Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Co z raportem w sprawie katastrofy

(36)
Nie naciskajcie na tłumaczy – apeluje rzecznik rządu Paweł Graś do tych wszystkich, którzy pytają o termin publikacji raportu ministra Jerzego Millera o przyczynach katastrofy smoleńskiej.
  • 2011-07-15 13:39 | quadro555

    Tłumaczenia z tłumaczenia

    Ja nadal myślę, że Polacy nie gęsi i swój język znają.Tłumaczenie się z nieopublikowania raportu problemami z tłumaczeniem na inne języki jest dla mnie niepoważnym potraktowaniem opinii publicznej.Jak to ma się do tego, że mieliśmy poznać raport jak najwcześniej jest to możliwe.
  • 2011-07-15 18:08 | Kecaj

    Re:Co z raportem w sprawie katastrofy

    W ogole mnie ten raport nie interesuje. Mam wlasne zdanie na temat tej katastrofy: 100 proc. winy nadetego prezydenta, ktory paralizowal poczynania pilotow i cala odpowiedzialnosc moralna spada na to, co bracia Kaczynscy od lat Polsce gotowali - czyli nacjonalizm rozdety do n-tej potegi. Szkoda tylko tych co nie byli w PiSie, a zgineli w tej katastrofie. Dziwie sie, ze nie ma do tej pory pomnika ofiar dzialnosci braci Kaczynskich.
  • 2011-07-15 18:17 | axiom1

    Re:Co z raportem w sprawie katastrofy

    Oczywiscie, Jerzy Miller, poddany Tuska nie moze opublikowac szczerego raportu. Czas jest potrzebny by usunac wszelkie watki ujawniajace wine rzadu. Dlatego Tusk juz widzial raport i sprawdzil.

    To przeciez oczywiste. Gdyby Miller opublikowal szczery raport wylecialby z list wyborczych. To az tak proste.
  • 2011-07-15 19:39 | Kecaj

    Re:Co z raportem w sprawie katastrofy

    A co to takiego "szczery raport"? Raport ze szczerego pola?
  • 2011-07-15 21:04 | Wojtek

    Pytanie

    Czy raport tłumaczą te panienki z jakiegoś rosyjskiego liceum,która były tłumaczkami w Moskwie po katastrofie jeśli tak to dać im jeszcze kilka tygodni.
    Żenada.Robienie z nas idiotów.
    Ile czasu można tłumaczyć taki tekst.Kto to tłumaczy jakiś nieuk co się dopiero uczy rosyjskiego.
    Przetłumaczenie na arabski trwało by pięć lat.
    Jeśli w rządzie są takie tłuki że nie kumają że tą pracę można wykonać w tydzień to niech się Tusku z tej posady wynosi.
    A może Tusku ma problemy z czytaniem i literuje już dwa tygodnie a po przeczytaniu przez wielmożnego pana odda do tłumaczenia.
    Konkluzja te głąby mają jeden egzemplarz i dlatego to tak długo trwa a jeszcze jak dadzą to do przeczytania gajowemu to mamy podarek pod choinkę.
  • 2011-07-16 00:56 | criminal minds

    a lato tego roku paranoją pachniało

    raport urugwajski - "Kara boża"
    szara księga Macierewicza (szkic białej)
    raport Millera
    raport o "obezwładnieniu" samolotu
    biała księga
  • 2011-07-16 09:28 | adamjer

    Re:Co z raportem w sprawie katastrofy

    Nie sądzę, aby "każdy kolejny dzień zwłoki zmniejszał wiarygodność raportu Millera". Niedawny sondaż pokazał, że ponad 70% społeczeństwa nie spodziewa się po raporcie niczego ponad znaną wiedzę o katastrofie. Spekulacje w związku z denerwującą zwłoką jego opublikowania są śmieszne w kontekście PiS-owskich tez "nie do podważenia". Moim zdaniem Tusk świetnie rozgrywa partię: niech oszołomy się wystrzelają, a my po wakacjach czyli tuż przed wyborami "wyjdziemy ze zwarcia z ciosem".
    ""
  • 2011-07-16 09:52 | Therese Kosowski

    Widzę to tak samo

    I wielu innych też to tak widzi. L. Kaczyński zrobił sobie państwo w państwie i rządził nim jak umiał. A jak to wyglądało - to wie każdy.
  • 2011-07-16 09:58 | Andrzej

