Wyszukaj na forum

Forum


Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Kaczyński dogonił Komorowskiego

(10)
W ostatnim dniu kampanii wyborcy przeżywają deja vu. Tak jak pięć lat temu, na ostatniej prostej obaj kandydaci idą w sondażach łeb w łeb. Ale tym razem o zwycięstwie jednego lub drugiego zdecyduje naprawdę niewielka ilość głosów.
  • 2010-07-02 09:50 | Gość7

    Ale ja nie rozumiem...

    Czy ktoś może mi wyjaśnić, dlaczego w niektórych sondażowych predykcjach procenty nie sumują się do 100?
    Chyba analizy te dotyczą głosów ważnych, których będzie 100% podzielone między dwóch kandydatów?
  • 2010-07-02 11:26 | AdamJ

    Re:Kaczyński dogonił Komorowskiego

    Rozumiem, że te pozostałe procenty to głosy niezdecydowanych lub chcących oddać głos nieważny.
  • 2010-07-02 12:01 | robercik

    Re:Kaczyński dogonił Komorowskiego

    Procenty nie sumują się do 100. Przyjęto taką metodę, ponieważ cześć ankietowanych nie wskazuje na żadnego z kandydatów. Mogą ukrywać swoje preferencje z różnych powodów. Dzięki temu wiadomo ile procent wyborców jest jeszcze nie zdecydowanych i może zagłosować na różnych kandydatów. To dodatkowo zwiększa tzw. błąd statystyczny który tutaj przybiera rozmiar kilkunastu procent.
    pozdrawiam
  • 2010-07-02 14:13 | camel

    Re:Kaczyński dogonił Komorowskiego

    Główne pytanie to: czy to ma jakiekolwiek znaczenie, czy prezydentem zostanie konserwatywny katolik czy drugi konserwatywny katolik? Żadnego, prawda? Ani jedna ani druga osoba nie zrobi nic dobrego dla Polski. Wybory są śmiesznostką. Są na niby. Tak jak całe to państwo.
  • 2010-07-02 14:46 | polopiryna

    Re:Kaczyński dogonił Komorowskiego

    gdyby nie bylo mozliwosci bledu statystycznego, robiono by wybory na podstawie sondazy, a nawet po co w ogole robic wybory w takim razie, skoro sondaz jest solidny na 100% i nie zawiera bledu, oszczednosci bylyby co niemiara, ale moim zdaniem sondaze powinny byc zabronione, glosujmy na slepo, przynajmniej w pierwszej turze, zeby wylonic najpopularniejszych kandydatow, a nie tych, ktorzy maja najwieksze szanse przejscia do 2ej tury, byloby to korzystniejsze i bardziej rzetelne, w przeciwnym razie, jak odroznic autentyczny glos, od tego ktory sie kieruja mimikra ?
  • 2010-07-02 16:02 | merlin

    Re:Kaczyński dogonił Komorowskiego

    Jestesmy przed II. tura wyborow. Mamy dwoch kandydatow na Prezydenta i jeden z nich te wybory wygra. Czy bedzie to Komorowski czy Kaczynski zalezy od tego ile glosow zostanie na poszczegolnego kandydata oddanych. Wiadomo rowniez, ze elektorat Kaczynskiego jest bardzo zdyscyplinowany, a wiec na wybory pojdzie.
    Decyzje kto zostanie Prezydentem podejmuja wyborcy, ktorzy sie na udzial w wyborach zdecydowali.
    Nie idac glosowac rowniez oddajesz glos, tylko nie na kandydata przez siebie wybranego a na kandydata tych, ktorzy w tych wyborach udzial wzieli.
    Zniechecanie do wyborow lub namawianie do niepojscia na wybory ma tylko jeden cel - zwiekszenie szans Kaczynskiego.
  • 2010-07-02 19:45 | Advocatus Diaboli

    Re:Kaczyński dogonił Komorowskiego

    Nie zapomnijmy, ze istnieja trzy rodzaje klamstw: lies, damn lies and statistics. Do tej ostatniej grupy trzeba zaliczyc wyniki sondazy opinii publicznej, ktore bardzo latwo sfalszowac poprzez specyficznie sugestywna forme pytan, nieprzypadkowy dobor respondentow i t.p.
    Ryzyko "ustawiania" sondazy dla potrzeb specyficznego kandydata zwiazane jest jednak ze sporym ryzykiem. W dniu wyborow w Stanach Zjednoczonych w 2004 r. wielu "badaczy" oglosilo okolo 9 rano czasu kalifornijskiego, ze wyniki sondazy wsrod wyborcow, ktorzy oddali glos na wschodnim wybrzezu (+3 godziny) i na srodkowym zachodzie Stanow (+ 2 godziny) wskazuja, ze senator John Kerry bedzie prezydentem, wygra ze znaczna przewaga i ze George W. Bush moze juz zaczac pakowac manatki. Nie tylko dane te byly "wypichcone" dla potrzeb Partii Demokratycznej, ale ich opublikowanie przez promieniejacych szczesciem reporterow radiowych i telewizyjnych z tradycyjnych sieci - ABC, NBC, CBS i pomniejszych graczy z telewizji kablowej (CNN, MSNBC, Turner) zmobilizowalo wielu zwolennikow Partii Republikanskiej do udania sie do urn. W rezultacie, przed polnoca czasu kalifornijskiego Kerry gratulowal Bushowi wygranej(nawet nie probujac uzyc zmobilizowanej przez jego kampanie bandy kauzyperdow do podwazenia wynikow wyborow).
    Czy taki obrot spraw jest mozliwy w Polsce? Oczywiscie - ale nie zmieni to faktu, ze obaj kandydaci sa do d..y, poniewaz nie reprezentuja przyszlosci ani nawet terazniejszosci; mentalnie tkwia w XX wieku przed upadkiem PRL i na kazdym kroku odwoluja sie do swojej "swietlanej przeszlosci". Eh, plakac sie chce, sacrebleu!
  • 2010-07-02 21:34 | Ag

    Ilość czy liczba?

    Czy nie powinna być "liczba głosów"?
  • 2010-07-03 16:00 | erka-4

    Re:Kaczyński dogonił Komorowskiego

    a ja płaczę zawsze po wyborach,ze śmiechu
  • 2010-07-03 19:02 | Patos

    Re:Kaczyński dogonił Komorowskiego

    "Wybory są śmiesznostką. Są na niby. Tak jak całe to państwo. "
    Tak do demokracji to nam jeszcze bardzo daleko.
    Niby to wolno ci mieć własne poglądy, wolność słowa ... itd itp
    ale jak zbyt głośno się odezwiesz to zaraz zaczną cię ustawiać w szeregu tacy jak Niesiołowski, Palikot, Wajda, Bartoszewski(niestety), Tusk(ten od moherowych beretów)...