Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Rozmowa z Piotrem Ibrahimem Kalwasem

(60)
Pisarz osiadły w Aleksandrii opowiada o tym, dlaczego uciekł od współczesnych Polaków i przeszedł na islam
  • 2010-04-16 20:25 | Mon

    rozmowa z P. Kalwasem

    Pan Kalwas jako neofita idealizuje oczywiscie kulture muzulmanska. Moze jako mezczyzna czuje sie tam jak pan i wladca, gdyby byl kobieta mialby do ego inne podejscie. Zwykle wyjscie samotnie na ulice naraza mnie na wulgarne zaczepki, mezczyzni usiluja doktnac, zlapac za wlosy, a nawet godzinami sledza ulicami. (i bynajmniej nie chodze w mini spodniczkach) Nieraz musialam prosic policje o pomoc. Czy to jest ten arabski savoir vivre, ktory wychwala pan Kalwas?
    W mediach arabskich poziom rozrywki jest tak denny, ze az szkoda wlaczyc telewizor: filmidla z Bollywodu i muzyczna sieczka na jedno kopyto. O bezstronnosci informacji lepiej nawet nie wspominac, w adnym kraju muzulmanskim nie ma wolnosci slowa.
    Jesli chodzi o jadowitych internautów, przyznam, ze jest to polska plaga. Ale internauci muzulmanscy sa jeszcze gorsi, atakuja kazdego kto ma inne zdanie, zwlaszcza na tematy takie jak sytuacja kobiet czy konflikt palestynski. Nie potrafia dyskutowac ani w internecie, ani na zywo. Przekrzykuja rozmówce i narzucaja swoje zdanie. Jesli rozmówca jest kobieta, to tym gorzej, kobieta nie ma prawa do wlasnego zdania. O podejsciu do homoeksualistów nie che mi sie nawet pisac, to jest tragiczne. Z drugiej strony, wiekszosc mezczyzn mialo kontakty homoseksalne, bo nie kazdy moze sobie pozwolic na zone. Hipokryzja bije w oczy, ale pan Kalwas jest zachwycony.
    O portalach z nagraniami terrorystów juz nawet nie chce wspominac.
    I przede wszystkim: oni gardza kultura Zachodu i nie-muzulmanami.
    Ale to oczywiscie panu Kalwasowi w niczym nie przeszkadza.
  • 2010-04-16 21:16 | bezszumny

    Re:Rozmowa z Piotrem Ibrahimem Kalwasem

    masz w pelni racje, nie ma tak zdegenarodowanej kultury codziennej jak polska, moj wstyd przenika mi do szpiku kosci,nie wiem cz zasluzylismy na jakas nowa szanse,byc moze jedynym wyjsciem jest ostry podzial i bezkompromisowy terror
  • 2010-04-16 21:26 | marry

    Re:Rozmowa z Piotrem Ibrahimem Kalwasem

    Mon mysle ze o ile p.Kalwas idealizuje o tyle Ty moze dla rownowagi przesadzasz w druga strone, sama mieszkam w kraju arabskim(nie Egipt) od 10 lat i spotkalam sie z tym o czym ty piszesz ale przyznaje p.Kalwasowi racje w kilku sprawach jak chocby bezpieczenstwo niedostepnosc narkotykow itp.
    Twoje stwierdzenie " wiekszosc mezczyzn mialo kontakty homoseksualne" niczym nie poparte gadanie , skad wiesz ze tak jest? widzisz mezczyzn (chlopakow) trzymajacych sie za reke i myslisz ze cos wiecej poza rekami sie dzieje? trzeba uwazac z takimi oskarzeniami homoseksualizm na pewno istneije sama pewno jakiegos bym znalazla wsrod znajomych ale "wiekszosc" to slowo na wyrost
    telewizja: zalezy jakie kanaly ogladasz, Nilesat ma pewno w ofercie 200 stacji telewizyjnych jest tu duzo glupoty duzo zlej muzyki duzo muzyki arabskiej ktora bardzo sie ceni (np. stacja Rotana Tarab)sa tez stacje edukacyjne bardzo duzo stacji o nastawieniu religijnym
    sama kina arabskiego nie lubie nie rozumiem arabskiego poczucia humory do Bollywood tez mi daleko ale potrafie cos sensownego dla siebie znalezc
    nie lubie arabskiej cenzury pocalunki sa wycinane ale odcinanie nogi pila pokazane w kazdym szczegole
    p. Kalwas Aleksandrie po prostu lubi znalazl swoje miejsce tam, w Aleksandrii nie bylam Kair dla mnie to za duzo chalasu za duzo ludzi za duzo zapachow
  • 2010-04-16 21:26 | bezszumny

    Re:Rozmowa z Piotrem Ibrahimem Kalwasem

    Piotrze masz w pelni racje, za zdegenarowana do granic niemozliwosci kulture polski prosze cie o wybaczenie, pisze to jako ktos kto bardzo z tego cierpi. Nie chcemy jednosci, synonimem Polaka nie moze byc zdegenarowany cham.
  • 2010-04-16 21:54 | Kali dziki nie z Afryki

    Re:Rozmowa z Piotrem Ibrahimem Kalwasem

    Po przeczytaniu ogłoszeń niematrymonialnych stwierdziłem,że wszystkie panie pracująco poziomo mają imiona zaczynające się na ,,A,,.Czyżby imię decydowało o karierze zawodowej?
  • 2010-04-16 23:20 | sliema_malta

    Re:Rozmowa z Piotrem Ibrahimem Kalwasem

    Mon, mozna polemizowac z Ibrahimem Kalwasem (ja sama nie zgadzam sie nim w niektorych kwestiach, chociaz uwielbiam jego ksiazki), ale jedno jest pewne: piszac o "rzece g..." Kalwas mial na mysli posty takie jak Twoj... :)
  • 2010-04-17 09:58 | malkuth

    Re:Rozmowa z Piotrem Ibrahimem Kalwasem

    Pan Piotr pociska jakieś cukierkowe historyjki, których wiarygodność można zweryfikować czytając zachodnie portale informacyjne (i nie tylko). Zastanawiająca jest też zaciekłość, z jaką Piotr tropi wszystkie "potworności" polskiego życia społecznego - myślę, że jemu nie był potrzebny islam, a psychoanalityk. Jeśli jednak z pozycji neofity-zapaleńca daje sobie prawo do sprowadzania rzeczywistości w Polsce do wszechogarniającego chamstwa-degeneracji, niech nie dziwi się, że jakaś część społeczeństwa daje sobie prawo do określania świata arabskiego mianem barbarzyńskiego ciemnogrodu.
  • 2010-04-17 13:29 | Mon

    Re:Rozmowa z Piotrem Ibrahimem Kalwasem

    czy moglabys rozwinac ta arcyciekawa mysl???
    Nie zgadzam sie z Kalwasem, ale go nie obrazam. I mam prawo wyrazic swoja opinie. Jesli jestto wedlug Ciebie to "rzeka gówna", to jest to Twój problem.
  • 2010-04-17 14:26 | Śleper

    Re:Rozmowa z Piotrem Ibrahimem Kalwasem

    Panie Piotrze, rozumiem żal jak ma Pan do Polaków za ich zachowanie wobec Pańskiej osoby. Pan zdradza od razu wygląd (Egipcjanina?), ale są tacy w kraju nad Wisłą, którzy nie różnią się na pierwszy rzut oka od prawdziwego Polaka, jednak jak się odezwą, mogą się niejednokrotnie przekonać, że są nie do zaakceptowania w tym plemieniu. Mam łatwiej, wystarczy że milczę, ale jak się przemalować na Polaka, mając wygląd Araba?
    Nic nie mam do Egipcjan i Persów, ale nich mi ktoś wytłumaczy, co zrujnowało i strąciło w przepaść dorobek tych potężnych kultur?
  • 2010-04-17 14:43 | Mon

    Re:Rozmowa z Piotrem Ibrahimem Kalwasem

    "Twoje stwierdzenie " wiekszosc mezczyzn mialo kontakty homoseksualne" niczym nie poparte gadanie , skad wiesz ze tak jest? widzisz mezczyzn (chlopakow) trzymajacych sie za reke i myslisz ze cos wiecej poza rekami sie dzieje? trzeba uwazac z takimi oskarzeniami homoseksualizm na pewno istneije sama pewno jakiegos bym znalazla wsrod znajomych ale "wiekszosc" to slowo na wyrost "

    Moze zacznijmy od tego, ze praktyki homoseksulane a byc homoseksualista to nie jest koniecznie to samo. To troche tak jak z wiezniami albo marynarzami, jesli nie ma kobiet pod reka, zawsze znajdzie sie jakies zastepstwo ;)

    Nie robilam badan statystycznych, ale wiem, ze jak przyjezdzaja koledzy geje z Anglii, to co noc maja kilka niemoralnych propozycji i ciagle ktos puka do drzwi w hotelu. I co smieszne, czesto sa to ci sami faceci, ktorzy napastuja mnie na ulicach.
    I dlaczego mówisz o "oskarzeniach"? Przeciez homoseksualizm to nie zbrodnia..


