Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

DEBATA: Komu finansować in vitro?

(45)
Donald Tusk zapowiedział rzecz w tym kraju pod wieloma względami rewolucyjną. Państwo, nie oglądając się na spory w parlamencie, zacznie refundować zabiegi in vitro. Jak zawsze diabeł tkwił będzie w szczegółach – komu, jak i na jakich zasadach.
  • 2012-10-22 14:25 | Redakcja POLITYKA.PL

    DEBATA: Komu finansować in vitro?

    Czy, komu i na jakich zasadach powinno się finansować zabiegi in vitro z budżetu państwa? Czekamy na opinie czytelników na forum.
  • 2012-10-22 14:41 | borówka

    A czemu nie pani prezes?

    Jeżeli pani prezes przez większość życia koncentrowała się na zarabianiu pieniędzy, to (jak mniemam) dofinansowywała ten system dużymi sumami w postaci składek i podatków. Logiczne więc, że ma prawo z tego korzystać. Wprawdzie u nas w kraju praktyka przeważnie jest inna - ci, którzy w realny sposób zasilają budżet, zmuszeni są do korzystania z prywatnej służby zdrowia, przedszkoli itp., czyli są łupieni dwa razy.
    A wracając do pani prezes - zapewne jest osobą zaradną i wykształconą i są duże szanse, że na takiego człowieka wychowa swoje dziecko. Powinno nam zależeć żeby się rozmnażała.
  • 2012-10-22 14:42 | Finansuję ten bajzel

    Państwo nie powinno finansować in vitro

    Darmowa służba zdrowia powinna ograniczać się wyłącznie do terapii ratujących życie i zdrowie - za resztę każdy powinien płacić z własnej kieszeni!!! W tej chwili nawet na proste badania, kosztujące 50-70zł, trzeba czekać w kolejce po 8 miesięcy, więc wszystkie dodatkowe pieniądze w służbie zdrowia powinny być przeznaczane na zapobiegawczą diagnostykę, a nie PR-owskie prezenty dla wybranych! Wstyd!
  • 2012-10-22 14:54 | EU

    Re:DEBATA: Komu finansować in vitro?

    Tak na marginesie drobiażdżek. Autor pisze: Miejmy nadzieję, że wokół in vitro finansowanego z budżetu państwa powstanie również system kwalifikacyjny, jasne kryteria, które skierują strumień pieniędzy przede wszystkim do par 20-30-letnich, od wielu lat bezskutecznie starających się o dziecko. Ci dwudziestolatkowie to chyba od szkoły podstawowej:)


    A poważnie - uważam, że "starsze" pary mają prawo do posiadania dzieci: są odpowiedzialne, zabezpieczone materialnie i... jako prezeski / prezesi zapracowali sobie na to, by państwo, n które łożą, pomagało im.
  • 2012-10-22 15:27 | Zaraz

    Re:DEBATA: Komu finansować in vitro?

    Absolutnie nikomu.

    Nie mam absolutnie nic przeciwko in vitro. Jesli ktomus ten zabieg nie odpowiada, to go nie będzie wykonywał, kropka.

    Ale refundacja... to kompletnie inna sprawa.

    Co to za rodzina której nie stać na in vitro? Niech nie staraja się o dziecko, jesli nie mają na nie pieniędzy. Ludzie, przecież budżet państwa jest w opłakanym stanie! I będzie coraz gorzej!

    Nie mam już najmniejszych wątpliwości, Platforma Obywatelska na pewno nie otrzyma mojego głosu w najbliższych wyborach.

  • 2012-10-22 16:06 | Vera

    Polska zawiść

    Szanowny Pan autor jak typowy Polak:
    Jeszcze nie dał grosza a już zagląda do majtek, kalendarza i portfela żeby przypadkiem któraś nie dostała 2 grosze za dużo. Czy Pan z partii "Zawiść i podejrzliwość"? Ciekawe, czy będzie postulował nasyłanie CBA z agentem Tomkiem do kontroli życiorysu. Tak jakby to była przyjemność i kobiety z radością siadały na fotelu. A nie taniej by było przyjąć, że otrzymuje każdy, kto potrzebuje? Bo tych wiceprezesek, co by chciały wykorzystać państwo nadstawianiem organów rozrodczych to ile w Polsce: 2 czy 3? To może agenta Tomka zaraz wysłać skoro S. skończona, nie będzie wtedy potrzebne in vitro?
  • 2012-10-22 16:27 | joot

    100 milonów rocznie? No problem:

    PO 37 065 040,95 zł
    PiS 26 878 731,17 zł
    RPP 11 292 155,66 zł
    PSL 6 423 351,52 zł
    SLD 6 589 865,02 zł

    RAZEM: 88 249 144,32 zł

    Ups! Brakło 11 750 855,68 zł. No ale jakiś tam wkład własny rodziców byc musi:
    15 tysięcy zabiegów roczne, to wychodzi po niecałe 800 zł. Dadzą radę. ;)

    PS: Te 88 milionów to roczne dotacje do partii politycznych na papier do drukarki, spinacze, klej, linijki i ołówki.
  • 2012-10-22 17:48 | zet

    Re:DEBATA: Komu finansować in vitro?

