Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Polska szkoła źle uczy języków

(84)
Choć młodzi Polacy na potęgę wkuwają angielski, to gdy przychodzi co do czego, wielu boi się wykrztusić słowo. Dlaczego w polskiej szkole tak trudno nauczyć się rozmawiać w obcym języku?
  • 2012-08-29 18:38 | WaldK

    przedmioty scisle po angielsku

    gdyby tak troche wiecej myslacych politykow to moze by dopuscili wyklady dla studentow i uczniow w jezykach obcych, chocby tylko przedmiotow scislych, ale tak wielkie wymagania od nauczycieli nie moge sobie wyobrazic, a jest i tak ze nauczyciel uczy 2 lub nawet 3 przedmioty... i pracuje 40 godz tygodniowa, bo takie ma pensum, do tego spotkania z rodzicami, spotkania w gronie i dalsza nauka, sprawdzanie prac i kontakt z uczniem po godzinach, wszystko z tzw 'wlasnego czasu' bo jesli nie chce pracowac i zarabiac to zmieni go inny, tak jest w usa
  • 2012-08-30 16:25 | Agnieszka

    Re:Polska szkoła źle uczy języków

    Ten artykuł tylko potwierdza to, co sama jako matka od dawna wiedziałam. Cieszę się, że mieszkamy w dużym mieście i nie muszę swoich dzieci jeszcze dowozić kilkadziesiąt kilometrów do szkoły językowej. Uważam, że szkoły powinny albo zamiast lekcji posyłać dzieciaki do wykwalifikowanej placówki (tak jak działa np. basen w ramach w-f, niektóre uczelnie tak robią podpisując umowę ze szkołą językową) albo stosować te same metody co szkoły językowe – dokładne interview, jasno określone, różnorodne metody, bezwzględnie niezbyt liczne, dostosowane poziomowo grupy. Póki co najchętniej bym w ogóle wypisała swoje dzieci z angielskiego (strata czasu) i zostawiłabym im tylko Speak Up, do którego chodzą po szkole.
  • 2012-08-30 22:01 | camel

    Re:Polska szkoła źle uczy języków

    Polska szkoła cierpi na to samo, na co cierpi cały nasz kraj - uciekł z niej rozum, braknie tam 'common sense', każdy ma wszystko głęboko gdzieś. Nie da się tu nic więcej napisać. U Sempołowskiej w Wawie można się nauczyć francuskiego w rok-dwa. Ale to wyjątek. Wyjątek potwierdzający to, o czym piszę wcześniej.
  • 2012-08-31 10:29 | Perspektywa

    Re:Polska szkoła źle uczy języków

    Mysle, ze mamy o wiele powazniejszy problem: nawet, gdy mlodziez/studenci opanuja jakis jezyk w stopniu pozwalajacym na swobodna konwersacje, nie maja tak naprawde wiele do powiedzenia, nawet jesli robia doktoraty na stypendiach za granica.. To, co media i internet zrobily z mlodej generacji jest przerazajace. Wiele faktów w glowie ale brak umiejetnosci ich syntezy.

    Trudno, najwazniejsze, ze sie innych jezyków ucza, nawet na sile, bo nasz ojczysty jest w tym zglobalizowanym na modle anglosaska swiecie, delikatnie mówiac, dosc egzotyczny..
  • 2012-08-31 23:30 | Jer-11

    Re:Polska szkoła źle uczy języków

    ...i pracuje 40 godz tygodniowa, bo takie ma pensum, do tego spotkania z rodzicami, spotkania w gronie i dalsza nauka, sprawdzanie prac i kontakt z uczniem po godzinach, wszystko z tzw 'wlasnego czasu' bo jesli nie chce pracowac i zarabiac to zmieni go inny, tak jest w usa
    ```````````````````````````````````````````````````````````````````````````
    Nie, tak to w USA nie wyglada, panie bajarzu!

    P.S. Akurat znam szkoly w USA osobiscie
    (i w kilku roznych stanach)...
  • 2012-09-02 08:41 | bolec

    Re:Polska szkoła źle uczy języków

    "Polska szkoła cierpi na to samo, na co cierpi cały nasz kraj - uciekł z niej rozum"

    Zawsze lubiłem Twoje wpisy, ale to jest mocno ponadprzeciętne!
  • 2012-09-03 17:54 | ultrapiotr

    Re:Polska szkoła źle uczy języków

    Bez przesady z tym poziomem - w Anglii czy we Włoszech poziom znajomości języków obcych nie wydaje mi się wygórowany. W Szwecji nauka angielskiego ma długą tradycję, w porównaniu do której nasze 20 lat się umywa. Przykład Malty podobnie wydaje się chybiony ze względu na wielkość tego mikroskopijnego państwa jak i to, że ma 2 języki urzędowe i 2 dodatkowe (włoski, francuski). Naszym głównym problemem jest sposób działania systemu edukacji, brak nacisku na kreatywność, przygotowywanie młodzieży do zdawania testów, a nie do myślenia. I tu polecam świetną książkę Kena Robinsona "The element..." jak i jego wykład na TED: "School kills creativity":

    http://www.ted.com/talks/ken_robinson_says_schools_kill_creativity.html

    PZ.
  • 2012-09-12 04:55 | wladimirz

    W Polsce języka uczy się w szkole 2-3 godziny tygodniowo!!!

    Nauczyciele(wszyscy!) są zawaleni kosmiczną wręcz biurokracją i z niej wyłącznie(!!!) rozliczani.Na dodatek wielu to przekwalifikowani nauczyciele innych przedmiotów po podyplomówkach(głównie byli rusycyści), więc czego pani oczekuje???
  • 2012-09-12 06:49 | toefl

    Kłamstwo autorki

    już w pierwszym zdaniu :

    "Choć młodzi Polacy na potęgę wkuwają angielski... "

    Nie, młodzi nie wkuwają na potęgę .
    Takich wkuwających w szkole jest ok 30 % .
    Następne 30 % to zwykli lenie .
    A reszta to przygłupy i chuligany , którzy świadomie zakłócają lekcję i nauczyciel sporo czasu marnuje na takie uwagi jak : nie jemy , nie używamy tlf. kom. itp .

    I mimo wpisów uwag do zeszytów uwag albo do dziennika ( dyrektorzy tego bardzo nie lubią ) nie ma żadnej poprawy , ba !! żadnej reakcji ze strony wychowawców , dyrektora i rodziców .
    Trudno w hałasie dobrze uczyć się .
    No i patologia : przepuszczanie z klasy do klasy nieuka , który nie zdał nawet egzaminu poprawkowego . Rada pedagogiczna ma prawo , i często z tego prawa korzysta , promować do kolejnej klasy takiego lenia .
    No cóż , od lat oświatą zarządzają ludzie , którzy uczynili szkołę " przyjazną " dla ucznia . Takie są tego skutki .
  • 2012-09-12 07:12 | toefl

    Re:Polska szkoła źle uczy języków

    Wladimirz - pieprzysz !!
    Rusycyści , piszesz . hmmm a od ilu to lat rosyjski jeżyk jest w totalnym odwrocie a angielski zamiast niego ?
    Ci nauczyciele - rusycyści - są już dawno na emeryturze .
    Ale fakt , kiedyś był z tym problem .

    Problem z językami , ba !!! ze wszystkimi przedmiotami , jest taki, że część uczniów olewa naukę , ba !! rozmyślnie przeszkadza w klasie i wie , że przejdzie do następnej klasy , bo to szkole, nauczycielom na tym zależy i przepisy temu sprzyjają .
  • 2012-09-12 08:39 | wladimirz

    Rusycysta,który miał 20 lat temu 35 lat i się przekwalifikował nadal uczy i będzie to robił jeszcze 12 lat!!!

    A byli młodsi...;-) Poza tym to tylko przykład quasiprzygotowanych nauczycieli języków obcych po podyplomówkach...;-)
  • 2012-09-12 10:10 | toefl

    Re:Polska szkoła źle uczy języków

    Skoro ty nadal upierasz się przy swoim, to ja jeszcze raz powiem : pieprzysz .

    Nawet ci przekwalifikowani rusycyści , czy ci po podyplomówkach , jeśli pracują solidnie w np szkole podstawowej, to mają wystarczająco dużo wiedzy i umiejętności, żeby nauczyć . Trudno jednak nauczyć w klasie bez podziału na grupy . A tak dzieje się coraz częściej , bo kiedy liczba uczniów zmniejszy się poniżej 25 , to za podział na grupy płaci samorząd .
    Samorządy nie chcą płacić .
    No i na poziom wpływa sama motywacja uczniów i postawa rodziców .
    Jeżeli ok 30 % uczniów w klasie to chuligani albo niezdyscyplinowani a do tego mają patologicznych rodziców ( bardzo często to się łączy ) , to nawet i z doktoratem filolog nie nauczy .
    Bo wiedza w 80 % - wg mnie - zależy od pracy samego ucznia .
    To trzeba najpierw brać pod uwagę a potem wymyślać , szukać innych powodów niepowodzeń .

    Taak, masz rację, że część byłych nauczycieli rusycystów przekwalifikowała się i ich znajomość angielskiego nie jest wielka i wśród nich mogą też być i kiepscy nauczyciele i tacy , którzy olewają pracę .
    Ile procent jest takich nauczycieli , którzy łącznie posiadają te cechy ?
    2-5 % .
    A problem jest ogólnopolski .
    Są miejsca w kraju , gdzie i mgr po filologii nie mają pracy i w dużym mieście i w okolicy , bo w tym dużym mieście są cztery " fabryki " produkujące nauczycieli języków obcych .
  • 2012-09-12 11:06 | toefl

    Re:Polska szkoła źle uczy języków

    Do waldka .

    Ponieważ usunięto mój post , dość dosadnie twój pomysł oceniający więc napiszę inaczej .

