Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Edmund Klich i dyskusje o wypadku

(21)
Największe emocje wciąż budzi w Polsce pytanie o zawartość czarnych skrzynek, zwłaszcza tej zawierającej zapisy rozmów prowadzonych w kabinie.
  • 2010-05-27 15:34 | zorro_blues

    Moglo byc inaczej ...

    Przeciez bylo oczywiste ze prezydent bedzie w Katyniu na 70 rocznicy masakry bolszewickiej. Dyplomacja rosyjska rozegrala Polakow i ich klotnie dziecinnie latwo. Ale jesli sie mysli tylko kategoriami partyjnymi kto komu mocniej przywali to wyszlo jak zwykle.


  • 2010-05-27 16:51 | czytelnik

    Re:Edmund Klich i dyskusje o wypadku

    "Jeżeli specjaliści twierdzą, że nie ma zazwyczaj jednej przyczyny katastrofy, to w tym wypadku te przyczyny kumulowały się właściwie od dnia, gdy po zaproszeniu premiera Polski przez premiera Rosji prezydent powiedział, że on też poleci do Katynia."
    Albo brak profesjonalizmu albo celowa manipulacja: wyjazd Prezydenta na uroczystości w Katyniu został ogłoszony przez przedstawicieli rządu na długo przed zaproszeniem Tuska. Tak czy owak dno
  • 2010-05-27 18:11 | Jerzy

    A jaką opinię miałby generał?

    A jaką opinię miałby generał, gdyby dał pilotowi rozkaz przerwania lądowania?
  • 2010-05-27 18:49 | Anastazja

    Re:Edmund Klich i dyskusje o wypadku

    Przed chwilą Pani Eliza Michalik w Superstacji powiedziała, że piloci nie powinni lądować wiedząc, że jakiej rangi pasażerów wiezie. Ponieważ wielu dziennikarzy tak mówi, zapytam w tym miejscu, czy życie pilota nieważne, tragedia jego rodziny, a czy jeśli na pokładzie są "zwykli" ludzie to jest mniejsza tragedia? Przeżyliśmy katastrofę silniej niż inną, gdzieś daleko od nas, bo znaliśmy tych ludzi jakby z bliska. I to wszystko, ale nie segregujmy pasażerów na lepszych i gorszych.
  • 2010-05-27 19:13 | werszcz

    Re:Edmund Klich i dyskusje o wypadku

    Gruziński incydent musiał bardzo silnie być zakodowany w świadomości smoleńskich pilotów, aby w takich warunkach podejmować się lądowania.
    Cała ta 30to(?) procentowa ekstrema będzie do końca "jeździć" na tej katastrofie, niezależnie od faktów, których coraz to więcej sie dowiadujemy.
    Sugestia zorro_bluesa, jakoby dyplomacja rosyjska coś tam "rozgrywała" jest oczywista, ale czy powinno to dziwić?
    Niekamuflowana wrogość obu Kaczyńskich wobec Rosji (nie tylko!) i ich przedstawicielom nie mogła mieć innego echa, jak właśnie unikanie kontaktów z nimi. Nie zapomnę zapowiedź L. Kaczyńskiego po oficjalnym zaproszeniu Tuska przez Putina, że on (L.K.) jest glową państwa i on bedzie w Katyniu reprezentował RP, w domyśle: nie Tusk.
  • 2010-05-27 19:19 | Mak

    Re:Edmund Klich i dyskusje o wypadku

    A dlaczego jest to takie oczywiste?
  • 2010-05-27 19:28 | kajtek

    Re:Edmund Klich i dyskusje o wypadku

    Właśnie-dlaczego p.Paradowska kłamie,skoro wiadomo ,że nasz Prezydent co roku jeżdził do Katynia aby uczcić pamięć zamordowanych tam Polaków.Uroczystości Katyńskie były planowane już w styczniu-wiedział o tym rząd polski i strona rosyjska.Dopiero póżniej premier Tusk dostał zaproszenie od Putina i stwierdził,że z niego skorzysta.Jestem zażenowana tym co wypisuje p.Paradowska.
  • 2010-05-27 21:27 | Varan

    Re:Edmund Klich i dyskusje o wypadku

    Pisze autorka: "Jeżeli specjaliści twierdzą, że nie ma zazwyczaj jednej przyczyny katastrofy, to w tym wypadku te przyczyny kumulowały się właściwie od dnia, gdy po zaproszeniu premiera Polski przez premiera Rosji prezydent powiedział, że on też poleci do Katynia".
    Podręcznikowe przykład jednozdaniowej manipulacji. "Nie ma jednej przyczyny katastrofy" jest często prawdą, ale dotyczy kwestii technicznych. Sugerowanie, że najpierw Putin zaprosił Tuska, a później L. Kaczyński wyraził chęć wyjazdu do Katynia jest zdumiewającym mijaniem się z prawdą, co łatwo sprawdzić. L. Kaczyński ogłosił chęć wyjazdu do Katynia (na uroczystość 10 kwietnia) w dniu 27 stycznia, Putin zaprosił Tuska (na 7 kwietnia) kilka dni później 2 lutego 2010.
  • 2010-05-27 22:14 | Andrzej Falicz

    Pani Paradowska dlaczego Pani insynuuje?