    Pan premier w wypowiedzi dla mediów, dość dokładnie określił, kto będzie mógł liczyć na dofinansowanie zabiegu. Jest to opinia wyważona i moim zdaniem, słuszna. Celem jest przecież umożliwienie biedniejszym rodzinom posiadanie potomstwa.
  • 2012-10-22 17:48 | Vera

    No i znowu ten Tusk

    Panie @Zaraz, czy wie Pan, ile kosztuje utrzymanie przy życiu "życia nienarodzonego" jeśli to "życie" (dziwne, że nikt tego nie nazywa człowiekiem) jest upośledzone? Czy wie Pan, ile kosztuje aparatura podtrzymująca funkcje życiowe niezdolnego do samodzielności "życia"? Czy wie Pan, ile kosztuje aparatura rehabilitacyjna i ośrodki nawet nie lecznicze, ile kosztują hospicja? Ile kosztuje zmarnowane życie rodziców i rodzeństwa, którzy nigdy nie zaznają ani godziny ulgi? Czy suma 10 miliardów złotych ROCZNIE wystarczy? I wszystko dlatego, że tacy jak Pan nie mają nic przeciwko miliardom na "życie" i produkcję nieszczęścia a nienawidzą wydania paru milionów na "ludzi" szczęśliwych.
    Skąd w Panu tyle nienawiści do człowieka? Czy wyżywanie na innych to jedyna droga do pozbywania zahamowań? Zaręczam, że nigdy się to Panu nie powiedzie. Przy takim nastawieniu zostanie Pan do końca życia zawistny i nieszczęśliwy.
  • 2012-10-22 17:50 | dink

    Re:DEBATA: Komu finansować in vitro?

    dodajmy do tego 2,5 mld na religię KAŻDEGO ROKU - za którą płacą wszyscy podatnicy,a nie tylko ci, którzy korzystają
  • 2012-10-22 18:51 | wb40

    Re:DEBATA: Komu finansować in vitro?

    Ile z tych pieniędzy pochłonie "bezpieczeństwo zarodków"?
  • 2012-10-22 19:32 | Jaromir

    Komu finansować in vitro? - NIKOMU!

    NIE ŻYCZĘ sobie, aby z moich podatków fundować dzieci bezdzietnym małżeństwom! Na domy dziecka płacimy podatki i teraz DRUGI RAZ będziemy je płacić? Jak tak bardzo chce im się mieć dzieci, to niech jednocześnie odciążą podatników i zrobią sobie prezent z dzieci z domów dziecka. To jest WŁAŚCIWE ROZWIAZANIE, a nie kolejne SZASTANIE pieniędzmi podatników!
  • 2012-10-22 19:33 | Karol

    Re:DEBATA: Komu finansować in vitro?

    Nie przekonuje mnie ani jeden argument przeciwników in vitro. Przecież takie dziecko zazwyczaj przyjdzie na świat w rodzinie z dużym kapitałem społecznym (niekoniecznie finansowym), czyli w przyszłości raczej będzie wspierać ten kraj podatkami - co przy tym znaczy parę tysięcy dofinansowania? Nie sądzę też, żeby gromadnie rzucili się na tę zapomogę najbogatsi - zamiast wypełniać stos papierków i poddawać się ocenom będą woleli zapłacić z własnej kieszeni. Kwestie światopoglądowe pomijam z oczywistych względów. Powinno się na to dofinansowanie patrzeć jako na inwestycję z ogromnym zwrotem, nieporównywalnym wg mnie z żadną inwestycją państwa.
  • 2012-10-22 19:34 | Jaromir

    Re:DEBATA: Komu finansować in vitro?

    BARDZO SŁUSZNY wniosek!
  • 2012-10-22 19:36 | rebel

    Re:DEBATA: Komu finansować in vitro?