    Trzeba nie znać życia i realiów na studiach , aby takie propozycje o wykładaniu przedmiotów na studiach w języku obcym, np angielskich .
    Poziom umiejętności językowych na studiach zwykle jest niski np na chemii Politechniki Śląskiej ( tak było w latach 70-tych i zapewne tak jest teraz )
    Dlatego taki pomysł jest po prostu głupi .
    Wykłady w języku obcym można prowadzić dla pewnego specjalnego toku studiów no i pewnej , dość liczne3j grupy , studentów .
    O ile jest wykładowca znający i przedmiot i język na tyle dobrze - rzadkość ale już nie tak unikalna .
  • 2012-09-12 12:53 | ja

    Komputer nauczy

    Teraz to można się uczyć z komputerem , gada , powtarza itd...najpierw trzeba słówek się nauczyć a potem całych zdań i wymowa jest najważniejsza a ją można szkolić w komputerze. Tylko że angielski jest niedobry bo ma wiele dialektów lokalnych raczej Globish jest polecany ;)
  • 2012-09-12 13:10 | madziara

    Re:Polska szkoła źle uczy języków

    cos w tym jest na rzeczy.. pracuje w Wielkiej Brytanii, przez jakis czas pracowala ze mna Polka ktora mnie bardzo zaskoczyla informacja ze angielskiego uczyla sie 10 lat, zdawala z niego mature... a czemu mnie zakoczyla? poniewaz nie mowila po angielsku (ok mozna sie bac popelnic blad) a takze nic nie rozumiala... ktos powie ze z akcentem (ja mieszkam w yorkshire-akcent tragedia) trzeba sie osluchac, z mowieniem tez mozna sie przelamac ale kontakt z nia stracilam po pol roku i jej umiejetnosci nadal byly na tym samym poziomie.. jak w takim razie sie zdaje mature w polsce?
  • 2012-09-12 14:40 | Emigrant

    Re:Polska szkoła źle uczy języków

    Uważam że polska szkoła z obecnym systemem i programem dydaktycznym jest daleko w tyle i nie rozwija się w żadnym sensownym kierunku. Nauczyciele biorą pieniądze za przerabianie bezzensownego podręcznika który jest nudny i nie ma odpowiedniej struktury. Jak wspomniano w artykule za dużo uwagi poswięca się gramatyce a za mało konwersacji. A przecież o komunikacje w języku chodzi najbardziej.

    Nie znam nikogo kto by powiedział że polska szkoła nauczyła go języka - prawda jest taka ze szkoła nigdy nie nauczy nikogo języka. Bo system jest do bani a klasy za duże i źle dobrane. Początkujący z zaawansowanymi - totalny bezsens.
    Szkoły nie mają dobrej metody na nauke, stosują system: wykuć i zdać, w nauce nie ma wogóle kreatywnosci.

    Gdybym był nauczycielem to pierwsze zajecia poswieciłbym na otwartą dyskusje z uczniami po co wogole uczą sią jązyka, dlaczego warto uczyć się języka, jaki jest indywidualny cel każdego ucznia. I co z tego będą mieli w życiu.

    Nauka języka, czegokolwiek zreszta, musi byc oparta o motywacje. Wogóle co jakiś czas, powiedzmy raz w miesiącu, nauczyciel powinien dyskutować z uczniami o motywacji i wytłumaczyć im jak sie motywować.

    Szkoły traktują uczniów jak debili i dyktuja im wszystko co popadnie, a powinni wlaśnie z uczniami dyskutować o metodach nauczania. Możliwość udziału i wpływu na program da im poczucie przynależności i bardziej ich zmotywuje do działania.

    Niejednokrotnie to własnie bardziej ambitny uczeń wyszuka w internecie nowe metody nauki, programy etc. Metody typu supermemo, anki, memrise, strony gdzie można rozmawiać z ludzmi którzy uczą sie tego samego języka z calego swiata, jak livemocha, choćby skype, to metody które rzeczywiscie dzialają i są o wiele skuteczniejsze od metod szkolnych.
    Nauczyciel w szkole powinien być po to żeby ukierunkować pracę ucznia i wytłumaczyć te rzeczy które uczeń nie rozumie w toku własnych działań.

    Lekcja powinna być przeznaczona na to żeby dyskutować, powinna być swoistym repetytorium tematycznym. Uczniowie rozmawiają z nauczycielem lub między sobą na dany temat a nie ładuja 100 przykładów znań z present simple albo passe compose do zeszytu prosto z tablicy.

    Ja osobiście mieszkam w UK i władam biegle 4 językami obcymi, uczę się kolejnego. Wszystkiego nauczyłem się na własną rękę i własną praca. Używałem metod i stron wspomnianych powyżej i nie mam problemu porozumieć się z kimkolwiek w danym języku. Bo juz na wstępie przelamałem barierę językową i zacząłem z ludzmi rozmawiać przez skype od pierwszego dnia nauki.

    Oglądając filmiki na youtube umieszczone przez poliglotow zrozumiałem po co warto to robić i jaką frajdę i satysfakcję można z tego czerpać. A przy okazji można na tym zarobić fajne pieniądze. Dzięki znajomości języków mam super pracę jako analityk finansowy a firma wysyła mnie służbowo po całej europie bo znam języki.

    Tego typu wskazówki powinny być na pożądku dziennym w szkołach. Nikt w szkole nie mówi ze języka trzeba się uczyć codziennie przynajmniej po 30 minut dziennie. Nikt nie mówi żeby się uczyć słów w zdaniach mających kontekst a nie osobno itd.

    Podsumujac: Polskie szkoły mają jeszcze bardzo dużo do zrobienia w kwestii nauczania, bo narazie to produkują masę teoretyków i twarde dyski zamiast muzgu a za mało praktyków którzy potrafią się odnaleźć w świecie i wykorzystać to co mają w głowie.


  • 2012-09-12 15:41 | toefl

    Re:Polska szkoła źle uczy języków

    Emigrant napisał :

    "Ja osobiście mieszkam w UK i władam biegle 4 językami obcymi,..."

    A masz jakieś certyfikaty z tych języków ?
    Bo tak sobie mówić " biegle " to każdy może powiedzieć .
    A poglądy masz bardzo odległe od życia polskiej szkoły .
    Tak jak Otylia Jędrzejczak , kiedy wchodzi do wody , to macha rękami , tak samo uczeń winień ryć , powtarzać słówka .
    Problem w tym , że im się nie chce .
  • 2012-09-12 16:50 | Emigrant

    Re:Polska szkoła źle uczy języków

    A mam certyfikaty z tych języków (ale tylko z 3 spośród 4, wszystkie na poziomie C1, do wczesniejszych poziomów nie przystepowałem a do C2 nie warto),krótko mówiąc są one wogóle niepotrzebne bo nikt na zachodzie nie sprawdza papierków tylko poprostu z tobą rozmawiają i juz.

    Certyfikaty zrobiłem tylko po to żeby siebie samego sprawdzić ale do niczego mi się w życiu jak na razie nie przydały. I lepszą ocenę dostałem od nativów rozmawiając z nimi.

    Widzisz, co do samych certyfikatów to jest kolejna "polska" bzdura która jest wymagana podczas rozmowy kwalifikacyjnej, a nie zawsze się przekłada na żywą znajomość języka. Ile ja już widziałem takich co mieli certyfikaty a ich poziom pozostawiał wiele do życzenia...

    Certyfikaty są niestety oparte o pewne sztywne zasady. Czy jeżeli ktoś zda powiedzmy C1 z angielskiego to można o nim powiedzieć że zna język dobrze? I tak i nie. Bo rzeczywiście ma solidną bazę, szczególnie gramatyczną ale jeżeli ta osoba nie miała kontaktu z żywym jezykiem poza polską to ten certyfikat się nie przekłada na umiejetności komunikacyjne.

    Co do szkoły to nie zgodze się z Toba bo taki system nauki nie nauczy niczego, a sam uczeń będzie zniechęcony na starcie. I to dlatego im się nie chce bo lekcje są nudne przez głupie wkuwanie jak to nazwałeś

    Języków można się uczyć z przyjemnością - trzeba tylko wiedzieć jak trafić do uczącego, a tego w szkołach nie ma.
  • 2012-09-12 18:50 | blue

    Re:Polska szkoła źle uczy języków

    W USA wiekszosc uczniow nie potrafi sie poslugiwac zadnym jezykiem obcym.
    Najczesciej dwa jezyki znaja uczniowie, jezeli - przykladowo - posluguja
    sie jezykiem hiszpanskim w domu, a angielskim w szkole.
  • 2012-09-12 18:58 | blue

    Re:Polska szkoła źle uczy języków

    "Nauka języka, czegokolwiek zreszta, musi byc oparta o motywacje. Wogóle co jakiś czas, powiedzmy raz w miesiącu, nauczyciel powinien dyskutować z uczniami o motywacji i wytłumaczyć im jak sie motywować."

    Problem w tym, ze spora czesc uczniow w polskich szkolach nie
    ma praktycznie zadnej motywacji do nauki i bardzo trudno
    jest tez "zaszczepic" w nich jakakolwiek motywacje!

  • 2012-09-12 19:38 | Janina Nowicka

    Uczył ślepy głuchego

    Czytam, czytam, by może wreszcie doczytać się, że nasze dzieci kiepsko mówią po angielsku, bo 1. Nauczyciele słabo znają angielski i 2. Nie umieją uczyć. Ale nie doczytałam się.
  • 2012-09-12 20:17 | chris

    Re:Polska szkoła źle uczy języków

    Zasada jest prosta - język angielski jest opanowany na wysokim poziomie w Skandynawii i w Holandii dlatego, że nie jest dla uczących się językiem obcym.
    Filmy i programy nadawane są w językach obcych z napisami, a uczący się, chcąc nie chcąc, ma z nimi codziennie kontakt przez kilka godzin. I skutki są jakie są.
  • 2012-09-12 21:32 | axiom1

    Re:Polska szkoła źle uczy języków

    Ciekawi mnie jak dyktator Donek T uczy sie angielskiego. W godzinach pracy na koszt podatnika. Jakie dostaje oceny.