    Re:Co z raportem w sprawie katastrofy

    Bardzo rozsadny i obiektywny artykul.
    Emocje niczego w tej sprawie nie zalatwia. Wszelka argumentacja powinna byc oparta wylacznie o fakty. A na te musimy jeszcze troche poczekac.
    Jest oczywistym jednak, ze mamy do czynienia z wyrafinowana gra prowadzona przez wiele zainteresowanych stron: MAK i jego zleceniodawcy, polscy eksperci, politycy wszelkich ugrupowan, kosciol katolicki oraz pozbawieni skrupulow dziennikarze, weszacy szanse "zablysniecia".
  • 2011-07-16 10:49 | wnukmarek

    Re:Co z raportem w sprawie katastrofy

    Każdy rozsądny człowiek wie, że katastrofa była wynikiem splotu różnych przyczyn.Pogoda, złe lotnisko, błędy pilotów, może i kontrolerów itd. Ale główną to bylejakość państwa.Ta bylejakość wychodzi też przy raporcie Millera.Tusk jak zwykle rzuca słowa bez pokrycia. Terminy sporządzenia raportu stale się zmieniały, po ogłoszeniu Białej Księgi Macierewicza premier chciał pokazać raport rządowy (czyt. platformiany) ze względów politycznych, a nie dlatego, że już był gotowy.Nikt nie uwierzy, że zespół tłumaczy potrzebuje wielu tygodni czy miesięcy na tłumaczenie. Więc albo nie jest jeszcze gotowy, albo bardziej niż tłumaczenia potrzebuje retuszu i pudru. Przeciąganie ogłoszenia raportu też jest korzystne, bo to kampania wyborcza i spowodowanie dyskusji o Smoleńsku odwróci uwagę od innych problemów, znacznie ważniejszych, jak gospodarka, reformy, OFE, drożyzna. Ludzie już mają dosyć katastrofy smoleńskiej, jej wałkowanie zniechęca ludzi do PiS-u i służy PO, premier to wie. Przypuszczam też, że raport niewiele wyjaśni, bo to co mogłoby być niewygodne dla PO utajni się tłumacząc, że śledztwo prokuratorskie trwa. Przecież Tusk nie odwoła żadnych ministrów przed wyborami, bo to tak jakby się przyznał do błędów swoich urzędników i własnych. A po wyborach wszystko przestanie mieć znaczenie, bo i tak będą nowe nominacje ministerialne. Odraczanie terminu też ma znaczenie psychologiczne, utwierdza różnych zwolenników teorii spiskowej, że coś jest na rzeczy, zaczną podejrzewać, interpretować, a tym samym ośmieszać siebie i PiS. Jak widać to tylko gra i walka polityczna. Tusk nie powinien jednak wciągać w to wszystkich Polaków, kombinować i oszukiwać. Zachowuje się nie jak poważny polityk i premier, ale kłamca i cwaniaczek.
  • 2011-07-16 11:06 | Sławomir Osiński

    Re:Co z raportem w sprawie katastrofy

    Raport MAKu ,opublikowano jednocześnie w języku angielskim i rosyjskim a nasz aneks po polsku.Powodem tego był wydżwięk międzynarodowy treści, tego niekompletnego raportu.
    Wyobrażmy sobie ,że rząd publikuje raport Millera bez tłumaczeń na angielski i rosyjski,te zaś po 3,4 tygodniach.
    Czy taka forma publikacji przyniesie jakieś efekty w opinii międzynarodowej?
    Uważam ,że tylko jednoczesna publikacja ,połączona z konferencją prasową jest najbardziej sensowna.
    I nie doszukujmy się w tej sprawie złej woli rządu.

