Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Ostrzej karać? Nie ma sensu - rozmowa z kryminologiem

(25)
Rozmowa z prof. Jerzym Sarneckim, kryminologiem, o tym, jak najtaniej zwalczać przestępczość, dlaczego to nieprawda, że społeczeństwo chce zaostrzania kar, i o Noblu z kryminologii
  • 2010-08-28 12:42 | pxl666

    Re:Ostrzej karać? Nie ma sensu - rozmowa z kryminologiem

    mordercow gwalcicieli pedofilow itd - pod sciane i kulka w leb, potem zmielic i na karme dla kotow!

    reszta - do kopalni albo sortowni smieci - o chlebie i wodzie!

    cackamy sie z nimi jakby to byli pelnoprawni obywatele - smiechu warte! poprawnosc polityczna itd...a gdzie dobro i bezpieczenstwo NIEprzestepcow? gdzie dbalosc o nasze podatki i to co sie z nimi robi???
    przecierz skoro place podatki a jakis gnoj zgwalcil i zamordowal mi corke a potem dostal dozywocie to JA na NIEGO pracuje do konca jego/mojego zycia!!!!
    gdzie tu sens i logika??? i on ma prawo sie domagac - wiecej miejsca/wiecej zarcia/wiecej rozrywek - a ja? ja moge tylko wiecej PRACOWAC zeby mi bylo lepiej!!!!

    przejechac po nich buldozerem i od razu spoleczenstwu bedzie lepiej
    jeden i drugi sie zastanowi potem czy warto isc w zyciu na skroto!
  • 2010-08-28 13:35 | the mentor

    Re:Ostrzej karać? Nie ma sensu - rozmowa z kryminologiem

    Sprawy o 4 grosze, kioskarka nie zanotowala tranzkcji, trafiaja do sadow. Sprawy o dwie galazki z lasu, sprawa o kamyk przydrozny byla w sadzie. To nie jest sprawiedliwosc, to terror !!! To skandaliczna prymitywna glupota wladzy ktora chce zademonstrowac ze jest wladza.

    Co za glupcy decyduja o takicjh banalach ? W jaki sposob ta swoloz dostala sie do prokuratury ? Kazda z tych blachych spraw kosztowala kilka tysiecy zl. Jak ci glupcy moga tego nie rozumiec, wydawac tysiace zl by zaskarzyc o 4 grosze? Biegly w sprawie galazek z lasu dostal 800 zl i wycenil je na 11.78 zl. Wstyd i hanba.

    Z drugiej strony sytuacja jak ta z PZU. Przekret na PZU kosztuje kraj 24-30 mld zl. I co ?? Nie ma sprawy, nie ma sledztwa, nie ma najmniejszej proby by zrewidowac ten haniebny przekret. Prawo bylo otwarcie lamane, sprawcy sa znani i gdzie jest sprawiedliwosc ?

    Niestety prawda jest tu logiczna i prosta. Wladza jest po to zeby krasc i nie ma zadnego autorytetu by sprawowac wladze. Przestepcze gangi rzadza Polska od 1989. Wszytkie ekipy nalezy zamknac. Tylko wtedy obywatel bedzie mial pewnosc ze sprawiedliwosc pracuje.


  • 2010-08-28 14:08 | camel

    Re:Ostrzej karać? Nie ma sensu - rozmowa z kryminologiem

    Cóż, tak już było: zabijano ludzi za byle co, wieszano na rynku, ścinano, trzymano w lochach. I jakoś nie było od tego lepiej i bezpieczniej. A ilu przy okazji zabito niewinnych? Nie tędy droga. Ktoś ci zgwałcił i zamordował córkę? Rozumiem twoją wściekłość. Lecz nie zazdrość więźniom, którzy "mogą się domagać więcej żarcia". Gdyby było prawdą, że ludzie żyjący z własnej pracy, wolni, mieliby gorzej od uwięzionych, to naród masowo by się starał o miejsca w zakładach karnych. Dlaczego tego nie robi? Wiesz, problemem naszego kraju jest niezmierzona prostota jego obywateli. Cała reszta to tylko tego pochodne. Zastąpienie wychowania młodzieży indoktryncją religijną też ma w tym swój udział.
  • 2010-08-28 18:27 | Adam 2222

    Przyjemnie mieć świadomość że ma się też takich Ziomali jak prof.Jerzy Sarnecki. Red. Ostrowskiemu podziękowanie za profesjonalny wywiad.

