Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Wyszarpać pomoc dla niepełnosprawnych dzieci

(20)
Mamy niezłe prawo dotyczące wspierania niepełnosprawnych dzieci. Ale wszystko, co im się należy, rodzice muszą wyszarpać, wyprosić. Albo dać samemu.
  • 2012-02-24 09:59 | koko

    10/10

    Dziękuję za mądry artykuł. Ja mam szczęście, bo mam dość pieniędzy, przychylną szkołę i tylko jedno niepełnosprawne dziecko. Poradnia psychologiczna na siłę chciała dziecko posłać do szkoły specjalnej, obroniliśmy się. Dziecko realizuje specjalny program w zwykłej szkole, ma zdrowe koleżanki i kolegów. Polityka państwa prowadzi do zamykania niepełnosprawnych w gettach i skazywania ich na nędzę. To jedna wielka porażka.
  • 2012-02-24 11:01 | piękna hellena

    Re:Wyszarpać pomoc dla niepełnosprawnych dzieci

    Rehabilitacją dziecka w Polsce obciążony jest rodzic.
    Poprawnym zdiagnozowaniem dziecka również, niejednokrotne po kilkakrotnej zmianie lekarzy z danej specjalizacji.
    Do tego dochodzi depresja po urodzeniu niepełnosprawnego dziecka. Druga depresja wynikająca z konieczności przedłużania pobytu z dzieckiem w domu, często kończąca się utratą pracy.
    Nakłada się na to chory system wsparcia - ot choćby kwestia finansowania turnusów rehabilitacyjnych. Ponad 5000 zł (sic!) za pobyt z dzieckiem w ośrodku rehabilitacyjnym przekracza nasze możliwości finansowania, z fundacji pieniędzy nie udało się uzyskać, a MOPR czy PEFRON nie dofinansują nam nic, bo żyjemy troszkę ponad minimum egzystencjalnym. Te 5000 zł doprowadza mnie do pasji - przyjaciółka za te pieniądze ma 2 tygodnie w Egipcie.
    Bywają dni, kiedy całkiem brakuje mi już sił.


  • 2012-02-24 13:39 | toefl

    Dlaczego trzeba wyszarpywać pomoc

    dla niepełnosprawnych dzieci ?
    Deficyt budżetowy olbrzymi .
    To policzmy ile lat budżet dopłaca do ZUS .

    Trzeba wprost , w twarz , powiedzieć prawdę : emeryci przejadają nieswoje pieniądze .

    To pokolenie , które już za Gierka zadłużało się i żyło ponad stan, teraz chce emerytur zbyt wysokich niż to wynika z polskiej gospodarki .

    Nie ma męża stanu , który by to powiedział emerytom wprost , tylko mężyki stanu umizgują się do emerytów .
  • 2012-02-24 22:04 | Anastazja

    Re:Wyszarpać pomoc dla niepełnosprawnych dzieci

    Koniecznie trzeba bardziej pomóc rodzicom niepełnosprawnych dzieci.Dużo pieniędzy państwo przeznacza na niby niepełnosprawnych, czyli dużej liczby czerstwych emerytów , którzy załatwiają sobie orzeczenia o niepełnosprawności i mimo, że mają wysokie emerytury, jeżdżą za darmo i to z opieką (zdarza się opiekun w postaci 7 letniego wnuka). Opieka oczywiście też za darmo.Lekarze w prywatnych gabinetach orzekają, że zdrowe dzieci, chorujące tylko na jakieś infekcje przeziębieniowe, wymagają szczególnej opieki a co za tym idzie zasiłki. Sprawdźcie, ile dzieci pracownic ZUS ma ta kie dodatki. Zdążą się pokazać na świecie i już wiadomo, że dostaną pielęgnacyjne.
    Jednym słowem trzeba uszczelnić system, a pieniądze skierować do rodzin z ciężko chorymi dziećmi.
  • 2012-02-25 05:14 | strixy

    Re:Wyszarpać pomoc dla niepełnosprawnych dzieci

    W Norwegii – natychmiast po diagnozie czy wypadku – wkraczają wyspecjalizowane Sorlandet Resource Centre (Centra Wspomagania Sorlandet), zaczynające od ustalenia listy osób, którym zależy na dziecku, mogą i zechcą zaangażować się w pomoc. Rodzice, ale też dziadkowie, sąsiedzi, przyjaciele. Z tego grona wybiera się grupę wsparcia, której członkowie spotykają się później regularnie, żeby omówić postępy dziecka, ustalić, jaka pomoc jest potrzebna. Delegowany do rodziny pracownik centrum pilotuje grupę, służy wsparciem i pomocą.


