyciu prostych srodkow obrony takich jak gaz ( trzeba umiec sie nim posluzyc i jest nieskuteczny dosc), palka (trzeba umiec sie nia posluzyc lub napastnik musi byc naprawde zielony), paralizator (trzeba umiec sie nim posluzyc lub musi byc tylko jeden napastnik) to ryzykowne zagranie w ktorym malo sprawni i silni obywatele nie maja szans z agresywnym, czesto wspomaganym alkoholem i narkotykami drabem. W dodatku rzadko dzialajacym sam. Jedynym mocnym argumentem jest noz ale tego paradoksalnie trzeba byc gotowym uzyc a i napastnik moze go posiadac - czyli powrot do punktu wyjscia. Natomiast w sytuacji kiedy napastnik i broniacy sie posiada bron palna sytuacja sprowadza sie do tego kto kogo zaskoczy (co paradoksalnie jest trudne) i jak pewnie napastnik zastrzeli ofiare bo ta instynktownie pociagajac spust w momencie trafienia moze bardziej uszkodzic napastnika niz on ja. Tylko dzieki broni palnej starszy czlowiek lub kobieta maja szanse z agresywnym mezczyzna a jeden napastnik z wieloma.

    Po trzecie - grozby masakr to medialna propaganda. Widac golym okiem jaka jest psychologia tychze masakr - to sa odrzutki spoleczne, ludzie wobec ktorych to samo panstwo ktore zakazuje broni zawalilo na calej linii w kwestii spraw ktorymi sie rzeokomo znajduje. Po fakcie zawsze okazuje sie ze wszyscy wiedzieli, ktos cos slyszal, tu czegos nie zglaszano. Rzadko kiedy jest to kompletne zaskoczenie. W dodatku masakry zdarzaja sie WYLACZNIE na terenach na ktorych uzywanie broni jest zakazane. W innym wypadku napastnik ginalby po drugiej, trzeciej ofierze... a tak swiadomie wkraczaja na kampusy, do kosciolow, do szkol. Fakt ze to czlowiek zabija nie bron jakos nie moze przekuc sie do swiadomosci krytykow.

    Po czwarte - statystyki sa bezlitosne, pod warunkiem ze sie je umie czytac.
    To jest temat rzeka i nie chce sie rozpisywac na temat wszystkich bledow lub jawnych przeklaman w opracowaniach, wspomne tylko ze konkluzja jest jedna - ceteris paribus, powszechny dostep do broni NIE implikuje wiekszej ilosci przestepstw ani tym bardziej zabojstw... dyskutowac mozna nad ich zmniejszeniem. Za te czynniki odpowiadaja inne spoleczne juz czynniki - w usa jest to rozwarstwienie spoleczne i war on drugs, w finlandii spoleczne bolaczki welfare societies. Z kolei w kanadzie i szwajcarii sytuacja wyglada bardzo dobrze. To ze ludzie sie zabijaja bronia - to OCZYWISTE ze jak sie ma bron to sie strzela a nie dzga nozem. Ale np w Szwajcarii zabojstw jest MNIEJ mimo rozpowszechnienia broni niz w kazdym innym kraju w Europie poza moze Islandia, Austria... Stany Maine czy Vermont slynace z absurdalnie liberalnego prawa dostepu do broni (W Maine nielegalne jest "conceal carry with malicious intent" - czyli tak dlugo jak masz dobre zamiary wszystko jest ok!!!!) a sa to jedne z najspokojniejszych stanow w USA - bo brak czynnikow ktore robia z miejsc typu Detroit, Baltimore czy LA male piekielko na ziemi.

    po piate - wartosc powszechnego dostepu do broni z punktu widzenia obronnosci kraju jest BEZCENNA. W sytuacji kiedy mamy historie jaka mamy, zapoznienia inwestycyjne w kazda sfere zycia (takze spoleczna) jakie mamy jesli jest mozliwosc zapewnienia potencjalu obronnego kraju tak tanim kosztem przy tak duzej efektywnosci to proba utracania go powina byc traktowana jako ZDRADA STANU - z odpowiednimi konsekwencjami.



  • 2009-12-12 19:20 | Mieczysław S.Kazimierzak (Mieczsilver)

    Re:Do broni?

    Nie wiem jaki popełniłem błąd,że pod tym komentarzem nie było mojego podpisu.Chodzi mi o uzbrojenie parlamentarzystów jako poletko doświadczalne jakie korzyści można odnieść z wolności posiadania broni.
  • 2009-12-12 19:21 | Bobas

    Re:Do broni?

    Bardziej surowe mamy kryteria na dostęp do prawa jazdy i pojazdu (relatywnie drogie kursy, surowe egzaminy, badania lekarskie, drogie pojazdy). I co? Mamy 6000 zabitych na drogach w ciągu roku. Ludność jednego całkiem przyzwoitego miasteczka znika rocznie z powierzchni ziemi. Rannych trudno policzyć. Zdecydowana większość wypadków z powodu głupoty i nieodpowiedzialności kierowców, o bardzo nikłej ich percepcji intelektualnej nie wspominając. Czy ktoś ze zwolenników liberalizacji ustawy o broni potrafi przewidzieć statystyczny przyrost zejść wskutek nadużywania broni?

    Ja nie obawiam się nielegalnie posiadanej broni w rękach bandyty, bo ten przychodzi z nią w określonym celu, na czyjeś zlecenie i tutaj rygorystyczne nawet przepisy niewiele pomogą. Ja obawiam się głupoty, nieodpowiedzialności, nietrzeźwości it.p. Pijany kierowca ma znacznie więcej barier do pokonania zanim usiądzie za kierownicę, a mimo to zajmuje za nią miejsce. Pijany posiadacz broni ma znacznie mniej przeszkód, aby ją uruchomić.

    Dziwi mnie, że jakieś kółko strzeleckie potrafi skutecznie w sejmie lobbować na rzecz liberalizacji prawa o broni. Działalność tego "kółka" i jego wpływ na posłów komisji sejmowej "Przyjazne Państwo" jakoś dziwnie mi się kojarzy z aferą hazardową.

    Tutaj o nic nie chodzi, tylko o zwiększenie wpływów ze sprzedaży broni przez członków wspomnianego "kółka". Polskiego przemysłu zbrojeniowego i tak to nie uratuje.
  • 2009-12-12 19:51 | arybaczyk

    Re:Do broni?

    @V1 – te dane do ktorych odnosilem sie powyzej ze strony http://www.nationmaster.com/index.php. Reszta info w mojej odpowiedzi @shooter ponizej, ktory byl laskaw wpisac nieco bardziej rozbudowana wypowiedz. Tam wkladam dane z innych stron.

    Uwazam, ze jesli ta ustawa ulatwi dostep do broni = zwiekszy ilosc osob ktore ja maja, to to jest chore, glupie i niepotrzebne. Ale jak masz do powiedzenia cos madrego, to wez wpisz. Chyba, ze nie masz… Panie z kąd wzioł.
  • 2009-12-12 20:23 | shooter

    Re:Do broni?

    Kolego, kto dostaje stale za wydanie pozwoleń dla uprzywilejowanych to już Rutkowski zdradził jakiś czas temu, 10.000 PLN dla policji za wydanie pozwolenia na broń. Nie szukaj na siłę afery tam gdzie jej nie ma. W Polsce nie ma lobby zborojeniowego bo prawie nie ma polskiej zbrojeniówki. W związku z tym, kto niby miał dac w łapę? stowarzyszenie 10-ciu sklepów na krzyż z bronią? Obywatele chcą miec możliwość obrony przed bandytami, coby nie czytac w mediach czy też oglądać kriwstych relacji, w wykonaniu bandytow, którzy nielegalnej maja pod dostatkiem.
  • 2009-12-12 20:29 | shooter

    Re:Do broni?

    A co to ma do rzeczy kolego? Jak ktoś będzie chciał miec, to kupi za ciezko zarobione pieniądze, od ktorych zresztą odprowadził olbrzymie podatki na wspomnianą policję i inne służby. Za swoje, a nie za państwowe. Czarnoprochowe 6-cio strzałowe rewolwery sa dostępne od długiego czasu, anie było ŻADNEGO przypadku incydentu z taka bronią. Albo nie wiesz co piszesz, albo piszesz na zlecenie, tylko kogo?
  • 2009-12-12 20:37 | shooter

    Re:Do broni?

    Posiadanie broni przy sobie, czy nawet podanie jej komuś pod wpływem alkoholu, antychmiast skutkuje permanentnym cofnieciem pozwolenie i odpowiedzialnoscią karna. Kazdy kto uzyska pozwolenie na broń, będzie musiał zdac egzamin z przepisow dotyczących posiadania broni, zasad przechowywania itp, kilkugodzinny test psychologiczny i uzyskac pozytywną opinię dzielnicowego. W tek kwestii nic się nie zmienia. Prawo karne dotyczące obrony koniecznej został zmienione w tym roku, bez żadnego rozglosu na korzyść broniącego się. W końcu nikt nie musi się zastanawiac jak się broni, czy może walnąc bandyte, a czym nie moze. I bardzo dobrze
  • 2009-12-12 21:15 | arybaczyk

    Re:Do broni?