    Jesli chodzi o alkoholizm i narkotyki, to faktycznie jest tego mniej, niz w Europie, ale to nie znaczy, ze problem nie istnieje. Czesto widuje obdarte dzieciaki wachajace klej z torebki.
  • 2010-04-18 05:36 | misiek

    Re:Rozmowa z Piotrem Ibrahimem Kalwasem

    Pan Piotr przejawia zapal typowego neofity. Wszystko w jego nowej drodze zycia jest piekne i cudowne, zadnych problemow. Pan Piotr uwaza, e w polsce jest chamstwo i mnostwo przestepstw, ale zupelnie nie zwraca uwagi na to ,ze on te wiedze czerpie z mediow. Sam to nieustannie podkresla , ze w telewizji gwalty, zbrodnie, ze tu i tam chamstwo. Tymczasem pomija fakt, ze u nas po prostu sa wolne media, ktore podazaja za sensacjami, natomiast w krajach arabskich (tak jak w polskim prl-u) staraja sie kreowac rzeczywistosc sukcesu i nie ukazuja zbrodni.
    Panu Piotrowi po prostu swietnie zyje sie w autorytaryzmie, chociaz tego nie przyzna. Jego opis zalet egiptu pasuje doskonale do PRL-u, czy faszystowskich wloch.
    Tez (niby) bezpieczenie, tsz nie ma narkotykow na ulicach, tez ciche i grzeczne gazety, tez w telewizji kulturalne przemowienia i spektakle, tez jedyna przemoc to "terroryzm" czy cos.
    Dziwi mnie tylko ,ze wybral sobie za obiekt milosci autorytaryzm w wydaniu najbardziej plugawym i nieestetycznym, a nie np. w wydaniu efektywnym, nieskorumpowanym i lsniacym czystoscia (azjatyckie tygrysy).

    Tak poza tym to smiesznie ,ze autor nienawidzacy polski zarabia na zycie piszac i sprzedajac polakom ksiazki
  • 2010-04-18 19:03 | autor

    Re:Rozmowa z Piotrem Ibrahimem Kalwasem

    > piszac o "rzece g..." Kalwas mial na mysli posty takie jak Twoj... :)


    A może takie, jak Twój? Pogratulować!
  • 2010-04-18 20:34 | marit

    Re:Rozmowa z Piotrem Ibrahimem Kalwasem

    Czekałam na wypowiedź pana Kalwasa, ciekawiło mnie bardzo, co napisze po paru miesiącach/latach na temat swojej nowej ojczyzny. Co do Polaków, to ma dużo racji. Jednak nie chce mi się wierzyć, że TAM rzeczywistość wygląda tak różowo. Jednak dość znamienne jest to, że nie ma w jego wypowiedzi tego ,co mnie najbardziej interesowało: jak odnalazła się w tej rzeczywistości jego żona. Ani słowa! A przecież to ona na tym wyjeździe mogła stracić najwięcej, większość z wolności, jaką cieszą się kobiety w kulturze europejskiej. Jak się tam czuje? Bez tej informacji cały ten pean na cześć kultury arabskiej jest stronniczy i niewiarygodny.
  • 2010-04-19 07:42 | Mieczysław S.Kazimierzak

    Re:Rozmowa z Piotrem Ibrahimem Kalwasem

    Świat metafizyczny i celowość ofiar raz jeszcze.
    Wracam do tytułu książki Allena Paula "KATYŃ -Stalinowska masakra i tryumf prady" i tak sobie myślę,że trzeba po tym tytule postawić znak zapytania!!!!
    Ten amerykański dziennikarz i politolog powiedział niedawno w rozmowie z redaktorem Zbigniewem Lewickim:
    "Stany Zjednoczone powinny przeprosić Polaków.Wezwałem do tego mój rząd(...)W najnowszym wydaniu mojej książki opisuję,jak amerykańscy politycy uniemozliwili osądzenie zbrodni katyńskiej przed międzynarodowym trybunałem.W latach 1951-52 specjalny komitet Kongresu prowadził śledztwo w sprawie katyńskiej.Komisja opublikowała raport,który liczy siedem tomów.W konkluzji zawarto opinię,że sprawa powinna zostać rozpatrzona w Hadze..."
    Dalsze losy opisuje Piotr Szubarczyk z IPN Gdańsk w sobotnio-niedzielnym Naszym Dzienniku KATYŃ PAMIĘTAMY - KŁAMSTWO KATYŃSKIE I WALKA O PRAWDĘ,W TRYBACH POLITYCZNEJ PROPAGANDY.

    To dokumentuje,że film Andrzeja Wajdy był skierowany tylko do Rosjan?!Z pewnością nie byłoby ofiar Katyń II,gdyby i nie zbrodnia przemilczenia.
  • 2010-04-19 08:57 | Skuba

    Do p. Kaźmierczaka

    Nie rozumiem skąd w nas wzięła się taka mania do oczekiwania przeprosin! Sprawa Katynia była dla ogromnej większości Polaków jasna od zawsze i choć oficjalnie była przemilczana (np. brak hasła "Katyń" w encyklopedii 13-tomowej to dla każdego było oczywiste, że to efekt układów geopolitycznych.I co tu mogłyby załatwić jakieś "przeprosiny"? Problem, owszem, istnieje ale dla Rosjan, którzy sami muszą załatwić ogrom stalinowskich zbrodni, które dotknęły ich w niewyobrażalnie większym stopniu niż nas, natomiast powtarzane żądanie "przeprosin" to narzędzie bieżącej polityki. kto głośniej o tym krzyczy, wydaje się sam sobie większym patriotą. Podobnie mitologizowanie "kresów" stwarza złudzenie, że były to tereny o większości polskiej. Nie były i tej prawdy nikt nie zagada, a historia Rzeczpospolitej Szlacheckiej jest w równej mierze historią naszą, jak historią Litwinów, Białorusinów, Żydów czy Ukraińców (a i Niemców po trosze też - choćby w Gdańsku), którą nolens-volens wypada się z tymi nacjami podzielić!
  • 2010-04-19 09:42 | globetrotuar

    Re:Rozmowa z Piotrem Ibrahimem Kalwasem

    Wspolczuje panu Kalwasowi, ze postanowil przejsc na islam. Ja nie mam takich problemow. Wierze w siebie i swoja rodzine a reszta mnie nie interesuje.
  • 2010-04-19 10:40 | robertpk

    Re:Rozmowa z Piotrem Ibrahimem Kalwasem

    Zachód i nasz kraj - to nie raj
    medialna papka,dewiacje, przestępczość,wyjałowienie etc....

    Pan Kalwas znalazł raj
    świat idealny

    ...gdzie wszystkie brudy są głęboko schowane...

    przynajmniej na tyle głęboko, że on ich nie widzi, lub udaje, że nie widzi


  • 2010-04-19 10:41 | sliema_malta

    Re:Rozmowa z Piotrem Ibrahimem Kalwasem

    A czy ktos z tu pomstujacych na Kalwasa czytal jego ksiazki ? :) (ja czytalam 4 z jego 5 powiesci) To znakomita literatura, moim skromnym zdaniem, zupelne objawienie na scenie wspolczesnej literatury polskiej. Z ostatniej jego ksiazki "Dom" absolutnie nie wynika niechec do Polski, w wprost przeciwnie, ksiazka jest fragmentami po prostu hymnem pochwalnym na polska kulture, te stara i te zepchnieta na margines przez wspolczesna kulture masowa, ktora to wlasnie Ibrahim Kalwas potepia i krytykuje, fakt, ze czasami chyba zbyt obcesowo. A jego przenosiny do Egiptu to temat malo istotny. W Egipcie apartamenty i domy kupuje tysiace Europejczykow. Mieszkam od 12 lat na Malcie i czesto jezdze do moich maltanskich znajomych do pobliskiej Tunezji, ktorzy maja tam dom. Tam jest coraz wieksza kolonia Europejczykow, ktorzy pokupowali tam nieruchomosci. Mysle ze podobnie jest w Egipcie, ze o Dubaju nie wspomne. Chyba Polakow denerwuje jego konwersja na islam i wyjazd na stale do muzulmanskiego kraju. Gdyby Kalwas byl pisarzem francuskim, angielskim czy niemieckim i przeniosl sie do Egiptu, nikogo by ten fakt w tych krajach nie zainteresowal. To tam zwykla rzecz, szczegolnie u ludzi wolnych zawodow.
  • 2010-04-19 11:19 | epikurejczyk

    Re:Rozmowa z Piotrem Ibrahimem Kalwasem

    dlaczego tak trudno przyjac do wiadomosci, iz ktos znalazl swoja nisze ekologiczna, miejsce, w ktorym czuje sie szczesliwy i radosny?? dlaczego nie potrafimy godnie przyjac jakiejkolwiek krytyki?? dlaczego stajac nad brzegiem owej "rzeki gowna" zamiast odwrocic sie z niesmakiem, wiekszosc z nas daje glebokiego nura i sra pod siebie ile tylko kiszki wydola??
    nie ma ludzi, miejsc, ustrojow doskonalych..
    idea jest mysla, myslmy idealnie..
  • 2010-04-19 13:38 | Kajko