  • 2011-07-16 11:15 | Sławomir Osiński

    Re:Co z raportem w sprawie katastrofy

    do 2011-07-16 10:49 | wnukmarek

    "Zachowuje się nie jak poważny polityk i premier, ale kłamca i cwaniaczek. "

    Przytoczyłeś ,jotka w jotkę ,słowa niejakiego Adama Hofmana ,rzecznika prasowego PiSu.Dziwna zbieżność ?.
  • 2011-07-16 12:20 | konrad.ludwik02

    Re:Co z raportem w sprawie katastrofy

    >>>> A może nie ma publikacji, bo strach, że aż tylu winnych jest wśród tych, którzy zginęli, a byli organizatorami tego lotu? <<<<

    Oj - to, to!!!
    A co do tłumaczenia na języki obce: ciekawym, czy tym tematem - nawet w Polsce uważanym za przebrzmiały, interesuje się jeszcze ktokolwiek zagranicą? A jeżeli tak, to czy nie mógłby chwilę poczekać na przetłumaczenie już upublicznionego tekstu polskiego? Natomiast konferencję prasową należy urządzić - w razie zainteresowania, dopiero czas jakiś po upublicznieniu tłumaczeń, by dać czas na przeanalizowanie tekstu!
  • 2011-07-16 13:35 | wojtek

    Re:Co z raportem w sprawie katastrofy

    Znam angielski i wystepuje jako tlumacz w handlu zagranicznym. Ludzie nie zdaja sobie sprawy ze codzienny jezyk to normalka a techniczy angielski to Himalaje zwlaszcza w lotnictwie. Dlatego nie nalezy pospieszac i ponaglac bo bledy spowoduja niepowetowane straty i rozbieznosci.
  • 2011-07-16 17:06 | wnukmarek

    Re:Co z raportem w sprawie katastrofy

    @ Sławomir Osiński

    A jednak tylko zbieżność, jeśli Hofman tak powiedział. Zresztą on też jest cwaniaczkiem. Poznał swój swojego, chociaż Tusk jest o niebo inteligentniejszy, doświadczony i zaprawiony w bojach partyjnych i politycznych. I łganie Hofmanowi kiepsko idzie, bo się jeszcze dziewiczo rumieni.Jako rzecznik jest kiepski, to nie ta klasa co Graś, kłamie jeszcze lepiej od swojego pryncypała.
  • 2011-07-16 20:06 | SWIEKRA

    Re:Co z raportem w sprawie katastrofy

    Tym razem nie na temat. (brak możliwości zalogowania)
    Zasmucily mnie opinie red. Szostkiewicza i dyskutantów co do kandydowania w wyborach na Senatora plk.pil E.Klicha.
    Może byśmy brali przyklad z naszych sąsiadów z za oceanu,jak traktować wyslużonych oficerów w slużbie państwa. Glówną przyczyną niechęci do pulkownika jest pewnie to,że się zbyt wcześnie urodzil i przyszlo mu bronić powietrznych granic Ojczyzny,którym byl PRL.Stawiane zarzuty o możliwości "grania" przez calą kadencję Tragedią Smoleńską nie najlepiej świadczy o dyskutantach.
    Jak surowo by nie oceniać,Oficerską Szkolę Orlów kończyli "za komuny" ściśle wyselekcjonowani pod względem umyslowym , psychicznym i fizycznym kandydaci. A WAT też nie każdy byl zdolny ukończyć. Na pewno pulkownika cechuje racjonalne myślenie, a takich w naszych parlamentach nadmiaru nie widać.Za to politologów, pedagogów, historyków,specjalistów od zarządzania, marketingu,niedopieczonych prawników wszelkiej maści,ze specjalistami od prawa kanonicznego wlącznie, aż nadto.
    Wybór chyba lepszy od bylych sportowców, dzialaczy związkowych,przedstawiciel rodzin katyńskich, czy dzialaczy Ojca Dyrektora.
  • 2011-07-16 22:49 | bryka

    Re:Co z raportem w sprawie katastrofy

    Okazuje się ,że raport jest znacznie ważniejszy od katastrofy.Częśc populacji już dawno o niej zapomniała a częśc oczekuje na raport jako ogłoszenie werdyktu "kto wygrał ?".Nie wiem czy bukmacherzy przyjmują zakłady w tej sprawie a jeżeli przyjmują to jakie są notowania.W pamięci pozostają raport u trapu 101, krzyże na Krakowskim,namiot samojezdny oraz prochy JK.
    O prochach LK pamięta już niewielu.Żyjemy w krainie ponurego absurdu i powszechnego zidiocenia.Pozbawieni uczuc ludzkich i samoświadomości żywiąc się papką medialną serwowaną m.innymi przez niezłą,kiedyś,POLITYKE.
  • 2011-07-17 05:37 | PGR Jackowo