    A obywatel ma dbac o siebie sam (po zaplaceniu podatkow) zeby 'nie byc dzieckiem'.
  • 2012-09-12 21:37 | anty

    Re:Polska szkoła źle uczy języków

    To czy latwo jest sie nauczyc obcego jezyka zalezy od wielu czynników.
    1. Na ile jezyk ojczysty rózni sie od uczonego jezyka obcego, tzn. podobienstwa i róznice. W przypadku jezyka angielskiego to niemalze w 100% róznice, wymowa, gramatyka, slownictwo, itp.
    2. Nie kazdy ma zdolnosci jezykowe i nawet jesli poswieca duzo czasu, efekt nie bedzie ten jakiego oczekuje.
    3. Trzeba naprawde chciec poswiecic duzo czasu na nauke jezyka obcego, liczy sie systematycznosc i konsekwencja i róznorodnosc czyli codziennie po troche a nie tylko dzien przed lekcja.
    4. Szkola ma pomóc ale lwia czesc nauki jezyka to wlasna praca.
    5. Mozna na wyzszych studiach uzywac podreczników w jezylu angielskim, niekoniecznie wyklady, tak robia np. w Szwecji.
    6. Zamiast lektora w wyswietlanych filmach w telewizji powinny byc napisy w jezyku polskim, to mimo wszystko pomaga w osluchaniu sie jezyka.
  • 2012-09-12 21:41 | toefl

    Re:Polska szkoła źle uczy języków

    Certyfikaty , hmm nie znam wszystkich ale egzamin typu CAE zdany na C to raczej nie wysoko a to tylko advanced .
    Toefl ibt na tym samym poziomie to jakieś 82 pkt a dawna punktacja dla Toefl paper-based to musi być powyżej 550 pkt. to też dopiero advanced .
    To może jakieś szczegóły co do języków i tych egzaminów i certyfikatów .
    Bo to jest dopiero dowód biegłości a nie własna opinia i dogadywanie się .
  • 2012-09-12 21:48 | toefl

    Re:Polska szkoła źle uczy języków

    Janina Nowicka napisała :

    "Czytam, czytam, by może wreszcie doczytać się, że nasze dzieci kiepsko mówią po angielsku, bo 1. Nauczyciele słabo znają angielski i 2. Nie umieją uczyć. Ale nie doczytałam się.

    A doczytałaś się , albo ci to przyszło do głowy, że twój synuś albo córuńcia nie chce się uczyć i na lekcji gada ... przez telefon ze swoim kochasiem albo kochanką .
    Nie wyjmuje książki na ławkę , bo mu się nie chce albo jej nie przynosi . A sprawdzałaś zeszyt i np prace domowe i jak pisze ?
    A byłaś na wywiadówce i rozmawiałaś z nauczycielem od angielskiego i zaglądałaś do zeszytu uwag ?
    Nie ?!
    To zrób to najpierw a potem narzekaj na nauczyciela .
    To twoje dziecko .
    Uczeń nie jest dzieckiem nauczyciela , żeby je bardziej kochał i dbał o nie niż rodzic .
  • 2012-09-12 22:57 | pawel m

    w artykule podany jest przykład nauki j,angielskiego w Szwecji

    .. i efektem tego fantastyczne wyniki.

    Cóż, nie zwraca się uwagi na to, iż Szwedzi posługują się językiem bliskoznacznym, często wystarczy mówić mniej płynnie j.Szwedzkim i jest ...Angielski.
    Mieszkałem kilka lat w tamtym rejonie, więc mogę coś na ten temat powiedzieć.
    To właśnie tam nauczyłem się mówić, konkretnie i bez "ściany milczenia" w j.angielskim.

    Szkoły językowe to wartościowa sprawa na przyszłość, jednak w zderzeniu z rzeczywistością - można nabawić się kompleksów.
    Języków obcy uczę się samodzielnie, z powodzeniem - innym też życzę tej wytrwałości.
  • 2012-09-13 06:53 | toefl

    Popatrzmy na kształt

    krzywej rozkładu wyników egzaminu gimnazjalnego z języka angielskiego , tegoroczne ale najlepiej z poprzednich lat .

    Taki zwykły kształt krzywej rozkładu - tzw krzywa Gaussa - ma kształt dzwona .

    Tak jest w przypadku innych egzaminów , z innych przedmiotów ale nie z języka angielskiego .
    Kształt tej krzywej , to kształt grzbietu wielbłąda dwugarbnego .
    Jak to interpretować ?

    Ano , pierwszy grzbiet , mniejszy , w okolicy najlepszych wyników to skutek korepetycji . Tak duża liczba uczy się na korepetycjach .

    Potem jest takie siodło , w okolicy przeciętnych wyników - to ci , którzy nie chodzą na korepetycje ale polegają tylko na nauce szkolnej .

    No i drugi , większy garb w okolicy słabych wyników - to ci , którzy nie uczą się , są mało zdolni , no i ich kontakt z językiem jest tylko w szkole .

    To oni ciągną ten poziom w dół. To oni przeszkadzają innym na lekcji w szybszej i skuteczniejszej nauce języka .
  • 2012-09-13 07:41 | Podsyeregowz

    Re:Polska szkoła źle uczy języków

    Moja rada na poprawę stanu znajomości języków obcych w Polsce.
    1. Znajomość którego języka zapewni ci wysoki poziom życia?
    2. Znajomością, którego języka zyskasz sobie przychylność nawet najwyższych władz w Polsce?
    3. Ze znajomością jakiego języka twoja zagraniczna kariera jest na 100% pewna?
    4. Biegła znajomość którego języka nie wzbudzi zazdrości u twego pracodawcy ?
    Odpowiedź jest tylko jedna.
    Łacina.
    Ucz się dziecko tego języka. To w Polsce przyszłość.
  • 2012-09-13 08:17 | kaesjot

    Re:Polska szkoła źle uczy języków

    1.Małe dziecko opanowuje język w stopniu pozwalajacym na komunikowanie się ( w miarę upływu lat coraz lepiej ) nie umiejąc czytać ani pisać, że o znajomości gramatyki nie wspomnę.
    2. Córka stwierdziła, że trzytygodniowy pobyt w Anglii więcej jej dał w opanowaniu języka niż kilkuletnia jego nauka w szkole.
    3. Po co marnować czas na bezskuteczne nauczanie DWÓCH obcych języków - lepiej poswięcić ten czas na skuteczniejszą naukę JEDNEGO.
  • 2012-09-13 08:35 | kaesjot

    Re:Polska szkoła źle uczy języków

    Spróbuj w szkole publicznej dokonać podziału na bardziej zdolnych i pracowitych oraz tych, którzy nie potrafią i/lub nie chcą się uczyć.
    U nas wiecej czasu poświęca się napracę z opóźninymi w rozwoju i posiadajacymi rózne dysfunkcje ( nauczanie indywidualne, zajecia korekcyjno - wyrównujące ) niż na pracę ze zdolnymi. Gdzie jeszcze funkcjonują jeszcze pozalekcyjne kółka zainteresowań.
    Chyba tylko tam, gdzie jeszcze uchowali się nauczyciele Judymowie, skłonni "za free" kosztem własnego czasu pracować ze zdolnymi. Nie ma w tym jednak żadnego systemu. Moze przesadzam - są jeszcze olimpiady przedmiotowe.
  • 2012-09-13 09:48 | Berg

    Re:Polska szkoła źle uczy języków

    Naszym największym problemem jest MOŻLIWOŚĆ rozmowy i osluchania! W Szwecji ogląda się telewizje bez lektora- są tylko napisy, poza tym spotyka się cudzoziemców i rozmawia z nimi(!) dużo częściej niż w Polsce. Plus oczywiście wycieczki zagraniczne. A nauczyciele szwedzcy obowiązkowo nauczaja dwóch przedmiotów- więc sielanki nie maja. Na pocieszenie dodam, ze Szwedzi tez borykają się z poziomem swojej edukacji- nie wszystkie przedmioty przyswajaja tak chętnie jak angielski.
  • 2012-09-13 12:40 | olala45

    Re:Polska szkoła źle uczy języków

    Uczylam w gimnazjum, przez miesiac i wydaje mi sie, ze wiem czemu w Polsce nie mozna nauczyc sie jezyka obcego w szkole. To kwestia podejscia dzieci i rodzicow. W ciagu tych 4 najdluzszych tygodni mojego zycia dowiedzialam sie od uczniow, ktorzy musieli uslyszec to wczesniej od rodzicow, ze 'tylko nieudacznicy ucza w szkole', i ze 'naprawde uczyc sie beda w szkole jezykowej, albo na korepetycjach', oraz 'nasza poprzednia pani caly czas plakala, a potem wszyscy dostalismy piatki'. Robili wiec wszystko by 'rozwalic' lekcje i nie dopuscic do nauki... Wyjatkiem byla jedna klasa, gdzie dzieci musialy byc lepiej wychowane, bo tam nie bylo wrzaskow, biegania itd., nawet jesli byly jakies problemy to byly chwilowe, typowo 'mlodziezowe wybryki', a 85-90% lekcji zawsze sie udawalo.
    Ktos mi pewnie zarzuci, ze nie umiem sobie radzic z mlodzieza, ale to nieprawda. Mozna sie naczytac i naszkolic o metodach trzymania uczniow w ryzach, ale jesli mlody czlowiek nigdy nie byl i nie jest dyscyplinowany przez rodzicow, to zadna z cudownych metod nie zadziala. Nie wspominajac o tym, ze nawet geniusz spanikuje, gdy 'uczen' nagle podpali zapalniczka firanki w klasie. Jesli ktos uwaza, ze taka sytuacja to wina nauczyciela, to jest to nieporozumienie.

    Pytanie: po co organizowac zajecia w szkole, jesli uwaza sie, ze i tak nic z nich nie wyniknie? Czy warto marnowac pieniadze publiczne na nauke, ktorej nie ma? A moze trzebaby wprowadzic oplaty dodatkowe za nauke jezykow w szkolach panstwowych, by wysilek nauczycieli zostal doceniony?
    (Wiem, ze wielu nauczycieli w koncu sobie odpuszcza i nie robia nic na lekcjach oprocz niedopuszczenia do spalenia szkoly, itd, i nie popieram takiego zachowania, ale trzeba zrozumiec, ze ludzie sa tylko ludzmi, maja swoje granice wytrzymalosci)
    Dodam jeszcze, ze nie jestem nieudacznikiem, a dobrym nauczycielem, uczylam w szkolach prywatnych, a moi uczniowie mnie wtedy szanowali, mieli dobre wyniki, bo ich rodzice placili grube pieniadze, i nie byla to szkola panstwowa, w ktorej 'nie mozna sie nauczyc jezyka, bo nauczyciele sa nieudacznikami' ;-)))
  • 2012-09-13 13:10 | lasi

    Re:Polska szkoła źle uczy języków

    Dość często się zdarza, że nauczyciele, którzy uczą w szkołach państwowych, dorabiają sobie pracując w szkołach językowych - więc to nie jest po prostu tak, że "gorszy" nauczyciel godzi się na niższą stawkę, a "lepszy" może pozwolić sobie na lepszą. To wybór pewnych warunków zatrudnienia, którego może nawet nie ma w mniejszych miejscowościach - a przecież nie o to chodzi, żebyśmy się wszyscy przeprowadzili do większych aglomeracji. Ostatnio chyba nawet łatwiej jest znaleźć pracę w szkole językowej niż taką etatową w szkole państwowej.