  • 2010-08-28 19:08 | F

    Re:Ostrzej karać? Nie ma sensu - rozmowa z kryminologiem

    Jesteś idiotą. Zabijając przestępców nie zlikwidujesz przestępczości. To też jest część społeczeństwa, a przy przemianach społecznych przestępcą może stać się każdy. Twój skrajny infantylizm poraża.
  • 2010-08-28 19:10 | E22

    Re:Ostrzej karać? Nie ma sensu - rozmowa z kryminologiem

    A nie sądzisz przypadkiem, że lepiej jest zapobiegać przestępczości niż likwidować przestępców? Że lepiej opracować system, dzięki któremu prawdopodobieństwo, że Twojej córce coś się stanie znacznie zmaleje, czy wolisz patrzeć jak ją gwałcą by mieć chorą satysfakcję z zamordowania przestępcy? Wtedy też będziesz przestępcą i też będzie Cię trzeba usunąć, pamiętaj o tym.
  • 2010-08-28 19:21 | Wojtek-1942

    Re:Ostrzej karać? Nie ma sensu - rozmowa z kryminologiem

    @pxI666
    Oj nie przeczytałeś tego wywiadu uważnie i zabierasz bardzo zdecydowanie. To tak już masz?
    Z poważaniem W.
  • 2010-08-28 19:35 | andy

    Re:Ostrzej karać? Nie ma sensu - rozmowa z kryminologiem

    Przeczytał tylko tytuł tak jak 90 % komentujących cokolwiek w necie. Fachowcy, badacze mogą sobie mówić, statystyki i logiczne argumenty przytaczać a część ludzi i tak swoje wie. Myślą że kulka w łeb albo zesłanie do kamieniołomów w prosty sposób zmniejszy przestępczość.
  • 2010-08-29 00:59 | Czy chodzi o coś takiego

    Re:Ostrzej karać? Nie ma sensu - rozmowa z kryminologiem

    jak w "Raporcie mniejszości"? A może o selekcję genetyczną?
  • 2010-08-29 03:21 | fxzen

    Re:Ostrzej karać? Nie ma sensu - rozmowa z kryminologiem

    a ja chcialbym sie Pana Profesora szacownego zapytac - co z poczuciem sprawiedliowsci ludzi zyjacych zgodnie z litera prawa? czy to sie w ogole nie liczy?
  • 2010-08-29 08:13 | pxl666

    Re:Ostrzej karać? Nie ma sensu - rozmowa z kryminologiem

    przeczytal calosc i interesuje sie zagadnieniem
    ile nog ma statystyczny kon z chlopem??
    badania naukowe tyle sa warte ile warte jest podejscie badajacego do tematu

    kryminalisci sie kary poprostu nie boja
  • 2010-08-29 08:14 | pxl666

    Re:Ostrzej karać? Nie ma sensu - rozmowa z kryminologiem

    aty jestes geniuszem? stalby sie morderca albo gwalcicielem? przy jakiej przemianie spolecznej? powiedz prosze
  • 2010-08-29 21:08 | Q