    Re:Rozmowa z Piotrem Ibrahimem Kalwasem

    Bardzo dziękuję za spojrzenie z wewnątrz i otwarcie czytelnikowi oczu na ten obcy nam świat oraz za obiektywną wizję naszego kraju z dalszej perspektywy. Dla równowagi i trzymania poziomu prosiłbym o wywiad z nawróconym na katolicyzm sprzedawcą kebabów z Łodzi.
  • 2010-04-19 13:46 | boena

    Re:Rozmowa z Piotrem Ibrahimem Kalwasem

    Ja bym nie demonizowała pana Kalwasa, ani w tę, ani też w drugą stronę. Taki z niego wyznawca Allaha jak ze mnie tancerka brzuszna. Chce chłopina zwrócić na siebie uwagę za wszelką cenę i stąd silenie się na oryginalność. A czemu nie?, dlaczego nie wrzucić paru andronów?, niech o mnie usłyszą, niech podyskutują i zapamiętają imię moje. Taki sobie niewielki następca Herostratesa.
  • 2010-04-19 13:48 | Zbyniek

    Re:Rozmowa z Piotrem Ibrahimem Kalwasem

    Nie mam podstaw by kwestionować wysoką ocenę wystawioną przez pana Kalwasa jego nowej Ojczyźnie - Egiptowi. Nie ulega wątpliwości, że żyje się mu tam lepiej i że znalazł tam azyl przed wielu polskimi chorobami. W tym przed powszechną w naszym kraju, ksenofobią i brakiem tolerancji.Ja również uważam za jedne z największych polskich bolączek.
    Nie przekonuje mnie jednak zastąpienie zapyziałego katolickiego fundamentalizmu w wersji polskiej fundamentalizmem muzułmańskim choćby zaprawionym nieprzyzwoitą ilością neofickiego zapału.
    Przede wszystkim razi mnie gdy autor mówi, że islam nie jest fundamentalny a bractwa muzułmańskie nie mają nic wspólnego z islamem. W polskim katolicyzmie istnieją też wszak obok siebie wyznawcy Boga w którego wierzy ojciec tadeusz z Torunia (ci zdecydowanie domunują): twardego, niewzruszonego, nie znającego miłosierdzia i przebaczenia, karzącego i strasznego, nie znoszącego inności, luzu, nowoczesności a zwłaszcza Żydów. No i dającego ojcu tadeuszowi absolutną władzę nad powierzonymi mu owieczkami.
    Ale są też polscy katolicy jak Karol Wojtyła czy Józef Tischner, którzy wierzą w Boga miłosiernego, koncyliacyjnego, akceptującego inności i mimo, że obstającego pzy religijnych kanonach moralnych to potrafiącego rozmawiać z każdym i wybaczyć każdemu. Boga który nie wstydzi się, że jest Żydem.
    Dla mnie to sytuacje analogiczne - wszak o Polakach z kultury chamskiego picia mniektórzy próbują mówić, że oni są obcy naszej, katolickiej na wskroś kulturze.
    A jakiś neofita w polskości, mógłby się upierać, że Polski katolicyzm to poglądy księdza Tischnera.
    Na dodatek, znam wiele przypadków, nie tylko polskich turystów, którzy zostali zamordowani podczas zwiedzania zabytków starożytnego Egiptu, przez współczesnych tamtejszych fundamentalistów. Zresztą fundamentalisci islamscy mordują również za granicami swoich rodzimych krajów. Z niektórymi zetknałem sie na tyle blisko, żeby nie traktówać ich jak 'bajki o żelaznym wilku'.
    Bagatelizowanie zabijania ludzi z jakichkolwiek powodów wygląda mi zaś na przejaw niebezpiecznego fundametalizmu właśnie.
    Niepokojąco też bagatelizuje autor kwestie traktowanie zwierząt. I to według prastarej stalinowskiej szkoły agitacji:....... 'a u was murzynów biją'.
    Osobiście, najbardziej wstrząsnęła mną deklaracja dotycząca 'skromnych muzułmańskich kobiet'.
    To znaczy zachowujących skromność według muzułmańskich wzorców? Czyli z nikabem czy kwefem na twarzy? Ale czy autor też go nosi? Czy może na wszelki wypadek zakłada tylko swojej żonie? Żeby nie kusiła innych mężczyzn, potencjalnych rywali?
    I niech mi autor nie mówi, że nikab, kwef, burka i 'specjalne' prawa kobiet to nie islam. Może zresztą p. Piotr nie ma takiego zamiaru?
    Spotkałem szczęśliwych, młodych wyznawców islamu, którzy ze swiętym zapałem przekonywali mnie, że tylko islam daje kobiecie, możliwości zrealizowania się. Otrzymałem na tę okoliczność nawet broszurę. Z punktu widzenia estetyki i logiki argumentacji przypominają proste agitki na rzecz stalinowskiego świata. Zaś podstawowym problemem jednych i drugich jest/było to, że bezwarunkowo i jednoznacznie definiują dopuszczalny świat dla wszystkich obywateli. W dodatku dla kobiet mocno jego granice w islamie są drastycznie
    ograniczone.
    I nie przekonuje mnie nawet placet dany takiej definicji przez pana Kalwasa.
    Dla mnie to po prostu nie do przyjęcia.
    Reasumując: zgadzam się prawie w pełni z diagnozą sytuacji polskiej ale stawianie na piedestale niektórych kwestii z nowej Ojczyzny pachnie mi właśnie trochę jak ten najpowszechniejszy u nas model polskości. Skrajnie nieracjonalny, fundamentalny, neoficki, raczej odmóżdżony i z tego powodu też zapyziały. Tylko inaczej.
    A fascynacja i pozytywne emocje nie usprawiedliwiają całkowitego wyłączenia mózgu.
    W każdym razie, nie w przypadku ludzi, którzy z posługiwania się mózgiem żyją.
  • 2010-04-19 14:20 | Zbyniek

    Re:Rozmowa z Piotrem Ibrahimem Kalwasem

    Nie mam podstaw by kwestionować wysoką ocenę wystawioną przez pana Kalwasa jego nowej Ojczyźnie - Egiptowi. Nie ulega wątpliwości, że żyje się mu tam lepiej i że znalazł tam azyl przed wielu polskimi chorobami. W tym przed powszechną w naszym kraju, ksenofobią i brakiem tolerancji.Ja również uważam za jedne z największych polskich bolączek.
    Nie przekonuje mnie jednak zastąpienie zapyziałego katolickiego fundamentalizmu w wersji polskiej fundamentalizmem muzułmańskim choćby zaprawionym nieprzyzwoitą ilością neofickiego zapału.
    Przede wszystkim razi mnie gdy autor mówi, że islam nie jest fundamentalny a bractwa muzułmańskie nie mają nic wspólnego z islamem. W polskim katolicyzmie istnieją też wszak obok siebie wyznawcy Boga w którego wierzy ojciec tadeusz z Torunia (ci zdecydowanie domunują): twardego, niewzruszonego, nie znającego miłosierdzia i przebaczenia, karzącego i strasznego, nie znoszącego inności, luzu, nowoczesności a zwłaszcza Żydów. No i dającego ojcu tadeuszowi absolutną władzę nad powierzonymi mu owieczkami.
    Ale są też polscy katolicy jak Karol Wojtyła czy Józef Tischner, którzy wierzą w Boga miłosiernego, koncyliacyjnego, akceptującego inności i mimo, że obstającego pzy religijnych kanonach moralnych to potrafiącego rozmawiać z każdym i wybaczyć każdemu. Boga który nie wstydzi się, że jest Żydem.
    Dla mnie to sytuacje analogiczne - wszak o Polakach z kultury chamskiego picia mniektórzy próbują mówić, że oni są obcy naszej, katolickiej na wskroś kulturze.
    A jakiś neofita w polskości, mógłby się upierać, że Polski katolicyzm to poglądy księdza Tischnera.
    Na dodatek, znam wiele przypadków, nie tylko polskich turystów, którzy zostali zamordowani podczas zwiedzania zabytków starożytnego Egiptu, przez współczesnych tamtejszych fundamentalistów. Zresztą fundamentalisci islamscy mordują również za granicami swoich rodzimych krajów. Z niektórymi zetknałem sie na tyle blisko, żeby nie traktówać ich jak 'bajki o żelaznym wilku'.
    Bagatelizowanie zabijania ludzi z jakichkolwiek powodów wygląda mi zaś na przejaw niebezpiecznego fundametalizmu właśnie.
    Niepokojąco też bagatelizuje autor kwestie traktowanie zwierząt. I to według prastarej stalinowskiej szkoły agitacji:....... 'a u was murzynów biją'.
    Osobiście, najbardziej wstrząsnęła mną deklaracja dotycząca 'skromnych muzułmańskich kobiet'.
    To znaczy zachowujących skromność według muzułmańskich wzorców? Czyli z nikabem czy kwefem na twarzy? Ale czy autor też go nosi? Czy może na wszelki wypadek zakłada tylko swojej żonie? Żeby nie kusiła innych mężczyzn, potencjalnych rywali?
    I niech mi autor nie mówi, że nikab, kwef, burka i 'specjalne' prawa kobiet to nie islam. Może zresztą p. Piotr nie ma takiego zamiaru?
    Spotkałem szczęśliwych, młodych wyznawców islamu, którzy ze swiętym zapałem przekonywali mnie, że tylko islam daje kobiecie, możliwości zrealizowania się. Otrzymałem na tę okoliczność nawet broszurę. Z punktu widzenia estetyki i logiki argumentacji przypominają proste agitki na rzecz stalinowskiego świata. Zaś podstawowym problemem jednych i drugich jest/było to, że bezwarunkowo i jednoznacznie definiują dopuszczalny świat dla wszystkich obywateli. W dodatku dla kobiet mocno jego granice w islamie są drastycznie
    ograniczone.
    I nie przekonuje mnie nawet placet dany takiej definicji przez pana Kalwasa.
    Dla mnie to po prostu nie do przyjęcia.
    Reasumując: zgadzam się prawie w pełni z diagnozą sytuacji polskiej ale stawianie na piedestale niektórych kwestii z nowej Ojczyzny pachnie mi właśnie trochę jak ten najpowszechniejszy u nas model polskości. Skrajnie nieracjonalny, fundamentalny, neoficki, raczej odmóżdżony i z tego powodu też zapyziały. Tylko inaczej.
    A fascynacja i pozytywne emocje nie usprawiedliwiają całkowitego wyłączenia mózgu.
    W każdym razie, nie w przypadku ludzi, którzy z posługiwania się mózgiem żyją.
  • 2010-04-19 15:33 | Zbyniek