    Ludzie mają różne priorytety - praca na etacie w szkole ma wiele plusów (umowa o pracę, pensja przez cały rok, chorobowe, w razie czego - urlop macierzyński i wychowawczy); a w szkole językowej: stawka godzinowa niby wyższa, ale umowa albo o dzieło albo zlecenie, chyba że ktoś ma własną działalność (a nie wszyscy są tacy odważni, żeby działalność otworzyć), no i trzeba pamiętać, żeby oszczędzać na te miesiące, kiedy zajęć nie ma (dłuższe święta, ferie, wakacje), może to być też praca mniej przewidywalna - odwoływanie zajęć, zwłaszcza indywidualnych; rezygnacja z kursu przez firmy - wtedy odpadają całe grupy...

    Szkoły językowe chętnie zatrudniają nauczycieli z doświadczeniem, które nabyli w szkołach państwowych - szczególnie, jesli chodzi o nauczanie dzieci/młodzieży i przygotowanie uczniów do różnych egzaminów (np. maturalnych). To atut - tym bardziej, że ci nauczyciele są też często członkami komisji egzaminacyjnych, a więc powinni znać egzaminy "od podszewki". Oczywiście bez takiego doświadczenia też można dobrze przygotowac do egzaminów - wymagania są przecież powszechnie dostępne i znane.

    A skoro nauczyciele z podobnym przygotowaniem metodycznym uczą i tu i tam, to co powoduje różnice w wynikach? Ja bym stawiała na oszczędności: zbyt dużą liczbę uczniów w klasie i pomieszanie poziomów (tak jak pisze autor artykułu), brak środków na zakup dodatkowych materiałów do wykorzystania na zajęciach oprócz podręczników (czyli skromne biblioteczki dla językowców), problemy z dostępem do ksero (nie chodzi mi o to, żeby nielegalnie coś kserować, ale żeby mieć możliwość kserowania tych materiałów, które są przeznaczone do kserowania), jakieś małe gadżety przydatne do lekcji, że już nie wspomnę o inwestycjach typu tablica interaktywna. W szkołach językowych jest to mniejszy problem - bo nie da się powiedzieć, że go w ogóle nie ma, przecież pieniądze każdy liczy.

    Oprócz tego szkoły językowe z reguły dbają o dokształcanie metodyczne swoich lektorów, a w szkołach państwowych jest dobrze, jeśli dyrekcja zezwoli nauczycielom na uczestniczenie w kursach darmowych, które często są organizowane w godzinach ich pracy (ale to tylko w większych miastach).

    Oprócz tego wydaje mi się, że ludzie bardziej się przykładają do czegoś, za co płacą bezpośrednio z portfela/konta bankowego (a nie przez podatki) - ale to żadna reguła. Oczywiście w przypadku dzieci, nie chodzi mi o nie same, tylko o rodziców, którzy są bardziej zainteresowani tym, co dzieci robią na kursie prywatnym (albo szkoła prywatna potrafi lepiej ich poinformować).

    Sami uczniowie też nie są bez winy, i mowa tu o dorosłych. Niektórym się wydaje, że pomoże im samo zapisanie się, zakup podręcznika i chodzenie na zajęcia w kratkę. Ech, dużo by pisać...

  • 2012-09-13 14:21 | Glutek

    Re:Polska szkoła źle uczy języków

    Przecież to jest wiadomo od dawna, że szkoła uczy regułek a nie porozumiewania się.
    A możnaby zrobić w ten sposób:
    Na początek (dalsza część komentarza dostepna po wpłaceniu na konto autora datku w wysokości 2zł)
  • 2012-09-13 15:24 | scarlettklove

    Re:Polska szkoła źle uczy języków

    "Po co marnować czas na bezskuteczne nauczanie DWÓCH obcych języków" Osobiście muszę przyznać, że mam może nie żal, ale pewną dozę pretensji do moich wcześniejszych szkół i panującej w nich "hegemonii" języka niemieckiego - przez brak możliwości wyboru drugiego języka obcego spędziłam kilka lat tracąc czas, potencjał i chęci moje i nauczyciela, żeby teraz dokształcać się samodzielnie. Świetnie jest móc porozmawiać z ludźmi na całym świecie po angielsku, a jeszcze lepiej jest porozmawiać z ludźmi po hiszpańsku czy portugalsku wiedząc, że ma się prawdziwą ochotę uczyć języków obcych choćby i z Youtube.
  • 2012-09-13 17:10 | Janina Nowicka

    Uczył ślepy głuchego

    Na Waści pokrzykiwania odpowiada mój punkt nr 2. A, jeśli mam odpowiadać na pytania osobiście, to z powodu punktu 1 i 2 wymyśliłam dzieciom po podstawówce inny sposób nauczania i córka jest dziś w pełni dwujęzyczna, a synowie może nie są dwujęzyczni, ale córce ustępują niewiele.
  • 2012-09-13 19:20 | morane

    Re:Polska szkoła źle uczy języków

    A po co komu certyfikaty ? Ja akurat 4 języków biegle nie znam, natomiast angielski i owszem. Chodziłem do szkoły za granicą, nauczycielami byli Anglicy, Szkoci i Irlandczycy. W klasie nie miałem żadnego Polaka. Ale ciekawostką jest że gdy wróciłem do Polski ( z oceną A czyli bardzo dobry z Angielskiego na świadectwie ) przystąpiłem do egzaminu w Polskiej szkole ( była to tzw. Olimpiada ). Pierwsze zdumienie nastapiło, kiedy dostałem testy, bo tak karkołomnych konstrucji językowych nie widziałem jeszcze, drugie, mniejsze, kiedy się okazało że nie zdałem tego egzaminu. Okazuje się że wg Polskiego systemu edukacji człowiek który swobodnie posługuje się językiem, czytuje Szekspira w oryginale ( jedna z lektur w Angielskiej szkole ) i potrafi o tym napisać wypracowanie nie jest w stanie poprawnie napisać egzaminu w Polskim liceum.
    Moim zdaniem świadczy to źle o tymże liceum ( notabene w rankingach miesci się zazwyczaj w pierwszej piatce ).
    Zdawałem tam też maturę z angielskiego, na szczęście ustną, bo pewnie bym pisemnej też nie zdał. Był to jeden z niewielu kontaktów z panią uczącą angielskiego, ale odniosłem wrażenie, że jak się rozgadałem odpowiadając na pytanie to nie za bardzo rozumiała. Może przez mój akcent, który przyswoiłem sobie od nauczycieli Anglików.

    Zresztą nie wystarczy skończyć filologię żeby znać język. Spotkałem ostatnio na imprezie dwie nauczycielki angielskiego ze szkoły, chyba gimnazjum. Jak się dowiedziały że znam język próbowały rozmawiać po angielsku, ale wychodziło to koszmarnie. Jak przygotowały sobie zdanie do wypowiedzenia, to jeszcze jak cię mogę, tylko akcent okropny. Ale jak trzeba było na bieżąco rozmawiać to myliły im się słowa, szyk zdania itp.

    Niestety, polski system nauczania języka kładzie nacisk na kucie regułek gramatycznych i z tego rozlicza. A po paru latach nauki człowiek nie potrafi się dogadać, ale wie co to Present Perfect albo Past Tense. I jak mu się powie, żeby uzył tego czasu, to nawet użyje, tylko że zostawiony samemu sobie będzie się godzinę zastanawiał w jakim czasie cos powiedzieć, zamiast po prostu mówić.
  • 2012-09-13 19:27 | kaesjot

    Re:Polska szkoła źle uczy języków

    Jeśli ktoś chce i potrafi, niech się uczy dwóch, trzech a nawet czterech języków obcych. Ja piszę o nauczaniu powszechnym, obowiązkowym w szkole.
    Nie pomylę się chyba dużo, jeśli stwierdzę, że obecnie 80% uczniów opanuje JEDEN język obcy w stopniu co najwyżej dostatecznym, 15% - dobrym a 5% - bardzo dobrym. Uczenie tych 80% DRUGIEGO obcego języka jest pracą niemalże syzyfową czyli bezsensowną.
  • 2012-09-13 20:55 | Adam K

    Re:Polska szkoła źle uczy języków

    @olala45
    Dziękuję za ten wpis, w pełni popieram. Nareszcie ktoś, kto ma pojęcie o czym mówi! Wszystkie te mądre teorie to tylko kupa bełkotu w starciu z rzeczywistoścą szkolną, nastawieniem uczniów i absurdalnymi przepisami, o czym większość wypowiadających się nie ma zielonego pojęcia.
    Nauczyciel gimnazjum i lektor języka w prywatnej firmie.
  • 2012-09-13 22:08 | swonew

    Re:Polska szkoła źle uczy języków

    w Polsce nie uczy sie w szkole języka- zazwyczaj, uczy się akcentu( na bbc oglądałem program gdzie zapytano 40 osób z różnych części Londynu jak wymawiają jakieś słowo- 40 różnych akcentów to tylko Londyn a gdzie Leeds), dalej - baba na angielskim postawiła mi trzy jedynki za angielskie dymki w książce do angielskiego- straciłem szanse na czwórke na okres ,(sie ch... należało) po czym pokazała nam list od swojej koleżanki -angielki- strona a-4 17 błędów, my za 5 mieliśmy pałe, a przeszła samą siebie gdy nie zaliczyła mi testu bo co prawda wstawiłem dobry wyraz ale w naszej książce był inny równoznaczny i ten powinienem znać i to była jedna z lepszych nauczycielek ... jak mi sie tego angielskiego chciało uczyć
  • 2012-09-13 22:52 | bea

