Wyszukaj na forum

Forum


Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Pies czyli kot

(18)
Kilka dni temu telewizja pokazała, jak minister Nowak otwiera drogowe rondo, a tymczasem stojący obok poseł Niesiołowski czyści sobie marynarkę rękawem.
  • 2013-06-04 23:12 | Druid

    Parafraza

    Być może przykazania tudzież inne nakazy nie dotyczą urzędników Pana B. Zupełnie tak samo jak przepisy prawa stanowione w państwie polskim nie dotyczą tych, co je stanowią i je egzekwują. Zarówno szafarze Pana B. jak i szafiarstwo Pana P. stawiają siebie (wynoszą) ponad obowiązujące prawa. Poza tym, skoro takie wspaniałe ma byc to przyszłe życie to nie żałujmy im go wcale, ba, życzmy im aby czym prędzej go zaznali.
    Amen
  • 2013-06-05 10:13 | proto

    Mam polskie obywatelstwo, a nie watykańskie.

    Święte słowa, wydrukuję je sobie na koszulce,
  • 2013-06-05 10:35 | żyga

    Re:Pies czyli kot

    Stanisławie Kochany ,a ja chciałbym jeszcze raz w życiu podpłynąć łódką obok wysp wigierskich i nie mam szans.I miliony rodaków ma podobne problemy .To co się dzieje w polityce płynie obok głównego nurtu jeziora marzeń o poprawie bytu.Do zatoczki na Wasilczykaćh już nie można dopłynąć -zamulony brzeg.A tam miał swoja dacze sekr.KCPZPR.Dziś płyniemy do zamulonego brzegu.Człowiek zwany zbawcą ,chce władzy dla zemsty.Czai się ,na razie nie chce wyborów.Bo po co w czasie światowego kryzysu,.A majac władze musiałby dodrukować pieniędzy ,i utopic kraj w mule kryzysu na wzór grecki.Abiskupi ,w genialny sposób odwracają uwagę od nauk Frańciszka,bo gdyby go wysłuchali daniele biegałyby wolne w puszczy a nie czekały na rzeż i a ich własciciel na wspaniała zakąskę.
  • 2013-06-05 10:38 | baka

    Re:Pies czyli kot

    "Mam polskie obywatelstwo, a nie watykańskie."

    Popieram w całej rozciągłości.
  • 2013-06-05 11:23 | booz

    Re:Pies czyli kot

    cudne słowa pod jakże prawdziwym tekstem..
  • 2013-06-05 11:49 | zak1953

    i po co mi czytanie?

    Szanowny Panie Stanisławie!
    Każdy człowiek (nawet ten najmniejszy i najniegodniejszy) ma swoje wielkie marzenia. A także takie mniejsze, i całkiem małe, o które prosi Pana na wysokościach. Tyle, że te wysokości muszą ogromne być, i te prośby, zwyczajnie nie są w stanie na te wysokości się dostać. Dlatego z dużą pokorą myślę o czasach, gdy witałbym byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobrę w apartamencie w Katowicach przy ulicy Mikołowskiej (pomiędzy Andrzeja i Kopernika), gdzie miałby czas i warunki na ugruntowanie swego programu politycznego o credo na dalsze życie. Oczywiście miałby zapewnioną równie odpowiednią świtę, wspomagającą jego myślenie o społeczeństwie.
    Co do naszych purpuratów - przyznam się – jestem w kropce. Osobiście, nieba bym im przychylił. I prosił Pana na wysokościach, aby ich jak najszybciej i godnie przyjął w swoim królestwie. Ale tam, to oni mają chody i jakoś dziwnie nie spieszą się do Domu Ojca. Widać lubią pobrykać poza domem i poza Ojca kuratelą. I wiedzą, czym skończyłoby się, gdyby u niego pozwalali sobie, tak jak w oddanych pod ich dozór kuriach.
    A pani Beata Kempa? Przyznam się, że czuję ulgę, iż obraca się ona w innych niż moje, kręgach. Najchętniej czytałbym o niej, jako obywatelce obcego państwa, rozpościerającego się na wschód od granicznej rzeki Brynicy. O co gorąco proszę Pana na wysokościach.
    Panie Stanisławie. Tego, najzwyczajniej bym chciał. No, bo po nam to całe czytanie? Aby potem gryźć się myślami?
  • 2013-06-05 13:12 | Adam