    To prosze jeszcze napisac, co się dzieje, kiedy okazuje się, że nie ma siatki przychylnych ludzi i że rodzina to np. samotna matka z dwójką dzieci bez żadnych bliskich. Może się okazac, że jedną z form pomocy jest odebranie jednego z dzieci. To, że u nas jest źle ne znaczy, że gdzie indziej jest wspaniale.
  • 2012-02-25 05:16 | strixy

    Re:Wyszarpać pomoc dla niepełnosprawnych dzieci

    Poza tym, w Norwegii nie ma czegoś takiego jak Sorlandet Resource Centre
  • 2012-02-25 05:24 | strixy

    Re:Wyszarpać pomoc dla niepełnosprawnych dzieci

    „rodzice wspólnie z lekarzem muszą zadbać o dostosowanie form leczenia tak, żeby nie narażać nauczyciela na dyskomfort”


    Paczcie państwo, a mi się zawsze wydawało, że jedynym dobrem, które nalezy mieć na uwadze podczas dobierania leczenia jest poprawa stanu pacjenta! No, no, jakaz byłam naiwna!

    Może jednak czas, żeby szkoły specjalne albo naprawdę zaczęły pełnić swoją funkcję albo zniknęły?
  • 2012-02-25 16:04 | Konrad

    Re:Wyszarpać pomoc dla niepełnosprawnych dzieci

    Popieram koko. Tekst bardzo dobry i bardzo trafny tytuł. Faktycznie jesteśmy wszyscy uszarpani.
  • 2012-02-25 19:14 | camel

    Re:Wyszarpać pomoc dla niepełnosprawnych dzieci

    A to <http://www.statped.no/> co jest? Czepiasz się dla samego czepiania, prawda?
  • 2012-02-26 18:38 | Mama

    Re:Wyszarpać pomoc dla niepełnosprawnych dzieci

    To wszystko prawda,artykuł świetny ,problem znany i opisywany wielokrotnie i....to by było na tyle. Skazani na samych siebie i niechęć ,często "bliskich " ludzi ,nie mamy szans na nic.O tym jak wspaniałe i dobre jest moje niepełnosprawne dziecko wiem tylko ja sama.To straszne ,że zapewniono nam "pseudo nauczanie "i "pseudo rehabilitację", za którą musimy być wdzięczni.
    Bardzo wiele zrobiliśmy z mężem dla naszego dziecka,ale mam świadomość jak dużo nie udało nam się zrobić ,a to boli.Czujemy się osamotnieni ,pozostawieni bez wsparcia,ale kogo to obchodzi?
    Jesteśmy pominięci w każdej dziedzinie życia -w środku Europy w ,XXI wieku.
    Nie mamy szans na skorzystanie z własnego życia w ułamku procenta.Żal.
  • 2012-02-27 09:41 | koko

    Re:Wyszarpać pomoc dla niepełnosprawnych dzieci

    Jeszcze jedna rzecz mnie zastanawia. Dlaczego gminy muszą pisać plany jak będą opiekować się bezdomnymi psami, a nie muszą rozliczać się z wydawania pieniędzy na niepełnosprawne dzieci. Wychodzi na to, że w tym całym naszym humanitaryzmie traktujemy niepełnosprawnych gorzej niż te bezdomne psy.
  • 2012-02-27 12:42 | oko

    Re:Wyszarpać pomoc dla niepełnosprawnych dzieci

    Czasem zastanawiam się co jeszcze powinien umieć rodzic niepełnosprawnego dziecka? Psycholog, logopeda, nauczyciel, rehabilitant, przewodnik, kolega, przyjaciel, instruktor.... czego jeszcze powinnam sie nauczyć?
    Masz rację.."czasem brakuje sił.."
  • 2012-03-19 16:14 | babcia Gosia