    @borówka

    Brawo! Nie wyobrażam sobie ograniczania dostępu do usług medycznych z powodu zbyt wysokich zarobków. Pal licho prawo i moralność, czysta ekonomia nakazuje utrzymać zaradnych i pracowitych w kraju.
  • 2012-10-22 19:45 | tita

    Re:DEBATA: Komu finansować in vitro?

    Uważam, że zabiegi in vitro powinny być finansowane za okazaniem stosownych zaświadczeń dowodzących, iż para przez określony okres czasu (np. 3 lata) próbowała innych metod leczenia bezpłodności - bezskutecznie.
    Granica wiekowa nie powinna przekraczać 40-45 lat u par ubiegających się o finansowanie zabiegu.
    Ważny jest też według mnie czynnik materialny, czyli fakt, aby dziecko miało dobre perspektywy rozwoju, tak więc niekoniecznie wyłączyłabym tutaj tę przykładową panią Prezes z grona osób mających szansę na in vitro z budżetu państwa, gdyż sądzę, iż to właśnie ona (z małżonkiem tudzież partnerem), jako że ma ugruntowaną pozycję zawodową i pełni bardziej ustabilizowany żywot, powinna mieć także taką możliwość.
  • 2012-10-22 20:18 | joot

    Re:DEBATA: Komu finansować in vitro?

    >"umożliwienie biedniejszym rodzinom posiadanie "

    Dokonałem działania matematycznego:

    100 milionów złotych podzieliłem prze 15000 planowanych zabiegów rocznie i w rezultacie otrzymałem "diabelski" wynik : 6666,66 zł
    To tyle ile kosztuje trochę lepsza "plazma" w sklepie nie dla idiotów.
    Może wiec tym biedniejszym umożliwić spłatę na raty?

    PS: Generalnie jestem przeciwny powiększaniu obszaru biedy.
  • 2012-10-22 20:19 | joot

    Re:DEBATA: Komu finansować in vitro?

    Oto przemówił przez Ciebie szatan! ;)
  • 2012-10-22 20:25 | Paunitka

    Re:DEBATA: Komu finansować in vitro?

    Adopcja nie jest taką łatwą sprawą, proponowanie jej komuś, kto chce mieć dziecko, nie jest do końca uczciwe. Rodzice, którzy świetnie wychowają swojego potomka, niekoniecznie poradzą sobie z dzieckiem z domu dziecka, często z pokaleczoną psychiką i niemożnością budowania więzi.
  • 2012-10-22 20:26 | zet

    Re:DEBATA: Komu finansować in vitro?

    Gdybyś rozróżniał,iż te małżeństwa /konkubinaty/ nie chcą mieć jakichś dzieci/z domów dziecka/ lecz własne, zrozumienie problemy przyszło by szybciej.
    Sprawy idą w dobrym kierunku.
  • 2012-10-22 21:46 | Jan-Janusz

    Re:DEBATA: Komu finansować in vitro? - nikomu

    Czy skarb państwa polskiego będzie także finansował leczenie dzieci początych "in vitro" . Stwierdzono , że powielanie cech rodziców , którzy nie mogą począć dzieci w sposób naturalny , przenosi niektóre niedomagania na potomstwo. Pojawiają się alergie i inne dolegliwosći u dzieciaków
    "in vitro".
    Lobby lekarskie odniosło sukces , bo zarobi miliony na "in vitro" , a co z dzieciakami poczętymi naturalnie, kto ich dokarmi i wykształci , aby byli dobrym "towarem" na sprzedaż do zachodniej Europy.
  • 2012-10-22 22:42 | ottak

    Re:DEBATA: Komu finansować in vitro?

    Dlaczego nie Pani Prezes? Czy to źle, że Prezes czy może raczej źle, że Pani? Jeśli ktoś myśli, że kobieta powinna rodzić dzieci i tyle, to potem jest w nim tyle nienawiści. Prawda jest smutna nasze państwo (ale i społeczeństwo - w tym pracodawcy) nie wspiera ani kobiet rodzących dzieci - niezależnie, czy są mądre i pracowite, czy przeciętne, ani tych co dzieci urodzić nie mogą ... Smutne, ale skutki widać we wskaźnikach dzietności i przekładaniu decyzji o posiadaniu potomstwa na później - stąd część problemów.
  • 2012-10-22 23:08 | birnbaum

    Oddajmy tę decyzję lekarzom

    W projekcie programu finansowania trzech prób zapłodnienia in vitro
    pojawiło się ograniczenie wieku, ale tylko kobiet, do 40 roku życia.