    Re:Polska szkoła źle uczy języków

    Dokładnie tak to wygląda. Uczyłam jakiś czas w szkołach językowych (pracę dostać tam bardzo łatwo i jest ona traktowana przez filologów jak fucha, a nie poważne zatrudnienie - umowy o dzieło, brak stabilizacji...) Później udało mi się zaczepić w szkole państwowej (w małym mieście i bez znajomości rzecz granicząca z cudem). Sądziłam,że uda mi się wykorzystać doświadczenie z kursów, miałam dużo materiałów, scenariuszy lekcji, wypróbowanych metod i ćwiczeń - oczywiście nic z tego, od razu spotkałam się z oporem i działaniami zmierzającymi do założenia mi kosza na głowę ;)Próbowałam się jakoś pokojowo porozumieć z dzieciakami i ich rodzicami - odpowiedzią zawsze było hasło:"w szkole i tak się nikt języka nie nauczy, trzeba się zapisać na prywatne kursy!" :)
  • 2012-09-13 23:01 | Jer-11

    Re:Polska szkoła źle uczy języków

    "Niestety, polski system nauczania języka kładzie nacisk na kucie regułek gramatycznych i z tego rozlicza. A po paru latach nauki człowiek nie potrafi się dogadać, ale wie co to Present Perfect albo Past Tense. I jak mu się powie, żeby uzył tego czasu, to nawet użyje, tylko że zostawiony samemu sobie będzie się godzinę zastanawiał w jakim czasie cos powiedzieć, zamiast po prostu mówić."

    ... i taka jest (przykra) rzeczywistosc nauki jezykow obcych w polskich szkolach!
  • 2012-09-14 06:35 | wladimirz

    W polskiej szkole króluje narzucony przez MEN formalizm - nauczyciele muszą się wykazać wpisami w dzienniku o realizacji programu, papierowymi planami i systemami, wystawionymi w dużej ilości(to ważne!) ocenami!!!

    W tej sytuacji samo uczenie i nauczenie jest zdecydowanie na dalszym planie!!!
    I to są skutki!!!;-)
  • 2012-09-14 07:29 | toefl

    Re:Polska szkoła źle uczy języków

    Hmm, i po co narzekać .
    Kiedy chcesz mieć prawo jazdy, to także musisz wykuć reguły , zasady ruchu na drodze a potem je umieć zastosować w praktyce .
    To samo i z językiem .
    Problem w tym , że jest sporo leniwych uczniów i mało zdolnych ( czasem ręce opadają jak od niego można czegoś więcej wymagać - byle się sam ubrał ) i oni nawet tych reguł nie umieją , bo się nie uczą .

    Trzeba przyjąć do wiadomości , że jest pewna grupa uczniów - chodząca do normalnej szkoły - którzy są ułomni umysłowo i niewiele od nich da się wycisnąć .
    Oni zajmują czas na normalnej lekcji , kosztem tych najzdolniejszych i najbardziej pracowitych - ci się nudzą .
  • 2012-09-14 09:02 | hyma

    > toefl

    czemu głupi? czemu w ogóle tak oceniać czyjeś stanowisko? "nie zgadzam się" nie wystarczy?
    pomysł wykładów w języku obcym jest świetny. zwłaszcza dla kierunków, gdzie korzystanie z języka obcego jest szczególnie ważne (choć w 2012 trudno mi sobie wyobrazić kierunek gdzie nie jest)
    A robi się to tak:
    Dziś szkoła wyższa określa program wykładów po nagielsku (dostosowany do możliwości kadry), które obowiązywać będzie za 2 lata. Przyszły student już dzisiaj wie, że jeśli będzie chciał znależć się na danym kierunku to musi się uczyć. Jeśli nie podoła, nie wybierze kierunku.
    Ci, którzy go jednak wybiorą podniosą z pewnością średni poziom, choćby swoją ambicją.
    A ty, toefl, się nie nauczysz języka, pójdziesz na studia o niższym poziomie i będziesz myślał, że wszyscy, którzy się z tobą nie zgadzają są głupi
  • 2012-09-14 11:49 | toefl

    Re:Polska szkoła źle uczy języków

    Do Hymny :
    Trzymaj się ziemi , bo uleciałaś w przestworza .
    Może są takie kierunki , gdzie można skompletować grupę wykładową i wykładać po angielsku . Może .

    Ale normalnie np chemia na Politechnice Śląskiej - takiej grupy się nie skompletuje .
    To po pierwsze .
    Po drugie skąd na to wziąć pieniądze .
    W moim mieście , dość dużym ,próbowałem zainteresować wykładaniem przedmiotu po angielsku - chemia - dodatkowo do normalnego kursu .
    Nie było chętnych . W bezpośrednich rozmowach okazało się, że uczniowie nie spełniali wymogów - znajomość angielskiego . No i miasto nie wyłożyło pieniędzy na takie fanaberie .
    Takie jest życie .
    Bajać to dla rozrywki , w chwili wolnej .
  • 2012-09-14 12:37 | olo

    Re:Polska szkoła źle uczy języków

    Jak można mówić o dobrym nauczaniu, skoro np. moje dziecko w III klasie gimnazjum po dwóch latach nauczania po 2 godziny tygodniowo (bardzo lubi język, bardzo dobre stosunkowo wyniki jak na szkołę, nawet jakieś tam sukcesy, teraz w III klasie ma mieć tylko 1 lekcję drugiego języka obcego. Jaki jest sens nauczania języka obcego w takim wymiarze? Przecież to nawet nie wystarczy d niezapomnienia tego, co się do tej pory nauczycieli, nie wspominając o tym, żeby skończyć pełen kurs gimnazjum. Co dalej w liceum przy kontynuacji tego języka, skoro program nie zostanie zrealizowany (dojdą d połowy podręcznika przewidzianego na III klasę?
  • 2012-09-14 14:57 | maciej

    Re:Polska szkoła źle uczy języków

    Pani Joanna Ciesla slusznie wybija ze wiekszosc Polakow mlodych i starych, choc "wkuwa" jezyk angielski latami, przez caly okres szkoly, to w sytuacji kiedy nalezy uzyc jezyka angielskiego czyja sie sparalizowani. Wynika to z wiele dziesiecioleci trwajacej izolacji oraz kompleksu nizszosci wobec tych co uzywaja jezyka angielskiego, najczesciej jako drugiego jezyka. Pan dyrektor szkoly proponuje by przywiesc i pokazac normalnego osobnika, ktorego jezykiem matki jest angielski, a z ktorym mlodziez nawiaze kontakt i przekona sie ze ON czy ONA sa tacy sami jak chlopcy i dziewczyny z peryferyjnej Polski i ze nie trzeba sie bac wypowiedziec sie w jezyku angielskim. Na kurs jezyka angielsksiego nie trzeba koniecznie jechac do Londynu, ktory jest zatloczony i ogromnie drogi, mozna pojechac do kazdego innego miejsca na swiecie gdzie panuje jezyk angielski. My mieszkamy na peryferiach wschoddniej Kanady, w malej miejscowosci gdzie jest t.zw. COMMUNITY COLLEGE, czyli szkola powyzej sredniej a ponizej universytetu. Do tej COMMUNITY COLLEGE przyjezdzaja mlodzi ludzie z Chin, Indii i innych Krajow Poludniowo-wschoddniej Azji by uczyc sie angielskiego. Nie sadze by bylo to za drogie dla wielu mlodych Polakow, ktorzy moga pojechac do UK, czyli t.zw. Anglii i beda miec naajlepsze szanse poszlifowac jezyk angielski. maciej
  • 2012-09-14 15:07 | Slonzok

    real life to inszo sprawa

    "...wystarczy mówić mniej płynnie j.Szwedzkim i jest ...Angielski."

    Padosz ? Ja, ja, gynau - i skulitygo wszyskie Poloki tak richtig
    swietnie & fluently rosprawiajom po czesku,rusku,slowacku, pra. D

    Fajnie rzondzisz Synek, ale niy sztimuje, ano.


    pyrsk,pzdr Slonzok DD



    Ostatnio kolega-"TIRowiec" (jezdzacy po calej Europie) byl w Czechach (czesc jest nawet (czescia)G.Slaska) i tam w firmie spedycyjno-logistycznej nie potrafil sie, w nocy, dogadac ze strózem. Najpierw po polsku "szukal" sekretarki (szukac to cos w rodzaju ang."fuck"), a potem nadawal caly cos o "Austrii, Österreich, nie Australii" (po czesku to cos w rodzaju "Rakoczany", nie pamietam teraz dokladnie). Na koniec przeszedl z jezyka polskiego na jezyk slaski - i poszlo troche lepiej, nie tylko z powodów stricte lingwistycznych, ale tez, ze tak powiem, kulturowo-dzwiekowo-mentalnosciowych. DDD
  • 2012-09-15 18:20 | toefl

    Zrzędy narzekają

    a przecież taka jest prawidłowość:

    dwie lekcje na tydzień a i czasem , wcale nie rzadko , coś wypadnie .
    Pani chora , jej dziecko chore , próba akademii , pani ( bo rzadko pan ) wyjechała na szkolenie itp .

    Wyobraźmy sobie gotowanie wody na herbatę w czajniku .
    Litr wody grzeje się w elektrycznym czajniku ... ok 4 minuty .
    Ale rozłóżmy ten okres 4 minut na kilka podokresów półminutowych - będzie ich osiem .
    No włączamy wodę - grzeje się pół minuty i wyłączamy na godzinę . Po godzinie znowu włączamy na pół minuty i znowu przerwa . I tak całe 4 minuty .
    Czy po tym okresie będziemy mieli wodę zagotowaną czy raptem letnią ?

    i tak jest z nauką angielskiego . Ledwo 45 minut ( o ile solidnie wykorzystane przez uczniów ) i potem dwa dni przerwy albo więcej , potem znowu 45 minut i przerwa . No i tak jak z wodą : bardzo mierne wyniki .
    Bo działa coś przeciwko - zapominanie , wychodzenie z formy . Taak , tak samo jak w sporcie . Nie ćwiczysz , to wychodzisz z formy , tracisz formę .