    Re:Co z raportem w sprawie katastrofy

    Dla mnie minister Klich już dawno powinien stracić stanowisko. I to nie z powodu Smoleńska, ale tego co dzieje się w wojsku: jak informuje ostatnio NIK żywność kupowana jest po cenach 3 razy wyższych niż w sklepach, w każdym przetargu wystąpiły poważne nieprawidłowości, za chwilę rozstrzygnięty zostanie przetarg na samolot szkolny, ustawiony tak żeby wygrał samolot koreański. Za jego rządów w MON w katastrofach lotniczych wojskowych samolotów zginęło 120 osób!
  • 2011-07-17 09:03 | Caramba

    Re:Co z raportem w sprawie katastrofy

    "Na razie mamy taki stan, że każdy kolejny dzień zwłoki zmniejsza wiarygodność raportu Millera, a przydaje wiarygodności spekulacjom, nawet jeśli są one tylko wymysłem."

    Puk,puk.



  • 2011-07-17 10:15 | Nexus

    Re:Co z raportem w sprawie katastrofy

    Jestem tłumaczem i łapię się za głowę czytając bzdury 'speców' co to uważają że tłumaczenie raportu to "nic takiego" i już dawno powinno być zrobione. Pewnie dowolny fan PiSu, łykający każdą bajeczkę tej partii, zrobiłby to na kolanie w jeden dzień...

    I tak chyba w Polsce jest ze wszystkim, z lotnictwem na czele - miliony fachowców od lotnictwa nam przybyło od kwietnia 2010.

    Co do tematu - jeżeli Klich ma ponieść polityczną odpowiedzialność to przede wszystkim na Wawelu nie ma co robić Lech Kaczyński, winny o wiele bardziej tragicznego finału tej całej nieszczęsnej smoleńskiej wyprawy.
  • 2011-07-17 11:05 | czytelnik

    Re:Co z raportem w sprawie katastrofy

    wszyscy polacy wiedza ,ze glowna wina ponosza kaczynscy-1-pycha pokazanie ,ze lepiej to zrobia 2-telefon jaroslawa ,jestescie spoznieni natychmiast ladowac -bo bedzie obciach 3-wymuszenie przez decydentow napilotach ladowANIA;JAK NIE WYLADUJEMY TO NAS ZABIJE-SKRZYNKI-4-sila wyzsza ukarala za te czyny oto prawda
  • 2011-07-17 19:19 | Vieiles vignes

    Re:Co z raportem w sprawie katastrofy

    W oczekiwaniu na raport komisji Millera restauratorzy krakowscy komponuja nowe danie sezonu: wontrupka z Wawelu
  • 2011-07-17 21:04 | Kropkozjad

    Re:Co z raportem w sprawie katastrofy

    Szanowna Pani Janino!
    Sądzę, że ten raport może okazać się, albo już okazuje się gorącym kasztanem wyciągniętym z ognia. I nie ma komu go podrzucić. W Kraju zainteresowanie katastrofą maleje poza środowiskami pisowskimi, a te mają już prawdę prawdziwszą od prawdy najprawdziwszej czyli raport Maciarewicza. Czy "zachodnia zagranica" jest zainteresowana tym raportem Komisji min. Millera? Chyba nie bardzo, bo tam już dawno przyjęto profesjonalny raport MAK. Jeżeli poziom merytoryczny tego polskiego raportu będzie podobny do polskich uwag do projektu raportu MAK i do wypowiedzi na konferencji prasowej Komisji min. Millera, to będzie to kompromitacja w zagranicznych środowiskach lotniczych.
    A więc dla kogo ten gorący kasztan? Tutaj pozwolę sobie na odrobinę teorii spiskowej. Podejrzewam, że raport Komisji min. Millera jest dla "Ruskich". Ma im udowodnić, że wina i odpowiedzialność, i to nie mała, leży po stronie rosyjskiej a nie tylko polskiej (zapotrzebowanie Premiera Tuska, zgłoszone publicznie) i dać odpór raportowi MAK, który rozszedł się po całym świecie bez polskiego odzewu (zapotrzebowanie Prezydenta Komorowskiego, również upublicznione). A Rosjanie chyba już wyczuli, że szykuje się dla nich taki prezent, i dali polskiej dyplomacji do zrozumienia, że nie bardzo im on odpowiada, nie znosząc embarga na polskie produkty rolne. Może to jest rzeczywisty powód owlekania publikacji? Jeżeli tak, to na tromtadracji naszych najwyższych władz tracą polscy rolnicy.
    PS. Nadal nie wiem jaka była podstawa powołania Komisji Badania Wypadków Lotnictwa Państwowego przez Premiera i to pod przewodnictwem Ministra Spraw Wewnętrznych. Zgodnie z art. 140 ust. 1 powołanie tej Komisji leży w kompetencjach Ministra Obrony Narodowej, co powinien on czynić w porozumieniu z ministrem właściwym do spraw wewnętrznych, a nie do kompetencji Premiera. Czyżby więc działała ona bez należytej podstawy prawnej? Może jest przepis prawa państwowego, który upoważnia premiera do przejęcia niektórych kompetencji ministra niezawieszonego w czynnościach? Co na to prawnicy konstytucjonaliści?
    Przesyłam ukłony.
  • 2011-07-18 09:58 | axiom1