    Re:Rozmowa z Piotrem Ibrahimem Kalwasem

    Z powodów technicznych załączam 3(trzecią) wersję tekstu. Ta jest po redakcji i poprawkach. Jeśli to możliwe prosiłbym administratora o usunięcie dwóch poprzednich.
    Nie mam podstaw by kwestionować wysoką ocenę wystawioną przez pana Kalwasa jego nowej Ojczyźnie - Egiptowi. Nie ulega wątpliwości, że żyje się mu tam lepiej i że znalazł tam azyl przed wielu polskimi chorobami. W tym przed powszechną w naszym kraju, ksenofobią i brakiem tolerancji. Ja również uważam je, za jedne z największych polskich bolączek.
    Nie przekonuje mnie jednak zastąpienie zapyziałego katolickiego fundamentalizmu w wersji polskiej, fundamentalizmem muzułmańskim. Na dodatek zaprawionym nieprzyzwoitą ilością neofickiego zapału.
    Przede wszystkim razi mnie gdy autor mówi, że islam nie jest fundamentalny a bractwa muzułmańskie nie mają nic wspólnego z islamem.
    W polskim katolicyzmie istnieją też wszak obok siebie wyznawcy Boga w którego wierzy ojciec Tadeusz z Torunia (oni zresztą zdecydowanie dominują): twardego, niewzruszonego, nie znającego miłosierdzia i przebaczenia, karzącego i strasznego, nie znoszącego inności, luzu, nowoczesności a zwłaszcza Żydów. No i dającego ojcu Tadeuszowi absolutną władzę nad powierzonymi mu owieczkami.
    Ale są też polscy katolicy tacy jak Karol Wojtyła czy Józef Tischner, którzy wierzą w Boga miłosiernego, koncyliacyjnego, akceptującego inności i mimo, że obstającego pzy religijnych kanonach moralnych to potrafiącego rozmawiać z każdym i wybaczyć (prawie?) każdemu. Boga który nie wstydzi się, że jest Żydem..
    Na tej podstawie,analogicznie do wysuwanych przez autora tez o bractwach muzułmańskich, jakiś neofita w polskości, mógłby się upierać, że Polski katolicyzm to poglądy księdza Tischnera.
    Przede wszystkim zaś, znam wiele przypadków, nie tylko polskich turystów, którzy zostali zamordowani podczas zwiedzania zabytków starożytnego Egiptu, przez współczesnych tamtejszych fundamentalistów. Zresztą fundamentalisci islamscy mordują również za granicami swoich rodzimych krajów. Z niektórymi przypadkami zetknąłem się na tyle blisko, żeby nie traktować ich jak 'bajki o żelaznym wilku'.
    Bagatelizowanie zabijania ludzi z jakichkolwiek jest zaś chyba przejawem niebezpiecznego fundametalizmu właśnie.
    Niepokojąco też bagatelizuje autor kwestie traktowanie zwierząt. I to według prastarej stalinowskiej szkoły agitacji:....... 'a u was murzynów biją'.
    No i jeszcze deklaracja dotycząca 'skromnych muzułmańskich kobiet'. To znaczy zachowujących skromność według muzułmańskich wzorców? Czyli z nikabem czy kwefem na twarzy? Ale czy autor też go nosi? Czy może na wszelki wypadek zakłada tylko swojej żonie? Żeby np. nie kusiła innych mężczyzn, potencjalnych rywali?
    I niech mi autor nie mówi, że nikab, kwef, burka i 'specjalne' prawa kobiet to nie islam. Może zresztą p. Piotr nie ma zamiaru zaprzeczać bo uważa że to właściwe?
    Spotkałem szczęśliwych, młodych wyznawców islamu, którzy ze swiętym zapałem przekonywali mnie m.in., że tylko islam daje kobiecie, możliwości zrealizowania się. Otrzymałem nawet na tę okoliczność broszurę. Z punktu widzenia estetyki i logiki argumentacji przypominają agitki na rzecz stalinowskiego świata. Zaś podstawowym problemem jednych i drugich jest/było to, że bezwarunkowo i jednoznacznie definiują dopuszczalny świat dla wszystkich obywateli. Trzeba podkreślić, że dla kobiet w islamie, jego granice są drastycznie ograniczone. Nie przekonuje mnie nawet placet dany przez pana Kalwasa, takiej definicji dopuszczalnego świata.
    Dla mnie to po prostu nie do przyjęcia.
    Reasumując: zgadzam się prawie w pełni z diagnozą sytuacji polskiej ale stawianie na piedestale niektórych kwestii z nowej Ojczyzny, wygląda trochę jak ten najpowszechniejszy u nas model polskości: skrajnie nieracjonalny, fundamentalny, raczej odmóżdżony i z tego powodu w sposób oczywisty zapyziały,. Coż z tego, że inaczej.
    Fascynacja i pozytywne emocje nie usprawiedliwiają całkowitego wyłączenia mózgu.
    W każdym razie, nie w przypadku ludzi, którzy z posługiwania się mózgiem żyją.
  • 2010-04-19 15:34 | ra

    Re:Rozmowa z Piotrem Ibrahimem Kalwasem

    Kim jest mama Hasana?
  • 2010-04-19 16:19 | Mon

    Re:Rozmowa z Piotrem Ibrahimem Kalwasem

    "No i jeszcze deklaracja dotycząca 'skromnych muzułmańskich kobiet'. To znaczy zachowujących skromność według muzułmańskich wzorców? Czyli z nikabem czy kwefem na twarzy? Ale czy autor też go nosi? Czy może na wszelki wypadek zakłada tylko swojej żonie? Żeby np. nie kusiła innych mężczyzn, potencjalnych rywali? "

    Jak wiadomo, polskie kobiety i Europejki sa nieskromne, ubieraja sie w co maja ochote, maja wlasne zdanie i, co gorsza, nie uznaja mezczyzny za boga i wladce. W krajach muzulmanskim kobiety sa obywatelkami drugiej kategorii, najwidoczniej Kalwasowi to odpowiada.
    Prawdziwy mezczyzna nie potrzebuje sie poprawiac sobie w ten sposób samopoczucia, bo nie czuje se zagrozony kobieca niezaleznoscia.
  • 2010-04-19 16:49 | Mon

    Re:Rozmowa z Piotrem Ibrahimem Kalwasem

    Nikomu by nie przeszkadzalo, gdyby jego krytyka byla bezstronna i wywazona, a nie jest. Polska rzeczywistosc zostala sprowadzona do medialnego szamba i wszehobecnych pijaczków bluzgajacych na ulicach.
    Egipska rzeczywistosc jest rózowa, a detale takie jak terroryzm czy znecanie sie nad zwierzetami (powszechne w krajach muzulmanskich) sa niegodne uwagi.