    Ale taki jest system w państwowej szkole .
    Czego się po nim spodziewać ?
  • 2012-09-18 20:56 | cji

    Re:Polska szkoła źle uczy języków

    Pewnie tego nie przeczytasz, moze nawet nie przejdzie moderacji, ale toefl - mam Cie dosc. Nie mam twardych danych, dokladnie tak jak Ty ich nie masz - skad mialyby sie wziac? - ale dysponuje anegdotami, z wlasnej edukacji. Prosze bardzo: mialem lacznie 5 nauczycielek jezyka angielskiego przez cala moja edukacje, od podstawowki po liceum. Tylko jedna z nich znala jezyk na tyle dobrze, zeby swobodnie sie w nim porozumiewac... ZE MNA, czyli dzieciakiem, ktory akurat mial to szczescie, ze od 2giej klasy podstawowki uczeszczal na intensywne kursy jezykowe. Zadna nie umiala zainteresowac uczniow nauka jezyka.

    I prosze bardzo, uogolniam: 80% nauczycieli nie zna przedmiotu, ktorego uczy; 100% nauczycieli jest kiepskimi pedagogami.

    Fajne? Nie? To sam przestan to robic i zrozum, ze a) nie masz danych; b) wyglaszanie ostrych sadow w obliczu pkt. a to zwykly narcyzm, egocentryzm, zeby nie powiedziec: glupota.
  • 2012-09-25 00:54 | Obserwator

    Re:Polska szkoła źle uczy języków

    A po co komu "Certificate" - corka moja biegle posluguje sie angieskim, francuskim i polskim, robi dobre postepy e hiszpanskim i zadnego papierka na to nie posiada.
  • 2012-09-25 22:45 | Anna

    Re:Polska szkoła źle uczy języków

    W Skandynawii WSZYSCY mówią perfekcyjnie po angielsku....dlaczego? Bo NIGDY Żaden program, film anglojęzyczny NIE MIAŁ LEKTORA!!! Mieszkańcy mają perfekcyjną wymowę i akcent ze.... słuchu!, i jest to coś absolutnie oczywistego w tych krajach. U nas, infantylizm w kwestii tłumaczenia jest tak powszechny, ze aż boli...
  • 2012-10-28 14:42 | Stella

    Re:Polska szkoła źle uczy języków

    to chyba kwestia ogólnie szkoły polskiej. ja cały czas w liceum słyszałam, że mamy mało godzin i nie ma czasu na naukę języka. i co? i okazuje się, że ze teraz bedą w speak up poświecam tyle samo czasu na naukę, a przecież mam jeszcze studia i prace. a efekty jakoś sa. wiec chyba ogole szkoła w polsce ma od początku podejście, "że się nie da"
  • 2012-11-09 20:08 | tomasz

    Re:Polska szkoła źle uczy języków

    zgadzam się z panią pani agnieszko, tez poslalam swoje dzieci do su, poziom w szkole to paranoja, teraz widze znaczna poprawe
  • 2012-11-20 17:44 | jadwiga

    Re:Polska szkoła źle uczy języków

    Norwegom i chociażby Szwedzom łatwiej jest nauczyć się angielskiego. wynika to z faktu, że ich rodzimy język należy do tej samej grupy języków, co angielski(germańskiej). coś jak dla nas uczenie się słoweńskiego.
  • 2012-12-03 14:55 | sasha

    Re:Polska szkoła źle uczy języków

    wiesz stella, mam wrażenie, że w su (do której również swego czasu uczęszczałam) są po pierwsze bardziej zaangażowani nauczyciele, bo wiadomo że jak uczeń płaci to rzeczywiście chce się nauczyć, nauczycielowi jest wtedy łatwiej, kiedy ma grupę zmotywowanych ludzi. poza tym tam są nativi, o których w polsce możesz tylko pomarzyć.
  • 2013-01-27 14:23 | niki

    Re:Polska szkoła źle uczy języków

    Ja chodzę do gimnazjum na rozszerzony niemiecki i chociaż w podstawówce miałam 6 i chodziłam na konkursy itd... to teraz niby nadal chodzę na konkursy ale jak patrzę na moją panią to mi się wszystkiego odechciewa. Siedzi i 10 min sprawdza obecność przy 8 osobowej grupie. I jak już zacznie uczyć to co robi? Karze przepisać parę słówek typu mama,tata i to wszystko. To jak ja mam potem napisać te testy gimnazjalne? A jest pani inna od niemieckiego tylko rok na zastępstwie i nie do poznania- mówi całe lekcje po niemiecku, prowadzi koło pomocy dla uczniów. Czemu ona mnie nie uczy? Bo tamta ma układy
  • 2013-01-28 21:10 | lidka78

    Re:Polska szkoła źle uczy języków

    Dlatego własnie najlepiej w takiej sytuacji zapisac sie do szkoły jezykowej w której nie ma polskich lektorów. Ja miałam to szczęscie ze znalazłam własnie taką szkołę w Złotych Tarasach www.academyofnewyork.com
    Amerykańscy lektorzy, fajny sposób nauczania, dobra atmosfera. Jestem jak najbardziej na tak.
  • 2013-03-21 18:04 | niki

    Re:Polska szkoła źle uczy języków

    no tak, ale u mnie w mieście nie ma żadnych takich szkół. No i zostaje mi tylko znosić taką panią,która tylko myśli co tu koleżance na przerwie o innych uczniach poplotkować
  • 2013-03-21 19:14 | patrycka22

    Re:Polska szkoła źle uczy języków

    Takie szkoły własnie są najlepsze ponieważ w nich mozna uczyć sie dobrze- dzięki lektorom , poznawać akcent. Takie szkoły sa tez wielkim plusem jesli chodzi o prowadzenie zajęć tylko w języku angielskim.
  • 2013-08-18 16:11 | amina123

    Re:Polska szkoła źle uczy języków

    Witam.Jestem za tym by uczyć się samodzielnie. Nd z kursów on line powiedzmy z tego http://www.xn--szkoa-step-d0b.pl/
  • 2013-12-08 20:09 | aga

    Re:Polska szkoła źle uczy języków

    a co po takim kursie biznesowym lub specjalistycznym bede miec. jakis wazny papier ktory pozwoli mi np. uczyc?
  • 2014-08-07 12:06 | s.nowacki1988

    Re:Polska szkoła źle uczy języków

    Wg mnie polskie niektóre szkoły językowe prowadzone są na bardzo wysokim poziomie. Firmy, które zakładają takie szkoły dbają o swój wizerunek. Jeżeli miałbym polecić coś z polskich szkół językowych bardzo fajny program ma British School w Warszawie i w całej Polsce. Niestety trzeba płacić, ale takie inwestycje zawsze się zwracają z nawiązką.

    http://www.bs-ict.pl
  • 2014-09-12 19:00 | marcin.henel

    Re:Polska szkoła źle uczy języków


    Sam pracuję w szkole językowej i najlepiej widzę co potrafią uczniowie, a raczej czego nie potrafią. Zajęcia w grupach ok 30 osób polegają zwykle na pisaniu i czytaniu, a więc lekcje języków niewiele różnią się od wszystkich innych lekcji, a akurat języka trzeba uczyć inaczej. Nic dziwnego, że później nie potrafią rozmawiać po angielsku, a to przecież znacznie ważniejsze niż pisanie i czytanie. Mnie może to jednak tylko cieszyć, bo dzięki temu mamy tylu klientów w naszej szkole angielskiego przez skype :)
  • 2014-10-19 18:19 | Krzysiek

    Re:Polska szkoła źle uczy języków

    Nie zgodzę się z tym że wszystkie szkoły źle uczą. Wszystko zależne jest od metody nauczania.Ja np uczyłem się metodą Callana i bardzo polecam. Więcej o tej metodzie można przeczytać tutaj: http://gbenglish.pl/metoda-callana
  • 2014-10-19 22:06 | geo

    Re:Polska szkoła źle uczy języków

    1. Ludzie nie mówiący angielskim są zmuszani do wierzenia, że perfekcyjne opanowanie angielskiego jest możliwe. Oszustwo. Ta możliwość ogranicza się do ułamka ludzi mówiących językami germańskimi oraz do tych, którzy mogą pozwolić sobie na studiowanie na angielskim uniwersytecie przez cztery do pięciu lat. Nawet tak wiele nauki nie usuwa ich nierówności w stosunku do rodzimych użytkowników języka angielskiego.

    2. Ludziom każe się wierzyć, że mogą osiągnąć perfekcję w angielskim poprzez naukę w szkole. Duża większość nastolatków wyobraża sobie, że po skończeniu kursów angielskiego będą go znali dobrze. Oszustwo. Badania wykonane w Hanowerze na grupie 3700 studentów uczących się angielskiego od siedmiu do dziesięciu lat pokazały, że jedynie jeden procent z nich można było umieścić w kategorii "bardzo dobra znajomość", a tylko cztery procent w kategorii "dobra znajomość". Badanie to również pokazało, że większość młodych ludzi miała duże iluzje na temat swojego poziomu. Trzydzieści cztery procent oceniło się na "bardzo dobry", a czterdzieści pięć procent na "dobry". Samooszukiwanie się. Obiektywność, szczególnie w stosunku do własnej osoby, jest zawsze trudna. Niestety, to samooszukiwanie się działa przeciw demokracji, ponieważ wzmacnia ono inne oszustwa.

    3. Ludziom mówi się, że po nauczeniu się angielskiego będą mogli porozumieć się z całym światem. Oszustwo. W Europie ponad dziewięćdziesiąt procent populacji z kontynentu nie potrafi zrozumieć prostej próbki codziennego angielskiego. Spróbujcie rozmawiać z kimś na ulicy w Polsce lub we Francji. Zdacie sobie sprawę, że oszukano was co do powszechności angielskiego.