    Re:Pies czyli kot

    Zgadzam się. Ja też mam tylko jedno życie i nie będę miał innego, dlatego do jego końca chciałbym w spokoju dożyć :)
    Spokoju życzę też Szanownemu Autorowi :)
  • 2013-06-05 14:57 | el

    Re:Pies czyli kot

    Panie Stanislawie, udzielam Panu nagany za brak felietonu w ostatnim tygodniu. Pan nie wie jakie to bolesne rozczarowanie natknac sie na czarna dziure, tam, gdzie powinien byc Pana felieton! Ad rem widok posla Niesilowskego walczacego z plama byl dla mnie zywcem wyjety z komedii.
  • 2013-06-05 15:07 | Adalbert

    Re:Pies czyli kot - Fibaka

    To jest dopiero temat na felieton ten reportaż we "Wprost", ale o tym po koleżeńsku sza.
  • 2013-06-05 22:21 | Polalkholic

    Re:Pies czyli kot

    Cieszy i napawa otuchą taka deklaracja patriotyczno-wyzwoleńcza Panie Stanisławie.
    Ale rodzi ta deklaracja moje obawy .czy co niektórzy rebelianci nie będą musieli starać się o trzecie obywatelstwo,np.w Szwecji,ma Pan względnie blisko,pod warunkiem że cumuje pan już w którymś z nadmorskich kurortów:-)
    Pozdrawiam
  • 2013-06-06 01:02 | Nie wzywajcie Boga nadaremno

    Re:Pies czyli kot

    jako czynią poganie, episkopatem zwani.
    PS. Co z tą Brynicą? WTF?
  • 2013-06-06 01:04 | Mam dziwne wrażenie

    Re:Pies czyli kot

    że felieton powstał wcześniej niż Fibak okazał się tentego. Niektórzy za bardzo uwierzyli, że internet skraca czas.
  • 2013-06-06 06:23 | marek lef

    Re:Pies czyli kot

    Od razu piękniejszy poranek Pana uśmiechem mimo że szaro i ciemno za oknem), dziękuje i pozdrawiam. Zastawiam się tylko - jak wygląda kwestia emerytalna, przy zmianie obywatelstwa na watykański i czy znajomość Andersena jest konieczna?
  • 2013-06-07 08:45 | robertovski

    Re:Pies czyli kot

    Mam polskie obywatelstwo, a nie watykańskie - genialne.
    A tak na marginesie, ktoś mądry powiedział: wszyscy chcą iść do nieba ale nikt nie chce być pierwszy.
  • 2013-06-07 16:24 | Druid

    Re:Pies czyli kot

    Proponuję tą listę otworzyć osobnikami w sukienkach czarnych. Tak pragna tego lepszego życia. Nie żałujmy im. Co prawda nie jest to Księżyc, ale niech już idą, byle szybko.
  • 2013-06-08 01:13 | Wojciech K.Borkowski

    Re: czy to się nadaje na felieton ?

    prezydent Komorowski, który w wywiadzie dla weekendowego wydania Gazety Wyborczej / 1 czerwca 2013/ , pytany czy głosował 4 czerwca 1989 roku, odpowiedział: "Głosowaliśmy z żoną, ale po wielu rozterkach i bez wiary. Z drugiej strony trudno było wówczas nie brać udziału w przedsięwzięciu, które dawało choć ułamek szansy".
    Blogowicze internetowi zwracają prezydentowi uwagę, że co innego mówił w rozmowie z Marią Wągrowską. Oficyna wydawnicza Rytm. Warszawa 2005.
    A wtedy powiedział tak: "Na znak protestu przeciwko kompromisowi z komunistami z pominięciem środowisk niepodległościowych nie uczestniczyłem w wyborach 4 czerwca. Dzisiaj się tego wstydzę jako przejawu zacietrzewienia. Ale tak było, byłem radykałem nie akceptującym ewolucyjnej drogi przemiany Polski."
  • 2013-06-08 12:49 | Polalkholic

    Re:Pies czyli kot

    Według mnie nadaje się,ponieważ niezależnie od tego ,czy zapomnieliśmy wypić kielicha,lub go wylaliśmy,to żal pozostaje.
  • 2013-06-10 21:43 | Wielbiciel

    Re:Pies czyli kot

    Jak ja Pana lubię :)!