    ""
  • 2010-04-19 17:12 | Mieczysław S.Kazimierzak

    Re:Rozmowa z Piotrem Ibrahimem Kalwasem

    Proszę zwrócić uwagę,że z wnioskiem o przeproszenie Polaków za zbrodnię przemilczenia wystąpił amerykański publicysta Allen Paul,autor książki KATYŃ.
    Zatem są Amerykanie,którzy poczuwają się do winy,bo za katyńską zbrodnią przemilczenia poszły kolejne,które mają związek z nadreprezentacją mniejszości żydowskiej.
  • 2010-04-19 17:27 | ivo

    Re:Rozmowa z Piotrem Ibrahimem Kalwasem

    Tu nie ma co dyskutować, bo to pisze program komputerowy, przecież widzisz, że to się nie ma nijak do tematu artykułu, ani dyskusji, włączyła się opcja random, ni stąd ni zowąd. To program nienowy, co samo w sobie nie byłoby zarzutem, a mogłoby nawet być jego zaletą, ale trzeba by go było odświeżać, ładować aktualizacje, musiałby być sprawniejszy, lepiej napisany, a jest on niestety, nomen omen, "programowo" zogniskowany na czasach w których powstawał i ograniczony w treściach które w nim zapisano. Takie kręcenie się w kółko po nadpalonych obwodach scalonych, elektroniczna demencja...
  • 2010-04-19 17:30 | ivo

    Re:Rozmowa z Piotrem Ibrahimem Kalwasem

    Sorry @Skuba to było do Cię, nieopatrznie kliknąłem odpowiedź pod wyziewami programu i wyszło jakbym z nim "rozmawiał" :) :)
    Niedorzeczność... Zdrówka (zwłaszcza w obszarze "Psyche")
  • 2010-04-19 17:36 | ivo

    Re:Rozmowa z Piotrem Ibrahimem Kalwasem

    Żoną Piotra :)
    Trzeba by pewnie wielu lat znajomości oraz sporego intelektualnego i emocjonalnego wysiłku, żeby coś o niej powiedzieć, bo tak jest w przypadku każdego człowieka, podobnie jak w przypadku własnego wnętrza.
    Widząc jego zdjęcie, wierzę, że jest przemiłą, niebrzydką i dobrą... Uwaga niespodzianka... KOBIETĄ!
  • 2010-04-19 18:06 | sun

    Re:Rozmowa z Piotrem Ibrahimem Kalwasem

    Konflikt palestyński - syjoniści motywowani starożytnym mitem i XIX wieczną modą nacjonalistyczną najechali w XX wieku Palestynę, tubylców pozamykali w gettach, wypędzili do obozów, a swoje dotowane z zewnątrz "państwo" zamienili w wojskową twierdzę pełną broni masowego rażenia i centralą potężnego wywiadu operujacego na całym świecie. Te "państwo" destabilizuje region i nakręca wydumany konflikt cywilizacji, np. wciąga w wojnę USA. Nie jestem Arabem ani muzułmaninem, nawet niespecjalnie lubię ich kulturę, ale historię znam, a bieżące wydarzenia rozumiem. Nie dziwię się, że Twoi dyskutanci nie tolerują "odmiennego" zdania w kwestii konfliktu. Poglądy nazistowskie, ekstremistyczne, szowinistyczne, mentalność Kalego, steki kłamstw - tego nie powinien tolerować żaden człowiek. Nie dla III Rzeszy, nie dla pacyfikacji Tybetu, nie dla mordowania Indian w Amazonii - to i nie dla Wielkiego Izraela budującego ciągle nowe osiedla po zburzeniu palestyńskich domów. Chyba, że tak dla Hitlera. Pochwal tego gościa głośno, publicznie. Zobaczymy jaką będziesz mieć tolerancję na takie poglądy.

    Myślę, że ta uwaga o konflikcie palestyńskim zdradziła Cię. Przypuszczam, ze masz gdzieś tych homoseksualistów, prawa kobiet etc. Palestyński chrześcijanin, homoseksualista, ateista itp. są w Palestynie prześladowani jako Palestyńczycy i ostentacyjnie to ignorujesz. Czemu? Propaganda syjonistyczna nastawiła się ostatnimi czasy (ostatnie 20 lat) na walkę z "islamizmem". Twoja wypowiedź jest tego dobitnym przykładem.
  • 2010-04-19 19:43 | lemur

    Świat według Kiepskich.

    współscenarzysta „Świata według Kiepskich” narzeka na sieczke w telewizjii. bez komentarza.
  • 2010-04-19 20:50 | mariot

    Re:Rozmowa z Piotrem Ibrahimem Kalwasem

    Z tezami gloszonymi przez Piotra Kalwasa trudno dyskutowac, bo to jego wlasne subiektywne wyobrazenia. Jedyna rzeczywistosc, z jaka maja cos wspolnego to rzeczywistosc stworzona w jego wlasnej glowie na jego wlasne prywatne potrzeby. Piotr Kalwas widzi wyraznie to, co chce widziec i skwapliwie nie widzi niczego, co mogloby byc dla niego niewygodne, badz co zaklocaloby ten jego utopijno-fikcyjny swiat, jaki dla siebie stworzyl. To jest jego prawo - kazdy ma prawo zyc jak chce i myslec, co chce. Mnie dziwi tylko jedno - dlaczego raz po raz co kilka miesiecy pojawiaja sie tutaj w Polityce te wywiady z nim? Co nowego one wnosza biorac pod uwage, ze on za kazdym razem mowi dokladnie to samo? Za kazdym razem powtarza te same stare teksty. Nie trzeba nawet tego czytac, bo i tak z gory wiadomo, co bedzie mowil. Nie ma innych tematow, czy innych ludzi z ktorymi mozna by rozmawiac? Ja bym na przyklad bardzo chetnie przeczytal wywiad z kims, kto tez wyjechal np. do Egiptu i ma na jego temat zdanie odmienne od Kalwasa. Czy nie wymaga tego dziennikarski obiektywizm? A moze ktos z Polityki sprobowalby porozmawiac dla odmiany z jego zona i dowiedziec sie co ona sadzi o nowym kraju i "skromnych" kobietach muzulmanskich? Czy moze malzonek jej na to nie pozwoli? Czy to, co mowi Piotr Kalwas jest na tyle wazne i opiniotworcze, ze trzeba z nim robic jeden i ten sam wywiad co 3 miesiace? I to pod etykieta "Kultura" i "Warto przeczytac"? Ani nie ma to nic wspolnego z kultura, ani nie jest to specjalnie warte czytania.
  • 2010-04-19 22:12 | kociewiak

    Re:Rozmowa z Piotrem Ibrahimem Kalwasem

    ..kocham ten kraj i dziekuje Bogu ze jestem POLAKIEM,a pan Kalwas mysli ze ucieknie od swojej polskosci,smieszne.tam zawsze bedziesz OBCY ,Przejscie na
    Islam to proba oszukania wlasnego JA,bo kto opluwa swoje gniazdo ten pozostaje wiecznym wygnancem bez domu,grobu i Boga ktorego zdradzil
  • 2010-04-19 22:59 | franek9250@rocketmail.com

    Re:Rozmowa z Piotrem Ibrahimem Kalwasem

    chciałem zauważyć pewną rzecz. mieszkam w wielkiej brytanii od prawie 5 lat i nie mogę się zgodzić z tezą że anglicy są tolerancyjni. nie są, tylko w że troche inny sposób niż polacy. polacy są nietolerancyjni irracjonalnie natomiast anglicy logicznie, bardziej przyziemnie co nie znaczy że opierają się na racjonalnych założeniach. ten naród ma bardzo nacjonalistyczne podejście do mniejszości. świadczy o tym choćby poniżające zachowanie i żarty w stosunku do walijczyków, szkotów, irlandczyków, francuzów, ostatnio polaków. hindusów i arabów mieszkających w wielkej brytanii traktuje się podobnie z tym że można tu zauważyć pewien podział: gorsi czyli ci którzy noszą tradycyjne stroje, nie trzymają się z anglikami, mają duże rodziny - to oni są częstym tematem pośmiewisk na temat ich "śmierdzącego" jedzenia na przykład. tak jak my mówimy ciapaci, anglicy wołają ich "paki". są też ci lepsi czyli po prostu lepiej zarabiający, dobrze znający angielski, najczęściej urodzeni tutaj. Przez pierwsze 2 lub 3 lata tego nie zauważałem prawdopodobnie oszołomiony nowym życiem, także przez kiepski angielski a może po prostu takie ambicje narodowościowe uwypukliły się przez kryzys finansowy jak by nie było ciężki tutaj. z tym, że większość anglików widzi różnicę pomiędzy islamem a hinduizmem.
    co do irracjonalności nietolerancji polaków to z jakiegoś nieokreślonego powodu nienawidzimy żydów, homoseksualistów, czarnych ale prawda jest taka że prawie nikt nigdy ich nie widuje. tak na prawdę nie o nich chodzi a o podbudowanie samego siebie. może byli byśmy inni gdybyśmy zarabiali 3 czy 4 razy więce tak jak na zachodzie. jakie było by to uczusie gdybyś musiał pracować tylko 3 godziny żeby zatankować samochód do pełna? kupić fajnego laptopa za tygodniową pensję? czy interesowało by cię kto mieszka za ścianą? problem w tym, że zachodnia kultura i gospodarka wyrosły na zachodzie, są stworzone dla ludzi myślących, zarabiających, rodzących się i umierających w "zachodni" sposób. przeniesione na polski grunt są tak samo sztuczne jak ceny dóbr produkowanych na zachodzie a sprzedawanych w polsce. podobnie z kulturą. my jej po prostu nie rozumiemy, my jej nie tworzymy, to ona tworzy nas. Kiedy przyjeżdżam do polski, wchodę do sklepu, ekspedientka zachwala coś mówiąc "to jest teraz modne". co to znaczy? czy to dobre dla mnie? nie, to jest po prostu modne. ona tego nie rozumie. tu na zachodzie takich rzeczy po prostu się nie słyszy bo to nie ma znaczenia, to tu po prostu jest! marki takie jak mcdonald, adidas? to po prostu jedne z wielu na takim samym poziomie, w polsce są irracjonalną ikoną dobrobytu nawet jak to do niczego nie pasuje! czego więc można się spodziewać po ludziach którzy chcą coś powiedzieć ale nie bardzo wiedż co.
    nie mamy własnej histori bo każde odwołanie do historii koścy w błocie razem z "solidarnością", 20-leciem międzywojennym, powstaniem, IPNem... nie mamy punktu zaczepienia i rozpaczliwie szukamy czegoś co potwierdziło by że jesteśmy kimś lepszym... przyjmowanie kultury, której nie rozumiemy niczego nie zmieni. ameryka, anglia, niemcy to nie jedyne kraje z których należy brać przykład, z polski też można brać przykład ale do tego polska musi być sobą
  • 2010-04-19 23:31 | Koziołek