    @shooter – nie manipuluje faktami, chyba ze dane ktore znalazlem sa zmanipulowane (w co watpie).
    Od 2004 do 2008 w Polsce zmalala liczba przyznanych licencji (nie wiem czy rocznie, czy ogolna – 385tys. do 305tys.) i tak samo ilosc jednostek broni (571tys. do 548tys.). Jednoczesnie zmalala ilosc przestepstw z uzyciem broni (bez pneumatycznej) – 1254 do 594 (nie wiem czy to przestepstwa czy tylko kryminalne). W Czechach przestepstw z uzyciem broni bylo w 2004 roku 6080 i zmalalo w 2007 do 5428 w tym kryminalnych 836 (spadek z 1010 w 2004) – dane (http://aplikace.mvcr.cz/archiv2008/statistiky/krim_stat/2005/index.html; http://www.policja.pl/portal/pol/4/7122/Przestepstwa_przy_uzyciu_broni.html; http://www.policja.pl/portal.php?serwis=pol&dzial=4&id=317&poz=1).
    Nie zebym wyciagał jakoś daleko idące wnioski, ale jednak może to wskazywać na tendencje. A no i Czechy mają 4x mniej ludności – odnośnie danych z czech. Czyli w Polsce wraz ze zmniejszaniem ilosci licencji i broni spada ilosc przestepstw, i jest zdecydowanie nizsza niz w Czechach, spada tez zdecydowanie szybciej.
    Prawdopodobnie jest niewiele napadow z uzyciem legalnej broni (chociaz moglbys powiedziec skad to wiesz), ale nie wiem dlaczego tak ciezko zrozumiec, ze wiecej legalnej broni, to wiecej nielegalnej broni (jak ktos Ci zabierze legalna bron, to ona staje sie nielegalna, chyba? I wiele innych mozliwosci).
    Jaśniejsze przepisy – ok, ale jesli ulatwia dostep do broni – nie! Jasne przepisy na pewno maja wplyw na korupcje, ale nie bylbym taki optymistyczny, ze jasne przepisy zlikwiduja korupcje w tym zakresie. Policjanci też są odpowiedzialni, jeżeli ciężko ich pociągnąć do odpowiedzialności, to może lepiej tutaj zmienić prawo? Oczywiscie, ze problemy z dawaniem broni mają miejsce w Policji, skoro to ona jest odpowiedzialna za wydawanie pozwoleń. Powiedziałem, żeby nie chrzanił, że jak wójt się tym zajmie, to będzie lepiej. Czytaj ze zrozumieniem.
    Mówisz o przypadkach postrzeleń które nie wychodza do prasy – no to dziekuje, wlasnie o to chodzi – wiecej broni, wiecej postrzelen. Ze nie zmieniaja sie warunki przechowywania broni. Co z tego? Akurat kazdy sie regul nie trzyma a im wiecej ludzi bedzie bron mialo, tym mniej bedzie sie do nich stosowalo.
    Kazdy ma prawo do obrony przed uzbrojonym bandytą – ok. Rzadko bedziesz mial kontakt z uzbrojonym bandyta. Jezeli jestes zagrozony, bron mozesz dostac juz teraz. Natomiast ulatwienie dostepu do broni, ulatwi dostep do broni wszystkim, takze tym bandytom, ktorzy dzisiaj broni dostac nie moga – bo jest o nia mimo wszystko ciezej.
    No i ostatecznie, opinie o tym gdzie jestem i co robie, czy jestem patriota, czy nie i kiedy moge sie wypowiadac a kiedy nie proszę zachować dla siebie. Są śmieszne, niepotrzebne a wlasciwie to glupie. Napisalem o tym tylko po to, by podkreslic, ze dla wielu osob - podejrzewam, ze wiekszosci - ulatwiony dostep do broni bedzie raczej powodem do strachu niz poczucia bezpieczenstwa. I na pewno nie chcialbym czuc sie mniej bezpiecznie, zeby taki kowboj jak ty mogl sobie lazic z giwera, latwiej jak kupowac, czy robic cokolwiek innego – bo tak chce. I nazywal to prawem do obrony, kiedy chodzi o jakies glupoty.
  • 2009-12-12 21:27 | shooter

    Re:Do broni?

    W USA, w stanie Waszyngton, jest CAŁKOWITY zakaz posiadania broni przez obywateli. Wskaźnik przestępstw z użyciem broni (oczywiscie 100% nielegalnej) jest ponad 4 krotnie wiekszy w tym stanie niz srednia dla USA, i prawie 10 razy wyższy niz w stanach o najbardziej liberalnym dostępie do broni. Nie mam pytań. A te wszystkie pseudo argumenty to potencjalnym wzroście przestepczości to sobie darujcie, bo w Polsce nie popełnia się przestepstw z uzyciem legalnie posiadanej broni. 99% to ataki z bronią nielegalną.
  • 2009-12-12 21:28 | Paco

    Re:Do broni?

    Jak najbardziej nie dla tej ustawy!. Wszechobecnosc ostrej broni nie jest rzeczywistoscia do wyobrazenia w Polsce. Chyba sie najwidoczniej nudzi czesci spoleczenstwa i szukaja wiecej adrenaliny niz jej dostarczaja gry wideo. Pozatym to niezly business. Ale prosze sobie wyobrazic nastolatkow bioracych tatusiowego guna do szkoly.... zgroza!! Czy trzeba by bylo wtedy tak jak jest to w stanach instalowac wykrywacze metalu w szkolach, budynkach rzadowych i sadach? I po co to wszystko?
  • 2009-12-12 21:48 | TWE

    Re:Do broni?

    Większość osób będących "na nie" w tej dyskusji ma zdanie na temat broni wyrobione przy czytaniu "niusóf" pisanych przez niedouczonych dziennikarzy. Wiele przypadków opisywanych w naszych mediach to przykład manipulacji dziennikarskiej. Np. ostatni "snajper warszawski" - chuligan strzelający z WIATRÓWKI do tramwajów. Miał wiatrówkę - strzelał z wiatrówki. Nie miałby - strzelałby z procy, rzucał kamieniami lub kawałkami drewna. Ot, taka natura. Zrobienie z niego snajpera (a tym samym porównanie do "snajpera z Waszyngtonu") wyraźnie pokazuje, że jacy snajperzy takie media.
    Tworzenie psychozy, że wszyscy zostaniemy zastrzeleni przez swoich pijanych niezrównoważonych sąsiadów świadczy o nieznajomości tematu oraz pewnie o celowej dezinformacji społeczeństwa. Broń według nowej ustawy NIE BYŁABY DLA KAŻDEGO. Kryteria dotyczące zdrowia psychicznego BYŁYBY ZAOSTRZONE. Noszenie i używanie broni pod wpływem alkoholu JEST I BYŁOBY ZABRONIONE. Ale o tym można się dowiedzieć czytając projekt ustawy. Dla wielu redaktorów jest to niestety zbyt trudne.
    Z dotychczasowych przypadków użycia broni do popełniania przestępstw wynika, że bandyci NIE UŻYWAJĄ DO TEGO CELU BRONI POSIADANEJ LEGALNIE - co ciekawe dzieje się tak również w USA. To są fakty i z nimi trudno dyskutować i w związku z tym lepiej nie informować o nich społeczeństwa.
  • 2009-12-12 21:48 | arybaczyk

    Re:Do broni?

    Chodzi mi o to, ze generalnie latwiejszy dostep do broni ulatwi tez dostep do niej bandytom, ktorzy dzis jej nie maja. I nie mowie, ze beda napadac z bronia ktora kupili. Ale wieksza ilosc broni zwieksza mozliwosci jej nielegalnego zdobycia – kradziezy, znalezienia, etc. I wiem, ze dzisiaj prawdziwi bandyci juz ja maja, ale to zwieksza szanse tych, ktorzy nie zajmuja sie narkotykami, burdelami, gangsterka itd.

    zgadzam sie – jezeli dzisiaj bron nie jest w taki sposob ewidencjonowana, to nalezy to zmienic. Natomiast to są rzeczy które pomagają już po dokonaniu przestępstwa, a mi by bardziej chodziło o ograniczenie możliwości jego dokonania – ludzie nie zawsze zachowuja sie racjonalnie (z różnych powodów), po drugie jest kwestia broni która może łatwiej dostać się w czyjeś ręce (to a propo argumentu, że ludzie by nie łamali prawa, bo by wiedzieli, że mogą być łatwo zidentyfikowani).

    zgadzam się. Broń do obrony domu – tutaj może być pole do dyskusji, chociaz moze kraty w oknach, stalowe drzwi, kamery i czujni sasiedzi są skuteczniejsi.

    mówiąc o kulturze używania broni, mówię o czynniku, a nie o regule. Oczywiscie istnieje wiele zagrożeń -leki, samochody- ale użycie broni służy do zabicia. Jazda samochodem i branie lekarstw ma też inne zastosowania. Dlatego bez nich nie mozemy funkcjonować, a bez broni dobrze dajemy sobie radę.

    oczywiscie, kazda nowelizacja ktora wyjasni te kwestie jest jak najbardziej wporzadku. Ale mi chodzi o to, by uniknac takiej, ktora ulatwi dostep do broni.

    tyle tych niebezpieczenstw, ze szkoda dodawac nowe.

    ok, pewnie jest w tym wszystkim troche medialnego szumu. Ale ma to tez swoje praktyczne konsekwencje. I mysle, ze nie chodzi tu tylko o zasady, ale o faktyczny poziom bezpieczenstwa. Pozatym nie jest dzisiaj tak, ze broni nie mozna dostac.
    Osobiscie na pewno nie czulbym sie bezpieczniejszy, wiedzac, ze ludzie dookola maja bron. Chociaz, moze poprostu jestem uprzedzony. Moze to mi sie zmieni.
    Ale ty pewnie masz bron. Musiales jej kiedykolwiek uzyc do obrony? Mowiles o jakims dziadku, ale sam masz takie doswiadczenia?
  • 2009-12-12 21:52 | arybaczyk