    Re:Co z raportem w sprawie katastrofy

    Ja tez tlumacze. 300 stron na luzie przetlumaczylbym w tydzien. 2-3 tlumaczy przetlumaczylo by to w 2-3 dni. Mam na mysli tlumaczenia manualne.

    Obecnie przy pomocy programow i computerow tlumaczenia sa znacznie latwiejsze i szybkie. Jeden tlumacz powinien to zrobic w 2-3 dni. Na luzie !

    Tlumaczenie nie jest powodem opoznienia. Jest cel polityczny. Raport jest niewygody, nadchodza wybory, rzad musi sie pokazac bez winy, Miller chce dalej byc politykiem a wiec musi wybielic rzad albo wyleci z list wyborczych,... A rzeczywiste przyczyny - kogo to interesuje. Nikt nie ma zamiaru niczego sie nauczyc. Tak tez bylo z Casa.

    Pozatym tlumaczenie moglo przeciez sie zaczac rownolegle z pisaniem wersji polskiej.
  • 2011-07-18 12:28 | mtwapa

    tlumacz tlumaczowi...

    axiom1
    """Ja tez tlumacze. 300 stron na luzie przetlumaczylbym w tydzien."""

    Pewnie. A w 5min porownujesz zgodnosc 300stron technicznego tekstu z dziedziny ktorej nie znasz. Bo w lotnictwie i biologii molekularnej zostaniesz ekspertem w tydzien.

    """Tlumaczenie nie jest powodem opoznienia"""

    Byc moze. Ale nie jest to powodem aby wyglaszac ksiezycowo bzdurne twierdzenia o szybkosci tlumaczen technicznych / prawnych / dyplomatycznych.

    To nie jest Harlekin, gdzie wiekszosc czytelnikow/-czek i tak nie wychwyci najbardziej gigantycznych bledow, a jak wychwyci to sie co najwyzej usmieje nad glupota tlumacza wspomaganego komputerowo. To jest dokument wagi panstwowej, ktory zanim zostanie opublikowany musi byc najprawdopodobniej rownolegle przetlumaczony przez rozne zespoly, porownany, uzgodniony, zaaprobowany, skonsultowany pod katem dyplomatycznym etc.

  • 2011-07-18 16:20 | axiom1

    Re:Co z raportem w sprawie katastrofy

    Tlumacz nie musi byc ekspertem lotnictwa. Gdyby tlumacze byli ekspertami lotnictwa to nie bylo by potrzeby zatrudniac ekspertow lotnictwa.
    To kazdy wie, lepiej jest miec '2 in 1' zamiast '1+1'

    A moze PO szuka po prostu partyjniaka ktory to przetlumaczy, dostanie zaplate i zaplaci haracz. (PO sciaga haracz) Kazda zlotowka sie liczy.
  • 2011-07-18 16:22 | york

    Re:Co z raportem w sprawie katastrofy

    Eksperci miedzynarodowi i polscy już się wypowiedzieli. Nikt z nich nie podważa raportu MAK.W nim była zawarta cała prawda
  • 2011-07-18 18:15 | mtwapa

    witaj fachuro przeswietny

    """Tlumacz nie musi byc ekspertem lotnictwa."""