    Re:Ostrzej karać? Nie ma sensu - rozmowa z kryminologiem

    Jak zwykle odezwali się ci , którzy wiedzą , że kara jest be . Tylko dlaczego NIKT nie zrobi krzywdy znanemu przestępcy . Ba , nawet jak mu matkę zabije ów bandyta poszkodowany stwierdzi , że NIC nie widział .
    Stara , oklepana . liberalna spiewka . Wymiękłem , gdy przeczytałem o "pokazywaniu przestepcy , że żle zrobił " . Jaja . Najlepiej niech liberalni kastraci zaczną NAGRADZAĆ za wstrzymanie się od przestępstwa .
    W tym durnym sofizmacie ( tak częstym u "dobrych " ) jest jednak pewna pułapka . Najpierw ktoś musi popełnić przestepstwo , aby potem się wstrzymać ( za nagrodę ). Jaja , jaja , jaja . Nie chce mi się więcej pisać bo temat obszerny ( po co podjął go Ostrowski skoro Polska jest arcyłagodna w karaniu ?) ale ktoś tam ględzący o infanyliżmie kogoś innego sam nie ma wiedzy . Kiedyś rzeczywiście karano za byłe co . Angole tak zaludnili Australię , ale wtedy ludzie byli AUTENTYCZNIE I BEZNADZIEJNIE biedni . Dziś , w wielu cywilizowanych krajach w/w zjawiska brak . Jeśli natomiast brak szybkiej i SUROWEJ kary to mamy takie kwiatki jak morderstwo "dla kumpla na imieniny " albo , "żeby zobaczyć jak to jest " .
  • 2010-08-29 21:39 | tkw

    Re:Ostrzej karać? Nie ma sensu - rozmowa z kryminologiem

    1. Kara śmierci nie jest kara najsurowszą. chwila strachu i po wszystkim. Karą najsurowszą jest cierpienie. Nie jest przypadkiem, że w mitologii symbolami cierpienia z wyroku bogów są Prometeusz i Syzyf – bogowie ich nie zabili, skazali na wieczne męki.
    2. W stanie wojennym miałem okazję poznać kryminalistów „pod jedną celą”. Trochę ich obserwowałem i wyłonił mi się ich obraz. Poza przypadkami idiotów (np. chłopak wybił szybę w kiosku Ruchu, milicja zobaczyła to z odległości 100 m, byli na piechotę, krzyknęli - stój nie ruszaj się – no to stał zamiast czmychnąć między bloki), często są to ludzie inteligentni. Od reszty społeczeństwa wyróżnia ich generalnie pewna cecha – każdy z nas nie raz i nie dziesięć razy mówił „k...a zabiję cię” albo „a co by było jakbym to ukradł ?”. Tyle, że większość z nas nie przekracza bariery wcielenia tego w czyn, oni tę barierę umieją przełamać.
    3. Istnieje kategoria „więźniów dobrowolnych”. Bezdomny, nie chcąc spędzić zimy w kanałach, popełnia drobne przestępstwo, akurat takie, by go skazali na kilka miesięcy. I ma ciepłą celę, 3 posiłki dziennie a na wiosnę wychodzi i jest fajosko ... Faktem jest, że utrzymanie więźnia kosztuje i to sporo, że czasem mają się lepiej od wolnościowych. I to nie jest za dobre, to ma być kara a nie sanatorium.
    4. W związku z punktem 2 tym, co najskuteczniej powstrzymuje przed przestępstwem jest prawdopodobieństwo, że złapią. Jeśli wynosi ono 5% (w Polsce jest na tym poziomie a może nawet niższym), to nie trzeba wiele determinacji by się zdecydować. Zaś surowość kary nie działa zupełnie – człowiek w wieku np. 22 lat nie jest w stanie wyobrazić sobie, jaka jest różnica w odsiadce 10 lat a odsiadce 15 lat. To dla takiego abstrakcja, musiałby wyobrazić sobie siebie za 10 lat „jaki ja będę w wieku 32 lat i to po 10 latach nie w sanatorium ale w pudle i co pomyślę, że zamiast wyjść mam siedzieć jeszcze 5 lat”. Jego pamięć nawet nie sięga wstecz o taki czas. Wyobraźnia przychodzi z wiekiem.
    5. To brzmi kuriozalnie, sprawa sądowa o niewydrukowanie paragonu za 2 grosze ...Ale w istocie chodzi o rzecz poważną – prawo ma być wykonane, po to jest. Kwota nie ma tu nic do rzeczy. Kiedyś czytałem o polityce Rudolfa Julianiego jak był burmistrzem Nowego Yorku (powtarzam to co czytałem, ja tam nie byłem). Facet wprowadził zasadę „zero tolerancji, prawo ma być ściśle egzekwowane”. I w ciągu kilku lat Nowy York stał się jednym z bezpieczniejszych miast w USA. Okazuje się, że prawo nie jest takie złe, przede wszystkim trzeba chcieć je stosować. A w Polsce ilu pijanych kierowców zatrzymuje się dziennie a ilu z nich siedzi ? Właśnie rząd i sejm w swojej niezmierzonej mądrości zafundowali nam kolejne prawo nieegzekwowalne - nie karać za małe ilości narkotyków.
    6. W czasach PRL więźniów gnano do roboty. Po 1990 roku, przy bezrobociu na wolnym rynku, pracy dla więźniów też nie ma (a nawet jak im się nie zapłaci pensji to trzeba zapłacić za dozór, transport itd.). Uważam jednak, że więźniowie powinni być kierowani do pracy, np. przy budowie dróg.