    Autor tego ograniczenia, pewnie jakiś doradca w spodniach,
    swoją biologiczną wiedzę zakończył w szkole średniej.
    Panowie! Zaawansowany wiek ojca też zwiększa ryzyko chorób
    i wad wrodzonych u dziecka.
    A np. zespół Marfana pojawia się u dzieci starszych ojców,
    a wiek matki nie ma istotnego znaczenia.

    Albo oddajmy decyzję o kwalifikacji do zabiegu in vitro tym, którzy się na tym znają (lekarzom, specjalistom od medycyny rozrodu),
    albo ograniczmy wiek obojga rodziców do np. 45 lat.

    Inaczej z niesmakiem będę oglądał, jak 50-letni posłowie w spodniach
    ograniczają prawa kobietom w ich wieku.
  • 2012-10-23 00:56 | camelot

    Re:DEBATA: Komu finansować in vitro?

    Uwaga o wizeprezes bucerska. Rozumiem, że może Gowina albo Terlikowskiego trząść, że się głupie baby nie rozmnażają, jak Panbuk przykazał, od 15 roku życia, że bezczelnie uczą się i pracują. Ale po lewicowym tygodniku spodziewać by się można choćby odrobiny taktu i empatii. Nic pan nie wie o wyborach reprodukcyjnych innych ludzi. O takich rzeczach nie rozmawia się szczerze nawet z najbliższą rodziną. Może jej partner walczył z impotencją, może z bezpłodnością, może ona ciągle roniła.
    Już nie mówiąc o tym, że wiceprezes poświęcająca całe życie zarabianiu nie będzie musiała tłumaczyć się NFZ-owi i panu Stasiakowi, czemuż to nie miała dzieci wcześniej, tylko pójdzie do prywatnej kliniki. A jeśli nawet jakimś cudem będzie wolała NFZ, to przecież dawno swoimi podatkami na to zasłużyła.
  • 2012-10-23 03:40 | Ma

    Re:DEBATA: Komu finansować in vitro?

    Bardzo mi się nie podoba ten fragment, według którego prezeski to ludzie najgorszej kategorii, bo zamiast rodzić dzieci, wzięły się za ciężką robotę na kierowniczym stanowisku. Tekst poniżej pasa. To nie jest tak, że ktoś „nagle” sobie przypomina o macierzyństwie – tę decyzję się chyba dzisiaj inaczej podejmuje. Czasy się zmieniły – inne zwyczaje na rynku pracy, nie ma już tak wielkich szans na to, żeby całe życie przepracować na jednym stanowisku, w jednym mieście, a nawet w jednym państwie, tak, jak kiedyś. Poza tym, jest też taka tendencja społeczna, że ludzie młodszych pokoleń, owszem, wchodzą w stałe związki – więź i wybór tego właściwego partnera są dziś bardzo ważne, jednak zanim zdecydują się na dziecko, 10 razy się zastanowią. Więc zagadnienie późnego rodzicielstwa nie musi dotyczyć tylko prezesek, wyklętych przez autora. A proszę nie zapominać o profesorkach, doktorkach, bizneswomen!
    A poza tym, rozumiem sceptyków. Potrafię sobie wyobrazić większe „tragedie rodzinne” niż nieposiadanie dzieci – gdyby NFZ potrafił się najpierw uporać z tym chaosem, który już jest, to inaczej byśmy gadali : ) Myślę, że pan Premier może chciałby jakoś przyczynić się do walki z niżem demograficznym – jest nas podobno coraz mniej i mniej....
  • 2012-10-23 05:24 | joanna

    Re:DEBATA: Komu finansować in vitro?

    Przykład prezeski jest bardzo ciekawy bo świetnie oddaje "głos ludu" (czy raczej forów) w tej kwestii- nie będzie Polak-szarak płacił na bogate starzejące się baby. Bo, że robiąca pieniądze pani prezeska wpłaciła ZUSowi w postaci składek zdrowotnych zapewne znacznie więcej niż Polak-szarak więc zapewne zafundowała mu i jego rodzinie ubezpieczonej z tytułu jego składek leczenie jego i ich chorób to jeszcze nie jest powód by sama mogła dostać pomoc w swoim nieszczęściu.
    Jak ją nowotwór dopadnie, to niech sobie też sama zapłaci? Bo ma kasę, nie? Składki płacone przez lata przecież nieważne!
    Procedura in vitro to kilkanaście tysięcy jednorazowo. Czasem dzieci rodzą się po kilku próbach, jaki próg dochodów można uznać za wystarczająco wysoki by wykluczyć kogoś z grupy, której to świadczenie przysługuje? I dlaczego wykluczeni maja być ci, którzy najwięcej do systemu wpłacili? Co gorsza, to również ci, którzy najwięcej dziecku mogą zapewnić bo darmowa opieka zdrowotna, darmowe szkolnictwo to od dawna jest fikcja.
    Jeśli in vitro jest metoda leczenia schorzenia czy dolegliwości jaka jest bezpłodność, to powinno przysługiwać wszystkim, kŧorzy na te dolegliwość cierpią a procedura ma szansę powodzenia w ich przypadku. Zdaje się, że tak w krajach cywilizowanych leczy się ludzi, bez dzielenia na tych, którzy sobie "zasłużyli". Bo leczenie nie jest żadną łaską a tym, na co każdy pracujący człowiek płaci składki. Wysokie, bo muszą starczyć na niepracujących, pracujących na czarno i KRUSowców.
  • 2012-10-23 09:10 | MBB