    Re:Wyszarpać pomoc dla niepełnosprawnych dzieci

    "Wyszarpać pomoc dla niepełnosprawnego dziecka" - trafniejszego tytułu chyba nie czytałam. Brutalne odrzucenie i obrzydliwy podział na zdrowy i INNY , bo nie ma szczęścia , urodził się chory . Motam się, czy chory jest obywatelem tego kraju, czy też nie? Czy chronią Jego tożsame przepisy prawa , czy jest "gatunkiem" innym ? Kto tworzy ten podział , kto wyznacza jakieś normy? Gdzie gwarantowana opieka wobec tych słabych ?
    Nikt nie zna swojego losu. Z dnia na dzień możesz zostać roślinką. Skok do wody, wypadek i jesteś w grupie INNYCH. KRZYK zrozpaczonych Rodziców, bliskich opisany na tysiącach blogów. Błaganie, żebranie o POMOC. Tylko dlaczego ten zmęczony bliski musi walczyć z całych sił o pomoc, dlaczego zwyczajnie nie może jej uzyskać od Państwa? I moje życie runęło z dnia na dzień, kiedy pod dach weszła choroba. Setki tysięcy długu, kredyty..żeby się leczyć, żeby żyć. Mam raka w remisji..wygrałam póki , co , bo leczyłam się prywatnie. Kiedy u mojego wnuka zdiagnozowano AUTYZM, zorientowałam się cóż to za tajemnica..pojęłam , że nasze życie od tego dnia będzie pasmem wyrzeczeń, ale damy radę..MUSIMY !!Praca po 16 godzin..nie szkodzi, dam radę.Dawałam dwa lata, kiedy koszty procesu leczenia przerosły moje, dzieci możliwości. Fundacja, Subkonto..i zbiórka środków. Busz rąk ku górze uniesionych o pomoc..Na subkoncie kwota niewielka. Trudno, damy radę. Napisałam książkę, jej zbyt ma zabezpieczyć dziecko w terapie..bagatela 5000 złotych miesięcznie wraz z lekami.Na blogu było też konto moich dzieci..i pozwano babcię z art. 56 kw, że śmie prowadzić publiczną zbiórkę bez zezwolenia.Przez dwa lata na to konto wpłynęła kwota 2000 złotych. Nie ważne, zbiórka publiczna prawem chroniona.Jak tu żyć - rodzi się pytanie, no jak..bo ja już "wymiękam" w gąszczu bzdurnych przepisów ..Nie wierzysz..zapraszam na swój blog, jak walczę o dziecko i co w zamian mam??
    http://pokochajciekubusia.pl/
  • 2012-10-09 13:24 | aniga

    Re:Wyszarpać pomoc dla niepełnosprawnych dzieci

    Akurat za lewe zaświadczenia lekarze wydający takowe powinni słono płacić. Grzywnę, wysoką. Albo tymczasowy zakaz wykonywania zawodu. By się może oduczyli.
  • 2013-04-15 21:56 | Ewa

    Re:Wyszarpać pomoc dla niepełnosprawnych dzieci

    Artykuł oddający w 100% jak wygląda życie rodziców dziecka niepełnosprawnego. Każdy grosz, każdą należącą się im pomoc muszą wyszarpać, wyprosić a niejednokrotnie wybłagać.
    Jakie jeszcze trudności spotykają chorych? Tu: http://www.likwidacja-barier.pl/
  • 2014-06-09 15:30 | dikomo

    Re:Wyszarpać pomoc dla niepełnosprawnych dzieci

    Powinno powstać więcej takich środków - http://www.revita.org.pl/wolne-miejsca# Dla tych rodzin to na prawdę ratunek. Nie jest łatwo poradzić sobie z osobami upośledzonymi umysłowo, sami wiemy o tym z własnego przypadku.
  • 2015-01-08 08:48 | aga

    Re:Wyszarpać pomoc dla niepełnosprawnych dzieci

    Niestety u nas też jest tak że pomoc jest zerowa ,najlepiej odebrać dzieci ,bo lepiej dać pieniądze rodzinie zastępczej, niż na przykład pomagać samotnej matce.A gdy pani z tak zwanego MOPS-u nie radzą sobie z papierami bo ich poprostu nie czytają to cierpią na tym dzieci ,a jak matka ma problemy finansowe spowodowane ich analfabetyzmem to trzeba rodzinie dać .kuratora.I wtedy zarabia pani z MOPS-u ,bo siedzi poł roku nad jedną sprawą ,zarabia kurator no i sady""
  • 2015-02-06 15:25 | wlodek

    Re:Wyszarpać pomoc dla niepełnosprawnych dzieci

    tutaj masz racje psycholog to tylko glupota jak sam sobie nie poradzisz to on Tobie nic nie pomoze zwykla sciema
  • 2018-04-22 21:20 | Obywatel-podatnik

    Pamagać niepełnosprawnym jak najbardziej tak - ale rozsądnie.