    Pewnie. A tlumacz zatrudniony do tlumaczenia literatury medycznej nie musi sie znac na medycynie, podrecznika biologii molekularnej na w/w wymienionej dziedzinie. Po prostu siada, zapuszcza program, poprawia skladnie i zbiera kase.
    Nie bardzo rozumiem po jaka cholere posrod tlumaczy podrecznikow medycznych widnieja w takim razie lekarze. PO ich widac zatrudnilo?

    BTW, Gratuluje fachowosci i prawdomownosci.

  • 2011-07-18 19:11 | wnuk jarek

    Re:Co z raportem w sprawie katastrofy

    Dla Ciebie minister Klich już dawno powinien stracić stanowisko, gdyz za jego rządów w MON w katastrofach lotniczych wojskowych samolotów zginęło 120 osób?
    Szanuje Twoja opinię, ale co można powiedzieć w kwestii kilku tysięcy osób ginących na polskich drogach. Kogo byś za to zdymisjonował?
  • 2011-07-18 20:54 | axiom1

    Re:Co z raportem w sprawie katastrofy

    Dziekuje za gratulacje.

    Przeciez to oczywiste. Jezeli lekarz zna jezyki to moze pracowac za dwie osoby, za lekarza i za tlumacza. Jest to klasyczny przklad 2 in 1 ! W takich sytuacjach nie potrzeba tylko lekarzy bo tlumacze sa jednoczesnie lekarzami.

    Jakie kwalifikacje wedlug ciebie powinien miec premier ?
  • 2011-07-18 22:28 | nick

    Re:Co z raportem w sprawie katastrofy

    Nie ośmieszaj siebie i swojej opcji politycznej. Znacie się na tłumaczeniach tak samo, jak na aeronautyce. Przetłumaczenie 300 stron wysoce specjalistycznego tekstu, który będzie analizowany i krytykowany na wszystkie możliwe sposoby, i w którym nawet najmniejsza nieścisłość może spowodować burze medialne i protesty dyplomatyczne, zajmuje kilka miesięcy.
  • 2011-07-18 22:30 | nick

    Re:Co z raportem w sprawie katastrofy

    "Nikt nie uwierzy, że zespół tłumaczy potrzebuje wielu tygodni czy miesięcy na tłumaczenie".

    Przykro mi, ale każdy, kto miał kiedykolwiek do czynienia z tłumaczeniami technicznymi, wie, że na przetłumaczenie takiego tekstu potrzeba kilka miesięcy.
  • 2011-07-18 22:41 | nick

    Re:Co z raportem w sprawie katastrofy

    Dlaczego kłamiesz? Nie masz pojęcia o tłumaczeniach. 300 stron w tydzień może i byś przetłumaczył, ale najwyżej za pomocą automatycznego tłumacza z googla. Poza tym jeśli tekst jest podzielony pomiędzy kilku tłumaczy, muszą się oni ze sobą konsultować, uzgadniać terminologię, potem ktoś jeden musi to sprawdzić i ujednolicić, potem redakcja, korekta, druga korekta. W tym przypadku dochodzą jeszcze konsultacje techniczne.

    Takimi wypowiedziami PiS ośmiesza się tak samo, jak teoriami helowymi. Potwierdzacie tylko opinię, że prawica to ciemnota.
  • 2011-07-19 18:01 | jerr-111

    Re: A tak "na marginesie"...

    "Zawsze głosowałam na Piesiewicza, gdy kandydował na senatora. Tym razem również zagłosuję. Panie Krzysztofie, mój głos już pan ma - zadeklarowała Janina Paradowska w TOK FM. Krzysztof Piesiewicz zadeklarował, że po raz kolejny wystartuje w wyborach do Senatu."

    Więcej... http://wyborcza.pl/1,75248,9969666,_Panie_Krzysztofie__moj_glos_juz_pan_ma___Paradowska.html#ixzz1SZ6Brr1U
  • 2011-07-19 20:45 | Mieczysław S.Kazimierzak

    Re:Co z raportem w sprawie katastrofy

    Od ekswrocławianina taką otrzymałem treść listu z upoważnieniem do jego rozpowszechnienia :
    Panowie, Raport Millera wchodzi na prawdziwe pole minowe i wywola smiech wsrod projektantow algorytmow komputerowych urzadzen kontrolnych wszystkich duzych koncernow samolotowych. Polska nie jest producentem duzych samolotow, polscy producenci byli jedynie projektantami dodatkowej skrzynki parametrow lotu, po co Raport Millera wpycha sie tam, gdzie zostanie wysmiany. Obecny rzad dba o wizerunek Polski za granica az do bolu, ten wizerunek to taka Molojecka Slawa Platformy Obywatelskiej. Ta slawa, za sprawa Raportu Millera , moze lec w gruzach, jednym cieciem szabli Wolodyjowskiego....O co chodzi :