    pozdrawiam
  • 2010-08-29 21:45 | Q

    Re:Ostrzej karać? Nie ma sensu - rozmowa z kryminologiem

    Nie wiem Adamie 2222 na czym ma polegać "profesjonalizm " wywiadu . Taki sobie głupi lans dawno przebrzmiałych teorii . Zważ , że Sarnecki żle mówi o resocjalizacji . A u nas resocjalizacja jest cool . Więc jak ? Pominę bzdety F czy E22 . Wywiad jest GŁUPI i nie na czasie ,bo Polska ma zupełnie indolentne sądownictwo .Kary są ŁAGODNIEJSZE niż w cywilizowanej UE !!! Co do drakońskiego karania KIEDYŚ , to skutkowało ono mało bo ludzie mieli naprawdę ŻŁE ! Dziś zdarzają się przestępstwa z nudów , mordertwa "na imieniny " , "aby poczuć adrenalinę " . Sa to przestepstwa BEZ POWODU . Młodzi zwykle sprawcy są własnie pewni swej bezkarności . To co pisze E22 jest bzdurne bo małolat pewny braku surowej kary TYM ŁATWIEJ zgwałci czyjąś córkę .
    Akapit o "pokazywaniu zła jakie niesie przestępstwo " rozbawił mnie do łez !
    Rację ma pxl 666 - facet gada to w co wierzy . Tak działa obecnie większość "badań naukowych " . To nie są czasy Keplera czy Newtona . Tzw. nauka służy kasie lub ideologi . U paru osób działa prosty sylogizm - jestem "kulturalny " coś tam czytałem , wieszać chcą chamy - więc jestem przeciw ! Ludzie ci uwierzą w największy bzdet - byle lansowany przez ICH media . Nawet gdyby przeczytali , że mycie nóg ZWIĘKSZA ich niemiłą woń - uwierzą !
    Dla tych którzy nie wierzą , ze surowa kara odstrasza ( Ostrowski też ) mam prosty dowód empiryczny . Proponuję wizytę w jakiejś knajpie gdzie bywa "miasto " . Wybierz sobie jeden z drugim największego "karka " i zwróć mu ostro uwagę np. że za mocno klnie . Potem ( jeśli będziesz żył ) poproś "karka " o opuszczenie lokalu ! Myśleć k...a , myśleć !!!
  • 2010-08-30 08:54 | lukald

    Re:Ostrzej karać? Nie ma sensu - rozmowa z kryminologiem

    Wywiad przeczytałem z przyjemnością.

    Mała uwaga do wszystkich DOMOROSŁYCH speców od prawa.
    Inaczej rozpatruje się zagadnienia indywidualne, a inaczej w skali kraju. To samo dotyczy pomysłów jak rozwiązywać problemy, w tym wypadku przestępczość.

    Na przykład oklepany temat kary śmierci. Intuicja (szczególnie jak wyobrazimy sobie morderstwo) podpowiada, że jest to słuszne. Tyle tylko, że dla bezpieczeństwa obywateli kara jest całkowicie nieskuteczna, a i wypobraźnia może nam podsunąć inny scenariusz, w którym niewinne człowiek będzie oskarżony i stracony. Niemożliwe? Historia sądownictwa zna masę takich przypadków, również w XXI w.