    Re:Do broni?

    ale czy nie jest tak, ze kiedy jest wiecej legalnej broni, to latwiej o nielegalna bron?
    czy ma ktos dostep do najnowszej wersji ustawy nad ktora pracuje komisja przyjazne panstwo?
    gosc strzelal z wiatrowki, a pytanie brzmi, czy nie strzelalby z ostrej broni, gdyby mial do niej dostep.
    kazda forma zaostrzenia przepisow - jak najbardziej. nawet ich jasniejszego sformulowania - ok, ale nie ulatwienia dostepu.
  • 2009-12-12 22:26 | shooter

    Do arybaczyk

    Mówiąc wprost kolejna manipulacja dla ludzi nie zorientowanych w temacie.
    Przestępstwa (liczby) wymienione dla Ciebie dotyczą broni nielegalnej i dlatego nie mają żadnego związku ze spadkiem liczby tzw licencji (po prawdzie nie za bardzo wiem o co Ci tu chodzi, bo licencje to ma zawodnik PZSS-u, i nie ma ona nic wspólnego z pozwoleniem na broń. W Czechach dostęp do broni jest łatwiejszy i strzelectwo jest BARDZO popularne, z tego co zdołałem znaleźć w wymienionym przez Ciebie okresie kiedy przestepczość (upraszczajac oczywiście) w Czechach spada ot liczba jednostek broni w społeczeństwie Czeskim ROŚNIE
    Skąd wiem o braku przestepstw z legalnie posiadanej broni, ze żródła, wystarczyło zapytać komendę główną o takie dane i otrzymac odpowiedż, że nie prowadzi się takiej statystyki, bo nie ma przestępstw z legalnie posiadanej broni. Kolego mówile o przypadkach (czy raczej wypadkach), które mają miejsce TYLKO w tzw resortach (policja, służby typu ABW, wojsko itd). Czytej ze zrozumieniem proszę i nie nadinterpretuj. Cywilnego wypadku z bronią jest nie sposób ukryć. Bandyci maj do broni dostep swobodny bez względu na regulacje i nie zwracaja na nie najmniejszej uwagi bo są bandytami, Twoje argumenty w tej kwestii są miałkie. Zaden bandyta wg obecnej i nowej ustawy nie ma możliwości uzyskania pozwolenia na broń. (Choć jak pokazuje historia, policja daje legalną czasem i bandytom, ale to temat na oddzielny artykuł)
  • 2009-12-12 22:28 | Bobas

    Re:Do broni?

    Przyjacielu, co Ty mi piszesz. Ty tak bardzo niewiele zrozumiałeś z tego, co ja napisałem. Dam Ci radę. Czytać to jedno, a zrozumieć to drugie. W taki rodzaj polemiki to Ty mnie nie próbuj wciągać.

    A może Ty po prostu adres pomyliłeś?
  • 2009-12-12 22:47 | TWE

    Re:Do broni?

    Ustawa nie nakłada na nikogo obowiązku posiadania broni, natomiast nakłada obowiązek WŁAŚCIWEGO (tzn. skutecznego) jej zabezpieczenia.
    Porównywanie broni do samochodu wychodzi na niekorzyść samochodu. A jeżeli ktoś uważa, że usiłuję go wciągać w taki rodzaj polemiki, w którym OBIE strony znają temat to ma absolutnie rację. Bardzo trudno dyskutuje się z fobiami opartymi na niewiedzy.
  • 2009-12-12 22:55 | mg

    Re:Do broni?

    "5)w Polsce ludzie duzo pija, duzo wiecej niz w panstwach zachodnich gdzie bron jest dostepna latwiej."

    http://www.scotland.gov.uk/Resource/Img/166474/0049971.gif
    Reszta Twoich argumentów jest tyle samo warta.
  • 2009-12-13 00:41 | Jurand

    Re:Do broni?

    Panowie,
    Bez demagogi. Broń istnieje w naszym życiu czy się to komuś podoba czy nie. Tak jak istnieją w nim samochody, alkohol, czy zabronione narkotyki.
    Projekt ustawy autorstwa Fundacji Rozwoju Strzelectwa w Polsce przewiduje:
    - dostosowanie prawa polskiego do dyrektywy unijnej,
    - zaostrzenie kryteriów otrzymywania pozwoleń,
    - wprowadzenie (dla broni do obrony osobistej - w ustawie tzw. pozwolenie rozszerzone) okresowych egzaminów.
    Równocześnie ustawa eliminuje główną bolączkę obecnej ustawy - UZNANIOWOŚĆ. Dzisiaj kryteria są niejasne. Policja wydaje broń bandytom, podczas gdy np. strzelcy sportowi nie mogą jej otrzymać - nie ma to nic wspólnego z jakimkolwiek prawem. I proszę zrozumieć sportowny ni dostają, nie dlatego, że nie mają uprawnień, czy też nie spełniają jakiś warunków. Nie dostają, bo nie.
    Obecna sytuacja jest tożsama z sytuacją jaka panowała za PRL jeśli idzie o paszporty.
    Nikomu nie idzie o liberalizację przepisów. Podkreślam! Przepisy będą bardziej rygorystyczne, zniknie jednak uznaniowość.
    Obywatel, który spełni warunki otrzyma pozwolenie.
    Jeśli ktoś jest przeciw temu, to znaczy, że nie zależy mu na uczciwości i przejrzystości. Mogę śmiało powiedzieć, że wspiera obecny korupcyjny system.

    Zadajcie sobie pytanie proste:
    Czy jesteś za tym aby osoba, która wypełni rygorystyczne warunki, jest zdrowa psychicznie, posiada stosowne umiejętności, mogła posiadać broń?

    Jeśli odpowiedź brzmi nie, to znaczy że wspierasz system korupcyjny - czyli obecny.
  • 2009-12-13 12:08 | wm

    Trzymasz kciuki za ustawę?!

    Chlopie to najbardziej idiotyczny pomysl w Polsce! To wszystko dla szmalu jaki chca zbic ludzie produkujacy i sprzedajacy bron.. A co powiesz cwaniaczku jak wlasnie legalnie zalatwie sobie bron i posle ci kulke prosto w glowe, aby wiecej tacy jak ty nie chodzili po polskiej ziemi?! Stary panicznie boje sie wszelkiego dostepu do broni i po wejsciu tej ustawy nawet twoj 7-letni sasiad przez przypadek cie postrzeli bo akurat tata szafki z bronia nie zamknal a dzieciak jak to dzieciak chcial sie tylko pobawic..:/ Kocham swoj kraj ale jak maja wprowadzic ta makabryczna ustawe to bede zmuszony sie niestety z niego wyniesc..
  • 2009-12-13 16:11 | baron

    Re:Do broni?

    Nie zajmujcie się bronią. Niech rdzewieje w magazynach. Danie Polakom broni to zbrodnia - dajcie motocykle, samochody sami się pozabijają bez broni, i na to jest dowód. Palikot to ' szczaw ' nie robi tego co ważne, bo nie potrafi. Szukanie poklasku w pozwoleniach na broń, delegowanie do samorządów to podkreślam zbrodnia, chyba , że chodzi o to aby to 'towarzystwo' samo się powystrzelało. Gołym okiem widać niedojrzałość społeczną do społeczeństwa obywatelskiego skoro takich posłów, samorządowców wybieramy. Do Szwajcarii, czy nawet Czech to poczekajmy pokolenie lub dwa i będziemy się porównywać. Z bronią w ręku spędziłem wiele czasu w armii, widziałem na różnych szkoleniach i ćwiczeniach jak zmieniają się osoby kiedy da się im broń, nawet na szkoleniach, podobnie jak 'psychopatyczni kierowcy ', czują złą energię. To bardzo często ego ludzi słabych, przykład z tzw groźnymi rasami psów. Przeważają hodowcy, ludzie lękliwi i obciążeni, na tyle że zwierzę ma silniejszy charakter od właściciela. Do Europy prowadzi wiele innych , ważniejszych dróg. Powszechny dobrobyt, dojrzałość bez rasizmu, nienawiści, zawiści, wyeliminowanie bandytów, i wszelkiej maści gangsterów, pokazanie dobrego wykonania prawa, etc...wile nam brakuje. Tym zajmijcie się posłowie, praca do modlitwa, a nie bzdurami, wzajemnym opluwaniem się...chyba że już nic sobą nie reprezentujecie, jeśli tak oddajcie mandat i idźcie do diabła.
  • 2009-12-13 16:19 | gosc

    Re:Do broni?

    Ja faktycznie popieram system korupcyjny. Jak kogoś stać na przekupienie komendanta, to chyba jest poważnym człowiekiem. Po liberalizacji broń trafi pod strzechy różnych żulików i stanie się rekwizytem w pijackich awanturach, przy okazji których już teraz odbywa się większość zabójstw. Głupi pomysł.
  • 2009-12-13 19:17 | popan

    Re:Do broni?

    Polsce brakuje oleju dogłowowego, a nie broni. Z torby Wam strzelać. Biedny przemysł zbrojeniowy, min nie wolno produkować, wojen mało, ostatnia już prawie 70 lat temu. W czasach dawniejszych panowie nudzący się zwykli się onanizować.
    Szanujmy tradycję! To zdrowe.
  • 2009-12-13 22:12 | tkw

    Re:Do broni?

    Nie wiedziałem, dzięki za informację, czasem zdarzają się dobre wiadomości ...
  • 2009-12-13 22:46 | tkw

    Re:Do broni?