    Re:DEBATA: Komu finansować in vitro?

    1. Nie rozumie! Nie ma na leczenie nowotworów, do specjalisty czeka się mięsiącami - właśnie to przerabiam, albo na ten rok kalendarzowy nie ma już miejsc (też przez to teraz przechodzę), a na in vitro jest? Bogatsze kraje nie refundują, ale może dlatego ich obywatele mogą się leczyć w publicznej służbie zdrowia za darmo albo za niewielka opłatą. Kolejne lobby robi skok na publiczna kasę.

    2. W Polsce prezeską czy prezesem zostaje się po przywiezieniu w partyjnej teczce. Prezesi (i prezeski), jak również członkowie rad nadzorczych itp. ciał zwykle nie maja pojęcia o tym, czym się "zajmują". Zatem nie patrzę na to, ile prezeska wpłaciła w podatkach, ale raczej ile wyciągnęła z państwowej kasy. (Jak ciągnęła od kapitalisty, to niech tam sobie ma. Choć obawiam się, że najwyższe apanaże, to w naszym bantustanie nie występują w biznesie niepowiązanym z oligarchią)
  • 2012-10-23 10:38 | zet

    Re:DEBATA: Komu finansować in vitro?

    Cyt:"1. Nie rozumie! Nie ma na leczenie nowotworów, do specjalisty czeka się mięsiącami - właśnie to przerabiam, albo na ten rok kalendarzowy nie ma już miejsc (też przez to teraz przechodzę), a na in vitro jest? "

    Sprowadzasz dyskusję w niebezpiecznym kierunku. Bardzo nie na miejscu jest twierdzenie typu: dla innych na leczenie środki są dla mnie brakło. Choroby, jak pewnie wiesz mogą przytrafić się każdemu. Dotknięty nieszczęściem oczekuje pomocy. Wartościowanie,że Ty masz pierwszeństwo każe zadać pytanie,dlaczego? Czyżby społeczeństwo miało więcej pożytku z Ciebie niż z innej kobiety/mężczyzny/,także chorej /chorego/? A może taniej/dla kasy chorych/ będzie leczyć inny przypadek a nie Twój? Tak pisać /ani myśleć/ nie wolno.
    Trzeba stworzyć czytelny system opieki medycznej,także wykaz gwarantowanych świadczeń za składkę,którą wnosimy do funduszu i umożliwić chętnym dodatkowe ubezpieczenie.Albo podnieść wysokość składki do NFZ, by był finansowo wydolny.
    Nigdzie na świecie nie ma bezpłatnego systemu opieki zdrowotnej.Zawsze ktoś musi ponosić koszty.Tam,gdzie robi to państwo jest wysoka korupcja a dostęp do świadczeń bardzo drogich mają wybrańcy.
  • 2012-10-23 12:28 | monika

    Re:DEBATA: Komu finansować in vitro?