    4. Chce się, abyście uwierzyli, że dominacja angielskiego jako jedynego języka światowego jest definitywna i zrządzona przez los, a absurdem jest proponowanie zmiany w tym systemie, nawet po względnie długim okresie przejściowym. Historia uczy nas, że takie osądy mają większą szansę zawieść niż się spełnić. Nikt nie wie, co jest za rogiem. Przedstawianie przypuszczenia jako faktu jest aktem oszustwa.

    5. Oszukuje się ludzi przez ukrywanie tego, jak wymowa angielska sprawia, iż jest to zupełnie inny język, trudniejszy do mówienia niż większość języków dla większości ludzi. Unika się mówienia, że duża liczba samogłosek (24) oraz obecność dźwięku th, który nie istnieje w językach osiemdziesięciu dwóch procent Europejczyków, są ciągłym źródłem nieporozumień oraz powodują zwiększone ryzyko ośmieszenia. Spostrzeżenie i odtworzenie różnic pomiędzy fourteen, forty, thirteen i thirty lub pomiędzy soaks, socks, sucks, sacks, sex, six, seeks itd. jest niemożliwe dla większości mieszkańców naszej planety.

    6. W porównaniu z innymi językami angielski wymaga zdwojonego wysiłku przy zapamiętywaniu jego słownictwa, lecz tego się nigdy nie podkreśla. Oszustwo. W prawie wszystkich językach istnieje pewne połączenie formy wyrazów przedstawiających pokrewne pojęcia: we francuskim lunaire jest utworzone z lune; dentiste z dent, désarmement z arme. W angielskim w każdym przypadku należy wyuczyć się dwóch różnych słów: moon / lunar, tooth / dentist, weapon / disarmament. Dodatkowo nie ma się faktycznie opanowanego angielskiego, jeśli nie zna się tysięcy synonimów takich jak buy / purchase, read / peruse, freedom / liberty, threat / menace, itd. Znacząca większość języków radzi sobie znakomicie bez takiego przerośniętego słownictwa.

    7. Zakłada się z góry, że angielski jest normalnym językiem, tak samo precyzyjnym jak inne. Oszustwo. Jest o wiele mniej precyzyjny, ponieważ brakuje mu znaczników gramatycznych, a jego przestrzenie semantyczne są często zbyt szerokie. Oto kilka przykładów:

    a) Develop an industry może oznaczać “założyć przemysł”, “utworzyć przemysł tam, gdzie go jeszcze nie było” jak również “rozwinąć, rozszerzyć już istniejący przemysł.”

    b) Bush warned against attacking Iran może znaczyć zarówno “Bush ostrzegał przed pomysłem zaatakowania Iranu” jak i “Busha ostrzegano przed pomysłem zaatakowania Iranu.”

    c) Znana mi tłumaczka rozpoczęła tłumaczenie zdania Iraqis today have no power jako “Irakijczycy nie mają siły politycznej, siły decyzji”, a dopiero po kilku minutach z tego, co mówiono dalej, zorientowała się, że powinna była powiedzieć “Dzisiaj jest dzień bez prądu elektrycznego w Iraku”.

    d) Termin English teacher może odnosić się zarówno do angielskiego nauczyciela uczącego matematyki jak i do węgierskiego nauczyciela uczącego języka angielskiego.

    Mógłbym podać niezliczone przykłady, lecz te prawdopodobnie wystarczą. Pracuję z wieloma językami, lecz żaden z nich nie jest tak dwuznaczny jak angielski. Jest to poważne niedociągnięcie dla dziedzin prawnych i naukowych.

    8. Mówi się, że esperanto to hobby, amatorski projekt, utopijna fantazja, która nigdy nie będzie działać. Oszustwo. Gdy porówna się w praktyce z innymi środkami międzynarodowej komunikacji – z angielskim na wysokim poziomie, z łamaną angielszczyzną, z tłumaczeniami na żywo, z gestykulacją lub jąkaniem się w ledwo co opanowanym języku, itd. – okaże się ono dużo lepsze, chociaż nie wymaga nawet groszowych inwestycji w komunikacji językowej oraz wymaga o wiele mniej wysiłku: przy tym samym wieku oraz liczbie godzin tygodniowo, sześć miesięcy nauki esperanto daje poziom komunikacyjny, którego uczeń nie osiąga nawet po sześciu latach nauki innego języka, łącznie z angielskim. Esperanto jest bardziej ekonomiczne od wszystkich pozostałych systemów (zobacz na artykuł Komunikacja językowa – studium porównawcze w terenie).

    9. Ludziom każe się wierzyć, że angielski jest jedyną możliwą odpowiedzią na wyzwanie prezentowane przez różnorodność językową, a wymagane przez nie koszty są nieistotne i nie do zmniejszenia. Oszustwo. Koszty zmalałyby znacznie, zarówno w nauczaniu jak i stosunkach międzynarodowych, gdyby esperanto zastąpiło język angielski. Ekonomista Francois Grin wyliczył, że gdyby Europa przyjęła esperanto, to każdego roku zaoszczędziłaby 25 miliardów euro (tj. roczna oszczędność 35 miliardów dolarów).

    10. Społeczeństwu każe się również wierzyć, że wirtualny monopol angielskiego w nauczaniu języków nie ma stron ujemnych. Oszustwo. Jego zastąpienie przez esperanto, język przyswajany o niebo szybciej, uwolniłoby setki godzin, które można by przeznaczyć na naukę innych języków. To wprowadziłoby prawdziwe zróżnicowanie do nauczania języków. Szkoły w ten sposób odzwierciedlałyby różnorodność kulturową, gdy obecnie muszą wystawiać młode umysły jedynie na jedną kulturę, która w rzeczywistości przedstawiana jest, zawsze w podtekście, z prostego powodu braku konkurencji, jako przewyższająca wszystkie inne.

    W skrócie, organizacja językowa Europy oraz w rzeczywistości całego świata jest oparta na imponującej liczbie oszustw, które są powtarzane z przemowy na przemowę, z artykułu na artykuł, bez względu na to, czy szerzenie nieprawdy jest dokonywane świadomie lub czy – co występuje prawdopodobnie najczęściej – ludzie po prostu powtarzają to, co z przesądem mówią inni, bez zatroszczenia się o sprawdzenie tych faktów lub myślenia o konsekwencjach swojego zachowania.
  • 2014-10-21 10:26 | Ekonom

    Re:Polska szkoła źle uczy języków

    Masz geo racje, ale zamiast sztucznego jednak esperanto proponowałbym, dla Europy przynajmniej, jako lingua franca hiszpański (kastylijski) albo włoski. Powód: praktycznie nikt z Europejczyków nie ma nic przeciwko Włochom, a przeciwko hiszpańskiemu najbardziej głosowali by Portugalczycy, którzy przecież, w swej ogromnej większości, doskonale potrafią się po hiszpańsku porozumieć…
    Szalom!
  • 2014-10-21 17:48 | Ekonom

    Re:Polska szkoła źle uczy języków

    Racja! Polska szkoła nie uczy obcych języków, a tylko ich gramatykę...
  • 2015-03-28 15:17 | klapek

    Re:Polska szkoła źle uczy języków

    coś w tym jest, jak ja chodziłam do szkoły też się za dobrze tego języka nie nauczyłam. I tak chodziłam na jakieś dodatkowe lekcje. Nie mówiąc o tym, że na studiach to jest w ogóle masakra. A jak zaczęłam pracę to potrzebowałam specjalistycznego języka więc się z Glossą wybrałam na kurs za graniczny i śmiało z własnych doświadczeń mogę powiedzieć, że lepiej szukać na własną rękę miejsc, gdzie można się nauczyć języka.
  • 2015-04-09 16:08 | mirko

    Re:Polska szkoła źle uczy języków

    Żadna mi to nowość, miałem rozszerzony angielski w liceum, na studiach a poziom był żenujący, jak trafiła mi się okazja wyjazdu do Stanów to nie potrafiłem sklecić kilku zdań choć niby powinienem mieć opanowany ten język dosyć dobrze po tych 12tu latach nauki, dopiero po kursie w speak upie zdecydowałem się na wyjazd i to była dobra decyzja bo zaraz po przylocie miałem problem z bagażem, gdybym nie znał języka to chyba bym się z tym bagażem pożegnał (egzamin na wizę był banalny).
  • 2015-04-29 15:06 | Kika

    Re:Polska szkoła źle uczy języków

    Śmieszą mnie teksty oburzonych nauczycieli angielskiego którzy mówią że bez gramatyki człowiek nie skleci poprawnie nawet zdania o np Która jest godzina itp przepraszam a nie ma gotowych zwrotów poprawnie gramatycznych na których można się uczyć przez powtarzanie.Właśnie to co zabija w naszym kraju język to gramatyka ,ludzie nigdy nie będą poprawnie mówić tylko ciągle zastanawiać się nad regułami ,końcówkami ,kolumnami i będą raczej dukać niż mówić podświadomie.Właśnie tacy którzy uczą się tylko gramatyki dukają o dziwo bardziej po murzyńsku.Jedna pani zakłada że jakby nie nauczyła małego Jasia w polskim odmiany czasownika i innych rzeczy to nie będzie on wstanie powiedzieć najprostszych zdań.To paranoja niektóre dzieci już po roku znają język ojczysty a nie wiedzą co to gramatyka.Jej zasady poznają jak już władają tym językiem i to jest prawidłowa kolejność niezwykle trudno uczy się gramatyki obcego języka nie umiejąc w nim mówić i nie rozumiejąc go.Te szkolne testy gramatyczne to takie łamigłowki które niektórzy potrafią już pamięciowo rozwiązywać a tak naprawdę nie potrafią mówić nie rozumieją ale mają 5 i to niby ma być osoba która zna język.Ze sto razy wałkuje się kolejny czas zaprzeszły a tym czasem uczniowie nie mają wyuczonego w praktyce podstawowego teraż, przeszłego .Po co komu rególka kiedy dany czas ma być stosowany wykuty na blachę jak powinien wiedzieć spontanicznie kiedy go zastosowac jak znajdzie się w danej sytuacji.Bo jak sie w niej znajdzie to nie będzie grzebał w głowie a to taka sytuacja że jedna czynnosć przeszła nastepuje po drugiej przeszłej hmm muszę użyć... Widaćże to nie prowadzi do niczego.Ludzie którzy wracają z zagranicy coraz bardziej o tym mówią ze to zły system bo tam czlowieka uczy się przede wszystkim praktyki ,poprawnosc gramatyczna wchodzi przy okazji mówienia poprawnymi zdaniami,uczą sie na podanych zwrotach,szkoda ze nie chcemy skorzystać z tej mądrosci.Czy potrzebna nam znajomość obcej gramatyki zamiast języka .Czy za granicą uczą się polskiej gramatyki zamiast polskiego?
  • 2015-05-29 20:52 | janni