    Chodzi mi o to, ze generalnie latwiejszy dostep do broni ulatwi tez dostep do niej bandytom, ktorzy dzis jej nie maja. I nie mowie, ze beda napadac z bronia ktora kupili. Ale wieksza ilosc broni zwieksza mozliwosci jej nielegalnego zdobycia – kradziezy, znalezienia, etc. I wiem, ze dzisiaj prawdziwi bandyci juz ja maja, ale to zwieksza szanse tych, ktorzy nie zajmuja sie narkotykami, burdelami, gangsterka itd.
    TKW: trudno to zmierzyć, ale wg mnie pozwolenie na posiadanie broni w domu w znacznie większym stopniu zwiększy bezpieczeństwo normalnych ludzi niż ułatwi bandziorom dostęp do broni. Tej kwestii nie da się z góry rozstrzygnąć, ja mam takie przekonanie, Ty możesz mieć przeciwne lub choćby mieć wątpliwości, masz do tego pełne prawo (podobnie jak i ja mam prawo do swojego zdania). Ale decyzje w końcu trzeba podjąć.


    zgadzam sie – jezeli dzisiaj bron nie jest w taki sposob ewidencjonowana, to nalezy to zmienic.
    TKW: ciesze się. Jak jeszcze parę osób się z nami zgodzi, to może tak się stanie.

    Natomiast to są rzeczy które pomagają już po dokonaniu przestępstwa, a mi by bardziej chodziło o ograniczenie możliwości jego dokonania – ludzie nie zawsze zachowuja sie racjonalnie (z różnych powodów), po drugie jest kwestia broni która może łatwiej dostać się w czyjeś ręce (to a propo argumentu, że ludzie by nie łamali prawa, bo by wiedzieli, że mogą być łatwo zidentyfikowani).
    TKW: użycie broni znanej policji może się zdarzyć i pewnie będzie się zdarzać (dziś też tak bywa), ale wg mnie pozwalając na powszechne posiadanie broni należy z góry wprowadzić skuteczne mechanizmy zabezpieczania przed niewłaściwym użyciem. Jak delikwent użyje swojej legalnie posiadanej broni do napadu na bank, to będzie wiedział, że policji zajmie 10 minut by wiedzieć, kto napadł na bank. Takie mechanizmy bardzo skutecznie powstrzymują przed takimi zdarzeniami, choć nie istnieją mechanizmy działające na 100%. To jest środek skuteczny ale nie musi być jedyny, może dodatkowo należy wprowadzić kontrolę posiadanej broni przez policję ? Samochody co roku są kontrolowane, czy można je dopuścić do ruchu i to działa, więc może policja powinna raz w roku odwiedzać mnie w domu i sprawdzać, czy nadal mam te broń, czy jest właściwie zabezpieczona, itd.

    zgadzam się. Broń do obrony domu – tutaj może być pole do dyskusji, chociaz moze kraty w oknach, stalowe drzwi, kamery i czujni sasiedzi są skuteczniejsi.
    TKW: jedno nie wyklucza drugiego. Ja wcale nie tęsknię do tego, by ktoś mnie napadł w domu (nie uśmiecha mi się też patrzenie na mój sad prze kratkę, wolałbym by przez kratkę patrzył na świat ten, co ośmieli się na mnie napaść ...). Ale jak już bandzior przejdzie te zabezpieczenia, jak sąsiad go nie zauważy, to pozostanie mi tylko bronic się jak najskuteczniej. I może świadomość tego bandziora, że ja mogę się bronić NAPRAWDĘ SKUTECZNIE będzie tym ostatnim czynnikiem, który go zniechęci i nie będę musiał użyć broni. I bardzo dobrze.

    mówiąc o kulturze używania broni, mówię o czynniku, a nie o regule. Oczywiscie istnieje wiele zagrożeń -leki, samochody- ale użycie broni służy do zabicia. Jazda samochodem i branie lekarstw ma też inne zastosowania. Dlatego bez nich nie mozemy funkcjonować, a bez broni dobrze dajemy sobie radę.
    TKW: no właśnie ja uważam, że bez broni czasami sobie ktoś nie daje rady, bo czytam czy słucham, kogo to kolejnego napadnięto i zaciukano, bo ofiara nie miała czym się bronić. Poza tym dla mnie to kwestia honorowania prawa do obrony, które uważam za fundamentalne. A broń należy właściwie zabezpieczać.

    oczywiscie, kazda nowelizacja ktora wyjasni te kwestie jest jak najbardziej wporzadku. Ale mi chodzi o to, by uniknac takiej, ktora ulatwi dostep do broni.

    tyle tych niebezpieczenstw, ze szkoda dodawac nowe.

    ok, pewnie jest w tym wszystkim troche medialnego szumu. Ale ma to tez swoje praktyczne konsekwencje. I mysle, ze nie chodzi tu tylko o zasady, ale o faktyczny poziom bezpieczenstwa. Pozatym nie jest dzisiaj tak, ze broni nie mozna dostac.
    Osobiscie na pewno nie czulbym sie bezpieczniejszy, wiedzac, ze ludzie dookola maja bron. Chociaz, moze poprostu jestem uprzedzony. Moze to mi sie zmieni.
    Ale ty pewnie masz bron. Musiales jej kiedykolwiek uzyc do obrony? Mowiles o jakims dziadku, ale sam masz takie doswiadczenia?
    TKW: niestety broni palnej na razie nie mam, bardzo żałuję i mam nadzieję że to się zmieni. Ale byłem w domu znajomego, do którego przyszli 4-ej bandyci po haracz (znajomy ma własną firmę i gnoje liczyli na łatwy zarobek). Znajomy jest emerytowanym żołnierzem, jak wyciągnął gnata, to tak spieprzali, że nie musiał strzelać. I do dziś ma spokój, za to haracz płacą jego sąsiedzi, bo ich te bandziory się nie boją - biedaki mają tylko pięści ...
    A poza tym - ja mieszkam na odludziu, jak zadzwonię po policje, to może przyjadą w ciągu godziny. To nie Warszawa, tu jak przyjdzie "co do czego" to bez broni nie mam szans (z bronią tez może przegram, ale przynajmniej będę miał szanse).

    Pozdrawiam i dziękuję za rzeczową dyskusję, tym bardziej, że niestety zbyt często czytam tylko chamskie ataki personalne.

  • 2009-12-13 23:19 | tkw

    Re:Do broni?

    Jak to miło czasem przeczytać coś sensownego. I nie chodzi mi tylko co napisałeś, ale też o styl. Na takim poziomie to ja mogę dyskutować ! Nawet o wyższości Świąt Wielkiej Nocy nad Świętami Bożego Narodzenia. I już widzę, że do Ciebie jeśli będę musiał strzelać w obronie własnej to tylko argumentami a nie kulkami. Czego i innym i sobie życzę. Pozdrowienia.
  • 2009-12-14 00:18 | Sam

    Re:Do broni?

    Krótko mówiąc nareszcie. Mam nadzieję że złagodzenie ustawy zostanie przyjete przez sejm.
  • 2009-12-14 00:40 | Luk

    Jak ta ustawa przejdzie to wracam do kraju,

    Jest szansa na normalność i nietraktowanie obywateli jak 5-cio latków. Może inne bzdurne przepisy też uda się zmienić.
  • 2009-12-14 10:02 | jas

    Re:Do broni?

    Ciekawy jestem gdzie zamierza Pan wyjechać, bo np. w europie praktycznie wszędzie jest prawo zbliżone właśnie do proponowanej ustawy.
    Był Pan kiedyś poza granicami naszego kraju? Nie boi się Pan wyjazdu np. do Niemiec, Francji czy Czech? Przecież tam w rękach obywateli jest kilkukrotnie więcej broni niż u nas.
  • 2009-12-14 13:36 | jo

    Re:Do broni?

    Byl.

    rok-dwa lata temu, duza oblawa na "snajpera" (media nazywaja tak w Polsce kazdego kto ma cos wiecej niz proce). Chowal sie w lesie, strzelal do ludzi z rewolweru typu Navy z doklejonym laserowym wskaznikiem.
  • 2009-12-14 13:57 | MysioPysio

    Re:Do broni?

    Sęk w tym, że właśnie Ty nie dostaniesz pozwolenia na broń, nawet pod rządami proponowanej ustawy. Nie przejdziesz testów psychologicznych. Poza tym jeśli będziesz chciał wystrzelać posłów, to możesz to zrobić z nielegalnie zakupionej broni - jej nabycie jest prostsze, niż zdanie tych wszystkich testów psychologicznych.
  • 2009-12-14 18:19 | mela

    raz rozdanej broni, już nikt ludziom nie odbierze

    Jak ci zastrzelą dziecko albo żonę, to dopiero wtedy będziesz mógł w pełni popierać takie zmiany. na razie nie masz pojęcia co piszesz, kowboju.
  • 2009-12-14 18:59 | editt

    Re:Do broni?

    Ciekawe czy ci, którzy na siłę chcą mieć w domu broń- powiedzmy do obrony miru domowego, ci którzy porównują ją do widelca, nie chcą się takim widelcem bronić.
    Zawsze mówią, że broń nie jest niebezpieczna. Dla czego w takim razie wojsko i policja nie chodzi z naostrzonym ołówkiem?
    Broń została stworzona do robienia szkód.
    Więcej broni w społeczeństwie, to więcej broni zagubionej i mogącej służyć do dokonywania przestępstw.
    Na szczęście niedługo wybory i nikt nie będzie się tą nowelą zajmował.
    Kowboje, Psia mać.
  • 2009-12-14 19:48 | Fenixom

    Re:Do broni?