    A dlaczego 39-letnia pani prezes nie ma prawa do in vitro? Moze pani prezes chciala, by jej dzieci mialy pewne zycie i dlatego chciala najpierw miec mieszkania, a nie opierac sie na tesciach? A moze pani prezes chciala miec kochajacego i kochanego partner i ojca swoich dzieci, a taki sie wczesniej nie trafil? A moze pani prezes nie mogla zajsc w ciaze i zasuwala po kilkanascie godzin na dobe, zeby zarobic na te kilka prob in vitro?
    Dla jasnosci - pracuje na umowe-zlecenie i nie jestem prezeska. Na in vitro mnie nie stac, choc je potrzebuje, by zajsc w ciaze. Ale nie uwazam, ze mam do tego wieksze prao, niz pani prezes, ktora w zyciu doszla do lepszego stanowiska, niz ja. A autor cierpi najwidoczniej na alergie i zawisc wobec kobiet (tak, tak - jakos nie mowi o panach prezesach, ktorzy w wieku 40 lat chca miec dziecko), ktore osiagnely finasowo wiecej, niz on.
    A argument o parach w wieku 20-30 lat, ktore od lat staraja sie o dziecko, to chyba z sufitu wyciagnal. To chyba niektorzy juz w podstawowce musieli zaczac? Wiekszosc par, ktore znam, sa pod trzydziestke i powyzej. Najpierw musieli ustabillizowac swoja sytuacje, a potem zaczeli sie starac i nie od razu stracili nadzieje.
  • 2012-10-23 12:51 | mplqqs

    Re:DEBATA: Komu finansować in vitro?

    wydaje sie ze premier jako urzednik panstwowy ma racje. oczywiscie ze podstawowym dazeniem musi byc przyrost naturalny w kraju w ktorym jest on ujemny.
    ale jak ktos napisal wczesniej moze to spowodowac powielanie cech genetycznych , ktore nie byly by powielane inaczej, co jest dzialaniem wbrew naturze. ktos moglby powiedziec ze czlowiek juz dawno odszedl od natury/doboru naturalnego , ale wydaje mi sie jest diametralna roznica miedzy higiena/technologicznym utrzymywaniem sie przy zyciu a tworzeniem zycia ktorego nie powinno byc, albo jak by to powiedzial czlowiek wierzacy :zycia ktorego Bog nie chcial stworzyc.
    wiem ze jest to okrutne,i wielu ludzia sie to nie spodoba , ale moim zdaniem to ze czegos chcesz nie znaczy ze musisz/powinienes to miec.
  • 2012-10-23 15:01 | zet

    Re:DEBATA: Komu finansować in vitro?

    kto Twoim zdaniem ma rozstrzygać,iż powstało życie, którego miało nie być?
    A ten nonsens,że się powiela /poprzez in vitro/ niekorzystne dla człowieka geny, skąd został zaczerpnięty?
    Hasło:" słabe w przyrodzie ginie" od dawna traci aktualność w odniesieniu do człowieka. Dzieje się tak dlatego,że posiada on rozum i coraz częściej z niego umiejętnie korzysta. Postępu nauki, w tym medycyny nie da się zatrzymać przy pomocy guseł i zaklęć religijnych. Człowiek zaczyna skutecznie poprawiać naturę, co z oczywistych powodów nie podoba się strażnikom zacofania.
  • 2012-10-23 16:36 | karbol

    Re:DEBATA: Komu finansować in vitro?

    Przyczyn niepłodności może być wiele. Niezależne od woli i zachowań człowieka, lecz także wynikające z wybranej filozofii życia. Nie chcę wnikać w szczegóły.
    Finansowanie "in vitro" w tym drugim przypadku jest premiowaniem takiego a nie innego wyboru. Na to się nie zgadzam.
    Zresztą martwię się, jak pary w wieku 40 lat, których nie stać na opłacenie zabiegu będą sobie radzić z utrzymaniem, wychowaniem i wykształceniem tak powstałego potomstwa? Przecież to są setki tysięcy złotych.Znowu na garnuszek podatnika?


    Niepłodność par, które "nic nie zawiniły" budzi pewne refleksje. Czy aby na pewno pary te powinny kolportować kombinację swych genów? Czy człowiek, nawet Premier ma prawo im to ułatwiać?
    Może Natura (wolałbym powiedzieć Bóg) wie lepiej?



  • 2012-10-23 20:31 | camelot

    Re:DEBATA: Komu finansować in vitro?

    "Może Natura (wolałbym powiedzieć Bóg) wie lepiej?"

    Jeśli Natura wie lepiej, to oddawaj komputer, Internet, samochód i wracaj na sawannę. Nie waż się też chodzić do lekarzy z bólem zęba albo nowotworem.
  • 2012-10-23 20:39 | R.Ziemkiewitz

    Komu finansować in vitro?

    Wszystkim nawet zakonnicom!!!;)))
  • 2012-10-23 20:55 | leniuch102

    Pani Verze zrefundujmy ziółka!

