Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Powrót do Wieży Babel?

(5)
Czy w ramach językowej globalizacji na świecie zostanie wkrótce tylko angielski, jako język globalny - a inne języki stopniowo wymrą? Brytyjski językoznawca Nicholas Ostler przewiduje całkiem inny rozwój wypadków: kres dominacji języka angielskiego.
  • 2011-06-27 12:38 | bizzzas

    troche nie wierze

    jakoś nie chce mi sie w to wierzyyyc… angielski to teraz takie minimalne minimum :) wystarczy popatrzeć ile ludzi jest na kursach. chodze do speak up i tam prawdziwe tłumy…
  • 2011-06-27 12:50 | Janusz

    Lingua franca - Esperanto

    Cesarz miał racją – angielski to język do komunikacji co najwyżej z koniem, a jego zasięg można tłumaczyć jedynie koniecznością. Nie znam nikogo, kto chciałby się go uczyć jedynie dla jego "piękna" (a la kluchy w gębie).

    Jest jednak drugi język, którym ludzie posługują się na wszystkich kontynentach, choć w liczbie znacznie przetrzebionej przez anglojęzycznych lobbystów - to linga franca Esperanto. Europosłanka ze Słowenii (jeśli dobrze pamiętam) działa nawet w PE na rzecz wprowadzenia Esperanto jako języka urzędowego UE, co miałoby znacznie większy sens, niż to dzisiejsze niewiadomoco. Esperanto jest wolny od nacjonalizmów, dość prosty (a wyrazić można w nim wszystko)oraz bliski ludziom z różnych krajów świata poprzez swe odwołania do wielu języków. Nie stawia nikogo w uprzywilejowanej pozycji, więc jest językiem prawdziwej demokracji. Stawiam na Esperanto.
  • 2011-08-31 21:12 | Jerzy

    Tylko Esperanto, żaden angielski

    No właśnie - na kursach angielskiego tłumy, bo język ten jest tak trudny, że szkoły językowe mają zapewniony byt przez lata. Ludzie uczą się angielskiego przez 12 lat w szkole i nie potrafią się nim swobodnie porozumiewać. Tymczasem na osiągnięcie biegłości w esperanto wystarcza 1 rok - wiem, bo sam znam esperanto (angielski też, ale już z konieczności). Czy ktoś rozsądny zastanawia się jakie faktycznie koszty ponosimy, stawiając na język angielski? Jeśli na esperanto wystarcza rok nauki, a na angielski i 10 lat to mało, to które rozwiązanie jest bardziej efektywne dla świata? Dlaczego 95% ludzkości ma się uczyć kulawego języka Anglików i Amerykanów. Żeby jeszcze był na świecie tylko jeden angielski, ale nie, jest ich dziesiątki, co jeden to inny. Sami anglojęzyczni nie potrafią się czasami ze sobą dogadać.
  • 2013-03-05 23:04 | geo

    Re:Powrót do Wieży Babel?

    Proszę zastanowić się nad jednym prostym faktem. Skoro angielski jest takim super narzędziem do komunikacji ponadkulturowej, to dlaczego tak mało pisarzy nieanglojęzycznych pisze dobre powieści po angielsku? Odpowiedź jest prosta - bo mało kto to potrafi. Tutaj nie wystarczy kurs języka w jakimś tam speak-up'ie. Należy znać język perfect, a to są lata (o ile nie dziesiątki lat) nauki. Kto ma na to czas? Czy oddamy myśl ludzką tłumaczom? Nawet najlepsze tłumaczenie nie jest równe oryginałowi. Czasem, gdy oglądam film angielski z napisami, odnoszę wrażenie, że ci, co nie znają tego języka, oglądają jakąś zubożoną wersję. Tymczasem Esperanto jest zupełnie inne. Wszystkie powieści esperanckie zostały napisane przez obcokrajowców, a więc odwrotnie niż w językach narodowych. Tutaj, po kilkuletniej praktyce, każdy pisarz mógłby swobodnie tworzyć jak w swoim własnym języku ojczystym, nie byłby językowym kaleką, jak często to zdarza się w języku angielskim.
  • 2014-08-07 12:12 | s.nowacki1988

    Re:Powrót do Wieży Babel?

    Ja polecam szkołę językową British School dla każdego, również dla firm. Szkoły prężnie powstają w Warszawie jak i całej Polsce. Warto uczyć się angielskiego. Pracuję obecnie w firmie i bardzo mi się przydaje w życiu codziennym. Ponadto coraz więcej Polaków decyduje się na emigrację, gdzie niezbędnym jest znajomość języka obcego.