    Re:Polska szkoła źle uczy języków

    Uczyłam się wiele lat angielskiego, w podstawówce, liceum na studiach i jak musiałam zdać egzamin żeby wyjechać za granicę do pracy wakacyjnej wypadłam kiepsko, a niby tyle lat nauki, poszłam do speak upa, w rok podciągnęłam język i udało mi się pojechać do Stanów do pracy :), dużo więcej się nauczyłam w ten rok niż przez 12 lat szkół.
  • 2015-06-20 16:48 | malek

    Re:Polska szkoła źle uczy języków

    to prawda. Najlepszym przykładem jest poziom nauki angielskiego w polskiej szkole. Gdybym bazował tylko na tym czego mnie uczyli w szkole publicznej i nie zapisałbym się na zajęcia do empik school to idę o zakład że moj poziom angielskiego byłby grupo poniżej komunikatywnego.
  • 2015-06-20 16:48 | malek

    Re:Polska szkoła źle uczy języków

    to prawda. Najlepszym przykładem jest poziom nauki angielskiego w polskiej szkole. Gdybym bazował tylko na tym czego mnie uczyli w szkole publicznej i nie zapisałbym się na zajęcia do empik school to idę o zakład że moj poziom angielskiego byłby grupo poniżej komunikatywnego.
  • 2015-06-24 10:33 | superta

    Re:Polska szkoła źle uczy języków

    Ja mam takie podręczniki w liceum, poziom Intermediate http://www.taniaksiazka.pl/seria/matura-prime-time
    Czy one wystarczą bym zdała maturę czy potrzebne będą kursy dodatkowe?
  • 2015-06-24 10:34 | nati

    Re:Polska szkoła źle uczy języków

    Ja mam takie podręczniki w liceum, poziom Intermediate http://www.taniaksiazka.pl/seria/matura-prime-time
    Czy one wystarczą bym zdała maturę czy potrzebne będą kursy dodatkowe?
  • 2015-06-29 21:57 | julka21

    Re:Polska szkoła źle uczy języków

    No właśnie dlaczego?, ja osobiście ze szkoły nic nie wyniosłam, nie dość że co roku miałam innego nauczyciela do języka obcego to nic nie uczyli konkretnego. Niedawno postanowiłam wziąć się w garść i nauczyć się języka obcego. Kupiłam sobie książkę "sekrety poliglotów" w której jest wszystko pięknie opisane jak sihttp://www.polityka.pl/forum/1133954,polska-szkola-zle-uczy-jezykow.thread?sort=DESC uczyć nie jednego języka a kilka bądź kilkanaście. Autor książki zna 20 języków, opisuje swoje metody nauki jak również innych poliglotów. Co do kursów, szkół prywatnych jestem tak sobie nastawiona oni wykorzystują po prostu sztuczki pamięciowe, aby jak najszybciej i najwięcej nauczyć się słówek lecz nie zawsze to jest dobra metoda bo my nie potrafimy tych wszystkich słówek nawet wykorzystać i je zapominamy. Wszystko to jest także opisane w książce. Wydaje mi się że Systematycznością i swoją pracą największe efekty osiągniemy.:)
  • 2015-09-18 16:14 | Tmssn

    Re:Polska szkoła źle uczy języków

    Nie trzeba patrzeć tak daleko. Wystarczy pojechać do Niemiec. To ciekawe, że Niemcy po angielsku radzą sobie bardzo dobrze. Ale ich poziom matury z tego języka jest dużo wyższy niż w Polsce. A Holandia? Holendrzy na uniwersytetach mają (dużą) część zajęć po angielsku, oprócz tego przychodzi im czytać literaturą dodatkową w innych językach, niemieckim lub włoskim czy francuskim. W Polsce to nie przejdzie. Uniwersytety na tyle obniżyły loty, że nawet o tym nie pomyślą (a nota bene lektoraty na studiach to jest dopiero śmiech na sali).
  • 2015-11-09 13:24 | A_ga

    Re:Polska szkoła źle uczy języków

    Nie mam dzieci, ale gdybym je miała, to na pewno nie wymagałabym od nauczyciela, by je wychowywał. To obowiązek rodzica.
    Jeżeli rodzic mówi dziecku, że w szkole państwowej nie nauczy się języka, to tak właśnie będzie.
    Każdy rozpoczynając naukę z takim przekonaniem jest skazany na niepowodzenie.
    Praca nauczyciela stanowi zaledwie 20%. Reszta należy do ucznia.
    I nie wystarczy sama obecność na zajęciach. Potrzebne są codzienne powtórki i zaangażowanie.
    Dlaczego tak łatwo przychodzi rodzicom zwalanie wszystkiego na szkołę? Naprawdę warto przyjrzeć się obiektywnie własnemu potomstwu. Jak czasami słucham "dzieciatych" koleżanek to chce mi się śmiać. Dziecko każdej z nich jest co najmniej geniuszem. Żadna się nie przyzna, że wychowały śmierdzącego lenia, któremu nie chce się otworzyć książki.
    A ile z dzisiejszych uczniów ma dysleksję? Co drugi.
    Nie wierzę również w zdania typu "miesiąc nauki w Wielkiej Brytanii dał mi więcej niż dziesięć lat nauki w Polsce".
    Naprawdę? A czego konkretnie nauczyłeś się człowieku w ciągu tego miesiąca?
    Łatwo jest używać oklepanych zwrotów. Gorzej jeżeli ktoś zechce poznać szczegóły.
    Nauka języka nie polega na leżeniu i narzekaniu. To jest systematyczna praca. To jest zmiana nawyków i kwestia priorytetów.
    Jeżeli ktoś chce się nauczyć to się nauczy, a jeżeli nie chce to i stu najlepszych nauczycieli mu nie pomoże.



  • 2015-11-09 22:23 | jakowalski

    Re:Polska szkoła źle uczy języków

    A która szkoła uczy dziś dobrze owych języków? Dobrze uczyły ich dawniej tzw. bony, najczęściej francuskiego, ale taki luksus dostępny jest przecież tylko dla najbogatszych.
  • 2015-11-11 22:42 | lillou

    Re:Polska szkoła źle uczy języków

    Niestety bez dodatkowych kursów moje dziecko miało by spory problem z angielskim, ale przed maturą zapisaliśmy je do speak upa i poszło bez problemu, teraz dalej chodzi na angielski bo wiem jak ważna jest znajomość języka.
  • 2016-12-27 19:22 | Kasia17

    Re:Polska szkoła źle uczy języków

    Niestety, ale z nauką języków w szkole rzeczywiście jest poważny problem. W 1 i 2 etapie program nauczania jest bardzo ograniczony, a na 3 hmm... bywa różnie. Nauczyciele, jak wiadomo, dzielą się na lepszych i gorszych. Niestety tych
    "lepszych" jest niewielu. Reszcie po prostu nie chce się prowadzić zajęć lub po prostu nie mają pojęcia o przedmiocie, którego uczą. Dodatkowo szkole podstawowej i gimnazjum jest duży problem z opanowaniem klasy, gdyż te szkoły musi skończyć dzisiaj każdy, niezależnie od predyspozycji i ambicji, więc lekcje często są poświęcone zwracaniu uwagi uczniom, którzy olewają wszystko na całej linii. Zwrócić im uwagę dzisiaj wiąże się nieraz z ostra reakcją rodziców, których dzieci przecież zawsze są świętymi geniuszami. Do liceów i techników natomiast trafiają już uczniowie, których plany i ambicje są nieraz bardzo wysokie i na nauce im zależy. Tyle tylko, że tam spotykają się z tym, że jeśli chcą coś osiągnąć, to w 90% muszą pracować sami, a nauczyciele mają po prostu gdzieś to, czy uczeń wie w ogóle o co w lekcji chodzi. Jestem teraz do liceum i sama widzę po lekcjach języka ang., że gdybym wcześniej nie zaczęła w 6 klasie chodzić na lekcje do szkoły językowej, to miałabym teraz ogromne problemy. Perfect English, bo tak nazywa się ta prywatna szkoła, jest miejscem, gdzie oprócz Polaków pracują również Brytyjczycy. Materiał, który przerabiałam tam do tej pory oraz sposób prowadzenia lekcji były nieporównywalnie inne niż te, z którymi miałam styczność w szkole podstawowej i gimnazjum. W liceum natomiast materiał poziomem jest taki sam, ale nauczyciele kompletnie inni - ci w szkole publicznej wychodzą z założenia, że po co mają się męczyć, skoro uczeń zdolny poradzi sobie sam, jak to wcześniej wspomniałam, a gorszy może przecież w każdej chwili zmienić szkołę. Niby wywiązują się z obowiązków, a tak naprawdę nie robią nic. Natomiast ci ze szkoły językowej prowadzą lekcje na wysokim poziomie, ale głównie dlatego, bo to uczniowie im za to płacą.
    Najbardziej jednak śmieszy to, że w szkole podstawowej i gimnazjum materiał jest strasznie okrojony, a w liceum już od początku wymaga się od ucznia, by potrafił tak operować językiem, jakby obowiązkowo musiał wcześniej obowiązkowo chodzić na dodatkowe zajęcia. Przynajmniej ja się z tym spotkałam. Moja nauczycielka od początku prowadzi lekcje na zasadzie, że robi na lekcji mało, a daje 5 stron zadania domowego i wymaga świetnego opanowania materiału. Wychodzi z założenia, ze powinniśmy umieć wiele rzeczy, o których nawet w gimnazjum nie było mowy.
    Wychodzi na to, że aby nauczyć się dobrze języka, trzeba uczyć się samemu i dodatkowo złapać kontakt z native speaker'em, bo w szkole, nawet jeśli ktoś ma chęć, wiele się nie nauczy.