    Hi

    Jest szansa na to by Obywatel pracujący mający rodzine miał szanse się obronić .Bandyta ma zawsze broń
    Ustawa ta jest zgodna z Dyrektywa UE
    Sport Strzelecki powstanie teraz leży przez obecna UOBIA
    Skończy się Uznaniowość rodem z PRL jak jest teraz i widzimisię Komendanta
  • 2009-12-14 20:27 | popieram

    DO Pana (albo pana) wm

    Sformułowani "pośle ci kulke prosto w głowe" budzą spore watpliwości natury prawnej. Akurat Pan na 99% by nie przeszedł testów psychologicznych i zapewne stąd taka agresja. Na emigracje proponuje Szwajcarię, gdzie co drugi obywatel ma własną broń. Chyba większośc z tego forum by jeszcze dopłacilo aby Pan sie wyprowadził z naszego kraju. Synek, rówie dobrze, a zapewne nawet łatwiej może spić się na śmierć znaleziona w kredensie wódką, lub zaćpać narkotykami z szuflady rodziców jeśli ma takowych. Może postrzelic sąsiada z wiatrówki, czy procy kulowej, a jednak nie słychac o takich przypadkach coby 7 latki latały z wiatrowkami i strzelały do sąsiadów. A jak tata nie zamknie sejfu lub metalowej szafy (broni nie przechowuje się w szafkach meblowych) i sąsiad poinformuje o tym fakcie policję to nieodpowiedzialny tatuś obligatoryjnie straci pozwolenie na broń.
  • 2009-12-14 20:39 | krakus

    Re:Do broni?

    No to fajnie. Kupie sobie klamke i jak sasiad czy ktos na ulicy mi podskoczy to go w obronie wlasnej. I po krzyku. /to taki czarny zart/.
  • 2009-12-14 21:20 | REMOV

    Nigdy nie było Colta z wskaźnikiem laserowym

    > rok-dwa lata temu, duza oblawa na "snajpera" (...). Chowal sie w lesie,
    > strzelal do ludzi z rewolweru typu Navy z doklejonym
    > laserowym wskaznikiem.
    Obawiam się, że dałeś się oszukać Policji. Widzisz, taki rysunek sobie zrobili funkcjonariusze, pokazywali go w mediach, straszyli, a okazało się, że owszem, rewolwer napastnik miał, ale jak najbardziej normalny, a nie czarnoprochowy, zaś całe wizje celowników laserowych i Colta Navy była to jedynie policyjna fantazja.

    A na przyszłość polecam nie powtarzać niesprawdzonych plotek.

    R.
  • 2009-12-15 00:50 | as

    Re:Do broni?

    Polacy NIE SĄ GOTOWI DO POSIADANIA BRONI. Za dużo tu pijaków, narkomanów, za dużo zwykłej sąsiedzkiej zawiści, za dużo kiboli i frustracji...
    Palikot zamierza zniszczyć Polskę czy po prostu jest takim głupim cymbałem - małym nieodpowiedzialnym Januszkiem (pamiętacie Balladę o Januszku??), KTÓRY CHCE NAS PIĘKNIE URZĄDZIĆ...
    Polacy nie dajmy się otumanić paru frustratom i myślącym rzekomo "nowocześnie", że oto każdy powinien mieć mityczne "prawo do obrony".
    Mieszkam na wsi, dość daleko od innych zabudowań i mógłbym być piewszym który jest "za". Ale mam oczy, rozum, serce i wyobraźnię i domyślam się czym to dla Polski mogłoby się skończyć - OGÓLNONARODOWĄ TRAGEDIĄ!

    NIE DLA UPOWSZECHNIENIA POSIADANIA BRONI W POLSCE!
  • 2009-12-15 08:36 | antobojar

    Re:Do broni?

    A powaznie mowiac, to musimy na zawsze jedno zapamietac.... Po takich ulatwieniach, chocby tylko przez 3-5 lat, nie bedzie nigdy mozliwe wprowadzenie ponownie rzeczywistych ograniczen i zmniejszyc ilosci broni w poiadaniu ludzi.
    Mozna by to wprowadzic, ale po bardzo dlugiej kampanii edukacyjnej (nie chodzi o obsluge broni - uprzedzam przesmiewcow - co w Polsce wydaje sie raczej niemozliwe..)
    Wprowadza sie w Polsce tyle obyczajow zza oceanu, podczas gdy mamy zupelnie inna mentalnosc... Gdzie sa powazni psychologowie spoleczni? Socjologowie?
    Jestem przeciw..
    Zostanmy przy sztachetach, klonicach i orczykach....
  • 2009-12-15 09:06 | PiS-owiec

    Re:Do broni?

    Jako Zwolennik PiS-u mam szczerę nadzieję, że jednak nie zawetuje, skoro PiS popiera te zmiany. Myślę, że Ziobro też by to bardzo poparł, a jego Lech lubi.
  • 2009-12-15 19:30 | deF

    Re:Do broni?

    Bardzo rzeczowy i przede wszystkim świadczący o znajomości tematu post - stojący o ładnych parę klas wyżej niż to, co serwują nam w tym temacie niedouczeni pseudoredaktorzy.

    Z prawie wszystkim się zgadzam, z wyjątkiem jednego - kwestii wyrównywania szans przez broń palną. Niestety smutna rzeczywistość dowodzi, że skuteczne użycie broni w sytuacji zagrożenia życia i zdrowia wcale nie jest sprawą prostą - polecam zwłaszcza statystyki amerykańskiej policji, gdzie zdarzenia podczas których doświadczony i niby dobrze wyszkolony policjant wystrzeliwując z odległości 10-15 metrów cały magazynek w kierunku uzbrojonego przestępcy, ani razu nie trafia - nie należą wcale do rzadkości.

    To jest kolejna sprawa o której warto i trzeba mówić głośno - samo posiadanie legalnej broni do obrony własnej to tylko połowa sukcesu, aby być w stanie jej skutecznie użyć w sytuacji zagrożenia, trzeba poświęcić sporo czasu i - nie oszukujmy się - pieniędzy na naukę. Tym śmieszniejsza jest sytuacja, w której nasza szanowna policja i wojsko takimi środkami nie dysponuje - przeciętny funkcjonariusz strzela słabo lub bardzo słabo (ale to jakoś nie przeraża szacownych przeciwników powszechnego dostępu do broni, ot magia munduru).

    Ale żeby to mówić, trzeba najpierw mieć do kogo. A więc oby wreszcie skończyła się sytuacja, gdy człowiek spełniający formalne wymagania był zależny od łaski i humoru pana komendanta (jak jest obecnie)

  • 2009-12-15 19:43 | Mariusz

    Re:Do broni?

    "Nie jest prawdą że projekt ustawy jest zbytnio liberalny. Pomimo pewnych ułatwień wprowadza dodatkowe ograniczenia obiektywizujące decyzję o wydaniu pozwolenia które nie wystepowały w poprzedniej ustawie.
    Podstawą do prawidłowego wnioskowania statystycznego o dynamice przestępczości z użyciem broni palnej jest porównanie zbioru wieloletnich danych począwszy od wprowadzenia nowej ustawy Czechach do 2009r. z danymi okresu przed wprowadzeniem nowej ustawy w tym kraju a nie jak podajesz dwa kolejne lata. Oprócz tego porównaj stan przestępczości w Polsce z okresu obowiązującej ustawy z stanem przestepczości za rządów daleko bardziej restrykcyjnej ustawy poprzedniej oraz PRL a dojdziesz do wniosku, że porównania takie prowadzą do całkiem odmiennych wniosków. W celu sformułowania rozumowych wniosków trzeba uwzględnić inne niż dostepność do broni zmiennych w czasie czynników wpływających na liczebność przestepstw z użyciem broni. Sprawa jest więc znacznie bardziej złozona od wyrwanych z kontekstu danych z dwóch kolejnych lat.
    Znane są dobrze statystyki z ujemną korelacją między dostepnością do broni a liczbą przestępstw z jej wykorzystaniem.

    Ekstarpolując twoje sugetsie nalezłoby w hierarchii ważności:
    -Zaostrzyć dostepność do samochodów bo powodują tysięce smiertelnych wypadków rocznie "z kierwonicą w ręku"
    -Zaostrayć dostepność do alkocholu lub wprowadzić prohibicję bo spożywanie alkoholu sprzyja popełnianu ciężkich przestepstw z "butelką w ręku"
    -Ograniczyć dostepność do leków bo "niewłaściwie stosowane zagrażają życiu"
    -Ograniczyć dostepność do noży i tym podobnych bo mogą służyć do popełniania przestępstw z "nożem w ręku"
    -Wprowadzić cenzurę i monitoring rozmów i przesyłu informacji bo "sprzyjają rozwojowi przestepczości w tym teroryzmowi"
    Reasumując, czy chodzi o zastosowanie pieki państwa nad dorosłym obywatelem wyłącznie poprzez zakaz, nakaz, ograniczenie, restrykcyjność, wybiórczość i uznaniowość dotyczących setek niebezpiecznych przedmiotów i zjawisk; samochody, gaz, elektryczność, woda, ostre narzędzia, alkohol czy wprowadznie i przestrzeganie przepisów i najlepszych praktyk w celu ograniczenia negatywnych skutków używania tych rzeczy?. "

    Mariusz

  • 2009-12-16 00:10 | Piotr Kraczkowski

    Re:Do broni?