    Ziółka najlepsze na jesienną huśtawkę emocjonalną.
    Ma pani w sumie rację, dla 3 prezesek nie ma co psuć ustawy wyjątkami.
    Ale ja tez jestem przeciw refundacji.
    Brakuje na centrum zdrowia dziecka, a znajduje się na in vitro???
    Ta refundacja to posunięcie czysto wizerunkowe. Dzieci z Centrum (i inni chorzy) zapłacą za niskie słupki premiera.
    Przykre.
  • 2012-10-23 21:57 | Mieczysław S.Kazimierzak

    Re:DEBATA: Komu finansować in vitro?

    Komu i dlaczego tak się spieszy z finansowaniem in vitro nie mając pieniędzy na leczenie?
    Znów się idzie na skróty bez odpowiedzi na pytanie :
    CZY I JAKIE KONSEKWENCJE OD STRONY GENETYCZNEJ MOŻE PRZYNIEŚĆ METODA ZAPŁODNIENIA IN VITRO?!
  • 2012-10-24 06:24 | joanna

    Re:DEBATA: Komu finansować in vitro?

    "Niekorzystne geny" to powiela sama natura nie odmawiając płodności ani alkoholikom ani ludziom o inteligencji niskiej lub upośledzonej ani ludziom dotkniętym schorzeniami dziedzicznymi. Od czasów Hitlera i szwedzkich czy amerykańskich programów sterylizacji nikomu (lub prawie) nie przychodzi do głowy by ograniczać prawa tych ludzi do posiadania potomstwa. Na świecie żyje już 4 miliony ludzi, którzy przyszli na świat tą metodą, która nie jest żadną "nowinką medyczną"- jest stosowana od 1978 roku czyli 34 lata! Ci ludzie są grupą badaną bardzo starannie (warunkiem wykonania zabiegów w USA i Izraelu przez wiele lat była zgoda na takie badania regularne i powtarzane przez wiele lat) i nie wykazują żadnych genetycznych anomalii. To są fakty, które są znane i dowiedzione. Gadanie, że "nie wiadomo" to gadanie człowieka, który sam nie wie i tyle.
  • 2012-10-24 21:37 | Liss

    Re:DEBATA: Komu finansować in vitro?

    jeśli ktoś ma na przykład zapalenie i w jego wyniku niedrożność jajowodów to nie jest to raczej filozofia życiowa ani kombinacja genów.

    Czym innym jest również sfinansowanie bardzo drogiego zabiegu, który nie zawsze po pierwszej próbie kończy się powodzeniem, a czym innym stałe wydatki na dziecko. Rodziny niezbyt zamożne też mają dzieci i zapewniają im wszystko, na co je stać. I nie mniej ważna, o ile nie ważniejsza, od pieniędzy, jest miłość i prawdziwa chęć posiadania dziecka.
  • 2012-10-25 15:03 | Alla

    Re:DEBATA: Komu finansować in vitro?

    In vitro powinno być ograniczone jedynie ilością prób (ich ilość powinni sugerować lekarze, bo nie wiem, na ile "do trzech razy sztuka" ma medyczne uzasadnienie) i wiekiem starających się. I to wystarczy.
    Pragnienie posiadania dziecka jest tak piękne, że samo się broni.

    Jeśli pani prezes płaci składki, to ma prawo korzystać z systemu, jak każdy inny obywatel. Zresztą tworząc firmę dla tego systemu zrobiła dużo więcej niż inni, więc straty nie ma.

    Kwalifikowanie osób do zabiegu też należy pozostawić lekarzom. Nie bardzo rozumiem udokumentowanie "starania się o dziecko". Sa różne schorzenia. To lekarze najlepiej wiedzą, czy przechodzenie tych czy innych procedur jest konieczne, czy jest stratą czasu.

    Mamy parę dobrych ośrodków zajmujących się in vitro i to specjaliści powinni być konsultantami proponowanych roziązań.

    Reasumując - niech polityk zacznie, a specjaliście da dokończyć.
  • 2012-10-27 13:11 | pole obowiązkowe

    Komu o tym decydować?