    Re:Rozmowa z Piotrem Ibrahimem Kalwasem

    Podoba mi się to stwierdzenie "z wielowiekowej nietolerancji". Jak ja trochę po Polsce jeździłem (też tej dawnej, czyli Litwie i Ukrainie) to często jest tak, że na zabytkowym rynku stoi cerkiew, kościół, bożnica i na dokładkę meczet (szczególnie na Ukrainie jest o widoczne). Zatem pan Kalwas pieprzy głupoty i nie zna historii własnego kraju.
    Z drugiej strony ma facet rację. Ogólny poziom kultury w tym kultury mediów od lat spada. W pogoni za sensacją dziennikarze posuwają się do coraz bardziej bezmyślnego "podawania newsów". Tego zaatakował kurz, a tego garnek. Na dokładkę wrzucimy fotę zgwałconej dziewczynki tak by już nie miała życia w rodzinnym mieści.
    Jak w starym dowcipie, pieprznąć to wszystko i pojechać w Bieszczady.

    pozdrawiam
    koziolek
    kozilekweb.pl
  • 2010-04-19 23:41 | wojtek-gdańsk

    Re:Rozmowa z Piotrem Ibrahimem Kalwasem

    Aleksandria, hm, pewnie piękne miasto. Też mnie wkurza „braterstwo piwne”. Ale szisza też mnie nie zachwyca. Zapachy i kolory, hm, kwestia gustu. Tak, pisze Pan i mówi w wywiadzie o jakimś raju. Na pewno on istnieje, ale ma jedną wadę, której na zachodzie się wyzbyliśmy. Chodzi o to, że Pan mógł zostać muzułmaninem i Papież nie wydał na Pana „fatwy”, a nawet klątwami nie obrzucił, a co z tymi, którzy chcieliby odwrotnie?
  • 2010-04-20 01:12 | Mon

    Re:Rozmowa z Piotrem Ibrahimem Kalwasem

    Mysle, ze ta izolacja emigrantów z Azji i Afryki w rzeczywistosci dotyczy tylko tych, ktory niedawo sprowadzili sie na wyspy. Drugie pokolenie nie rózni sie niczym od Anglików "z dziada pradziada".
  • 2010-04-20 02:17 | boena

    Re:Rozmowa z Piotrem Ibrahimem Kalwasem

    Może się faktycznie zagalopowałam, ale z zasady nie lubię odszczepieńców i język mam niewyparzony. Takie ostentacyjne "nawrócenie się" na islam uważam za fanfaronadę. Urodziłam się w rodzinie polskich Tatarów i niewykluczone, że nieufność wobec nuworyszy wyssałam z mlekiem matki. Zdrada zawsze będzie zdradą, niezależnie od tego w jakie ładne słówka by ją wystroić i napuszonymi złoconymi myślami ubarwić.
  • 2010-04-20 03:00 | boena2

    Re:Rozmowa z Piotrem Ibrahimem Kalwasem

    Kiedy czytam Twoje posty, Mon, przesuwają mi się przed oczami postaci z filmów Barei. Zwłaszcza nachalne jest widmo dyrektora w wykonaniu Jerzego Dobrowolskiego: ma słowotok, napuszony styl, odkrywa prawdy dawno wygłoszone. Po co popisywać się znajomością życia na Bliskim czy Dalekim Wschodzie, gdy publika jest znudzona już tylko wywodami autora na temat pobytu w Egipcie. Za każdym razem czuje się niedosyt czytając wywiady z pisarzem. Tak dobrze pisze o zmyślonym świecie, a opowiada o prawdziwym życiu nieciekawie.
  • 2010-04-20 04:58 | AMEN

    Re:Rozmowa z Piotrem Ibrahimem Kalwasem

    to faktycznie ...idealne miejsce do życia :)

    gorzej niz płytki ten artykuł............. kompletne bzdury
  • 2010-04-20 09:51 | sliema_malta

    Re:Rozmowa z Piotrem Ibrahimem Kalwasem

    Ach, rodacy :))... ale wy az wyjecie z nienawisci do "odmienca"... :)) Czy znacie jego ksiazki? To czlowiek, ktory w swoich powiesciach wspaniale opisuje wasza kulture i boleje nad jej upadkiem, a wy plujecie na niego i na jego religie... Kto z was tak naprawde ma rzetelna wiedze o islamie? Gdybyscie zyli w latach 30-tych plulibyscie na Kalwasa-Zyda. To ciagle ta sama, stara historia polskiej nienawisci i ksenofobii... ja tez jej doswiadczalam, kiedy zylam w Polsce... Nienawidzicie obcych.
  • 2010-04-20 13:21 | Mon

    Re:Rozmowa z Piotrem Ibrahimem Kalwasem

    "Nie dziwię się, że Twoi dyskutanci nie tolerują "odmiennego" zdania w kwestii konfliktu. Poglądy nazistowskie, ekstremistyczne, szowinistyczne, mentalność Kalego, steki kłamstw - tego nie powinien tolerować żaden człowiek. Nie dla III Rzeszy, nie dla pacyfikacji Tybetu, nie dla mordowania Indian w Amazonii - to i nie dla Wielkiego Izraela budującego ciągle nowe osiedla po zburzeniu palestyńskich domów. Chyba, że tak dla Hitlera. Pochwal tego gościa głośno, publicznie. Zobaczymy jaką będziesz mieć tolerancję na takie poglądy."
    chyba sie troche zagalopowales/as. Po pierwsze, nie znasz moich pogladów na temat Palestyny. Widac z daleka, ze jestes uczulony na ten temat. I jesli ktos ma tutaj ekstremistyczne poglady, to Ty wlasnie.

    Po drugie, konflikt palestynski dla mnie to jest temat drugorzedny. To co mi najbardziej przeszkadza w krajach muzulmanskich, to jak sie tam traktuje kobiety i homoseksualistów, bo mnie to dotyka bezposrednio i codziennie.
    Po trzecie muzulmanscy dyskutanci zazwyczaj nie toleruja odmiennego zdania kobiety na zaden temat.
  • 2010-04-20 13:38 | Mon

    Re:Rozmowa z Piotrem Ibrahimem Kalwasem

    "Ach, rodacy :))... ale wy az wyjecie z nienawisci do "odmienca"... :)) Czy znacie jego ksiazki? To czlowiek, ktory w swoich powiesciach wspaniale opisuje wasza kulture i boleje nad jej upadkiem, a wy plujecie na niego i na jego religie... Kto z was tak naprawde ma rzetelna wiedze o islamie? Gdybyscie zyli w latach 30-tych plulibyscie na Kalwasa-Zyda. To ciagle ta sama, stara historia polskiej nienawisci i ksenofobii... ja tez jej doswiadczalam, kiedy zylam w Polsce... Nienawidzicie obcych.""Ach, rodacy :))... ale wy az wyjecie z nienawisci do "odmienca"... :)) Czy znacie jego ksiazki? To czlowiek, ktory w swoich powiesciach wspaniale opisuje wasza kulture i boleje nad jej upadkiem, a wy plujecie na niego i na jego religie... Kto z was tak naprawde ma rzetelna wiedze o islamie? Gdybyscie zyli w latach 30-tych plulibyscie na Kalwasa-Zyda. To ciagle ta sama, stara historia polskiej nienawisci i ksenofobii... ja tez jej doswiadczalam, kiedy zylam w Polsce... Nienawidzicie obcych."

    to jest dyskusja na temat tego wywiadu, nie jego ksiazek. I nikt nie krytykuje jego decyzji o przejsciu na islam.
    Problem w tym, ze to co opowiada nie ma wiele wspólnego z rzeczywistoscia. Wszyscy chyba widza, ze kultura medialna (i osobista) w Polsce schodzi na psy, ale szczerze mowiac kraje muzulmanskie to pod tym wzgledem zadna alternatywa, zwlaszcza Egipt.
    Nie sadze, ze Kalwas naprawde wierzy w to co mówi, albo sam sobie mydli oczy, albo to jakas próba prowokacji. Moze myslal, ze internauci go obrzuca obelgami i pomoga mu sie w ten sposób utwierdzic w swoich przekonaniach?
  • 2010-04-20 14:04 | chris