    Zacytuje;
    „Jeżeli specjaliści twierdzą, że nie ma zazwyczaj jednej przyczyny katastrofy, to w tym przypadku te przyczyny kumulowały się właściwie od dnia, gdy po zaproszeniu premiera Polski przez premiera Rosji prezydent powiedział, że on też poleci do Katynia”.

    “Andrzej Kremer (MSZ czyli rząd czyli PO !) do Władysława Stasiaka: Szanowny Panie Ministrze. W nawiązaniu do rozmów odbytych z Panem Ministrem w dniu 22 lutego i 12 lutego oraz do pisma (…) pozwolę sobie ponownie potwierdzić Panu Ministrowi, że zgodnie z coroczną tradycją, Rada Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa organizuje, w dniu 10 kwietnia 2010, wyjazd oficjalnej delegacji polskiej na coroczne uroczystości w Katyniu. (…) Mając powyższe na uwadze, zwracam się do Pana Ministra z uprzejmą prośbą o ostateczne potwierdzenie gotowości Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej do uczestniczenia w tych uroczystościach i przewodniczenia delegacji polskiej.

    Ta sprawa była wyjaśniana wielokrotnie, przedstawione zostały dokumenty, które nie pozostawiają żadnej wątpliwości: uroczystości katyńskie i udział w nich oficjalnej delegacji pod przewodnictwem prezydenta postanowione były już w styczniu, poinformowany był o tym oficjalnie i rząd polski, i strona rosyjska. To premier Tusk wtarł się jak przysłowiowy Piłat w credo, skuszony przez Rosjan możliwością wystąpienia przed Polską i Europą na katyńskich grobach jak współarchitekt „historycznego pojednania z Rosją”. Od tego momentu jego chłopcy zaczęli przećwiczoną już grę o obniżanie rangi wizyty prezydenckiej i jej pijarowskie „przykrycie”. Grę, w ramach której w ostatniej chwili wizycie prezydenta i licznych ważnych w państwie osób odebrano status wizyty oficjalnej, co m.in. zwolniło i nasz MSZ, i gospodarzy z dochowania pewnych procedur bezpieczeństwa i sprawiło, że na lotnisku nie było systemu bezpiecznego lądowania w warunkach ograniczonej widoczności.”
    “Dlaczego Tusk przyjął zaproszenie Putina na osobne uroczystości, a jego kancelaria wspólnie z kancelarią Putina uzgodniła ich datę na o trzy dni wcześniejszą niż oficjalne polskie obchody (Centrum Informacyjne Rządu “Datę spotkania Premierów RP i FR w Katyniu/Smoleńsku (7 kwietnia) ustaliły w trybie roboczym kancelarie Szefów obu rządów”), zamiast zaprosić Putina do wzięcia udziału w oficjalnych polskich uroczystościach odbywających się jak co roku 10 kwietnia?

    Dlaczego politycy Platformy i kibicujące im media (o postkomunistach i licznych użytecznych idiotach bez przydziału nie wspominając) włożyły tyle wysiłku w obniżenie rangi polskich oficjalnych uroczystości, a premier dał się użyć do podniesienia rangi rosyjskich (bo nie wspólnych) uroczystości, zamiast zadbać o odpowiednią rangę, oprawę i gości uroczystości polskich?

    Jacek Saryusz-Wolski (PO): Nie można wykluczyć tego, że zaproszenie, które wystosował Putin do premiera Tuska to tak naprawdę próba rozegrania polskich władz, zastosowanie polityki “dziel i rządź”. Natomiast to jest sprawa tej wagi, w której Polacy nie powinni się dać dzielić i powinni działać wspólnie. Nie zgadzam się ze słowami Sikorskiego. To jest miejsce i dla polskiego premiera i dla polskiego prezydenta.”
  • 2010-05-27 22:38 | Andrzej

    Re:Edmund Klich i dyskusje o wypadku

    Tę bylejakość w 2 tygodnie póżniej pokazał minister Sikorski, lecąc bez procedur z bydgoskiego lotniska. Widocznie "te typy tak mają, kiedy władza uderza do głowy".
  • 2010-05-28 02:34 | prof house