    Polska jest krajem zacofanym, przeznacza 0,6 % dochodu narodowego na badania naukowe - to ostatnie miejsce w UE. Naukowej Nagrody Nobla zaden Polak nie dostal i nie dostanie, bo zamiast wydawac na nauke i szkolnictwo Polska wydaje na obecnie zupelnie zbedna bron: Rzad na F-16, obywatele na pistoleciki. F-16 kosztuja lacznie ze szkoleniem i naprawami ponad 6 miliardow Euro i Polska nie ma z tego nic, zero uzytecznosci, bo nic Polsce nie grozi, a dla NATO wystarczylyby podarowane Polsce przez RFN MiGi. Gdyby polskie uniwersytety dostaly tylko 4 miliardy Euro, to bylyby Noble i dobrobyt. Polska ma wybor: Naklady na nauke, Noble i dobrobyt albo naklady na bron i bieda oraz wyludnienie kraju.

    Ustawa spowoduje, ze obywatele w nastepnych latach wydadza miliardy Euro nie na podrecznik, komputer, bilet do kina, szybki Internet, abonament prasowy - slowem na osobiste ksztalcenie - lecz na bron, ktora przysporzy tylko klopotow. W RFN jest zakaz broni, ale do wyborow kanclerza nie poszlo nigdy mniej niz 77% Niemcow, ale tylko ok. 30% Polakow jest na tyle dojrzalych, by wypelnic obywatelski obowiazek wyborczy - i tacy ludzie maja posiadac bron? Wyposazenie w komputery i szybki internet jest w RFN na glowe ponad 5 razy wyzsze niz w Polsce, jesli przez kilka lat zaden Niemiec nie dostaje naukowego Nobla, to jest narodowe zaniepokojenie. Ustawa przesunie miliardy Euro od zadania modernizacji Polski do zagranicznych i polskich produktow przemyslu z przeszlosci.

    Po pieciu latach obowiazywania ustawy zacofanie Polski w stosunku do RFN, ktorej rodzice nie wydadza pieniedzy na bron, lecz na pomoc dla dzieci w szkole i na studiach, wzrosnie. RFN sluzy tu przy tym tylko za przyklad jako nowoczesny sasiad. Nie inaczej jest jednak z reszta Zachodu, od ktorego ustawa Polske oddali. Porownanie do Finlandii byloby dla Polski jeszcze gorsze - ok. 70% kazdego rocznika Finow idzie na studia.

    Ta ustawa Polska wybiera biede, zacofanie i wyludnienie kraju - przede wszystkim inteligentni Polacy przedloza nowoczesnosc i dobrobyt na Zachodzie UE nad posiadanie broni w Polsce. To nie przesada, bo gdyby w Polsce byla wola modernizacji i Nobli, to propozycja ustawy skwitowana zostalaby popukaniem w czolo. To juz lepszy byl pomysl, by mianowac Chrystusa krolem Polski bez pytania go o zdanie.

    Pchajacych sie do broni poslow nalezaloby postawic przed plutonem egzekucyjnym.

  • 2009-12-16 08:57 | jazlowiak

    Re:Do broni?

    Jestem jedną z osób, która zgłaszała społeczny projekt nowej ustawy o borni i amunicji. Przeczytałem Państwa dyskusję i cieszę się, że projekt społecznościowy jest tak szeroko komentowany, tym bardziej, że jest to wynik pracy wielu osób i organizacji, poparty wieloma ekspertyzami i doświadczeniami, w tym analizą dotychczas obowiązujących przepisów na terenie Polski (w tym historycznych).
    Pracowałem w zespole jako osoba reprezentująca rekonstruktorów i rekonstrukcje historyczne w Polsce. To w jaki sposób może zmienić się w Polsce sytuacja po wprowadzenia nowej ustawy opisaliśmy tutaj: http://dobroni.pl/rekonstrukcje,poprzyj-projekt-ustawy-o-broni-i-amunicji,2623
    Jednym z najciekawszych mitów pokutujących w dyskusjach jest twierdzenie, że Polacy nie dorośli do posiadania broni, bo nie ma u nas takich tradycji. Szanowni Państwo obywatele II Rzeczypospolitej, a więc nie tylko Polacy, bo byliśmy państwem wielonarodowościowym mieli dostęp do broni i amunicji w sposób nieporównanie większy niż teraz. Rozbrojenie nastąpiło w czasie okupacji niemieckiej i radzieckiej, a potem oczywistym było, że i w państwie totalitarnym nie mieliśmy mieć możliwości do samostanowienia i w tej dziedzinie. Stan ten trwa do dziś dnia i dlatego zdecydowaliśmy się na napisanie obywatelskiego projektu, który da możliwość przede wszystkim jednej fundamentalnej zmiany: przy takim samym trudnym dostępie do broni zniknie uznaniowość organu wydającego, co za tym idzie będziemy wiedzieli, że broni nie otrzymamy, bo nie spełniamy ustawowych warunków, a nie "bo takie jest widzimisie" administracji policyjnej.
    Reasumując, nie będzie łatwiej, ale zasady gry będą znane.
    Z wyrazami szacunku
    Paweł Rozdżestwieński
    redaktor naczelny portalu historii ożywionej
    www.dobroni.pl
  • 2009-12-16 09:50 | Sławek.M

    Re:Do broni?

    "Kupie sobie klamke i jak sasiad czy ktos na ulicy mi podskoczy to go w obronie wlasnej. I po krzyku. /to taki czarny zart/." Zapewne masz w kuchni kilka ostrych noży. To dlaczego ich nie nosisz, aby w przeypadku, kiedy "sąsiad albo ktos na ulicy ci podskoczy..."? To taki typowy bezsensowny argument, jak to że "Polacy to się powystrzelają jak będą mieli dostep do broni".
  • 2009-12-16 13:38 | deF

    Re:Do broni?

    Cóż za cudowny stek demagogii pomieszanej z bredniami - dla niepoznaki ubranych w elegancki i coraz rzadziej spotykany styl poprawnej polszczyzny.

    Bzdura nr 1: w Niemczech kilka milionów obywateli uprawia różne formy strzelectwa, głównie sportowego, ponad 1,5 miliona strzelców jest zarejestrowanych w tamtejszym związku strzelectwa, ok. 10 milionów sztuk broni jest w prywatnych rękach. W Finlandi jest zarejestrowanych 32 sztuk broni na każdych 100 obywateli, w rękach prywatnych jest ponad 1,5 miliona sztuk broni. A więc owszem, te kraje powinny być dla nas wzorem, ale nie tylko pod względem nakładów na naukę.

    Bzdura nr 2: jakoby ustawa miała pozbawić kraj nakładów na naukę i rozwój - już większy związek miałoby posiadanie samochodu - nie dość że w zakupie droższy, to trzeba płacić za kosztowny serwis i coraz droższe paliwo, niebagatelne też są skutki społeczne - rocznie kilka tysięcy zabitych i kilkadziesiąt tysięcy rannych.
    Gdyby tak wszyscy obywatele zamiast kupować samochody przeznaczyli te pieniądze na naukę, internet itp - to ho ho! bylibyśmy najlepiej wykształconym narodem na świecie.
    Związek PRYWATNYCH pieniędzy obywateli wydanych na cele motoryzacyjne jest równie logiczny, jak ten w poście powyżej z prawem nie przeszkadzającym chcącym tego obywatelom wydawać pieniędze na inne cele, np. zakup broni. Czystą fantazją i majakami są argumenty, jakoby ta ustawa miała kosztować państwo czy obywateli jakieś kosmiczne pieniądze - wręcz przeciwnie, przyniesie minimalny wzrost (broń, amunicja i usługi z nimi związane też są wszak opodatkowane).
  • 2009-12-16 14:43 | krakus

    Re:Do broni?

    Noz wymaga nazwijmy to bezposredniego kontaktu, bron strzelecka niekoniecznie!
  • 2009-12-16 15:40 | deF

    Re:Do broni?

    Statystyki też trzeba umieć czytać.
    Zmiana 385 tys. pozwoleń na 305 tys. dotyczy ogółem posiadanych przez polskich obywateli, w tym pozwoleń na broń myśliwską (znakomita większość, bodaj ok. 200 tys), sportową i na broń do obrony własnej (najmniej, poniżej 20 tys.). Przy czym drastycznie zmalała w ostatnich latach liczba wydawanych nowych pozwoleń. Zmiana liczby przestępstw z udziałem broni ma z tym związek niemal żaden, bo te popełniane z broni LEGALNIE posiadanej są poniżej błędu stastycznego - w skali kraju można by je policzyć na palcach jednej ręki.

    Co do związku ilość legalnej broni i nielegalnej - jest on iluzoryczny. Owszem zdarzają się sytuacje utraty broni przez legalnego posiadacza na rzecz przestępców, ale to znów - margines. Nie wspominając już o tym, że za utratę broni grozi właścicielowi odpowiedzialność karna. A dziwnym zbiegiem okoliczności mała ilość legalnej broni w rękach prywatnych jakoś bandytom nie przeszkadza -np. w UK, będącym jednym z najbardziej restrykcyjnych krajów pod względem posiadania broni palnej na świecie, ilość przestępstw kryminalnych z jej użyciem w ostatnich latach waha się w okolicach 4-8 tys. rocznie.

    Co do korupcji - pewnie jeszcze długo nic jej nie zlikwiduje, ale jasne przepisy ją w znacznym stopniu oraniczają. A w chwili obecnej przepisy są wyjątkowo uznaniowe - np. w przypadku broni sportowej komendanci uzurpują sobie prawo do oceniania wyników sportowych, które jakoby mają świadczyć o zasadności wydania pozwolenia - nie trzeba chyba dodawać, że często wszystko poniżej poziomu mistrzostw Polski jest ocenianie jako niewystarczające - a tymczasem stosowone przepisy nigdzie takiej władzy policji nie dają, dają ją związkom strzeleckim, które jasno określają wymogi dopuszczające do wystąpienia o pozwolenie. Problem w tym, że brakuje w ustawie zapisu, że komendant MUSI wydać pozwolenie, jeśli wszystkie warunki formalne są spełnione - więc funkcjonariusze uznają że co najwyżej MOGĄ wydać (czyt. wedle widzimisie).