    Re:Rozmowa z Piotrem Ibrahimem Kalwasem

    Może zależy jak kto patrzy po prostu. Ja akurat zgadzam się w dużej mierze z medialnym szambem i wszechobecnymi pijaczkami. Nie wiem, może po prostu mam nadwrażliwość obserwacji i takich obrazków widzę w moim mieście więcej niż innych? Bardzo chciałbym widzieć co innego i mam nadzieję, że kiedyś się to zmieni. Ale wolałbym też żeby moje dziecko dorastało gdzieś gdzie nie ma na co dzień ksenofobii, bezpodstawnej agresji, zobojętnienia i braku kultury na co dzień.
  • 2010-04-20 18:06 | syrena-wska

    Re:Rozmowa z Piotrem Ibrahimem Kalwasem

    Chciałam podziękować pani Joannie Podgórskiej za piękny wywiad i panu Kalwasowi za udzielenie go. Kto z was potrafi tak opisać polskie miasta, zapachami i kolorami? Kraków może się da: pachnie kawą i uryną. Może Trójmiasto - zapach bryzy. Warszawa? Spaliny i bezduszność, zapach bezduszności. Pamiętam jeszcze Wrocław, coś tam się unosiło w powietrzu... nie zdążyłam tego nazwać. Wrocławianie: pomóżcie. Co tam u was pachnie?
    Oczywiście, pan Kalwas opowiada nam tu bajkę, ale piękną bajkę. Kto z nas nie chciałby żyć w mieście, gdzie można nocami bez obawy szwendać się po ulicy? Trzeba zrozumieć człowieka i pisarza: odciął się od własnych korzeni i sam siebie próbuje przekonać, że dobrze wybrał. Żyłam kilka lat na emigracji, u bratanków Węgrów. Nie macie pojęcia, co się dzieje wtedy w duszy: zaczynałam tęsknić za zapachem warszawskiego brudu. Ale gdy pan Kalwas pisze o płynących przez internet rzekach gówna, to go rozumiem. Te rzeki gówna uważałam do niedawna za przejaw demokracji. Ale gdy popłynęły fekalia w dniach żałoby narodowej - nie wytrzymałam. Też chcę wyjechać.
    Nie ma idealnych miejsc, wiadomo. Egipt ma swoje ciemne strony, my mamy swoje. Ale pytam was: próbowaliście się kiedyś uśmiechnąć do kogoś na polskiej ulicy? Bo dzień taki piękny, bo słońce świeci... Próbowaliście? Ja już nie będę próbować, ludzie się po głowach stukają, że niby mam kuku na muniu. Pan Kalwas opisuje nasze tęsknoty, tęsknię do tego samego. Do normalnego, uśmiechniętego życia.
    Pani Joanno, dziękuję za tak pięknie napisany tekst.
  • 2010-04-20 20:09 | N

    Re:Rozmowa z Piotrem Ibrahimem Kalwasem

    Droga Syrenko, zapewniam Panią, że szwendanie się po zmroku w Egipcie jest przynajmniej ryzykowne ;-) I zapachy też średnie, w porównaniu, Kraków pachnie fiołkami
  • 2010-04-20 20:49 | ivo

    Re:Rozmowa z Piotrem Ibrahimem Kalwasem

    Proszę nie przesadzać Droga Syreno! Warszawa miewa swoje smrody niemałe ale i tu potrafi zapachnieć roślinność po wiosennej ciepłej ulewie i tu można skraść uśmiech pięknej dziewczyny (z przyczyn prozaicznych to mi najbardziej siedzi w głowie) ale także: przemiłego staruszka, zwyczajnej pani w tramwaju, nawet miłego faceta, dziecka które nas potrąciło i patrzy czy abyśmy nie urażeni, a my ucieszeni, że taki miły stworek przytrafił się nam na drodze, nawet łysy kierowca jakiejś niemieckiej marki auta potrafi się uśmiechnąć jak mu zrobić uprzejmość na ulicy... Wszędzie baśnie są możliwe, trzeba tylko dobrze nadstawić ucho...
  • 2010-04-20 21:04 | syrena-wska

    Re:Rozmowa z Piotrem Ibrahimem Kalwasem

    Ivo!
    Miło że ci się przytrafia takie coś!
    Jam Ursynowianka i u nas faktycznie, czasem od Kabat zaleci leśny zapach.Ale z centrum uciekam, smrodowisko mnie wygania.
  • 2010-04-20 21:32 | sliema_malta

    Re:Rozmowa z Piotrem Ibrahimem Kalwasem

    No i go obrzucili obelgami... rasistowska, ksenofobiczna polska rzega g... sie polala, jak zawsze... tylko duzo mniejsza niz np. na onecie czy wp. Bo w Polityce jest dobry moderator :) i duzo, duzo wiecej kultury...
  • 2010-04-20 23:06 | lemur

    Re:Rozmowa z Piotrem Ibrahimem Kalwasem

    do franka;

    zgadzam sie, ze gdybysmy zyli jak na zachodzie to sutuacja byla by inna, w stosunku do obcych. pewnie wieksze bezpieczentow ekonomicze idzie w parze z wieksza otwartoscia (obojetnoscia??)
    ale sprawa z polska toleracnja jest bardziej skomplikowana.
    tez mieszkam 5 rok w UK. pierwsze 2 lata pracowalem na magazynie z dosc duza grupa mlodych polakow i glownie imigrantow z afryki. i sytuacja wygladala tak, ze "polskie dresiki" to byli najlepsze kumple czarnoskorych imigrantow, tudziez brytyjczykow. jak sie widzialo naszych z miejscowymi to slowo daje obraz byl sielankowy. nawet w sytuacji gdy polacy zarabiali znacznie mniej!!!! (umowe mnielismi z posrednikiem pracy). faktycznie czesto w rozmowach polakow we wlasnym gronie pojawialy sie okreslenia jak paki, ciapaty tudziez inne zwroty ktore ich umniejszaly. ale przez 2 lata nie bylo zadnej konfliktowej sytuacjii pomiedzy polakami a pozostalymi ktora by zalatwywala w najmniejszym stopniu razisem. nie slyszalem nawet o pyskowkach jakis.... w ogole, w UK nie slyszalem by zarzucano nam razism czy nietolerancje.
  • 2010-04-21 00:35 | N

    Re:Rozmowa z Piotrem Ibrahimem Kalwasem

    to tu jest moderator? ;)
    kolega wyżej wpisał ten sam post 3 razy, prosil o skasowanie i tak stoi od dwóch dni.
    A gdzie tu Kalwasa obrzucono obelgami?
    Ja na onet nie wchodze, bo tam w ogóle nie da się dyskutować na żaden temat
  • 2010-04-21 09:08 | aanna

    Re:Rozmowa z Piotrem Ibrahimem Kalwasem

    Przybysze z owego wyidealizowanego przez pana Kalwasa swiata stanowia w przewazajacej czesci problem spoleczenstw Europy Zachodniej. Jest charakterystyczne, ze to wlasnie oni wystepuja najczesciej w statystykach w zwiazku z deliktami takimi jak handel narkotykami. To oni, a nie Wietnamczycy czy Hindusi, nie akceptuja regul i nie respektuja zwyczajow gospodarzy. Przeciwnie - wymagaja dostosowania sie do ich stylu zycia. To oni traktuja Europejki jak zwierzyne lowna. Wiekszosc z nich nie zdobywa wyksztalcenia, zyje calymi klanami z zasilkow panstwa. Przy tym, co charakterystyczne, traktuja oni z najwieksza pogarda nie-muzulmanow i system wartosci wypracowany przez kulture europejska.
    Dla pan Kalwasa jako mezczazny i muzulmanina wygodnym jest nie dostrzegac tych faktow, bo nie przypuszczam, zeby ich nie znal, skoro wypowiada sie w pewnym fragmencie wywiadu na temat sytuacji w Europie Zachodniej.
  • 2010-04-24 10:34 | ca8700

    Re:Rozmowa z Piotrem Ibrahimem Kalwasem

    Polecam artykulik o tym jak tam fajnie http://www.guardian.co.uk/commentisfree/2010/apr/19/egypt-sexual-harassment-segregation
    Miłej lektury
  • 2010-04-24 14:42 | N

    Re:Rozmowa z Piotrem Ibrahimem Kalwasem

    Dzieki za link, naprawde warte przeczytania. Autor jest muzulmaninem, jak równiez wiele osób komentujacych ten artykul. To zupelnie inna wizja Egiptu, od tej, ktora pan Kalwas usiluje nam sprzedac od dobrych kilku lat.
  • 2010-04-28 17:40 | jajjo

    Re:Rozmowa z Piotrem Ibrahimem Kalwasem

    Nie sądzę.
    Za to myślę, że Twoja wypowiedź jest poniżej pasa - sama "rzekę" rozpoczynasz, Twoja wypowiedź nawet z uśmieszkiem jest niesmaczna.
  • 2010-05-05 00:38 | Zenek

    Re:Rozmowa z Piotrem Ibrahimem Kalwasem

    Stek bzdur, niestety. Nawet na forum "Faceci z Egiptu" gdzie dominuje łzawa hagiografia uprawiana przez Panie zakochane w habisiach, jest więcej prawdy niż w tych cukierkowych wypocinach. Egipt to ponura dyktatura, wielka bieda i olbrzymie kulturowe zacofanie. No, ale jak się przyjmuje optykę drugiej strony i wyłącza rozum, to wszystko jest cacy. Żal
  • 2010-05-21 12:13 | Paweł