    1. Raport Millera oskarza 150 osob....za , no wlasnie, za co ? To jest sprawa wewnetrznego audytu, tych ludzi nalezalo zwolnic dawno za niekompetencje,lenistwo i brak decyzji. To nalezalo skwitowac jednym zdaniem w Raporcie Millera i skupic sie na ostatnich 20 sekundach lotu.



    2. Przyczyna katastrofy bylo bledne oszacowanie wysokosci przy mniejszej lub wiekszej brawurze kapitana oraz pozaproceduralny attempt kapitana ODEJSCIA za pomoca automatu. Koniec dyskusji, Panowie.



    3. Kombinacje zalogi z odczytywaniem wysokosci ( opisywalismy to poprzednio ), nie maja absolutnie nic wspolnego ze szkoleniem pilotow wojskowych.



    4. Raport Millera nie tylko moze zostac osmieszony, ale...takze oskarzony o wywolywanie nastepnych katastrof lotniczych. Otoz instrukcja trojczlonowego aktywowania przycisku "UCHOD" jest w instrukcji Tupolewa, specjalisci Komisji Millera po prostu jej nie doczytali. Ona nie jest tylko w rozdziale obslugi lotu,bo nie sluzy do lotu, jest w rozdziale testowania systemow. Powtarzamy po raz TYSIECZNY : TROJCZLONOWA AKTYWACJA PRZYCISKU UCHOD ( ODEJSCIE ) SLUZY DO TESTOWANIA MODULU AUTO NA ZIEMI. Ten rodzaj aktywacji mozna uzyc do ODEJSCIA w locie ale jest to niebezpieczne. Ta trojczlonowa aktywacja omija caly board kontrolny i moze zamrozic np, sygnal ostrzegawczy zblizania sie innego samolotu , plk. Edmund Klich powinien to sprawdzic jeszcze w czasie sledztwa MAKU-u, ale nie obwiniamy go, bo skad mial o tym wiedziec, Kancelaria Premiera blokuje nasze uwagi od ponad roku, niczym Skrzynecki plany Pradzynskiego.... Czyli piloci, zgodnie z zaleceniem producenta, byli szkoleni prawidlowo, tj. bez ILS odchodzi sie recznie ( plk. Stefan Gruszczyk ). Kapitan Arkadiusz Protasiuk, tak jak wielu jego rowiesnikow, byl zafascynowany rewolucja elektroniczna w automatyce, wiedzial, ze ODEJCIE jest mozliwe automatycznie bez ILS, nie stosowal tego na codzien, probowal ON HIS OWN, ale nikt go w tym nie szkolil, bo producent nie zaleca takich operacji w powietrzu .... Innymi slowy, Raport Millera, wchodzac na pole minowe dzialania samolotowych urzadzen automatycznych, w ktorych Polska nie ma doswiadczenia, zamiast eliminowac przyczyny katastrofy, moze generowac nastepne....

    Z powazaniem:

    Andrzej T. Chronowski ( TAB CONSULTANTS LTD )

    Od siebie dodam,że był to lot wojskowy,a ekspert ze strony polskiej w komisji MAK Edmund Klich doszukał się w prawie rosyjskim,że dla tej konwencji lotu,przy tych warunkach klimatycznych i przy takim wyposażeniu lotniska powinno być ono zamknięte.
  • 2011-07-24 16:02 | kosmonautka

    "Tłumaczenie" ?

    Pani Janina Paradowska "wyłuszczyła" w skrócie ten cały CYRK w sprawie różnych wersji "przyczyn katastrofy" w numerze 38 z 18 września ub. roku na str. 6.
    Dziś mamy jedynie kontynuację tej zabawy.
    Katastrofy by nie było, "gdyby nie Tusk i mgła !"
    Tusk pilotował a mgła była sztuczna.
    Tusk wyskoczył przed startem, a maszynę prowadził popsuty robot !