    Co do tego, że bandytom będzie łatwiej - kolejna bzdura. Po co bandyta miałby przechodzić całą tą szopkę z kursami, badaniami psychologicznymi, egzaminem ze znajomości przepisów i wywiadem środowiskowym oraz rejestracją legalnej broni na komendzie i jeszcze żeby policja mogła kontrolować mu warunki przechowywania owej broni (tak, to wszystko jest już od dawna) - jak zamiast się chrzanić za niewiele większą kwotę kupi sobie spluwę z drugiej ręki, z poza oficjalnego obiegu. Tak na logikę, po co przestępca miałby tak sobie utrudniać życie? Żeby go szybciej złapali jak tej legalnej broni użyje?
  • 2009-12-16 15:50 | jol

    Re:Do broni?

    Taak... Już widzę te wszystkie testy psychologiczne. Tak samo jak kontrole rejestracyjne 20-letnich opli zdjętych z przydrożnych drzew w Niemczech.
  • 2009-12-16 15:52 | jol

    Re:Do broni?

    Gdybym miał zamiar rzeczywiście powystrzelać posłów, to bym nie pisał o tym w Internecie. Nie zmienia to faktu, że gdy ta ustawa wejdzie w życie, to broń bardzo łatwo dostanie się w ręce szaleńców, którzy mogą pozbawić życia zupełnie niewinnych ludzi. Również Ciebie lub Twoich bliskich.
  • 2009-12-16 16:05 | deF

    Re:Do broni?

    Chłopie, chcesz ograniczać dostęp do broni, bo jakoby pomaga ona w dokonaniu przestępstwa. Weźże popatrz w statystyki i sprawdź co jest najczęściej używanym narzędziem takich zabójstw. Nóż, tępy przedmiot, uduszenie. Broń palna jest na ostatnich miejscach. Więc proszę, daj już sobie spokój z tą demagogią nie popartą żadną merytoryczną wiedzą.
    Napisz wprost - jak i wielu innychh przeciwników broni, masz po prostu fobię, lęki dla których próbujesz tworzyć poparcie fantazjując, wymyślając mity tam, gdzie brakuje wiedzy o faktach.
    Być może wpływ na to ma, że na hasło "statystyczny Polak" przed oczami staje Ci pijany menel z flaszką taniego wina w garści, a niedługo już niby teoretycznie mógłby mieć jeszcze broń za paskiem. No więc nie, to społeczeństwo nie składa się tylko, a nawet głównie z takich.
  • 2009-12-16 16:27 | deF

    Re:Do broni?

    A już tak na marginesie - kto niby miałby stracić na tym, że firmom związanym ze strzelectwem zaczęłoby się wieść lepiej - importerom, sklepom, strzelnicom, klubom, firmom szkolącym itp? Gdyby zaczęły płacić więcej podatków i zatrudniać więcej ludzi? To ma być ta zła strona medalu? I nie mówię tu zupełnie o nielegalnych naciskach, korumpowaniu polityków i tym podobnej działalności przestępczej, na którą póki co nie ma żadnych dowodów.
  • 2009-12-16 19:25 | głos wolny wolność ubezpieczający

    Nareszcie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    Nie sądziłem, że dożyję końca PRL-u. A jednak jest na to nadzieja. Wreszcie koniec prawnego panoszenia się pogrobowców eSBecji i milicji. Którakolwiek partia skończy z władzą policji (w zasadzie postmilicji) nad obywatelami ma dożywotnio zapewniony mój głos w wyborach.
    Precz z dyktaturą, zamordystami i innymi krypto-totalistami.
  • 2009-12-16 19:29 | Piotr Kraczkowski

    Re:Do broni?

    2009-12-16 13:38 | deF | 10.2.1.200

    I.
    Kraje bogate i nowoczesne nie przestaja nimi byc, jesli ich obywatele kupuja smieci zamiast inwestowac we wzrost dobrobytu i nowoczesnosci. W przypadku krajow, ktore teoretycznie powinny chciec swe cywilizacyjne zapoznienie usunac, kupowanie strzelajacych smieci powoduje, ze ich niedorozwoj sie poglebi.

    II.
    Zgadzam sie z Panem, ze istnieja nie tylko strzelajace smieci - kazde smieci uniemozliwiajace lub utrudniajace modernizajcje kraju sa szkodliwe. Do smieci nie mozna jednak raczej zaliczyc panskiego przykladu: Samochody sa srodkiem komunikacji i dystrybucji. Nasycenie spoleczenstwa samochodami nie jest chyba jeszcze na poziomie utrudniajacym rozwoj.
    Pozatym: Celem aut nie jest zabijanie, bron sluzy wlasnie do zabijania. Bron jest wynalazkiem jaskiniowcow, ma w sumie charakter zwierzecy i jako taka jest kulturowym przejawem naszej zwierzecej biologii. Auto to jednak produkt cywilizacyjny, oddalajacy nas od swiata zwierzat.

    III.
    Polityka polega min. na sterowaniu konsumpcja, a ustawa ulatwiajaca bron wypelnia ta funkcje bardzo zle.

    IV.
    Z wojskowego punktu widzenia obronnosc Polski umacniaja obecnie wydatki na ksztalcenie i nauke, a oslabiaja wydatki na strzelajace smieci. Obronic moze sie kraj nowoczesny, bo nie dajacy sie w odleglej przyszlosci wykluczyc atak, bedzie mial nowoczesny charakter. Wydawanie dzis pieniedzy na strzelajace smieci spowoduje, ze obywatele beda w przyszlosci wprawdzie uzbrojeni jak przed ostatnia wojna, ale przewaga nowoczesnego napastnika bedzie jeszcze bardziej miazdzaca, niz wowczas.

    Piotr Kraczkowski, Norymberga, tel. 48 0911/960 45 44
  • 2009-12-17 11:29 | pp

    Re:Do broni?

    "Polacy NIE SĄ GOTOWI DO POSIADANIA BRONI. Za dużo tu pijaków, narkomanów, za dużo zwykłej sąsiedzkiej zawiści, za dużo kiboli i frustracji..."

    Podaj statystyki o ile więcej się np. w Polsce pije.

    http://www.scotland.gov.uk/Resource/Img/166474/0049971.gif


    Cała reszta twojego wywodu jest tyle samo warta..

    "Mityczne prawo do obrony"

    Jakim prawem zabierasz mi prawo do obrony? Na zasadzie stwierdzenia, że to prawo jest mitem i nikt nie ma prawa się bronić? Myślisz stereotypami, mając jakiś dziwny obrazek w głowie, że po zmianie ustawy na ulicach pojawią się uzbrojone gangi. Tylko dlaczego w Czechach, Niemczech czy Austrii gdzie broni jest kilkanaście razy więcej (per capita) i prawo jest bardziej liberalne niż u nas byłoby po zmianie ustawy to zjawisko nie występuje?

    Co więcej w Polsce od kilku lat każdy po ukończeniu 18 roku życia może posiadać legalnie broń. Wiedziałeś o tym? Broń czarnoprochową - tak samo skuteczną jak obecna na proch bezdymny. Ile było przestępstw przez ten cały okres? Zero.

    Jak to możliwe, że się jeszcze nie wystrzelaliśmy?
    Może w tak samo jak nie wystrzeliliśmy się w pod zaborami lub w II RP gdzie każdy Polak mógł posiadać broń?
    Czyżby jednak było inaczej niż wmawiano nam za komuny?? Czyżby jednak broń nie równa się zamachowi na Polskę Ludową?

    No i najważniejsze - projekt stawy nie wprowadza powszechnego dostępu do broni, likwiduje uznaniowość a przez to ogranicza obecną korupcję. Co więcej jest pisany na podstawie dyrektyw UE.

    Ale żeby o tym wiedzieć trzeba by przeczytać projekt, a o to ludziom nie potrafiącym myśleć samodzielnie jest trudno.
  • 2009-12-17 11:56 | pp

    Re:Do broni?

    -"Po takich ulatwieniach, chocby tylko przez 3-5 lat, nie bedzie nigdy mozliwe wprowadzenie ponownie rzeczywistych ograniczen i zmniejszyc ilosci broni w poiadaniu ludzi."

    -"Wprowadza sie w Polsce tyle obyczajow zza oceanu, podczas gdy mamy zupelnie inna mentalność... Gdzie sa powazni psychologowie spoleczni? Socjologowie?"

    Pozwolę się nie zgodzić. Dlaczego? Bo tezy są fałszywe - co udowodnię.

    Po pierwsze prawo do posiadania broni w proponowanej, na podstawie dyrektywy UE, ustawie nie jest że tak powiem wieczne i może w przypadku złamania jakichkolwiek zasad (np przechowywania) odebrane. Tak, to prawo nie jest za oceanu - jest prawem obowiązującym w większości krajów UE.