    Czy kryminologia jest potrzebna i czy badania mają sens? Niektórzy was zdają się myśleć, że jest to niepotrzebna strata pieniędzy.
    Gratuluję, więc WSZECHWIEDZY, ponieważ w jaki inny sposób chcecie dowiedzieć się jak walczyć z przestępczością, w jaki sposób ona powstaje i przede wszystkim jak, w sytuacji OGRANICZONYCH ZASOBÓW, z nią walczyć.
    Problem, więc w tym jak najefektywniej dla bezpieczeństwa wydawać pieniądze.

    DLA NIEDOWIARKÓW
    Przytoczę pewien Japoński eksperyment. (Polecam obejrzeć)
    Sprawa dotyczy rzeczy błahej, ale pokazuje w jaki sposób można wpływać na bezpieczeństwo.
    Na jednym z rogu uliczki mieszkańcy i przechodnie wyrzucali śmieci. Nie pomagało przepędzanie ludzi przez sklepikarzy, ani postawienie znaku zakazu. Przez noc zawsze przybyło worków.
    Nie trzeba dodawać, że im więcej się pojawiało śmieci tym tempo ich przyrostu było większe, ponieważ coraz więcej osób nie czuło oporu, aby coś tam wyrzucić.
    Dla miasta sprawa była kosztowna, ponieważ należało to małe "nielegalne" wysypisko dość często sprzątać.
    W nawyk niektórych mieszkańców wchodziło to, że mogą naruszać przepisy. Pozostali czuli ich bezkarność, oraz przede wszystkim śmieci na ulicy wpływały negatywnie na ich poczucie bezpieczeństwa.

    Niektórzy z Was postawili by tam na stałe np.kamerę. Tylko czy chcecie, aby pod każdym zakamarkiem miasta Was inwigilowano, (o kosztach takiej operacji nie wspominając) ?
    To może poważne kary za to wykroczenie ? Tylko, jak w większej skali je egzekwować?

    Przeczytajcie co zaproponowali naukowcy.
    Zrobiono, więc eksperyment i w tym miejscu, gdzie leżały śmieci wybudowano w nocy mały klomb z kwiatami.
    Głupota ? Niekoniecznie, ponieważ od tego czasu śmieci już tam nikt nie wyrzucał.
    Zniknęła "pokusa" popełnienia wykroczenia, zwiększono poczucie bezpieczeństwa, mieszkańcy nie mieli poczucia bezradności miasta i policji.
    Wystarczył mały klomb.

    Przemyślcie to.
    Pozdrawiam - Łukasz

  • 2010-08-30 09:07 | tkw

    Re:Ostrzej karać? Nie ma sensu - rozmowa z kryminologiem

    Podobne eksperymenty przeprowadzał Rudolf Juliani w Nowym Yorku. W kiepskiej dzielnicy stawiał dwa identyczne samochody - ta sama marka, ten sam rocznik. jeden był umyty, drugi brudny. Do którego się włamano ? Do brudnego.
    Innym przykładem jest warszawskie metro. Mimo upływu lat nie jest zniszczone, bo ktoś je dozoruje. Podobnie galerie handlowe jakoś nie niszczeją.
  • 2010-08-30 12:32 | Wald

    Ręce opadają, gdy się to czyta

    Ręce opadają, gdy się to czyta. Póki tacy ludzie decydują o wymiarze sprawiedliwości to dresiarstwo na moim osiedlu może czuć się bezkarne. Nic nie zagrozi ich rządom. Chyba że profesorek sam im przetłumaczy, że źle robią. Najlepiej niech idzie to zrobić w piątek w nocy, gdy dresiarska tłuszcza jest upojona alkoholem.
    Oczywiście, że trzeba zaostrzyć prawo i surowo je egzekwować. Przestępczośc to nie jest zabawa. Skończyć z pobłażliwością dla chuligaństwa, z powszechnymi karami w zawiasach, recydywę zamykać dożywotnio. I g***no mnie obchodzi, jak przęstępcy zniosą to psychicznie. Zalegalizować narkotyki, przynajmniej miękkie. Nielegalne narkotyki to wielkie źródło dochodu, znakomita pożywka dla przestępczości. Policja zamiast ścigać licealistów zaciągających się trawką miałaby czas i środki na zwalczanie rzeczywistych przestępstw: kradzieży, rozbojów, gwałtów, morderstw, handlu ludźmi, chuligaństwa. Ale do wprowadzenia takich zmian trzeba ludzi z jajami a nie wymoczków.
  • 2010-08-30 13:32 | tommy

    Re:Ostrzej karać? Nie ma sensu - rozmowa z kryminologiem

    "- Więc humanitarne podejście bardziej się opłaca niż surowa penalizacja?
    - Mnie wystarczy, że podejście jest humanitarne, to wartość sama w sobie."

