Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Szkoła polska - lepsza, ale nie dość dobra?

(14)
W międzynarodowych badaniach edukacyjnych młodzi Polacy wypadają coraz lepiej. Ostatnio już zdystansowali Amerykanów. Czy możemy zamknąć szkoły na kolejne wakacje spokojni o ich jakość?
  • 2011-06-30 19:16 | TOMASZ

    anastazjaromanova@wp.pl

    Oj ludzie , co wypisujecie, widać po tegorocznewj maturze jak się roferma "prtof" Handkego sprawiła, a szczególnie "gimnazja". Maturę dajemy niepiśmiennym, ale podbno rozumiej teksty - he, he ...
  • 2011-06-30 23:21 | antonibanan

    Re:Szkoła polska - lepsza, ale nie dość dobra?

    Ale teraz prof. Handke nieźle kosi na krystalografii. Wierz mi, że nie puszcza nieuków, nawet jeśli ma oblać 60% roku :)
    A z tegorocznej matury jestem raczej zadowolony. Jeśli matura ma mieś najmniejsze choćby znaczenie, to nie mogą jej zdawać wszyscy.
    A to, że gimnazjaliści nie ogarniają matematyki? Nauczyciele są Ci sami, program nieco okrojony (ale nie ma to wpływu), winni są przede wszystkim rodzice, niereagujący na to, czym się zajmuje ich dziecko (co robi w Internecie, co ogląda w telewizji itd.)
  • 2011-07-01 12:38 | MiszaBerlioz

    Re:Szkoła polska - lepsza, ale nie dość dobra?

    Mieszkam w Kanadzie od dwudziestu lat. Polskie liceum konczylem w 1987 roku.
    Oboje z zona jestesmy nauczycielami. Mamy dzieci ktore ucza sie w regularnych kanadyjskich. I oboje jestesmy wstrzasnieci niskim poziomem wymagan kanadyjskiej szkoly.
    Wszystko pieknie funkcjonuje do klasy trzeciej szkoly podstawowej.
    Dzieci szybko ucza sie czytac i pisac. (nauka zaczyna sie w wieku 5 lat w junior kindergarden). Do klasy trzeciej dzieciaki lubia szkole i chetnie do niej chodza, a ta przygotowuje je lepiej niz nasza polska ( taka jak ja pamietamy z polowy lat 70tych).
    Od klasy 3/4 do klasy 10 dzieci marnuja czas.
    Widac to dobrze przy porownaniu materialu matematyki i literatury -- innych
    przedmiotow nie sposob porownywac bo ich w Kanadzie po prostu nie ma:
    Historii Geografii Fizyki Chemii Biologii po prostu nie ma tu az do klasy 11
    (dla wyjasnienia dodam ze klasa 12 jest klasa ostatnia w szkolach srednich).
    Sa za to: Social Sciences ( polaczenie Historii i Geografii, Psychologii i Socjologii); Earth Sciences (Geografia i Geologia) I sciences ( Biologio Chemia i elementy Fizyki).
    Literatura:
    Ilosc wymaganych lektur jest znikoma:
    (objetosciowo okolo 10% tego co pamietamy z podstawowki czy liceum),
    nieznajomosc kontekstu historycznego/ niskie wymagania interpretacyjne.

    Matematyka:
    Nie mam pojecia co sie tak naprawde robi w klasach nizszych ale np. rowniania kwadratowe i funkcje kwadratowe
    (material za moich czasow klasy: 6/7) jest przerabiany w klasie 10 tej).
    Pojecie funkcji jej dziedziny i zbioru wartosci to klasa 11
    (advanced functions) -- ja bylem z tego cwiczony na ustnym egazminie do liceum w 1983 roku.)
    Inna sprawa jest polaczenie szkol zawodowych i technikow z liceami
    (by zniesc "odium gorszosci") ze tych pierwszych.
    Podzial powraca tylnymi drzwiami poprzez wprowadzenie klas akademickich i zawodowych z wielu przedmiotow.
    Mlodziez o rozmaitym stopniu intelektualnego zaawansowania jest ze soba doskonale wymieszana co owocuje dominacja jelopow.
    Dodac trzeba ze nie ma odpytywania na ocene: wszystkie oceny sa doskanale utajnione (prawo do prywatnosci!), i ze jedyna dziedzina w ktorej otwarta rywalizacja jest dozwolona jest sport.