    Re:Edmund Klich i dyskusje o wypadku

    ten ost głos to dreptak
  • 2010-05-28 12:22 | polopiryna

    Re:Edmund Klich i dyskusje o wypadku

    bardzo celne spostrzezenie, tez sie zastanawiam, jak by to bylo przyjete przez kancelarie prezydenta
  • 2010-05-28 12:24 | polopiryna

    Re:Edmund Klich i dyskusje o wypadku

    niestety, juz ich po smierci posegregowano, jedni na Wawel a inni najrozniej, a szkoda, moglbyl Kosciol jednak po chrzescijansku zadzialac, no i rzad rowniez - zaproponowac wspolna mogile, skoro lecieli w ramach wspolnej delegacji, o wspolnych celach i razem zgineli i mielismy byc razem w tej zalobie, no to Wawel to byl ten niewypal, ktory jeszcze raz eksploduje i to jeszcze silniej niz ten samolot
  • 2010-05-28 12:37 | mag

    Re:Edmund Klich i dyskusje o wypadku

    Tak wyglądały te coroczne wyjazdy:
    10 kwietnia 2006 r. – nieobecny
    17 września 2006 r.- nieobecny
    10 kwietnia 2007 r. – nieobecny
    17 września 2007 r. – obecny (wybory do sejmu )
    10 kwietnia 2008 r. – nieobecny
    17 września 2008 r. – nieobecny
    10 kwietnia 2009 r. – nieobecny
    10 września 2009 r. – nieobecny
    2010 – miał być w kwietniu… (wybory prezydenckie i samorządowe )
  • 2010-05-28 13:17 | Sybirak

    Re:Edmund Klich i dyskusje o wypadku

    A Kaczyński (Jarosław) fundnął sobie aż dwuosobową ochronę, bo ludzie go tak bardzo kochają.
    Gdy wieje wiatr historii,
    Ludziom jak pięknym ptakom
    Rosną skrzydła
    Natomiast
    Trzęsą się portki pętakom

    Konstanty Ildefons Gałczyński
  • 2010-05-28 19:04 | P

    Re:Edmund Klich i dyskusje o wypadku

    Tą główną przyczyną była wojna Premiera z Prezydentem o samolot (i zresztą nie tylko o to)

    Brawo za wyłapywanie takich matactw.
  • 2010-05-28 23:37 | abmiros

    Wymowa zestawienia wyjazdow Prezydenta Kaczynskiego do Katynia

    Daty wyjazdow swiadcza o traktowaniu tych wyjazdow przez Kaczynskiego w sposob propagandowy. Jechal do Katynia tylko w latach kiedy byly wybory.
  • 2010-05-29 00:57 | wicur

    Re:Edmund Klich i dyskusje o wypadku

    Najwieksze emocje jeszcze przed nami a wszystko wskazuje na to, ze ostatnim decydujacym glosem w kabinie byl glos Lecha Kaczynskiego. Pytanie tylko: kto wezmie na siebie te odpowiedzialnosc za ogloszenie prawdy?
  • 2010-05-30 22:24 | divak2

    Teraz to sobie możemy dyskutować

    1.Ktoś dał się rozegrać :)
    2.Ktoś popenił szkolny błąd planując wycieczkę do Katynia: nie przewidziano, że może być kłopot z lądowaniem w Smoleńsku. Nawet nie brano pod uwagę lotu na lotnisko zapasowe, bo w planie dnia nie było kilku godzin rezerwy na przejazd z niego (minimum 130km z Witebska) do Katynia: próba lądowania tuż przed 9.00 a uroczystości o 9.30. Być może to wina ewentualnego bałaganu w kancelarii (przypominam wypowiedzi Piotra Kownackiego), że wylot nastąpił w ostatniej chwili. Jaki jest wynik wiemy. Denerwuje mnie, że z wyniku tego organizacyjnego niechlujstwa robi się martyrologię narodową. Przecież powinniśmy się tego wstydzić. Nie ujmując nic komukolwiek z ofiar tej tragedii.
  • 2010-05-31 18:03 | Okowita

    Re:Edmund Klich i dyskusje o wypadku

    Załamałem się. Pani Jadwinia pisze "...gdy po zaproszeniu premiera Polski przez premiera Rosji prezydent powiedział, że on też poleci do Katynia."
    Czy Jadwinia zapomina, że korespondencja ws. wizyty śp. Prezydenta miała miejsce PRZED zaproszeniem Putina?
  • 2010-06-02 06:34 | brieg

    Re:Edmund Klich i dyskusje o wypadku

    przypominam wpis;
    ---2010-05-28 12:37 | mag---