    To przerażające, że dla tego człowieka, kryminologa, ważniejsze są ideały humanitaryzmu niż skuteczność w zwalczaniu przestępczości. Polecam panu profesorowi wykładanie etyki w podstawówce, tam będzie się mógł realizować.

  • 2010-08-30 15:03 | Aha i jeszcze jedno pytanie

    Re:Ostrzej karać? Nie ma sensu - rozmowa z kryminologiem

    do szanownej Redakcji: czy wszyscy kryminolodzy podzielają opinie prof. Sarneckiego? Może jednak wyrażają inne zdanie? "Niejeden z nas ma swe poglądy, niejeden słucha cudzych sądów..."
  • 2010-08-30 15:48 | M

    Re:Ostrzej karać? Nie ma sensu - rozmowa z kryminologiem

    Polecam Wam ten dokument o japonskich wiezieniach, to niesety tylko fragment: http://www.documen.tv/asset/Japan_form_inside_film.html
    mysle, ze od Japonii mozemy sie wiele nauczyc, takze w kwestii wieziennictwa..
    wiezniowie maja caly czas zajety, jesli nie praca to cwiczeniami fizycznymi albo czytaniem (obowiazkowym). Biblioteka byla imponujaca, mieli nawet cale dzialy ksiazek w innych jezykach dla obcokrajowców. Straznicy w ogóle nie maja broni, tylko drewniana palke (sa za to mistrzami aikido i karate). Jeden ze strazników wyznal, ze musial jej uzyc raz,a pracowal tam od 18 lat... wlascwie wyglada to bardziej jak jakis klasztor kontemplacyjny, niz wiezienie.
    Wszystko jest opowiadane przez 2 francuskich wiezniów, którzy dostali 4 lata za przewóz narkotyków. jeden jeszcze siedzial w trakcie krecenia filmu, a drugi juz wyszedl. Troche marudzili, ze ciagle im kazali pracowac i w ogóle jedzenie bylo kiepskie, ale sami stwierdzili, ze nie uwazaja tego czasu za stracony i mysle, ze to jest bardzo wazne.
    Oczywiscie taki model w calosci nie spelnilby sie w europejskich warunkach, ale moze niektóre elementy daloby sie zaadoptowac, np przymus pracy.
    ta tak krytykowana przez niektórych z was idea "humanitarnego traktowania" wiezniów jest moim zdaniem niezwykle wazna, panstwo nie moze sie znizac do poziomu przestepcy. wyjsciem nie jest ani model "tureckie wiezienie" ani kara smierci, ani tez "osrodek wypoczynkowy". Szczytem glupoty jet miim zdaniem niemiecki sposób rehabilitacji mlodocianych przestepców, których wysylano na wycieczki w tropiki...
    moim zdaniem w Polsce najwiekszym bledem jest powszechnosc kar w zawieszeniu i pojecie "malej szkodliwosci" spoelcznej. Wszystkie przestpestwa sa szkodliwe spolecznie, zwlaszcza jesi nie sa karane.
  • 2010-08-30 19:53 | pxl666

    Re:Ostrzej karać? Nie ma sensu - rozmowa z kryminologiem

    jestem przekonany ze kazdemu zmienia sie poglady jak zetknie sie OSOBISCIE z przestepstwem i nastepnie zetknie sie z WYMIAREM SPRAWIEDLIWOSCI - jesli przestepce ujma i bedzie sadzony...

    jak to sie mowi - madry polak po szkodzie...
  • 2010-08-30 21:44 | lukald

    Re:Ostrzej karać? Nie ma sensu - rozmowa z kryminologiem

    Może jednak wpierw "tommy" przeczytaj artykuł.
    Następnie naucz się spoglądać na wypowiedzi przez pryzmat całego wywiadu, a nie tylko wyrwanego zdania z kontekstu.
    Zdanie poniżej masz już napisane dlaczego "humanitarne podejście" ma pozytywny wpływ na NASZE bezpieczeństwo.