    Za moich czasow, przynajmniej w szkole sredniej, otyli okularnicy mieli szanse zdobyc uznanie kolegow dzieki swoim akademickim osignieciom -- czym chocby czesciowo kompensowali swoja sprotowa niewydolnosc.
    Tutaj lidearami sa tylko sportowcy.

    Dodajmy do tego jeszcze system kredytowy w klasach 9 -12 i mamy prawie pelen obraz tego co sie dzieje.

    Nauczyciele i ich wyksztalcenie
    Kanadyjscy nauczyciele zarabiaja dobrze.
    Nauczyciel szkoly sredniej (z najwyzszymi kwalifikacjami)
    z dziesiecioletnim stazem ma roczna pensje rzedu 85tys na rok.
    Dyrektor duzej szkoly (2000 uczniow) okolo 150tys.
    Wszyscy nauczyciele musza miec bakalureat plus Teacher's College (roczny kurs po regularnych studiach)
    W klasach 7 - 10 by uczyc przedmiotu trzeba miec z tego przedmiotu minimum akademickie (ekwiwalent 6 zaliczonych przedmiotow z pierwszych dwoch lat uniwersytetu). Aby uczyc w klasach 11 -12 trzeba miec minimum 12 zaliczonych wykladow za danego przedmiotu.
    Magisterium jest wsrod nauczycieli rzadkie ( <20% nauczycieli je ma)
    Acha, mase srodkow pochlaniaja ( w Ontario) cztery kuratoria:
    Angielski publiczne
    Angielskie katolickie
    Francuski publiczne
    Francuskie katolickie
    ( w sumie 72 kuratoria w Ontario)
    w kazdym kuratorium jest min 200 ludzi ze srednia pensja okolo 100tys na glowke + dodatki)

    Mozna sobie wyobrazic jakie sumy grzezna w tym ukladzie i ilu nauczycieli moznaby wprowadzic do szkoly za te pieniadze)

    Eksperymentem finskim interesuje sie od jakiegos czasu -- podobno zaczeto od likwidacji kuratoriow (nie ma nic pomiedzy ministerstwem a szkola - zadnych pieniadze ssacych buforow). Uwolnione fundusze mozna bylo, miedzy innymi, wydac na potrzeby specjalne uczniow ktorzy sobie nie radza
    (korepetycje udzielane przez nauczycieli w systemie 1-1 oplacane przez szkole).
    No nic rozgadalem sie -- w kazdym razie jestem bardzo ciekaw tego raportu i dziekuje autorowi za podanie zrodla
    Lacze wyrazy szacunku.
    M.B.
  • 2011-07-01 13:02 | higienista1

    Re:Szkoła polska - lepsza, ale nie dość dobra?

    Byłoby ciekawe zbadać jakę role w edukacji pełni rozbudowany rynek korepetycji.
  • 2011-07-01 13:06 | dosad

    Re:Szkoła polska - lepsza, ale nie dość dobra?