    Re:Rozmowa z Piotrem Ibrahimem Kalwasem

    Witam.
    Panie Piotrze
    Jestem Polakiem i patriotą . Wielu Polaków po moim oświadczeniu wyobrazi sobie nawiedzonego katolika klęczącego codziennie w kościele. Nic bardziej mylnego. Jestem ateistą. Ateistą. Nie agnostykiem.
    Tak to już jest w społeczeństwach w których każdy może miec własne zdanie, że ludzie je mają . Mają i nie boją się go artykułować w ten czy inny sposób. Tym samym na jednym portalu (forum) mamy kulturalnych i inteligentnych ludzi oraz tych wulgarnych i prostych.
    Winston Churchill powiedział, że "Demokracja to najgorszy system, ale nie wymyślono nic lepszego". Zapewne między innymi miał na mysli to, że w demokracji nie wystarczy mieć rację. Trzeba jeszcze umieć się z tą racją przebić i spowodować aby większość ją zakceptowała. To trudne zwłaszcza jeżeli okaże się się, że wiekszość stanowią głupcy. Wtedy może okazać się, że demokracja oznacza rządy głupców. Rzeczywiście zdecydowanie łatwiej jest w teokracji, dyktaturze, monarchii niekonstytucyjnej. Wystarczy ogłosić prawo i surowo karać za jego nieprzestrzeganie.
    Zastanawiam się jak to by było z narkotykami w Aleksandrii gdyby nie drakońskie kary za ich posiadanie nie mówiąc o ich używaniu. Jak rozwijał by się złodziejski proceder gdyby nie groźba ciężkich kar z cielesnymi włącznie.
    Mnie też denerwuje wszechogarniające chamstwo i brak myślenia o współobywatelach (np. parkowanie na trzech miejscach-ukośnie).
    Też zastanawiam sie co powinno zrobić się z gwałcicielem dzieci i nie są to myśli związane z psychterapią. Raczej z karami cielesnymi.
    Osłabia mnie wszechogarniający spadek poziomu intelektualnego polskiego społeczeństwa. Nie wiem ilu młodych ludzi "załapałoby" dwuznaczności tekstów kabaretowych z lat 80-ych. Sądzę, że mniejsza część.
    Jednak właśnie ta myśl.Co w zamian ? Zmusza mnie do zastanowienia. Dochodzę do wniosku, że jednak nie teokracja. Nie dyktatura, a napewno nie kraj arabski. Zaden inny. Patriotyzm nie polega na wywijaniu szabelką. Nie polega na wytykaniu wszystkim sąsiadom, że w przeszłości strasznie nas skrzywdzili bez pamiętania o tym jak my skrzywdzilismy ich.
    Patriotyzm polega na ciężkiej pracy, która w konsekwencji prowadzić będzie do tego, że kraj w którym żyjemy będzie w coraz wiekszym stopniu naszym domem. Jedynym miejscem do którego chcemy wrócić z najdalszej podróży. Miejscem w którym każdy odnajdzie to bez czego nie potrafi funkcjonować . To o czym mówią polscy żołnierze, którzy po II WŚ poozostali na zachodzie i rozjechali się po świecie. Mówią, że mimo dziesiątków lat spędzonych w USA,Kanadzie, Angli, Francji, brakuje im czegoś. Brakuje im tego co pamietają z dzieciństwa, czego nie ma nigdzie indziej i nigdy nie będzie.
    Praca nad tym żeby to "coś" zawsze było jest w moim odczuciu patriotyzmem. Są miliony elementów składowych patriotyzmu- wychowanie, nauka, kultura, prawo, sztuka, historia, przepisy, język, polityka, zachowanie itd,itd.
    Trzeba pracować w każdym z tych elementów. Modyfikować, rozwijać, blokować , działać. Jednak jednej rzeczy nie powinno sie robić. Poddawać się. Uznać nagle, że to wszystko w czym żyłem do tej pory to bagno nie warte mojego czasu. Może bagno. Może syf. Jednak jeżeli nie my to kto ? Jeżeli nie teraz to kiedy powinniśmy dokonywać zmian. Niestety Panie Piotrze mimo tego, że rozumiem doskonale od czego Pan ucieka to nie popieram tego. Może Pan wierzyć w co Pan chce bez konieczności zmiany społeczeństwa. Bez konieczności narażania bliskich na indokrynację światopogladową. Jeżeli jednak uważa Pan, że najlepszym wyjsciem jest zmiana toczenia, to są społeczeństwa jeszcze bardziej ułożone i bezpieczne od egipskiego. Jednak nie krytykuje Pańskiego wyboru dla potrzeby krytykowania. Uważam tylko, że dokonując takiego wyboru powinien Pan po jednorazowym publicznym uzasadnieniu, zaprzestać dalszej krytyki Polski i Polaków. Oczywiscie nie musi Pan ale powinien. To analogiczna sytuacja do tej w której człowiek nie głosujący w wyborach albo nie płacący podatków ma najwięcej do powiedzenia na temat polityki rządu i sposobu wydawania publicznych pieniędzy.
    Jeżeli chodzi o potrzeby duchowe to nie wypowiadam się. Mam własne zdanie ale nie o to chodzi w tej wypowiedzi.Ja tez obawiałem się o córkę, która była jedyna nie uczęszczjąca na religię osobą w klasie. Jednak mimo jednego incydentu i to w wykonaiu nauczyciela, nie spotkała się w szkole podstawowej, gimnazjum i liceum z objawami nietolerancji ze strony kolegów i koleżanek. Czy tego chcemy czy nie nasze społeczeństwo staje sie coraz bardziej otwartym. Współistniejemy z wieloma azjatami, afrykanami, arabami i jakoś nie słychać u nas o publicznych linczach . Zdarzaja sie protesty przeciwko takiej czy innej świątyni, przecimko homoseksualistom i innym grupom ale to nieodzowny element demokracji. Mało tego . Sądzę, że z homoseksualistami w Egipcie rozmawia sie troszkę inaczej niz u nas . Bardziej dosadnie. Ja też ich nie popieram ale cóż... Demokracja.
    Ostatecznie dochodzę do wniosku, że tym co Pana napędza jest chęć bycia innym niz wszyscy. Dlatego zamiast bez rozgłosu wycofać się i rozpocząć nowe życie w Aleksandrii, nie może Pan przeciąć pepowiny łączącej Pana z krajem w którym Pan sie wychował. Mało tego. Jako były załogant (wiem kto sezonpunk) wiem, że ma Pan potrzebę aby dostrzegano Pana odmienność. Nawet jeżeli Pan sobie jej nie uświadamia to ona jest.Jest i nie pozwoli Panu do końca zycia pozostać w Aleksandrii. Zapewne za kilka lub kilkanascie lat dokona Pan kolejnego zwrotu i zmieni poglady oraz miejsce w którym Pan żyje.Ale tylko krowa nie zmienia poglądów - prawda ? Życze Panu i rodzinie wszystkiego najlepszego . Przepraszam za styl mojej wypowiedzi ale nigdy nie byłem i zapewne nie będę literatem. Pozdrawiam jeszcze raz. Paweł
  • 2011-09-07 12:31 | Zarin

    Re:Rozmowa z Piotrem Ibrahimem Kalwasem

    Nie czytałeś całego artykułu, albo niczego z niego nie zrozumiałeś, co i tak sprowadza się do tego, że jesteś prostakiem.

    Pan Kalwas napisał wyraźnie, że obrzydza go polskie schamienie, prostackie polaczki, a nie sam kraj. Napisał też, że jego syn ma kilkaset polskich książek. A on sam pisze książki skierowane do mądrych, rozumnych ludzi z Polski.

    A ty głupio piszesz, że nienawidzi Polski. Jesteś właśnie potwierdzeniem tego, o czym pisze Pan Kalwas!


    W polsce jest bagno, mieszka tu w większości tylko hołota. Polacy są nieuprzejmi, niegrzeczki, nie przestrzegają prawa, są agresywni, nie szanują nikogo, nawet siebie. Są niehonorowi.

    W takich krajach arabskich nie potrzeba zamków w drzwiach, bo tam przestępczość jest znikoma. Ale to trzeba zobaczyć na własne oczy, a nie dowiadywać się z fałsyzwego TVN-u.

    Polacy są tak okropnie nietolerancyjni, nieotwarci na nic (poza zdegenerowaną, brudną Ameryką), niewyrozumiali, że to aż boli.
    W dodatku wydaje im się, że coś znaczą na świecie. Podczas gdy prawda jest taka, że jesteśmy w ogóle nie szanowani, a wręcz pogardzani. Ale to wie tylko człowiek podróżujący i poznający świat. Człowiek mądry, cywylizowany.

    A polakom daleko do bycia cywilizowanym i otwartym narodem.

    Co śmieszne, szydzą z Arabów, ale jeżdzą do krajów arabskich pracować, bo pracownik w krajach arabskich jest lepiej traktowany niż w Polsce.