    "Więc humanitarne podejście bardziej się opłaca niż surowa penalizacja?
    Mnie wystarczy, że podejście jest humanitarne, to wartość sama w sobie.

    A skutki dla otoczenia?
    Z badań wynika, że ludzie, którzy sami odczuwają, że system prawny potraktował ich w sposób humanitarny i sprawiedliwy – przejawiają mniejszą skłonność do popełniania nowych przestępstw. To nie jest wiedza intuicyjna, lecz zjawiska zbadane przez naukę. "

    Nie znam systemu karnego, który wszystkich przestępców będzie wieszać. Z założenia, więc większość skazanych prędzej czy później wyjdzie na wolność.
    Pytanie brzmi: "Czy chcemy, aby na wolność wracali przestępcy, czy też naszym celem jest, zminimalizowanie tego zagrożenia".

  • 2010-08-30 22:00 | tkw

    Re:Ostrzej karać? Nie ma sensu - rozmowa z kryminologiem

    Zadałeś złe pytanie, można sensownie odpowiedzieć na nie tylko "chcemy zminimalizować zagrożenie".
    Problem jakiego "wywiadowany" naukowiec nie dotknął a jaki przewija się w komentarzach, to "kara jako odwet a bezpieczeństwo ludzi". Zapewne niejeden złodziej solennie obieca, że już nigdy niczego nie ukradnie, jeśli przy opuszczaniu więzienia dostanie na konto 10 mln. euro. I zapewne dotrzyma słowa, tylko czy my się na to zgodzimy ?

    Ci, którzy ze skutkami łamania prawa się zetknęli jako ofiary będą wołać "karać surowo, więzienie to nie sanatorium, normalni ludzie są ważniejsi" Ci, którzy jak na razie o przestępstwach wiedzą tylko z telewizji będą za jak najskuteczniejszą prewencją, by nigdy z tym problemem nie mieć do czynienia.

    A wg mnie należy karać, prawo musi być przestrzegane - po to jest. Ja jestem za wprowadzeniem zasady, że kto jest skazywany po raz trzeci za identyczne przestępstwo z automatu dostaje dożywocie. Społeczeństwo może być wyrozumiałe dla jednego błędu, ale jak ktoś jest niereformowalny, to eliminować trwale. Ale zamiast kary śmierci - dożywocie + ciężkie warunki + zarabianie na swoje utrzymanie. parę dni temu onet.pl pisał o facecie, który był zatrzymany za kierownica po pijaku już któryś raz - i co z tego, że mu odebrali prawko, facet nadal jeździ na bani. jak go nie zamkną to w końcu kogoś zabije - więc wg mnie dożywocie.

    pozdrawiam

  • 2010-09-02 09:50 | Adam 2222

    Nastolatki włamali się do domu ukradli w sumie duperele. Ale przy okazji zniszczyli mnóstwo rzeczy w tym dokumenty i wzięli nasrali na dywan. Dla mnie nie ma znaczenia czy będą siedzieć rok, dwa czy dwadzieścia.

    Kara musi by szybka i związana z przestępstwem.
    Moim zdaniem wystarczyłoby gdyby musieli posprzątać po sobie, płacąc mi hotel w tym czasie. Następnie musieli by odtworzyć zniszczone dokumenty. Wyrok w zawieszeniu w zupełności by w tym wypadku wystarczył. Nie wyszkolono by ich na bandytów w wiezieniu przez co koszty były by mniejsze.
    Tak zrozumiałem co prof. Sarnecki mówi.

    Ty mówisz o obecnym trendzie mającym na udupieniu społeczeństwa przez prawników, gdzie z bandyty często robi się ofiarę. A także często potrzebni są skazani by interes więzienny kręcił się. Mnóstwo nie udanych dzieci oficjeli zatrudnia się jako psychologów, pranie, przygotowanie posiłków, remonty itp. Cala armia ludzi ma zatrudnienie.