    Po drugie prawo sejm może w każdej chwili zmienić, co widać na przykładzie innych państw i naszego, gdzie politycy by polepszyć swoje słupki poparcia grzebią w prawie. Zazwyczaj działając na szkodę państwa i przyszłych pokoleń (na przykład poprzez coraz większe zadłużanie). Prawo zmieniane jest często na fali histerii w mediach. Oczywiście zmieniane jest wg zasady 'Kowal ukradł Cygana powieslili'. I tak za czyny jednostki odpowiada całe społeczeństwo, nawet jeśli nie zawiniło. Ale tylko jeśli słupki poparcia rosną.. Bo czy np. ktoś odważyłby się zaostrzyć, utrudnić i np. wprowadzić uznaniowość (temu damy prawo jazdy a temu nie, bo nie) w przypadku prawa do prowadzenia pojazdów mechanicznych? Nie, mimo, że codziennie ginie kilkadziesiąt osób a kilkaset zostaje kalekami do końca życia, przykutymi do wózków i łóżek. Toć to wojna, straty jak na froncie, ale zmian nie będzie. I słusznie! Należy zapewnić możliwość bezpiecznego podróżowania a nie karać wszystkich za to, że ktoś jeździ po pijaku.

    Co ciekawe problem kreuje nie prawo a media, które nagłaśniają sensacje. Nagłaśnianie to powoduje powoduje zachowanie typu copycat u podatnych na nie osób. I tak w UK ładnych parę lat temu strasznie zaostrzono a wręcz zlikwidowano prawo do posiadania broni, z delikatnie mówiąc mizernym skutkiem. Przestępcy i tak ją mają. I jest coraz gorzej.

    Pozdrawiam
  • 2009-12-17 13:23 | deF

    Re:Do broni?

    Ad 1. Ponad połowa tzw. elektroniki użytkowej można nazwać śmieciami, co nie przeszkadza im zupełnie być obiektami zainteresowania mas konsumentów w krajach o najróżniejszym stopniu zaawansowania cywilizacyjnego. I dziwnym trafem stan posiadania tych "śmieci" jest nierzadko uważany za wyznacznik cywilizowania społeczeństwa.
    W tych wypowiedziach daje się zauważyć ton "jedynej słusznej drogi", tak już nam dobrze znany ze wszelakich prób stworzenia systemów utopijnych - czy to komunizmu, czy faszyzmu, czy starszych, XIX wiecznych - tam również tzw. "elitom" wydawało się że najlepiej znają odpowiedź na pytanie czego ludziom potrzeba, choć niestety w praktyce okazywało się, że jedyną metodą narzucenia tego zdania większości przez dłuższy czas, jest aparat represyjny. Tak najłatwiej "ukierunkować" masy we "właściwą" stronę, bo ludzie którym pozostawia się wolny wybór śmią mieć nierzadko odmienne zdanie od "elit".
    Jeszcze co do strzelających śmieci - polecam spojrzeć na piramidę Maslowa i sprawdzić gdzie jest potrzeba bezpieczeństwa (czyli m.in. zdolność do skutecznej obrony swojego życia i stanu posiadania), a na którym potrzeby samorealizacji (do których można spokojnie zaliczyć naukę i rozwój).

    Ad 2. Oczywiście niech samochody dla zawodowych kierowców zostaną, odbierzmy je szarym ludziom - ci z powodzeniem mogą korzystać z komunikacji miejskiej - autobusów, tramwaji, pociągów, czy np. rowerów. Bezpieczniej, ekologiczniej, taniej, znikną korki, ocalimy życie i zdrowie tysięcy. A za pieniądzę, które teraz ludzie marnują na stanie w korkach jadąc 10 km do pracy powstaną nowe uczelnie, biblioteki, instytuty badawcze. Samochody może i oddalają nas od świata zwierząt, ale i przybliżają do świata niebiańskiego - w Polsce rocznie w wypadkach komunikacyjnych ginie ~6 tys ludzi, dziesiątki tysięcy jest rannych - jakie to obciążenie choćby dla systemu opieki zdrowotnej. Na całym świecie to będą grube miliony. Przecież to nieludzkie przedkładać własny komfort nad życie tak wielu osób.
    [dalej będę się trzymał tego utopijnego tonu kogoś, kto wie najlepiej czego potrzeba społeczeństwu, całemu]

    Ad 3. Każdy ma prawo do oceny czy decyzje polityków są dobre, czy złe, ale od człeka inteligentnego można by oczekiwać rzeczowych argumentów, a nie zbioru fobii nie mających oparcia w rzeczywistości.

    Ad 4. W chwili obecnej statystyczny Kowalski ma większą szansę zostać ofiarą bandyty (oby tylko kosztowało go to majątek, a nie zdrowie lub życie) niż przyszłego, potencjalnego i dość mało prawdopodobnego konfliktu zbrojnego. Ale oczywiście można proponować obywatelom aby godnie składali tą ofiarę dla (przyszłego) dobra państwa.
    Co do "strzelających śmieci" - o tak, na przykładach Iraku i Afganistanu, albo choćby i konfliktu w byłej Jugosławi widać doskonale, jak proste i szybkie zwycięstwa osiąga się dzięki przewadze technologicznej. Wszak krótko po interwencji najbardziej zaawansowanego technologicznie (i bodaj najbogatszego w kwestii uzbrojenia) mocarstwa świata, wszelki opór został zdławiony, prawda?
  • 2009-12-17 14:51 | deF

    Re:Do broni?

    To może porozmawiamy o tych, którzy już broń w Polsce noszą. Nie, nie o zwykłych obywatelach, tylko wszelakich służbach - policji, wojsku, ochroniarzach. Każdego dnia po naszym kraju ładnych parę tysięcy ludzi chodzi uzbrojonych. Ludzi, którzy w dużej części bronią potrafią się posługiwać słabo, a nawet bardzo słabo. Typowo życzeniowym jest pogląd, że wszyscy, czy choćby większość tych osób jest profesjonalistami dobrze przygotowanymi do posługiwania się niebezpiecznymi narzędziami.
    Policja łoży śmieszne pieniądzę na wyszkolenie strzeleckie funkcjonariuszy, z żałośnie niskich norm obowiązujących na wszelkich egzaminach i testach śmieje się całe środowisko strzeleckie, normy w agencjach ochrony bywają jeszcze niższe, a przypomnę, że konwojenci są często wyposażeni w broń automatyczną. Niebagatelny jest też problem alkoholizmu w tych środowiskach.

    I co? Gdzie te setki wypadków z bronią, nadużyć, śmierci? Owszem, są, czasem tuszowane, ale dziwnym trafem nie ma jakiejś dramatycznej fali śmierci, są to odosobnione przypadki w liczbie może kilku rocznie.
    Zbiego okoliczności, czy może jednak obawy przed uzbrojeniem szerszego grona nie mają oparciach w faktach?
  • 2009-12-17 15:33 | deF

    Re:Do broni?

    A więc policzmy:
    - kurs przygotowujący do egzaminu - 1200-2000 zł
    - badania psyhologiczne - ok. 400-500 zł
    - egzamin – 500 zł
    - wydanie pozwolenia - ok. 250 zł
    - współczesny pistolet - od 2000 zł w górę.
    - paczka amunicji - 30-40 zł

    Podsumowując: kilka miesięcy przygotowań, ponad 4000 zł i groźba odpowiedzialności karnej dla żula mają ochotę zrobić "huczną" awanturę. Zamiast sztachety czy innego sprężynowca z bazaru.
    Doprawdy, wiara niektórych w zamożność i determinację żuli do zabawy "pukawką" dochodzi szczytów naiwności. A może raczej... A nie, to podobno określenie, z racji skojarzeń z niepełnosprawnymi umysłowo, niestosowne, więc nie napiszę.
  • 2009-12-20 14:55 | mojaopinia

    Re:Do broni?

    Czy rzeczywiście tak wielkiej części naszego społeczeństwa zależy na posiadaniu broni, żeby zmieniać istniejące prawo? Komu oprócz producentów, sprzedawców i sowicie opłaconych lobbystów?
    Czy jest to ta wykładnia, która ma decydować o tym, żebyśmy się mogli czuć europejczykami???
    Nigdy nie słyszałem, żeby choć jeden z milionów ludzi posiadających broń, odparł przy jej udziale jakiś napad, a jestem pewien, że media nie przeoczyłyby takiego faktu. Natomiast ciągle słyszymy o tym, że jakieś dziecko postrzeliło lub zastrzeliło kogoś z rodzeństwa lub kolegów.
    Ci którzy chcą polować lub strzelać sportowo mogą przecież pozwolenia dostać,
    a na co ma być broń całej reszcie społeczeństwa?
  • 2010-08-28 21:23 | Paweł

    Re:Do broni?

    Komentować można jeśli ma się ma wiedzę odnośnie komentowanej sprawy inaczej można wyrazić swoje (choćby nawet tak żenujące)przekonanie. Policja zawsze będzie mieć lepsze uzbrojenie, obywatelom takowe do szczęścia nie jest potrzebne dajmy ludowi broń małokalibrową i gazową, skuteczność rażenia wystarczająca do OBRONY na krótkich dystansach, jak ktoś nie zaśnie bo zobaczył krew kupi gazową. Możliwości prowadzenia skutecznego ostrzału z wyszkolonymi policjantami niewielkie. Obywatel poczuje że już nie musi się bać, ja nie zobaczę uśmiechu debilka po zawodówce z moim portfelem w ręku. A problem pozostanie tylko w zakresie karania bo jeśli dresiwo debilątko broń posiądzie w celu dokonywania ulicznych napaści powinno wiedzieć że przez 10 lat nie wyjdzie (0 zawiasów,0warunków),to bać się będzie napaść z bronią. Zachowując balans mamy szansę ucywilizować kolejną sferę z życia w Polsce. Jeśli ktoś wieży w policję znaczy że nie został napadnięty, ja zostałem i wiem że mimo najlepszej woli funkcjonariuszy trzeba walczyć w trakcie bo po oni mało co mogą zrobić.