    Nic się nie mówi o tym, że ci rodzice dostają w związku z posiadaniem niepełnosprawnego dziecka ok. 2 tysięcy złotych miesięcznie. Pokazują jakieś 150 zł, a jest to tylko wycinek tego co dostają. Jestem za tym żeby niepełnosprawnym państwo pomagało, ale rozsądnie. Pomoc powinna być kierowana do tych, którzy jej rzeczywiście potrzebują, czyli tych, którzy sami nie mają możliwości się utrzymać. Ktoś relacjonował, że tam w Sejmie protestują m.in. osoby, które w rodzinie mają dochody rzędu 10 tysięcy złotych miesięcznie - rozumiem, że dlatego chcą dostawać pomoc bez kryterium dochodowego. Mnie nikt nie pomaga w utrzymywaniu mojego dziecka, a zarabiam mniej niż ci protestujący dzisiaj dostają od państwa - czyli m.in. z moich podatków. Pytam z jakiej racji? Dlaczego kładą spać na kamiennych posadzkach niepełnosprawne dzieci, narażając ich zdrowie? Niech jedna z drugą pani jak chce to sama naraża swoje zdrowie i leży na kamieniach, ale niepełnosprawnego dziecka nie wolno jej tak traktować. Tym powinien zająć się sąd rodzinny.

    Ci, co protestują w Sejmie to przecież te same osoby, które kilka lat temu protestowały jako „rodzice dzieci niepełnosprawnych” - tylko im te dzieci wyrosły z wieku dziecięcego i teraz przemianowali się na "rodziców osób niepełnosprawnych". Zastrzegają jednak, żeby dawać tylko rodzicom niepełnosprawnych, choć już dostają ponad 2 tysiące miesięcznie, a córkom osób niepełnosprawnych już nie. Rozumiem, że według nich opiekunowie starszych niepełnosprawnych ludzi się w ogóle nie liczą i niech się utrzymają za 520 zł miesięcznie – albo „zdychają” z głodu. Od iluś lat blokują próby wprowadzenia kompleksowych rozwiązań dotyczących pomocy wszystkim osobom niepełnosprawnym. Wystarczy posłuchać ich wypowiedzi, ich przywódczyni powiedziała jasno i wyraźnie, że inne grupy niepełnosprawnych ją nie interesują. Pytam jak długo jeszcze ta grupka stanowiąca ułamek osób niepełnosprawnych będzie terroryzowała kolejne rządy i całe środowisko osób niepełnosprawnych? Jak długo jeszcze będzie się liczyło tylko ich „dawać nam, a całą resztę niepełnosprawnych mamy gdzieś?”

    Czy np. opiekunowie dorosłych osób niepełnosprawnych, którzy dostają zaledwie 520 zł miesięcznie i którzy często naprawdę głodują to jakaś gorsza kategoria? Rząd powinien wprowadzić sprawiedliwe rozwiązania systemowe i nie ulegać szantażom znikomej grupki tylko dlatego, że blokują korytarz w Sejmie, a inni niepełnosprawni zachowują się w sposób odpowiedzialny i starają się wspólnie z władzami wypracować właśnie sprawiedliwe rozwiązania systemowe. Jednak grupa protestująca dzisiaj w Sejmie od lat swoimi protestami skutecznie blokuje zmiany, które z jednej strony zwiększyły by pomoc dla niepełnosprawnych, ale i z drugiej - uszczelniłyby taki system, a także uczyniły by go bardziej sprawiedliwym i racjonalnym.
  • 2018-05-18 19:14 | AOlsztynski

    Re:Wyszarpać pomoc dla niepełnosprawnych dzieci

    Niestety, taka sytuacja rodzin niepełnosprawnych nie jest od dzisiaj, lecz narastała przez ostatnią dekadę, a właściwie 28 lat!

    Do 2015 roku państwa polskiego na nic nie było stać, a poza tym miało - jako opcja liberalno-lewicowa - inne cele, nie "rozdawnictwo".

    Trzeba ufać, iż powoli te sprawy będą uporządkowane po myśli całego społeczeństwa w tym niepełnosprawnych i ich rodzin.