    To, co mnie bardzo niepokoi w procesie edukacji, to to, że tak słabo, niewiele młodzież czyta, ale nie tylko młodzież! A może młodzież nie czyta lektur szkolnych a czyta wybraną przez siebie literaturę?
    Wyniki maturalne w b.r. nie niepokoją mnie, ponieważ to naturalne, że jeśli oceny sa rzetelne, to nie moga wszyscy zdać! Raczej patrzę na nie optymistycznie, bo skłaniaja mnie do wniosku, ze jednak są jakieś rozsądne kryteria, których sie przestrzega a nie wszystkich przeciąga sie na siłę przez "sznurek", aby tylko wynik był imponujący. Pamietam takie matury bo uczestniczyłam w egzaminach dojrzałości przez 30 lat. Każde niepowodzenie abiturienta był tłumaczony nieudolnością nauczyciela, toteż wielu z nich "przepychało" uczniów na siłę, żeby nie mieć kłopotów a niepokorni nauczyciele byli represjonowani w jakiś sposób. To było bardzo niesprawiedliwe i bolesne!
    Żeby nauczyć, trzeba wymagać, nie zapominając o życzliwości wobec uczniów, o czym powinien pamietać każdy nazywający się pedagogiem.
    Niepokoją mnie media publiczne. Będąc na emeryturze, mam okazję je śledzić i przeraża mnie często wykazywana beztroska, jakby nie zdawały sobie sprawy z odpowiedzialności, jaka na nich ciąży, co wynika z ich olbrzymiej siły oddziaływania. Dobrych dziennikarzy mogę spotkać tylko w niektórych dziennikach i tygodnikach, ale nie np. w telewizjach. Mam tylko nadzieję, że młodzież nie oglada wiele telewizji a już programów tak zwanych publicystycznych najmniej, w ten sposób chroni się przed ogłupieniem. Za to inne programy - edukacyjne (przyrodnicze, naukowe) sa dobre.
  • 2011-07-03 10:01 | malgorzata.academicus

    odpowiedzialnych brak....

    "Dlaczego rektorzy i profesorowie szkół wyższych narzekają, że dostają coraz gorszych studentów, nieradzących sobie nie tylko z matematyką, lecz nawet z umiejętnością krytycznej lektury tekstów i refleksyjnego pisania?"
    Jako probe odpowiedzi na to pytanie polecam serdecznie lekture artykulu Artura Grabka w Dzienniku Gazecie Prawnej Polska rozwijałaby się szybciej, gdyby nie... matematyka.
    Wiele sie ostatnio pisze o niedouczonych absolwentach wkraczajacych na rynek pracy. Niecierpliwie oczekuje na artykuly laczace sytuacje w polskich szkolach z poziomem absolwentow, kandydatow na nauczycieli.
    Panie i Panowie akademicy. Najwyzszy czas skonczyc z narzekaniem na poziom maturzystow i zaczac sie bic we wlasne piersi. Ci maturzysci sa niczym innym jak bezposrednia pochodna konformizmu, feudalizmu i poziomu ksztalcenia polskich uczelni.

  • 2011-07-17 14:47 | camel

    Re:Szkoła polska - lepsza, ale nie dość dobra?

    Hmmm, masz rację. Dodam tylko dwie obserwacje: po pierwsze polska szkoła nie stymuluje myślenia, preferując pamięciowe opanowanie okrawanego coraz bardziej materiału. Nie wytwarza w głowie ucznia systemu wiedzy, powiązań, zrozumienia. Wiedza nie jest internalizowana. Sposób przekazywania wiedzy jest średniowieczny, nieefektywny, zabójczy dla umysłów.

    Przykład z mojej edukacji sprzed wielu lat: liczby zespolone jawiły się jakimś niezrozumiałym vodoo, niedostępnym dla profanów, aż nie wpadł w moje ręce skrypt ze Standford. Dukałem wtedy po angielsku słabawo, ale potrafiłem go rozszyfrować i zrozumieć w jeden wieczór! Zagadnienie okazało się proste! Ale nie na wykładach na polskiej uczelni. O nie! Czyżby wykładowcy byli ofiarami tego samego systemu edukacji i mieli rzecz opanowaną pamięciowo, bez zrozumienia?
  • 2011-07-18 20:36 | jerry111

    Re:Szkoła polska - lepsza, ale nie dość dobra?

    System polskiego szkolnictwa (wlaczywszy w to szkoly wyzsze) wciaz (mentalnie i organizacyjnie) bardziej tkwi w XIX, nizli w XXI wieku... I taka jest dosyc smutna prawda!
  • 2011-09-06 18:59 | anne

    Re:Szkoła polska - lepsza, ale nie dość dobra?