    http://wo.blox.pl/2012/10/Feminine-Mystique.html

    Drogi autorze zaproszenia: nigdy nie komentuj decyzji reprodukcyjnych obcej kobiety. Nic o nich nie wiesz. Postępujesz jak profesor Mikołejko, z wyżyn swojego balkonu oceniający, czy ktoś jest dobrą matką.
    Równie dobrze mogło być inaczej. Równie dobrze mogło być tak, że przez „całe swoje dotychczasowe życie” ta kobieta starała się zajść w ciążę, ale z powodu okoliczności wiadomych tylko jej, to nie było możliwe, więc rozpacz kompensowała sobie pracohilizmem.
    Decyzje reprodukcyjne i jej prawdziwe przyczyny to temat, na który wyjątkowo rzadko jesteśmy stuprocentowo szczerzy, nawet przed przyjaciółmi. Dlaczego tak naprawdę jakaś kobieta nie ma (lub ma) dzieci, tego nie muszą wiedzieć nawet osoby z jej najbliższego otoczenia. Nawet jej partner nie musi być we wszystko wtajemniczony.
    Trzeba się po prostu pogodzić z tym, że ta decyzja jest tajemnicą kobiety i ten fakt uszanować. Za swoje prawo do tajemnicy kobieta przecież płaci cenę tego, że wszystkie dobre i złe strony każdej decyzji (mieć dziecko, nie mieć dziecka), w większym stopniu będą jej problemem niż jej partnera, niezależnie od tego, jak bardzo ten partner będzie chciał kompensować asymetrię biologiczną protezami kulturowymi.
    Ponieważ nic nie wiemy o tym, dlaczego jakaś kobieta decyduje się na in vitro akurat w wieku 39 lat - nie nam to oceniać. Powinniśmy się dyskretnie szadafakapnąć, nie formułować ocen i pogodzić się z tym, że to jej słodka tajemnica.
    I nie odmawiać jej finansowania „z naszych podatków”, bo jeśli rzeczywiście „całe swoje dotychczasowe życie poświęciła zarabianiu pieniędzy”, to albo zapłaciła od tych pieniędzy spore podatki (ergo: STFU), albo wykorzystywała jakieś luki prawne (ergo: zająć się tymi lukami, a nie wtrynianiem kinola w jej decyzje reprodukcyjne).
  • 2012-10-27 13:22 | M.

    Re:DEBATA: Komu finansować in vitro?

    Czy jednak oznacza to również, że o refundację zabiegu in vitro będzie się mogła np. starać 39-letnia wiceprezes dużej korporacji, która całe swoje dotychczasowe życie poświęciła zarabianiu pieniędzy, rozwojowi zawodowemu i inwestowaniu w siebie, a potem nagle zapragnęła zostać matką?

    Co za buractwo. Co to w ogóle za pytanie? A może zapytajmy panów prezesów, czy musieli wybierać: kariera albo pierwsze dziecko jeszcze przed trzydziestką? Nie? A kobiety wciąż muszą.
  • 2012-10-29 17:50 | zainteresowana z genem duchenna

    Re:DEBATA: Komu finansować in vitro?

    mam pytanie co z parami u których wykryto gen odpowiedzialny za chorobę Duchenna-postępujący zanik mięśni.Wszyscy urodzeni chłopcy takiej pary są chorzy dożywają ok.15 lat i cierpią.Mam to w rodzinie moja genetyczka powiedziała że to loteria bo jak urodzę dziewczynkę to ok jak chłopca-to mogę przedtem zrobić aborcję.Nie chcę tego co z tym programem czy ja się kwalifikuję.Nie chcę patrzeć na śmierć dziecka bo już patrzyłam na śmierć brata to koszmar psychiczny i ból i łzy .Dopóki nie znajdą leku na chorobę to in vitro i diagnostyka preimplatacyjna to jedyny sposób.Jestem biedna jeśli ten projekt jest nie dla mnie to ......
  • 2012-10-30 12:25 | kasia

    Re:DEBATA: Komu finansować in vitro?

    do 40 lat śmiało powinno być refundowane ja jezdziłam rok z mężem do invicty do poradni a nie jak piszą że 3 lata próbować totalna bzdura
  • 2012-10-31 15:10 | matka

    Re:DEBATA: Komu finansować in vitro?

    @Vera-A chorowała Pani na raka albo ktoś w rodzinie ???!!!! Bo na to brakuje pieniędzy, ludzie nie mają na leczenie, na zakup leków nowej generacji, państwo ma nas- chorych w dupie, mnie nie stać na dobre leczenie, a z moich podatków mam płacić na in vitro ?? To jakaś pomyłka
  • 2013-04-28 10:26 | Liwr

    Re:DEBATA: Komu finansować in vitro?

    To raczej nienawiść do wykształconych kobiet, które ośmielają się być dyrekorami, zamiast - głupie baby - siedzieć w domu i rodzić dzieci.
    Dlatego w wyliczance na pierwszym miejscu znalazły się pieniądze (brr).
    I dlatego nie ma tam pana prezesa.
    Tak POLITYKO, tak spadają maski poprawności poltycznej i wychodzi na jaw to, co redkcja myśli (i propaguje) na temat równości praw kobiet i mężczyzn.