    Zadzam sie w zupelnosci. W PL nauczyciele nie uczyli z troska zeby uczniowie zrozumieli (przynajmniej mnie w liceum), tylko tak jak ich nauczono. A na studiach tak samo w wiekszosci przedmioty matematyczne mialam wykladane w taki sam sposob. "Na sucho", bez sensownych przykladow czy aplikacji w dziedzinie w ktorej to mialo by zastosowane. Do tego mam wrazenie ze w PL pokutowala pochwala trudnosci -- im trudniejszey sie wydaje material, tym wiekszy powod do dumy z tego powodu. Czy ktos to zrozumie czy nie nikogo nie obchodzilo. Kiedy zobaczylam amerykanskie podreczniki do matmy szczeka mi opadla.

    Na koniec jeszcze uwaga o tym jak w ciagu calej mojej edukacji w PL (skonczonej na mgr) nigdy tak naprawde nie uczono mnie krytycznego myslenia. Dla przykladu, jeden z elementow egzaminu GRE w USA jest analiza krotkiego tekstu ktory moze byc fragmentem artykulu prasowego albo broszury informacyjnej lub reklamowej. Trzeba wskazac niescislosci logiczne itp w tym tekscie. Nigdy czegos takiego nie bylo w PL, a uczniom przydaloby sie bardzo.
  • 2012-10-01 23:16 | Rehanforu

    Re:Szkoła polska - lepsza, ale nie dość dobra?

    Ja robię aluzję do zdrowego rozsądku, a nie do rządf3w PIS. Akurat jedno z driugm, rzeczywiście, nie ma nic wspf3lnego.Z Panem, jak widzę, też można sobie pokonwersować na niezłym poziomie abstrakcji.Zgodziłbym się z Panem, gdyby do swojej jakże egzaltowanej tezy, że rząd PIS zrobił dużo więcej niż PO, gdyby Pan to poparł jakimiś faktami, a nie jakże infantylnym słowotokiem, że "tak, bo tak"...Nie mam zamiaru deliberować z Panem o niuansach politycznych, kto z kim robił koalicją, a kto chciał przedterminowych wyborf3w, bo nie w tej materii podnosiłem wątpliwość. Chodziło mi o to, że właściciel tego bloga karmi nas tezą, ktf3ra nie ma pokrycia w faktach, więc pozwoliłem sobie taką manipulację wyśmiać. W nawiązaniu do Pana prf3b wtrącenia swoich trzech groszy, to pragnę zauważyć, że na każdą sytuację wpływają rf3żnego rodzaju uwarunkowania. Rf3wnie dobrze, można powiedzieć, że PO mogła zrobić więcej, gdyby nie nastąpił kryzys...Ale co z tego? Jeżeli Pana kolega, właściciel tego bloga, gada głupoty, tylko dlatego, że pasują mu do z gf3ry narzuconej tezy, a Pan mu tu głośno klaszcze, to naprawdę, nie widzę powodu, żeby się do Was przyłączać. Klaszczcie sobie w duecie...
  • 2013-03-22 17:01 | alicja22

    Re:Szkoła polska - lepsza, ale nie dość dobra?

    Ja kończyłam 2 kierunki w policealnej szkole Cosinus i naprawde uważam ze to bardzo dobra szkoła i spokojnie sama mogę ją Wam polecic.
  • 2015-01-27 20:18 | aldona23

    Re:Szkoła polska - lepsza, ale nie dość dobra?

    Dobra policealna to własnie ta o której piszecie. Moim zdaniem na pewno w takiej sytuacji warto jest też skupic sie na dobrym dla siebie kierunku.
  • 2015-03-09 19:23 | terrresa

    Re:Szkoła polska - lepsza, ale nie dość dobra?

    Co do policealnej to dla mnie tez wybór jest oczywisty i jednak postawiłabym zdecydowanie na Cosinus. Wydaje mi sie ze lepszej szkoły nie ma.
  • 2015-06-24 23:42 | alicja89

    Re:Szkoła polska - lepsza, ale nie dość dobra?

    Czy wszystkie szkoły policealne sa bezpłatne ?
    Jak to wyglada ? Bo z tego co wiem w Cosinusie sie nie płaci.